Dodaj do ulubionych

Dlaczego my Polacy jesteśmy segregowani?

22.06.17, 19:48
Dlatego że w większości jesteśmy typowymi Januszami i grazynami? Kolejny hotel w którym jestem i tylko Polacy mają inny kolor bransoletki.....
Obserwuj wątek
      • pszczoleczka16 Re: Dlaczego my Polacy jesteśmy segregowani? 23.06.17, 06:28
        Witaj Yebaku!

        Może odpowiedzią na Twoje pytanie będzie opis sytuacji, która nas spotkała. Wrzesień 2015 roku, ekskluzywny, 5*hotel na Zakynthos w wersji HB. Zamawiamy napoje do obiadokolacji. Proszę Męża, abym to ja mogła złożyć zamówienie w języku niemieckim, aby trochę poćwiczyć moje językowe umiejętnosci. Udaje się:-), po chwili soki przynosi nam szef sali restauracyjnej (oo...), który-cały w ukłonach i usmiechach- po niemiecku wita się z nami, życzy smacznego i pyta, z jakiego
        regionu Niemiec przyjechalismy. Jestesmy trochę skonsternowani, bo Niemców w tym hotelu wypoczywało b.dużo, a Pan zwrócił się do nas tak...szczególnie. Odpowiadam, że nie jestesmy Niemcami, tylko Polakami. Pan z trudem ukrywa duże zaskoczenie, pewną konsternację. Ciągnę temat i pytam, dlaczego Pan sądził, że jestesmy Niemcami. Odpowiedź brzmiała:1.Bo nie macie bałaganu w pokoju, jakby przeszło przez niego tornado, 2. Bo zamawiacie napoje do obiadokolacji, 3.Bo szanujecie zasady( zapewne chodziło Panu o stosowny strój do obiadokolacji, chociaż tej zasady przestrzegali wszyscy Goscie...), ubieracie się ładnie i czysto, i jestescie spokojni. Powiem Ci, Yebaku, że nas zatkało. Jeżeli jako goscie hotelowi Polacy są tak postrzegani przez Greków, to... o rety. To ja się nie dziwię, że w hotelach z all inclusive dostajemy-jak napisałes- opaski innego koloru...
        P.S. W hotelu z all w Grecji byłam raz- i never moore- ale tam wszyscy Goscie mieli takie same opaski:-)
        Mam nadzieję, że inny kolor opaski nie przekłada się w Twoim przypadku na inne traktowanie i nie zmniejsza komfortu Twojego wypoczynku.
        Pozdrawiam , Maja
        • wislok1 Re: Dlaczego my Polacy jesteśmy segregowani? 23.06.17, 17:53
          Jest rzeczą normalną, że WSZYSCY turyści z Niemiec czy Austrii rano się witają z sąsiadami przy śniadaniu i tak samo robią przy kolacji !
          Jak trafią na niemieckojęzycznych, to potrafią zagadać, przedstawić się, normalnie pogadać o pier.ołach, od razu jest miła atmosfera...
          Człowiek się nie czuje się
          A już kilka razy spotkałem się z tym, że Polacy przy sąsiednim stoliku lub obok na plaży na moje "dzień dobry" nie odpowiedzieli, to znaczy odpowiedzieli ponurym wzrokiem i nienawiścią w oczach...
          Nikogo nie pozdrawiali, do nikogo obcego się nie odzywali...
    • aseretka Re: Dlaczego my Polacy jesteśmy segregowani? 23.06.17, 08:39
      Z innymi kolorami bransoletek - nie tylko u Polaków - spotykałam się wyłącznie w przypadkach, gdy w hotelu były różne opcje wyżywieniowe (apartamenty bez wyżywienia, same śniadania, HB i AI). Przecież trzeba było jakoś klientów rozróżnić. Inaczej wszyscy bez względu na wykupione opcje korzystaliby z AI. :)
      Acha, inny kolor opasek w przypadkach AI miała też młodzież, która nie ukończyła 18 lat. A to ze względu na trunki.
        • yebak_teoretyk Re: Dlaczego my Polacy jesteśmy segregowani? 23.06.17, 10:49
          Polskie całe rodziny mają żółte opaski, małe dzieci jak i dorośli.... W całym hotelu są tylko dwa rodzaje opasek. Żółte i niebieskie. Innych nie ma. Widziałem polską rodzinę z niebieskimi opaskami, kupili wycieczkę w zagranicznym biurze bo pytałem...i mają też all, tylko że niebieskie opaski. Jestem czwarty raz w Grecji, do tej pory 3 razy małe studia bez wyżywienia, teraz coś mnie podkusilo na all i nigdy więcej w Grecji all...
            • ja.s.i.u Re: Dlaczego my Polacy jesteśmy segregowani? 23.06.17, 18:00
              Dokładnie tak, jak pisze Aseretka. Byłem w hotelu z niemieckiego TUI i myśmy mieli opaski płócienne, upoważniające np. do oryginalnych, markowych zagranicznych alkoholi, natomiast Polacy mieli plastikowe, gdzie już wybór był mocno ograniczony. Na pytanie czemu, odpowiadano "bo państwo za taką opcję AI w biurze podróży zapłacili".
              • wislok1 Re: Dlaczego my Polacy jesteśmy segregowani? 23.06.17, 18:59
                "bo państwo za taką opcję AI w biurze podróży zapłacili"

                Państwo nie miało zielonego pojęcia, za co DOKŁADNIE płaci...

                Zwykły bajer w folderach i ludzie kupują AI z jakiegoś biura jako cud-miód...
                A potem jest bek...

                Czasem biuro jest uczciwe i pisze dokładnie, co jest oferowane...
                Czasami...
                  • wislok1 Re: Witam szanownych Januszy i Grażyny, 23.06.17, 23:07
                    "Może my Polacy jesteśmy po prostu inni, mamy taka swoją specyfikę, a wy chcecie z nas zrobić na siłę Niemców"

                    To nie dotyczy Niemców jako Niemców... Podobnie jak oni zachowują się inni ludzie na Zachodzie...
                    Niemcy są tylko przykładem, że
                    nie trzeba chlać od rana do wieczora, bo się zapłaciło za AI i teraz trzeba to sobie "odbić",
                    nie trzeba być być ostatnim ponurakiem,
                    nie trzeba być wrogo nastawionym do obsługi w hotelu i innych turystów,
                    nie trzeba mieć pretensji do hotelu i całego świata o wszystko, wszystkiego się czepiać na smutno,
                    nie trzeba grać roli prześladowanego przez obcych...

                    Ludzie na Zachodzie czegoś takiego po prostu nie trawią...
                    Specyfika Januszy i Grażyn polegająca na chlaniu, robieniu dymu i nieustannych fochach nikogo pozytywnie nie nastawi...

                • potwor_z_piccadilly Re: Dlaczego my Polacy jesteśmy segregowani? 23.06.17, 22:40
                  wislok1 napisał:

                  > Zwykły bajer w folderach i ludzie kupują AI z jakiegoś biura jako cud-miód...
                  > A potem jest bek...
                  >
                  > Czasem biuro jest uczciwe i pisze dokładnie, co jest oferowane...
                  > Czasami...

                  Wszystkie biura przy pozycji alkohole i napoje do oferty dopisują wyraz "lokalne".
                  Dlaczego?
                  Bo "państwo" ma, niestety, za mało kasy na markowe i oferuje im się to, na co "państwo" stać (nie dotyczy jednostek, lecz ogółu przez który to ogół jednostki cierpią) .
                  Wniosek.
                  Wybierać skromne hotele z prostym HB i problemy ze stygmatyzacją z głowy. W takich realiach żyjemy.
                  Do zobaczenia za trzy tygodnie.
                  Jutro wylot, Toskania i żadnych opasek.

                  Ps. A wymieniony tu hotel to okropieństwo. Hotel przy ruchliwej szosie z All w odległości prawie kilometra od plaży. Tam to same rozterki, czy z plaży korzystać, czy z all. No, chyba, że ktoś morze ma gdzieś i tylko basen plus leżenie bykiem przy drinku mu wystarczają do szczęścia, a warkot silników i spaliny w tym luziku mu nic a nic mu nie przeszkadzają, to dla takich hotel okropieństwem nie będzie.

    • mariomario79 Wszyscy jesteśmy Januszami!!! 24.06.17, 03:00
      Ludzie, dajcie spokój z tym pieprzeniem!! Oprócz Was na urlopy jeżdżą wszyscy, którzy, tak jak Wy, mają na to czas, ochotę i pieniądze! Kupcie sobie wyspę na własność i urządźcie po swojemu!
      Ludzie są różni i każdy ma prawo być tam gdzie Wy. W restauracji patrzcie w swój talerz, a nie na to, jakie ubrania ktoś nosi! Na plaży cieszcie się pogodą i podziwiajcie naturę, a nie przyglądajcie się kto ile ma fałd tłuszczu albo jakie ma blizny i po czym! I nie idealizujcie tak tych Niemców czy innych zachodnich nacji - oni też mają swoich Jurgenów i Helgi!!! Tak, tych z fałdami tłuszczu, spękanymi piętami, tych w znoszonych klapkach i krzaczastym owłosieniem pod pachami, tych co żłopią od rana i jarają szlugi przy stoliku obok! Tak, tak!!! A jeśli chodzi o różnice mentalne, to jest jedna zasadnicza - oni wrócą i będą wszystkim opowiadać jakie to mieli udane wakacje, a Wy będziecie biadolić, że ktoś Wam je popsuł!!! Ale to Wy sami sobie je psujecie!!! Dlatego, może lepiej zostać w domu...

      PS: Pszczółeczki pełne patriotycznego żalu i (skrywanej) satysfakcji z pomylenia ich z Niemcami opowieści jakoby szef sali restauracyjnej chwalił ich za porządek w pokoju niniejszym wyśmiewam! Lepiej zostań przy niemieckim i 'never moore' angielskich wstawek...

      Grekana przekonanie, że wielu Polaków myśli, że ananasy rosną na drzewach podzielam, bo tak jest. Sam tak kiedyś myślałem i odważę się stwierdzić, że on kiedyś również...

      z Wisloka spostrzeżeniem, ze zachodni turyści ze swoimi krajanami się serdecznie witają i angażują się w krótkie, niezobowiązujące rozmowy się zgadzam. Są to uwarunkowania kulturowe i mam nadzieję, że kiedyś wszyscy będziemy tacy otwarci...

      Aseretka wyjaśniła różnice jeśli chodzi o opaski - wszelkie januszo-grażynowe wstawki to zaśmiecanie wątku...

      Potworowi zazdroszczę Chianti...

      PS2: Pozdrawiam metrykalnych Januszów i Grażyny, którzy, o ironio!, utyskują na Januszy i Grażyny...

      Udanych wakacji życzę wszystkim!:)
      • Gość: Jola Re: Wszyscy jesteśmy Januszami!!! IP: *.centertel.pl 24.06.17, 09:21
        >> W restauracji patrzcie w swój talerz, a nie na to, jakie ubrania ktoś nosi! Na plaży cieszcie się pogodą i podziwiajcie naturę, a nie przyglądajcie się kto ile ma fałd tłuszczu albo jakie ma blizny i po czym! I nie idealizujcie tak tych Niemców czy innych zachodnich nacji

        Brawo !!!Brawo !!! Chociaż jeden mądrze napisał . Ja boję się już lecieć do tej Grecji , bo mnie na kolację nie wpuszczą , bo będę źle ubrana i obrażę morale polskich eleganckich rodzin . ( Chodzi mi o inny wątek ,ale jest obok tego) .
        Sama za miesiąc na własne oczy zobaczę o co w tym wszystkim chodzi i dam znać .
        Wydaje mi się ,ze wakacje są po to ,żeby się trochę odstresować, wyluzować , pozwiedzać i tyle.
          • ja.s.i.u Co masz przeciwko Januszom? 24.06.17, 11:35
            To, że potrafią doskonale urządzić się w życiu? Korwin-Mikke, Piechociński, nawet Palikot, czy Gajos? Mam dalej wymieniać? Taki jeden Henryk Goldszmit też wolał być Januszem Korczakiem.

            Najgorsze jest opieranie się na stereotypach.

            A umów z biurem podróży (te małe literki w regulaminach) najczęściej nie chce się czytać Sebusiom (ponoć stereotypowy synek Grażyny i Janusza), stąd rozczarowanie, że za tak atrakcyjną cenę "orżnęli go na atrakcjach".
        • wislok1 Re: Wszyscy jesteśmy Januszami!!! 24.06.17, 13:54
          "Wydaje mi się ,ze wakacje są po to ,żeby się trochę odstresować, wyluzować , pozwiedzać i tyle."

          Co nie znaczy, że trzeba od razu stresować innych zachowaniem, które polega na łamaniu przyjętych w danym miejscu zasad...

      • wislok1 Re: Wszyscy jesteśmy Januszami!!! 24.06.17, 13:52
        No, ale nikt w tej dyskusji nie uprawia jałowego krytykowania i narzekania...
        Po prostu twoje "zarzuty" to strzał kulą w płot...

        Zwyczajnie wymieniamy się uwagami...
        Prawdziwi Janusze i Grażyny mogą się obrazić, bo ktoś śmiał ich skrytykować...
        Ale trudno, czasem OPL się przyda
        Może na pokaz krytykę odrzucą, a po cichu zaczną się zachowywać inaczej...
      • pszczoleczka16 Parę słów wyjasnienia dla Mariomario 24.06.17, 14:56
        Witaj Mariomario!

        Mój wpis był odpowiedzią na pytanie Yebaka, zaskoczonego faktem innego ,,obrączkowania,, Polaków w hotelu z all. Yebak-teoretyk zapytał, dlaczego Polacy otrzymują w hotelach z all opaski identyfikujące innego koloru. W większosci przypadków przyczyna jest taka, jaką opisała Aseretka. Moja historia miała być podaniem Yebakowi kolejnej z przyczyn różnicowania i pewnego ,,znakowania,, Polaków.
        Ty, Mariomario, nie zrozumiałes mojego wpisu, więc wyjasniam: Nie wstydzę się, że jestem Polką. Gdybym chciała być uznawana za Niemkę, nie przyznałabym się, że jestem Polką, tylko udawała, że przyjechałam z jakiegos regionu Niemiec. Jednak kłamstwa i krętactwa nie znoszę, a powodów do wstydu, że jestem Polką nie mam.W opisanej historii było mi przykro i zatkało mnie, że greccy hotelarze mają takie nieciekawe zdanie o Polakach- gosciach hoteli. Było mi przykro, że uważają Polaków za osoby, które w pokoju zostawiają syf( wybacz dosadne okreslenie), za osoby, które nie zamawiają napojów do obiadokolacji przy wersji HB, za osoby, które nie szanują panujących w hotelach zasad, za osoby, które nie potrafią ubrać się schludnie. Zdaję sobie sprawę, że takie osoby wsród Polaków są, ale mimo wszystko przykro mi z powodu takiej uogólnionej opinii o nas. Staram się swoim zachowaniem pokazać,że jest to opinia błędna i krzywdząca. Gdybym wolała być Niemką( co sugerujesz), pewnie taka opinia o moich rodakach była by mi serdecznie obojętna- a tak nie jest i nie będzie.
        Mam nadzieję, że teraz jest już jasniej w tym temacie.
        Pozdrawiam, Maja


        • mariomario79 Re: Parę słów wyjasnienia dla Mariomario 24.06.17, 16:04
          Maju, wszystko zrozumiałem:) Pozwoliłem sobie wyśmiać fakt jakoby szef sali restauracyjnej wiedział, że Wy (Ty z małżonkiem) mieliście porządek w pokoju i dlatego pomyślał, że jesteście Niemcami. To wszystko:)

          Poza tym, jestem przeciwny profilowaniu na podstawie narodowości. Dwa - ci legendarni, wyidealizowani Niemcy to obraz spokojnej pary emerytów. Polskim odpowiednikom kultury nie brakuje. Brakuje im pieniędzy, więc statystycznie są rzadziej spotykani. Natomiast młodzi Niemcy czy inni, niewiele różnią się od młodych Polaków - pod względem generowanego hałasu, nieporządku czy ilości wypitego alkoholu.
          To swego rodzaju loteria czy trafimy na plaży na cichych emerytów czy na upitych Jagermeisterem młodych, czy w pokoju obok mieszka flegmatyczny i dostojny George z małżonką czy banda uchlanych od rana cydrem synów Albionu, i w końcu, czy codziennie mijamy sympatyczną polską rodzinę z dziećmi czy nadętego, pięknie odzianego pana (z zawodu dyrektora) z wypacykowaną małżonką, na twarzach których maluje się pogarda dla innych i wieczna pretensja.

          A podejście hotelarzy i restauratorów do gości z krajów zamożnych jest podyktowane rachunkiem ekonomicznym - nie dziwi mnie to, choć to jest niesprawiedliwe i krzywdzące.

          PS: Nie znam się na pakietach z BP, bo nigdy nie korzystałem, ale post yebaka był chyba obliczony na prowokację, bo uczciwiej byłoby zadać pytanie dlaczego turyści z polskiego turnusu mają inne opaski, a nie Polacy tylko dlatego, że są Polakami...

          Pzdr:)
          • wislok1 Re: Parę słów wyjasnienia dla Mariomario 24.06.17, 16:30
            " Natomiast młodzi Niemcy czy inni, niewiele różnią się od młodych Polaków - pod względem generowanego hałasu, nieporządku czy ilości wypitego alkoholu."

            "to swego rodzaju loteria czy trafimy na plaży na cichych emerytów czy na upitych Jagermeisterem młodych"

            "banda uchlanych od rana cydrem synów Albionu"

            Jakoś nie miałem okazji spotkać poza Polską
            wiecznie pijanych młodych Anglików czy Niemców...
            Wiecznie pijanych młodych Polaków poza Polską też nie spotkałem...

            Sporo ich było, hoteli, plaż oraz młodych Anglików, Niemców i Polaków,
            więc bym przyuważył ...

            Zaznaczam z góry, że nie lustrowałem miejscowych dyskotek oraz nocnych barów...
            Ale ty pisałeś o hotelach i plażach...

            Jak już ktoś chlał od rana w hotelu to ludzie w średnim wieku, chlały przeważnie same chłopy, takie przy kasie...

            Młodych po prostu nie stać na codzienne picie w hotelach czy na plażach od rana do wieczora...
            Poza tym wbrew stereotypom wcale im nie zależy na upijaniu się...
            Szczególnie jak jadą chłopaki z dziewczynami, to dziewczyny ich pilnują...

            Można powiedzieć, że młodsi są mądrzejsi od starszych...
            Do tego potrafią się dogadać w obcych językach ....




            • ja.s.i.u Re: Parę słów wyjasnienia dla Mariomario 24.06.17, 16:55
              wisłok1, może mało w życiu widziałeś? Może do pewnych hoteli nie zaglądasz?

              Piszesz "Młodych po prostu nie stać na codzienne picie w hotelach czy na plażach od rana do wieczora...", ale przecież spora liczba ludzi jeździ do hoteli AI, gdzie napoje alkoholowe masz najczęściej od 10 do 23 albo i 24. Jak może ich być "nie stać". Ja wielokrotnie widziałem i wiem, jak się co niektórzy upijają.

              Polacy z reguły "po spożyciu" kłócą się z żonami. Byłem np. świadkiem, jak pewien gość w koszulce polskiego klubu piłkarskiego zdzierał z żony biustonosz, no bo jeśli inne opalają się toples, "to ty też się cycków wstydzić nie powinnaś".

              Najgorsi są Anglicy. Upijają się szybko, zachowują po chamsku, z robieniem kupy do basenu, czy sikaniem z tarasu na dachu. Ściśnie takiego mocniej ochrona, a on na drugi dzień na policję dzwoni. Na szczęście oni okupują określone hotele, więc warto sprawdzać opinie o hotelach przed rezerwacją urlopu.

              Hiszpanie upijają się na wesoło. Czasem na bardzo wesoło. Potrafią zaczepić, ale są grzeczni.

              Niemcy najczęściej po spożyciu bełkoczą i zasypiają. Odporność na alkohol to nie jest najmocniejsza strona Niemców. Starsi po większej ilości wzmocnionych sznapsem piw śpiewają szlagry i bawią się w swoim towarzystwie.

              To są oczywiście stereotypy. Problem w tym, że każdy stereotyp ma swoje źródło.

              Za to nie jest stereotypem:
              - unikanie napojów do kolacji przy HP (napijesz się w pokoju).
              - unikanie dawania napiwków, albo pozostawianie pięcio, dwu i jednocentówek.
              - produkowanie dużej ilości śmieci ze znoszonych z pobliskich marketów opakować po tanich napojach, czipsach itd.

              Starsi ludzie też potrafią się dogadać w wielu językach. Kiedyś też w szole średniej i na studiach były dwa języki. Obowiązkowy rosyjski plus angielski, niemiecki, francuski, różnie w różnych szkołach.

              Jeszcze jedno. Zauważyłem, że jak chłopaki są z dziewczynami (hotel AI) to zawsze dziewczyny piją więcej i więcej rozrabiają.
              • faraon.drugi Etykieta hotelowa 24.06.17, 18:02

                Z przyjemnością zgodzę się z J.a.s.i.e.m. Piją i zachowują się nagannie wszystkie nacje. Inne nas mniej interesują, i nie są usprawiedliwieniem dla naszych zachowań odbiegających od powszechnie przyjętych w hotelach. Ktoś kto chce spędzić wakacje bez narzekań powinien wiedzieć (lub zapytać) gdzie lata głośna i lubiąca pić do rana młodzież (Majorka, Ibiza np i pewne obszary wysp greckich).
                Sprawa odpowiedniego, cywilizowanego stroju do kolacji wyjaśniła wyżej Aseretka. Czyjś niechlujny luz nie powinien inwazyjnie dotykać mojego poczucia estetyki i hotelowych norm.
                Jest jeszcze kwestia polskiej taniej "cwaności" którą wypunktował J.a.s.i.u
                Nie picia niczego do kolacji (broń Boże wina), nie zostawiania napiwków ani w barze, ani pokojowej i zabierania z posiłków "żarcia" na później. O wynoszonych owocach nie piszę.
                Wszystko to wpływa na odpowiednie "profilowanie" turystów z Polski. Wiadomo, że zły pieniądz wypiera dobry. I przestańcie pisać, że wstydzimy się bycia Polakami i chcielibyśmy być Niemcami. Pamiętacie Wandę:) I może pamiętacie "turystę" z Polski który kijem bejsbolowym zabił ochroniarza hotelowego w Grecji gdy ten zwrócił uwagę na nieodpowiedniość głośnego picia po północy. Takie wydarzenia zostają w pamięci dłużej niż coraz częściej pojawiająca się europejska "normalność" polskich turystów.
              • wislok1 Re: Parę słów wyjasnienia dla Mariomario 24.06.17, 19:00
                Nigdy z takim zachowaniem niemieckich turystów w hotelach się nie spotkałem...

                Wiem od siostrzeńca, że młodzi Niemcy ostro imprezują na dyskotekach,
                ale to nie to samo co chlanie od rana do wieczora...
                Może to dlatego, że w Niemczech jest bardzo ostro przestrzegana cisza nocna i muszą być bardzo grzeczni...
                • Gość: Ada Re: Parę słów wyjasnienia dla Mariomario IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.17, 20:16
                  Parę lat temu w Hiszpanii miałam za ścianą takich eleganckich niemieckich młodzieńców, którzy skutecznie pozbawiali mnie możliwości wyspania się. Poza tym nie chodzi tylko o Niemców, ale generalnie o młodzież z Europy Zachodniej, która potrafi robić "bydło" czasem znacznie lepiej niż nasza.
                  Eleganccy to są niemieccy, brytyjscy emeryci, z tym się zgodzę, z tym, że pewnie niewiele różnią się od naszych (poza jak tu ktoś napisał zasobnością portfela).
                  • wislok1 Re: Parę słów wyjasnienia dla Mariomario 24.06.17, 20:49
                    Ciekawe, że ci sami Niemcy u siebie w Niemczech są grzeczni jak baranki...
                    Za samo złamanie ciszy nocnej może być przymusowe wykwaterowanie w środku nocy, a dalsze stawianie się to wezwanie policji...


                    Nie byłem nigdy w Hiszpanii i widzę, że po prostu rozpuścili turystów jak ostatni bicz...
                    Jak się na wszystko pozwala, to tak się kończy....
                    • yebak_teoretyk Re: Parę słów wyjasnienia dla Mariomario 24.06.17, 21:41
                      opowiem wam jedna historie z tych wakacji, otóż mieliśmy auto na 7 dni(na szczęście bo w hotelu 14 dni bym zwariował). Pojechaliśmy na jakaś plaże, przy okazji, zamoczyć się, i podchodzi jakaś około 45-50-letnia typowa Grażyna i mówi: słyszę, ze Polacy, z jakiego hotelu? bo nie kojarzę bransoletek. Odpowiadam ze fajnie, jeździmy, zwiedzamy itp i ta ze kto bogatemu zabroni (!! wypożyczyć auto?!), i narzekanie na hotel ze taki ze owaki ze nawet im alkoholu w barze odmawiają bo ponoć za dużo pija!! ze strasznie gorąco, ze markety daleko i strasznie drogo itp... ludzie....proszę. Dlaczego Grażyna? bo po chwili podszedł jej chyba mąż...wystarczyło :( Janusz.
                      • wislok1 Re: Parę słów wyjasnienia dla Mariomario 24.06.17, 22:42
                        "Grażyna i mówi: słyszę, ze Polacy, z jakiego hotelu? bo nie kojarzę bransoletek. Odpowiadam ze fajnie, jeździmy, zwiedzamy itp i ta ze kto bogatemu zabroni (!! wypożyczyć auto?!), i narzekanie na hotel ze taki ze owaki ze nawet im alkoholu w barze odmawiają bo ponoć za dużo pija!! ze strasznie gorąco, ze markety daleko i strasznie drogo itp... "

                        Grażyna classic

                  • caesar_pl Re: Parę słów wyjasnienia dla Mariomario 24.06.17, 21:34
                    Bylo tanio wiec pojechales.A bylo tanio gdyz mlodziez zachodnia szalala.Gdybys nie byl taki skapy,wydal te 500 euro wiecej to mialbys urlop jak marzenie.Wy Polacy macie tendencje jechac tam gdzie tanio a nie tam gdzie przyjemnie.
                    Jestescie za bardzo chytrusi....
              • zosok Re: Parę słów wyjasnienia dla Mariomario 24.06.17, 19:13
                Czytalam. I dodam ze na Krecie-Malia. Na Korfu-na samym poludniu, juz nazwy nie pamietam. Ale przejezdzalam i w samo poludnie widzialam bladych polnagich i pijanych Angoli. W Krakowie tez tak sie zachowuja.
                A niestety widzialam Polakow ktorzy w opcji HB nie zamaqwiali napojow i gorzej bo wyjmowali z toreb butelki i po kryjomu popijali. Wstyd.

                • yebak_teoretyk Re: Parę słów wyjasnienia dla Mariomario 24.06.17, 19:41
                  boże, ludzie, spokojnie. Nie wstydzę się ze jestem Polakiem, więcej...jestem z tego dumny(pomimo obecnej władzy)! Jak pisałem, dla mnie w Grecji tylko opcja bez wyżywienia, wychodzę na kolacje do restauracji i jestem traktowany jak gość, a nie jak masa do wykarmienia(nie liczac smaku jedzenia gdzies na wsi w tawernie a masówki w hotelu). Odnośne opasek to głupi nie jestem, wiem ze są rożne formy wyżywienia i trzeba do rozróżnić. Jednak w tym hotelu tylko ludzie z POLSKIEGO biura (plus paru Czechów co kupili w PL wycieczkę, którzy wracali z nami) mieli inne opaski pomimo TEGO SAMEGO ALL, dokładnie tego samego(te same alko itp)!! Wiec dla mnie to nie fer. Podobna sytuacja spotkała mnie kilka lat temu w jakimś hotelu w Egipcie, i w hotelu Aska kiedyś w Turcji.
                  • tess1956 Re: Parę słów wyjasnienia dla Mariomario 24.06.17, 23:15
                    Czegoś tu nie rozumiem :( Jeżeli w tym hotelu wszyscy mieli to samo all, to byli jednakowo traktowani. Więc co Ci przeszkadzał inny kolor opaski? I po co właściwie wykupiłeś all, jeśli preferujesz w Grecji opcję bez wyżywienia? Do tego jeszcze 7 dni nie siedziałeś w hotelu i w połowie nie korzystałeś z opcji all. Czy Twój post to nie typowe zachowanie Janusza, narzekającego na wszystko?
                    Do tego, jeszcze jakaś żałosna historia o pani Grażynie, pytającej z jakiego to hotelu jesteście, bo nie kojarzy opasek. Czyżby znała wszystkie hotele na Rodos, która jest dużą wyspą? Bystra ta Grażynka. :-D A jeszcze bardziej bystra Twoja odpowiedź na zadane przez niewiastę pytanie
                    > Odpowiadam ze fajnie, jeździmy, zwiedzamy itp i ta ze kto bogatemu zabroni (!! wypożyczyć auto?!)
                    Doprawdy szczyt finezji.
                    • yebak_teoretyk Re: Parę słów wyjasnienia dla Mariomario 25.06.17, 00:06
                      otóż, było niewiele drożej niż do tej pory niż płaciłem za opcje bez wyżywienia w studiach (łącznie 600zł na dwoje wiecej), może lenistwo mnie podkusiło? bo wygodniej? sam sobie teraz nie potrafię wytłumaczyć. Nie przeszkadzał mi tess1956 inny kolor, tylko pytam, czemu, po co, skoro właśnie wszyscy byli traktowani jednakowo ?
                      " I po co właściwie wykupiłeś all, jeśli preferujesz w Grecji opcję bez wyżywienia?" -lenistwo? wszystkiego trzeba spróbować i sie przekonac na własnej skórze? było nie wiele taniej niz bez all, a nie zarabiam tyle ile bym chciał?
                      Drogi tess, jezdem januszem, wiem o tym, nie mniejszym niz TY.
                      Napewno do danej plazy jest blisko z okreslonej liczby hoteli (3,4,5?), my do tej plazy mielismy okolo 20 km, moze stad Grazyna poznała? moze nie byłem pierwszym ktorego 'zaatakowała' na plazy nie wnikam.
                    • wislok1 Re: Parę słów wyjasnienia dla Mariomario 25.06.17, 00:11
                      "Czegoś tu nie rozumiem :( Jeżeli w tym hotelu wszyscy mieli to samo all, to byli jednakowo traktowani. Więc co Ci przeszkadzał inny kolor opaski?"

                      No, o to chodzi, że kolor był inny...
                      Dlaczego ?
                      Wiesz ?

                      "> Odpowiadam ze fajnie, jeździmy, zwiedzamy itp i ta ze kto bogatemu zabroni (!! wypożyczyć auto?!)
                      Doprawdy szczyt finezji. "

                      No, ale ty musisz się wczuć w Grażynę, osobę wyjątkowo tępą i jednocześnie z pretensjami do całego świata...
                      Grażyna nie myśli analitycznie jak ty, tylko ma zawsze i do wszystkiego pretensje, hehe
                      Tak jest zaprogramowana...
                      Jak widzę, nie potrafisz się wczuć...
                  • wislok1 Cóż 24.06.17, 22:55
                    No tak, ale tu ewidentnie jest wina ludzi odpowiedzialnych za utrzymanie porządku w hotelu !!!

                    We Włoszech normą jest puszczanie głośno muzyki w nocy, ale poza tym nie ma się do czego przyczepić, młodzi, zachowują się grzecznie...

                    We Włoszech, jak turyści robią demolkę, to obsługa hotelowa im zwraca uwagę...
                    Jak to nie pomoże, to przyjeżdżają carabinieri, rozrabiaki dostaną konkretną karę i jest po zabawie...

                    W Niemczech to młodziaki po 22 w hotelu nawet głośno muzyki nie puszą...

                    Byłem na Malcie i tam jest mrowie Anglików, przeważnie młodych, stanowią większość turystów i nie było żadnych ekscesów, był wzorowy porządek...
                    W dyskotekach i klubach nocnych mogli się wyszaleć, ale przeniesienie "zabawy" na publiczne ulice czy robienie dymu w hotelu było nieopłacalne...

                    • Gość: Piotr Re: Cóż IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.17, 00:09
                      A miałeś do czynienia za granicą z włoskimi turystami, włoskimi rodzinkami, których dzieciaki do północy a potem od wczesnego rana biegają po korytarzach, wrzeszczą w niebogłosy tak jak ich mamusie i tatusiowie i nikt im uwagi nie zwraca?
                      Ty to pewnie chodzisz spać o 20, stopery do uszu i nie słyszysz co się nocą wokół dzieje, albo śpisz w hotelach dla emerytów, skoro wszędzie spotykasz takich kulturalnych ludzi.
                      • wislok1 Re: Cóż 25.06.17, 00:19
                        Nie spotkałem się z tym...
                        I jest to fizycznie niemożliwe, bo małe dzieci po takich szaleństwach do północy, śpią potem do południa następnego dnia...
                        I włoskie dzieciaki, jak szaleją to na promenadzie, tam jest faktycznie głośno...
                        I może być, że do północy tam jest ruch...

                        Ale ruch bez nawalonych młodziaków czy starszych, bez ekscesów, bez bydła, bez chamstwa,
                        jest tak bardzo fajnie, że aż nie chce się dzieci przed północą dać spać...
                        Za to przed południem imprezowicze śpią albo grzecznie się opalają na plaży przysypiając....

                      • wislok1 Re: Cóż 25.06.17, 00:31
                        "Ty to pewnie chodzisz spać o 20, stopery do uszu i nie słyszysz co się nocą wokół dzieje, albo śpisz w hotelach dla emerytów, skoro wszędzie spotykasz takich kulturalnych ludzi."

                        To nie jest problem, czy ludzie są kulturalni, czy nie są...
                        To jest problem, czy się im pozwala na wszystko bez kar, czy nie pozwala...
                        Jak w Hiszpanii nie było żadnych kar, to teraz mają to, na co sobie zapracowali...

                        Ludzie są w większości przewidywalni i widząc nieuchronność kary, nie będą rozrabiać..
                        Tylko musi być nieuchronność...

                        Jak w danym kraju nie ma rygorystycznych przepisów odnośnie ciszy nocnej, to może być głośno, słychać odgłosy z dyskotek i knajp...
                        Ale to nie to samo co hotelowa demolka, awantury, głośne wycie pijanych....
            • izunia40 Re: Parę słów wyjasnienia dla Mariomario 03.07.17, 15:22
              Niestety ale ja miałam nieprzyjemność widzieć pianych młodych Anglików i Norwegów w hotelach. Jedni zostawili po sobie taki syf, że połowa personel zleciała się oglądać zrzygany, posikany pokój z materacami na balkonie i rozwalony łóżkiem. Bydło nie ma narodowości.
              • nieufamkobietom Re: Parę słów wyjasnienia dla Mariomario 08.07.17, 07:27
                Jak widze porownania do bydla to mi sie fobi b. przykro. Otoz pracuje czesto w duzej oborze. Krowy, jalowki i cielaki maja tam swietnie. Nie sa uwiazane,poruszaja sie w duzym budynku. To sa naprawde mile zwierzeta. Niektore bardziej ufne podchodza do mine bym je drapal za uchem. Moglbym jeszcze duzo o tym opowiadac. Na koniec powiem, ze ograniczylem jedzenie czerwonego miesa.
                • Gość: wieśniak lubelski Parę słów wyjasnienia dotyczące obory i bydła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.17, 08:57
                  Zgadzam się z Tobą. Ktoś kto robi porównania z oborą, chlewem i bydłem ma ograniczony zasób słów i taką wyobraźnię. I nie był w ostatnich dziesięciu latach na wsi w oborze i nie widział bydła na żywo. Zapraszam do mojej obory teraz i na rozmowę z moim bydłem w Wigilię. A do tego czasu proszę, uprzejmie proszę, odczepcie się od obory i bydła. W przeciwnym razie może Was moja gęś kopnąć.

                  I, żeby za bardzo nie odbiegać od tematu wątku to lecę po 15 września na Rodos lub Zakynthos. Macie jakieś sugestie związane z tymi wyspami? Klimat i hotel 4+? Na Kosie, Santorini, Korfu i Krecie już byłem. Oczywiście tylko przez tydzień na każdej wyspie po uzgodnieniu terminu jesiennego z moim bydłem i moją żoną Jagną.

                  P.S. Mięsa czerwonego też nie jem. Sprzedaję tylko:)

                  Za uwagę dziękuje i pozdrawiam wszystkich - wieśniak z lubelskiego.
      • potwor_z_piccadilly Re: Wszyscy jesteśmy Januszami!!! 12.07.17, 23:44
        Obecny!

        mariomario79 napisał:

        > Potworowi zazdroszczę Chianti...

        Autem wynajętym na trzy dni na chianti strada del wino nas nie poniosło. Poniosło nas natomiast do Moltancino by ładnych widoków doświadczyć oraz skosztować i nabyć chyba ciut wyżej cenione Brunello.

        > PS2: Pozdrawiam metrykalnych Januszów i Grażyny, którzy, o ironio!, utyskują na
        > Januszy i Grażyny...

        Troszkę naszych było w hotelu, ale nie byli to Janusze lecz dobrze ułożeni ludzie (uczymy się). Mile byłem zaskoczony bo nasi wyraźnie kulturą wyróżniali się in plus na tle innych nacji.Trzy panie tylko nieco i przez moment wykazały się brakiem ogłady trajlując i chachrając się głośno w restauracji. Ustatkowały się gdy poinformowałem je grzecznie, że nie są w maglu.

        > Udanych wakacji życzę wszystkim!:)

        Przyłączam się.
        • Gość: Zatwardziały pisow Re: Wszyscy jesteśmy Januszami!!! IP: *.play-internet.pl 13.07.17, 05:03
          Co za człowiek z tego potwora, nie dość że najmądrzejszy na forum to jeszcze najmądrzejszy w realu i uczy kultury Polki za granicą. Skąd wiesz z czego się śmiały? One były na WAKACJACH! Czas zabawy , luzu. Nie mozna w restauracji się śmiać tylko trzeba być spróchniałym najmadrzejszym wapnem jak Ty? Na miejscu tych Polek, za przeproszeniem oczywiście, olał bym Cie ciepłym moczem 😀

          PS.
          Potworze, brakowało mi twoich przemądrzałych wywodów w tym wątku. Dobrze, że jestes.
          • potwor_z_piccadilly Re: Wszyscy jesteśmy Januszami!!! 20.07.17, 22:08
            Gość portalu: Zatwardziały pisow napisał(a):

            > Co za człowiek z tego potwora, nie dość że najmądrzejszy na forum to jeszcze na
            > jmądrzejszy w realu i uczy kultury Polki za granicą. Skąd wiesz z czego się śmi
            > ały? One były na WAKACJACH! Czas zabawy , luzu. Nie mozna w restauracji się śmi
            > ać tylko trzeba być spróchniałym najmadrzejszym wapnem jak Ty?

            Wybacz, że późno odpowiadam, ale myknęliśmy sobie z moją małżonka szanowną na Mazury, a gdy wczasuję, media dla mnie nie istnieją.
            W zasadzie nic Ci nie mam do powiedzenia bo wygląda na to, że Ty kolego zatwardziały, tak jesteś zatwardziały, że jest Ci obojętne czy głośnego bąka, detonacyjnego, puszczasz gdzieś w głębokiej kniei, czy na mszy świętej podczas podniesienia.
            Jedyne co mogę, to Cię poinformować, że na tym świecie są różnice.
            Mój kolega kiedyś stwierdził, że gdyby nie było różnic, to ludzie w szafach by fajdolili, zamiast w ubikacjach.
            Pozdrawiam.
        • ametystowa.pani Re: Wszyscy jesteśmy Januszami!!! 15.07.17, 09:53
          ja generalnie na objazdy to dookoła mnie typ zdyscyplinowany. Na tego typu wyjazdy to jeździ konkretny rodzaj turysty.Wiadomo, wszystko musi być dobrze zaplanowane, ludzie nastawieni na coś innego. W jednym hotelu byli amerykanie. Ci to byli głośni. W ogóle jak dzieci wciskali wszystkie guziki w windzie itd... No dobra to głównie studenci, generalnie to aż tak mi nie przeszkadzali. Ale co mi nie dało spać? Grecy, bo wrócili późno, walili drzwiami, darli się jak nie wiem, biegali w tą i z powrotem. No i my przy nich to grzeczni i cichutcy.
    • gojdap Re: Dlaczego my Polacy jesteśmy segregowani? 24.06.17, 19:58
      Czy wszyscy jesteśmy januszami, tego nie wiem. Ale: wakacje dobrych kilka lat temu, Bułgaria. Grupa Polaków upija się pierwszej nocy, mężczyźni sikają z balkonu na samochody, pech chce, że właściciel auta to zobaczył. Bójka, krzyki, awantury trwają całą noc. Wakacje rok wcześniej: autokar zatrzymuje się w sklepie wolnocłowym, największe zakupy robi mąż naszej pilotki ( tak, był z nami na wczasach). Spożywa alkohol w autokarze, zaczyna bić żonę. Przymusowy postój, wezwanie policji itp. trwa kilka godzin. Ostatecznie podróżował zamknięty w toalecie.
      Kilka lat później wczasy z tzw. renomowanym biurem podróży, Kreta, hotel 4 gwiazdki. Polak z żoną i dziećmi siedzi przy basenie, w kąpielówkach, gdy rozpoczyna się kolacja. W tychże kąpielówkach wchodzi do restauracji, wynosi frytki, daje dziecku. Kierownik sali prosi go, żeby tego nie robił. Awantura trwa dobrych kilka godzin, wzburzony Polak wrzeszczy, że dziecko głodne, a on się do kolacji ubierać nie musi, jest na wakacjach. Żona go zresztą popiera. Ten sam hotel, inni Polacy. Ich dzie ko kąpie się w basenie nago, pani ratownik przychodzi z interwencją, pokazuje znaki, że dziecko ma być w pampersie lub kąpielówkach. Ojciec i mąż oburzony: przecież wszystkie dzieci sikają do basenu, czy w kąpielówkach czy bez! Przychodzi dyrektor hotelu i słyszę: z nikim nie ma problemu, tylko z Polakami zawsze problem...
      Rok później. Hotel 4 gwiazdki, na kolację lokalne greckie przysmaki, ja jestem zachwycona owocami morza, rybami, a grupa Polaków atakuje rezydentkę, że to skandal, że nie ma zup, że jak to dzieci mają nakarmić, skoro nie ma codziennie frytek i kotletów. W nocy polskie nastolatki biegają po hotelu, trzaskają drzwiami, wrzeszczą, spać się nie da.
      Nie, nie mówię, że tylko Polacy tak się zachowują, ale co roku mam podobne doświadczenia. Więc skądś ta opinia o nas się bierze.
      • Gość: Ada Re: Dlaczego my Polacy jesteśmy segregowani? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.17, 20:22
        No to ja z innej strony, Gran Canaria rok temu, hotel pełen angielskich rodzin z dziećmi, faceci w crocsach, kobiety w strojach kąpielowych w restauracji (obsługa próbująca ich wypraszać), pod stołami i na stołach chlew, na basenach walające się pampersy. Nie robili tego Polacy, poleciałam na własną rękę, w hotelu nie było klientów polskich biur podróży. Sorry, ale nie bądźmy aż tak dla siebie krytyczni. W każdym narodzie są ludzie porządni i ci, co nie potrafią się zachować. Mieszkam w Krakowie i wiem co potrafią Angole, kilka razy zetknęłam się z nimi na wakacjach i to tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że są gorsi od nas. Wyjeżdżam 3 razy w roku i tylko raz widziałam Polaków robiących dym.
        • wislok1 No, ale .... 24.06.17, 20:55
          ...co to za durne tłumaczenie, że inni też się zachowują nie w porządku i w związku z tym, nie czepiajmy się niektórych Polaków !!!!

          To tak jakby tłumaczyć się policjantowi, że co prawda jechałem 100 w terenie zabudowanym, gdzie wolno 50,
          ale inni jadą jeszcze szybciej i dlatego nie wolno się mnie czepiać !!!!

          Wkrótce opiszemy 100 innych narodowości i rozmyjemy cały problem...
          Wątek jest polskich turystach
        • gojdap Re: Dlaczego my Polacy jesteśmy segregowani? 24.06.17, 20:57
          Ależ ja się z Tobą zgadzam, opisałam tylko swoje doświadczenia. Widziałąm też angielskie nastolatki na wakacjach i to było traumatyczne przeżycie i widziałam też fantastycznych Polaków, którzy pomagali sobie w kryzysowych sytuacjach, np. w czasie 24 godzinnego opóźnienia lotu czy choroby morskiej podczas rejsu. Jak moja córka w hotelowej łazienkce uderzyła się w głowę, to zaraz znalazło się polskie małżeństwo lekarzy, którzy udzielili nam pomocy i obserwowali, czy się nic nie dzieje. Wielu świetnych ludzi poznałam, z niektórymi kontakt mam do dziś, czasem tylko facebookowy, ale jest.
          Niemniej jednak najgorsze były dla mnie wczasy w hotelu, w którym, jak się okazało, przebywali tylko Polacy. Narzekanie nad basenem od rana, na wszystko, było nie do zniesienia. Na szczęście plaża była pusta i plus jest taki, że to właśnie wtedy nauczyłam się nurkować.
      • ja.s.i.u Re: Dlaczego my Polacy jesteśmy segregowani? 24.06.17, 20:51
        Tak się składa, że zawsze wykupuję urlopy z niemieckich biur podróży. Oczywiście wówczas podróżuję z Niemcami, choć z akcentu zaraz wychodzi, że niemiecki nie jest moją mową ojczystą. Nigdy nie zaparłem się tego, że jestem polakiem i mam tylko polskie obywatelstwo.

        Za to wiele razy musiałem Niemcom tłumaczyć, czemu Polak w niezrozumiały dla nich sposób się zachowuje. Ot choćby, czemu nie wykupi AI, tylko wynosi ze śniadania kromki "na później". Czemu ubiera się w najtańsze pstrokate kąpielówki do kolan, czy w Polsce nie ma markowej odzieży? Dlaczego Polak krzyczy na żonę, na dzieci? Uwierzcie, wszystkie nacje lubią obserwować i wyciągać czasem bardzo niefajne wnioski.

        Właśnie, najbardziej rzuca się w oczy, że swoim zachowaniem, czy ubiorem Polak się wyróżnia.

        Nie mówię, że inni inaczej, ale robią to w inny sposób. Polak lubi występy indywidualne. Brytyjczyk, czy Niemiec tylko w grupie i to najczęściej dużej. Wystarczy wiedzieć, gdzie jeździ rozwydrzona dzicz z Niemiec, czy Wielkiej Brytanii i można te miejsca omijać. Polaka można spotkać wszędzie. Stąd go obmawiają.

        A na koniec - Anglik potrafi, a Niemiec na jutuba wrzuci: www.youtube.com/watch?v=yYRABD2nlKs To może jeszcze: www.youtube.com/watch?v=CMNqE77t2HY (też od Niemca!).

        Dlatego nie musimy się wstydzić: www.youtube.com/watch?v=IRkRMal9Nds Taka "kultura".
        • zosok Re: Dlaczego my Polacy jesteśmy segregowani? 25.06.17, 08:40
          Wybieram zawsze hotel maly bez udogodnien dla dzieci, nzjlepiej z BB i bez aninacji w spokojnym miejdcu.. Lubie korzystac z tawern i restauracji. W takich hotelach najcxesciej ludzie "nastawieni na zwiedzanie", pary, emeryci do ktorych zreszta sie zaliczam. Wypozyczone auta grzecznie parkuja. Z innymi Polakami krotkie rozmowy z stylu co dzisiaj sie planuje. Na basenie nie siedzę, na plazy place za lezak . Ostatecznie jesli stac mnie na wakacje to stac mnie na napoje, leżaki napiwki itp. Nigdy nie bylam zle traktowana.
          • ametystowa.pani Re: Dlaczego my Polacy jesteśmy segregowani? 25.06.17, 10:47
            Z Niemcami to oni być może za granicą się zachowują lepiej niż u siebie, bo przecież święci nie są. Fakt zaobserwowałam "ciężkich" polaków, co to już w samolocie chlali, to mnie mierzi osobiście. Ale raz kiedyś byliśmy przydzieleni do hotelu na tydzień pobytu gdzie byli sami rosjanie, zero polaków. I co? Byli wszyscy ok, widać,że słowianie;) ale kulturalnie generalnie, nawet pojechaliśmy z nimi na fakultet. Nie pamiętam żeby jakoś niekulturalnie się zachowywali. Ja sama jestem osobą nie pijącą, nawet jak jestem na pobycie głównie zwiedzam, nie siedzę w hotelu. Na objazdówki, które preferuję jeżdżą też innego typu ludzie. Co najwyżej wieczorem spotykają się przy winku i tyle.
    • kolumb24.only Re: Dlaczego my Polacy jesteśmy segregowani? 25.06.17, 18:58
      Mieszkam na "zachodzie" ponad 30 lat w roznych krajach i wszedzie mozna bez problemow rozpoznac rodakow. Najczesciej w sklepach gdzie glosno rozmawiaja a dzieci ( nie takie male) wszystko biora do reki i odkladaja ale w inne miejsce. Kobieta ucisza mezczyzne by ciszej sie zachowywal a ten: "przeciez okupacja juz sie skonczyla...". To nie jedyny taki "wystep". Na wczasach we Wloszech nad Garda See ( jestem tam co roku ) czeste bojki spitych Polakow. Inni turysci z politowaniem kiwaja glowami. Takie i znacznie wiecej przypadkow moglbym opisac ale po co?.
      • Gość: Regina Re: Dlaczego my Polacy jesteśmy segregowani? IP: 78.133.152.* 26.06.17, 11:16
        Nie spotkałam się z takimi historiami w hotelach BB czy HB, które zdecydowanie preferuję, bo lubimy przemieszczać się i żywic w tawernach. Dwa lata temu wzięliśmy wersje all, bo nie mieliśmy większego wyboru decydując się na wyjazd w środku sezonu w ostatniej chwili. I tam spotkałam sie z takimi zachowaniami jakie opisujecie. Była nas tam garstka, z dziesięć par, ale może ze trzy pozdrawiały się i wymieniały niezobowiązujące grzeczności. Tylko, ze takie rzeczy wynosi się z domu i czy ktoś jest na wakacjach czy na swoim osiedlu zachowuje się tak samo burakowato w stosunku do sąsiadów czy pani w sklepie. Kilka dni przed wylotem dowieźli nowa grupę turystów. Zaczął się dramat, tych ludzi, którym nic się nie podobało i nasz patrząc na żenujący spektakl w wykonaniu panów grubo po czterdziestce i ich sfochowanych żon. Rubaszne rechoty przy basenie, okraszane ku...i i innymi mało eleganckimi zwrotami, zagarnęli praktycznie całą przestrzeń sobą i ani to było fajne ani zabawne. Było na pewno głośno i chamsko. Niezadowolenie z warunków (głównie chodziło o brak wódki w ofercie) ostentacyjnie na każdym kroku okazywali wyjątkowo przemiłej i uczynnej obsłudze. Chyba drugi raz w życiu byłam tak zażenowana. Pierwszy raz kilkanaście lat temu, ale zrzucam to na karb nieobycia w świecie. Pierwsze wyjazdy na szeroką skalę, pierwsze all, nie każdy radził sobie z dobrodziejstwem dostępu do alkoholu od rana do wieczora ;) Te dwa przypadki na kilkanaście lat regularnych wyjazdów traktuje jako niechlubne wyjątki. Nigdy nie spotkałam się z innym traktowaniem w związku z tym, ze jestem skąd jestem, nigdy nie słyszałam od znajomych, żeby coś przykrego ich spotkało, a wypoczywamy w różnych, krajach, hotelach i opcjach żywieniowych. Nie miałam tez pojęcia, ze w jednym hotelu z ta samą opcja nosi się różne opaski. Ciekawy temat. Może jednak mieli coś więcej lub mniej niż ludzie z polskich biur, bo na segregacje ze względu na narodowość naprawdę nie chce mi się wierzyć. Nie jesteśmy w swoich zachowaniach generalnie gorsi od innych, nie dajmy sobie tego wmówić!!! A narzekanie to chyba nasz sport narodowy ;))) Pozdrawiam
        • wislok1 Re: Dlaczego my Polacy jesteśmy segregowani? 26.06.17, 13:41
          "Nie jesteśmy w swoich zachowaniach generalnie gorsi od innych, nie dajmy sobie tego wmówić!!!"



          Sama pani zaprzeczyła wcześniej temu, co na końcu napisała, opisując skandaliczne zachowanie pewnej grupy !!!!
          Z Januszami i Grażynami jest jeden zasadniczy problem:
          choć w gronie polskich turystów są mniejszością, to potrafią narobić tyle siary, że opinia o wszystkich Polakach staje się fatalna !
          Tak to już jest, że ludzie mają skłonność do uogólnień i przeważnie negatywną ocenę danej grupy rozciągają na cały naród..
          I ci porządni turyści świecą potem oczami za zachowanie Januszów i Grażyn...
          • Gość: Regina Re: Dlaczego my Polacy jesteśmy segregowani? IP: 78.133.152.* 27.06.17, 09:43
            Napisałam też:

            "Te dwa przypadki na kilkanaście lat regularnych wyjazdów traktuje jako niechlubne wyjątki"

            i dlatego uważam, ze GENERALNIE zachowanie Polaków nie odbiega od innych nacji i na podstawie własnego doświadczenia oceniam je pozytywnie :)
            Na przestrzeni lat polski turysta bardzo się zmienił, wie już gdzie jedzie, potrafi się zachować i dogadać z obsługa, nie marzy przez cały pobyt w egzotycznym kraju o schabowym i nie wyciąga pokątnie suchej krakowskiej, nie ma problemu z napiwkami, jest czysty, schludny i dobrze ubrany. Taką tendencję obserwuję i bardzo mnie cieszy, ze nie muszę świecić za nikogo oczami ;)
            • wislok1 Re: Dlaczego my Polacy jesteśmy segregowani? 27.06.17, 12:44
              Różnie to bywa...

              Generalnie to jest tak, że każdy z nas opisuje tylko swoje wrażenia...
              I dopiero po zestawieniu wszystkich opinii rysuje się w miarę rzetelny obraz...

              Nie dotyczy to tylko Polaków...
              Ja np. nie zauważyłem prawie niczego złego w zachowaniu Anglików czy Niemców, a są tu tacy, którzy sporo złego o nich napisali...

              Może po prostu jest tak, że wszystko zależy od tego:
              - jaki hotel się wybierze, czy imprezowy, czy dla spokojnych turystów,
              - czy w hotelu jest dużo Polaków, czy też mało
              Itd.

              Tam gdzie Polaków jest mało w stosunku do reszty gości, to poza jęczeniem od rana do wieczora i niechęcią do innych rodaków, więcej negatywnych zjawisk wśród NIEKTÓRYCH turystów nie zauważyłem....
              Obawiam się, że tam gdzie jest Polaków sporo i do tego grupy są zdominowane przez głośnych i chamskich Januszy, no i jeszcze obsługa hotelowa im na wszystko pozwala,
              to jest w opisanym przez ciebie przypadku !!!

              Czy jest coraz lepiej ? Wątpię...
              Mamy aktualnie modę na polskie strefy ...
              Janusze i Grażyny wyczuły od razu, że NIE MUSZĄ SIĘ dostosowywać do innych, mogą poczuć się swobodnie, bo trafią na takich samych...
              A w kupie siła...
              Polskie strefy są chwytem marketingowym, ale wbrew autorom tego pomysł
              skutecznie mogą wpłynąć na obraz turysty z Polski jako głośnego buraka, nieznającego obcych języków, który izoluje się od innych ludzi...
              Czyli ich wpływ na postrzeganie Polaków będzie wyłącznie negatywny...
    • elazurek75 Re: Dlaczego my Polacy jesteśmy segregowani? 26.06.17, 13:44
      To co najbardziej mnie w Polakach odrzuca, to NARZEKACTWO. Na hotel, na obsługę, na warunki itp., itp. Tak mnie to wkurza. Wielokrotnie jest to wynikiem tego, że nie potrafią się w żadnym języku dogadać, a przecież recepcjonista powinien wiedzieć o co chodzi na podstawie wyrazu oczu. Ostatnio jeszcze dobrze nie przybyliśmy do hotelu, a już małżeństwo obok zaczęło narzekać, że muszą czekać na pokój.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka