Do Ani o nicku A.E., która jedzie na Thassos:)

09.07.05, 14:33
Witaj,
mam do Ciebie wielką prośbę wyrażoną na forum, a nie mogę napisać maila,
skoro się nie logujesz (Gale i inni - wybaczcie, separakalo):
będziesz się szwędała wkrótce ku swojej radości po Thassos:-)
Czy mogłabyś w stolicy - Limenas albo w zasadzie gdziekolwiek gdzie
zobaczysz, zrobić zdjęcie wystawie sklepowej bądź przedsklepowej (takie stoły
są powystawiane), gdzie stoi cała masa różnych słoików (takie poustawiane
jeden na drugim - wiele tego) z ichnimi orzeszkami w zalewie miodowej?
Mnóstwo tam tego - toż to przysmak Thassos i miejscowy specjał.
Proszę Cię o to bardzo - i oczywiście potem o przysłanie mi tego zdjęcia:
marzę o zamieszczeniu takiego na mojej stronce [w "rozdziale" Thassos], a jak
byłam na tej wyspie to jak ostatnia gapa nie pomyślałam o tym:(
Jestem ofkors gotowa napisać na stronce, że zdjęcie jest Twojego autorstwa:)
Jeśli będąc na Thassos pomyślisz o mnie - w rozumieniu tego zdjęcia - to będę
wdzięczna bardzo bardzo:-)
Dziękuję i pozdrawiam.
B.
    • aska2000 Re: Do Ani o nicku A.E., która jedzie na Thassos: 09.07.05, 14:45
      Bebiaku :-)
      Ja to oczywiście nie Ania, powiem/napiszę więcej- nie zrobiłam takowego zdjęcia
      (ale i w innych rejonach się włóczyłam ;-)- choć o ile całkiem do zwierząt się
      nie zraziłaś (tak, tak- pamiętam :-)mogłabym Ci na ten przykład podesłać np.
      zdjęcie śpiącej na stole przed rybną tawerną kociej mamy + dwójki maluchów,
      zrobione świeżutko w Pothii w miniony pon. ;-)))

      Jedno krótkie (jak na mnie ;-) pytanko: czytałaś moje odpowiedzi na SOS-owym
      wątku ??
      Nie obraziłaś się, I hope, za "kindred spirit" ? :-))
      Z gorącymi...:-)
      • bebiak Re: Do Aski, która wróciła z Kalymnos:-))) 09.07.05, 22:33
        aska2000 napisała:

        > (...) mogłabym Ci na ten przykład podesłać np.
        > zdjęcie śpiącej na stole przed rybną tawerną kociej mamy + dwójki maluchów,
        > zrobione świeżutko w Pothii w miniony pon. ;-)))

        Super, jeśliś taka łaskawa to będzie mi miło:-))
        I z góry bardzo, bardzo dzięki!
        Jak się skończą moje wakacje tegoroczne i bedę wprowadzała kolejne podróże do
        stronki to dodam kotki do rozdziału, gdzie Kalymnos:-)
        Z nickiem autorki zdjęcia - nie ma przeszkód.

        > Jedno krótkie (jak na mnie ;-) pytanko: czytałaś moje odpowiedzi na SOS-owym
        > wątku ??
        > Nie obraziłaś się, I hope, za "kindred spirit" ? :-))

        Chyba żartujesz - a nib yza co??
        Czytałam, ale ja dziś mam sądny dzień i na forum z doskoków wielkich: pranie,
        zakupki, oglądanie mnóstwa stron o Karpathos (w tym promy i takie tam inne)...
        a poza tym (asekuracyjnie) jednak Patmos i inne rzeczy (zobowiązania wobec
        znajomych).
        Wszystko mnie tak zaskoczyło, że mam totalną niewyróbkę, ale .. pod kontrolą
        (najgorsze jest, że w tygodniu brak mi będzie czasu - jak zwykle przed urlopem -
        a w sobotę o 4 rano już mam zbiórkę).
        Wrócę do tamtego wątku:-)

        > Z gorącymi...:-)

        A ja to nie???
        B.
        • aska2000 Re: Do Aski, która wróciła z Kalymnos:-))) 09.07.05, 22:39
          Ojojoj ;-))
          Sama widzisz jaki ze mnie narwańtus ;-))
          Sorry- na przyszłość dobrze poczytam, czy jest coś do mnie- teraz uszy mnie
          pieką (nie wspomniawszy o policzkach ;-))

          WYBACZ-doczytałam, co nie zmienia,że naturalnie jest tak jak napisałam w P.S'ie
          poprzedniego posta-no nic, mam nadzieję,że atmosfera się oczyściła (choc pewnie
          tylko ja ją sobie przez nadmiar rozmaitych spraw do załatwienia zagęsciłam-
          wybacz raz jeszcze i wspaniałych wrażeń z podróży życzę :-)))

          P.S. A kotki mam już ale w zwykłej a nie digitalowej formie (jeszcze sie nie
          dorobiłam ;-((( ale poddam je w najbliższych dniach "obróbce" i wyślę do Ciebie-
          czy na gazetowy mail ??
    • Gość: A.E. Re: Do Bebiaka od A.E., która jedzie na Thassos: IP: *.tauzen.net 09.07.05, 17:47
      Witam, oczywiście przyjmuję zamówienie na zdjęcie i już zrzekam się praw
      autorskich:-)) Twoją stronkę poczytałam i będzie mi miło, że mogę dorzucić tam
      małe zdjęcie:-) Mam zamiar przemierzyć całą wysepkę oraz odwiedzić znajomych
      Greków w Kavali, którzy obiecali oprowadzić mnie po najciekawszych miejscach w
      okolicy. Limenas też jest oczywiście w programie. Już nie mogę się doczekać. W
      razie potrzeby podaję mój mail: ab@tauzen.net Pozdrawiam, Ania P.S. A mój nick
      A.E., to Ania Elinida :-))
      • Gość: A.E. Re: Do Bebiaka od A.E., która jedzie na Thassos: IP: *.tauzen.net 09.07.05, 21:10
        Właśnie zajadamy orzechy w zalewie miodowej przywiezione prosto z Kavali.
        Pyyyycha:-)))
        • bebiak Re: Do Ani o nicku A.E., która jedzie na Thassos: 09.07.05, 22:23
          Gość portalu: A.E. napisał(a):

          > Właśnie zajadamy orzechy w zalewie miodowej przywiezione prosto z Kavali.
          > Pyyyycha:-)))

          A mnie po orzeszkach przywiezionych z Thassos w 2002 roku pozostał tylko uroczy
          słoiczek ze szklanymi uszami - ofkors stoi sobie: przecież nie mogłam go
          wyrzucić:-)) Moje złoślciwe chłopię o takich "śmieciach" mówi "relikwie", co
          mnie przysłabia:(
          Kie efcharisto para poly za chęć zrobienia tego zdjęcia z przeznaczeniem dla
          mnie.
          Gdyby mi umknęło (a wyjeżdżam za 6 dni: planowany cel - wyspa Karpathos) to już
          dziś życzę Ci wieeeeeeeelkich wrażeń odebranych na Thassos i w okolicach.
          Pozdrowienia serdeczne. B.
          • Gość: aska2000 Re: Do Ani o nicku A.E., która jedzie na Thassos: IP: *.devs.futuro.pl 09.07.05, 22:33
            Bebiaku :-)
            Narzucam Ci się dziś okrutnie, więc pozwól,że jeszcze dokończę: nie chcesz
            kotków-to rozumiem, ale czyżbyś się o coś na mnie obraziła ??
            Po tak miłych(i dla mnie- owocnych kontaktach :-) mam dziwne (//) wrażenie,że
            mnie unikasz, ale to pewnie mylne ;-) ?
            Pzdr- jak zawsze :)

            P.S. Wybrałam się z tą "bratnią duszą" nie ??, ale u mnie tak zazwyczaj-by nie
            rzec zawsze- co myślę, to walę, może i wrogów sobie narobię czasami, ale i
            przyjaznych dusz(mimo wszystko ..:) też jakby więcej- no nic- dygresja, jak
            zwykle ;-)
            • bebiak Re: Do Aski, która wróciła z Kalymnos 09.07.05, 22:35
              Gość portalu: aska2000 napisał(a):

              > Bebiaku :-)
              > Narzucam Ci się dziś okrutnie, więc pozwól,że jeszcze dokończę: nie chcesz
              > kotków-to rozumiem, ale czyżbyś się o coś na mnie obraziła ??

              Asko droga - o co Ty mnie podejrzewasz??
              Zbyt dużo słoneczka doświadczyłaś w Helladzie ???? :-)))))
              Moje szczęście, że dokładnie w tym samym czasie wysłałam post tutaj do Ciebie
              hi hi hi:-))

              • bebiak Re: Do Aski, która wróciła z Kalymnos 09.07.05, 22:37
                I napisz, że kamień spadł Ci z serca:-)))
                Separakalo Aska mou!!!
                • Gość: aska2000 Re: Do Aski, która wróciła z Kalymnos IP: *.devs.futuro.pl 09.07.05, 22:42
                  Sie porobiło- rzeczywiscie- jednak udar (poza innymi zagrażającymi bezpośrednio
                  sercu memu doświadczeniami ;-))
                  Napisz pls,że jeszcze raz Cię setnie rozbawiłam- sorry, ale taki już ze
                  mnie "agregat"- otoczenie wie, ale Ty (dotąd ;-))) nie musiałaś ;-))
                  Ściskam :-)
                  • bebiak Re: Do Aski, która wróciła z Kalymnos 10.07.05, 12:36
                    Gość portalu: aska2000 napisał(a):

                    > Sie porobiło- rzeczywiscie- jednak udar (poza innymi zagrażającymi
                    >bezpośrednio sercu memu doświadczeniami ;-))

                    Hi hi hi hi :-)))

                    > Napisz pls,że jeszcze raz Cię setnie rozbawiłam (...)

                    Setnie mnie rozbawiłaś - i piszę to nie tylko dlatego, że Ty tego chcesz, a
                    dlatego, że rzeczywiście mnie rozbawiłaś i już:-)))




                    • aska2000 Re: Do Bebiaka wkrótce wyruszającego w podróż do.. 10.07.05, 18:26
                      bebiak napisała:
                      >
                      > Hi hi hi hi :-)))
                      >
                      > > Napisz pls,że jeszcze raz Cię setnie rozbawiłam (...)
                      >
                      > Setnie mnie rozbawiłaś - i piszę to nie tylko dlatego, że Ty tego chcesz, a
                      > dlatego, że rzeczywiście mnie rozbawiłaś i już:-)))
                      >
                      No to fajno :-)))
                      Sztama ??
                      No i trzymam kciuki za Twą wyprawę, dokąd by Cię drogi nie zaprowadziły ..:-))
                      3maj się :))
                      No i pisz nam tu relacje na gorąco (jako i ja, nie przymierzając..;-)), OK??
                      pzdr :))
                      >
                      >
                      >
                      • bebiak Re: Do Aski, która wróciła z Kalymnos. 10.07.05, 21:28
                        aska2000 napisała:

                        > No i trzymam kciuki za Twą wyprawę, dokąd by Cię drogi nie zaprowadziły ..:-))
                        > 3maj się :))


                        Mocno wierzę, że będzie - jak zawsze - cudownie, bo jak niby może byc w raju???

                        > No i pisz nam tu relacje na gorąco (jako i ja, nie przymierzając..;-)), OK??
                        > pzdr :))

                        Niestety Asko, muszę Cię rozczarować: na to nie ma szans:(
                        W czasie wakacji prowadzę absolutnie odmienny tryb życia niż tutaj i w zasadzie
                        wszystko u mnie wówczas odmienne. Już gdzieś pisałam, że nawet inne papierosy
                        palę (bo - niestety - palę), nawet inny mam portfel na pieniądze... inne
                        ciuchy, wszystko jest inne - totalne oderwanie się od rzeczywistości:-)))

                        Co do kafejek internetowych zrobię wyjątek tylko w sierpniu na Sifnos -
                        umówiłam się z jedną z forumowiczek, że sprawdzę jej takie lokalne małe promy z
                        Sifnos na Amorgos, których nie ma w internecie (a które mnie też interesują), a
                        ponieważ w zasadzie się z Nią mijam to innej drogi jak forum - nie ma.

                        Ale obiecuję, że jak wrócę to wszystko opowiem:-)
                        Uściski. B.
                        • aska2000 Re: Do Aski, która wróciła z Kalymnos. 10.07.05, 21:44
                          OK :)))
                          "All the best " zatem- no i pozwól,że uraczę Cię na drogę hasłem podchwyconym z
                          samolotu linii charterowych, którymi leciałam do bodrum (kurde, sprawdziło się
                          w 100 % ;-)))- "NO GUTS NO GLORY" :-))))
                          Wiem, wiem, powtarzam się, ale to tak na wszelki wypadek, gdyby ktoś nie miał
                          aż tak "śmietnikowej" pamięci jak ja ;-((

                          No-to w drogę (choć pewnie do soboty jeszcze tu zajrzysz, no nie ..?!

                          Pzdr :))
                          • amigo50 Do Bebiaka, który pojedzie jednak na Patmos 10.07.05, 23:05
                            • amigo50 Re: Do Bebiaka, który pojedzie jednak na Patmos 10.07.05, 23:13
                              Zafurczało, i frrr...poleciało.
                              Bebiaku interpretuj to jak chcesz. Ja Ci oczywiście dobrze życzę, ale jakoś tak
                              wewnętrznie czuję, że popłyniesz na Patmos, no bo oczywiście jest to
                              rozwiązanie lepsze.
                              Piszesz, że jestem w mniejszości.
                              No cóż, prawdą jest, że to Grecy wymyślili demokrację, ale czy jest to
                              rzeczywiście jest to dobra metoda? Wszak przecież demokracja, to jedynie
                              zwycięstwo ilości nad rozumem.
                              Dzięki za zdjęcie cudownej ikony z Tinos. Dopowiem Ci tylko tyle, że ja nigdy
                              nie miałem problemów z dotarciem do ikony, z ochroniarzami, z tłumem. Zawsze
                              coś się dzialo ze sprzętem.

                              Pozdrowienia i uściski.
                              • bebiak Re: Do Amigo, ktory nie widzi mnie na Karpathos:-( 10.07.05, 23:25
                                amigo50 napisał:

                                > Bebiaku interpretuj to jak chcesz. Ja Ci oczywiście dobrze życzę, ale jakoś
                                >tak wewnętrznie czuję, że popłyniesz na Patmos, no bo oczywiście jest to
                                > rozwiązanie lepsze.

                                Oczywiście lepsze... taaa, a realizacja moich marzeń???
                                Czytałeś dokładnie wszystko to, co Ci o Karpathos napisałam w wątku
                                Aski "SOS"??? I co? Mam wierzyć, że mi dobrze życzysz??? Buuuuuuuu

                                > Piszesz, że jestem w mniejszości.
                                > No cóż, prawdą jest, że to Grecy wymyślili demokrację, ale czy jest to
                                > rzeczywiście jest to dobra metoda? Wszak przecież demokracja, to jedynie
                                > zwycięstwo ilości nad rozumem.

                                Nie wnikam aktualnie nawet w demokrację i jej +/- :-)
                                Jestem ponad tym wszystkim!
                                Ale Cię pocieszę: dziś nieco rozczytywałam się o Patmos (wiesz, plan "B", a nie
                                chcę zupełnie nieprzygotowana się tam - ewentualnie - znaleźć).

                                > Dzięki za zdjęcie cudownej ikony z Tinos. Dopowiem Ci tylko tyle, że ja nigdy
                                > nie miałem problemów z dotarciem do ikony, z ochroniarzami, z tłumem. Zawsze
                                > coś się dzialo ze sprzętem.

                                Acha, o tym nie pomyślałam - to już pech nieziemski.
                                Ja miałam kilka podejść, ale znam osóbkę (hellenofilka), która po moim powrocie
                                z Tinos (dopiero wtedy!) przyznała mi się, że nie starczyło jej cierpliwości i
                                w końcu zrezygnowała. Ja rezygnowałam dlatego, że musiałam zdążyć na jakiś
                                autobus w głąb wyspy i nigdy rano nie mogłam się na nią załapać wrrr, bo
                                gnałam do autobusu (jego ucieczka położyłaby mi plan dnia).
                                Wieczorami, kiedy wracałam do stolicy wejście już było zamknięte i następnego
                                dnia - znowu próba.
                                Ale przyszedł taki dzień (chyba nawet ostatni), że się szwędałam wyłącznie po
                                stolicy i bliskich okolicach, stąd w końcu tam ku mojej radości dotarłam.

                                Ściskam - jak zwykle (Ty nie jesteś już za bardzo ściśnięty przypadkiem???).
                                B.
                              • Gość: aska2000 Re: Do Bebiaka, który pojedzie jednak na Patmos IP: *.devs.futuro.pl 11.07.05, 06:59
                                ...jak zwykle nieproszona- mimo to dorzucę kilka słów od siebie:
                                "...zawsze COŚ działo się ze sprzętem."(capital letters moje ;-)

                                To z Ciebie taki racjonalista..?

                                Ja się zasadniczo boję "wielkich" słów i dlatego, na własny użytek, mawiam o
                                Przypadku (zamierzona duża litera, a nie efekt kiepsko przespanej nocy ;-(
                                • Gość: aska2000 Do Amigo, którego prześladują problemy nat. techn. IP: *.devs.futuro.pl 11.07.05, 07:12
                                  ...mówiłam,żem niewyspana ?

                                  Teraz nagłowek ok.
                                  pzdr :)
          • Gość: A.E. Re: Do Bebiaka od A.E., która jedzie na Thassos:-) IP: *.tauzen.net 09.07.05, 23:09
            O taaak, ja też słoiczek na pewno zachowam:-) i mam nadzieję, że kilka takich
            jeszcze przywiozę z tegorocznych wakacji. Moje chłopię:-)) już się
            przyzwyczaiło, że wszystko w domu co ma związek z Helladą jest święte i nie ma
            co ze mną dyskutować:-))) On wie, że eimai elenida:-)
            Dziękuję za życzenia i również życzę udanej, pełnej miłych przygód wyprawy na
            Rhodos i Karpathos. Pewnie jeszcze zdążę poczytać o Twoich wrażeniach przed
            moim wyjazdem, bo ja wyjeżdżam w drugiej połowie sierpnia dopiero:-((
            Pozdrawiam serdecznie, filia pola:-)Ania
            • amigo50 Re: Do Bebiaka jadącego na Patmos... 10.07.05, 11:09
              ...choć myśli, że jedzie na Karpathos.
              Bebiaku, przywieź te słoiczki pełne i najlepiej dużo!!!
              Czasami się przydają.
              Nie wiem jak na Karpathos, ale wiem, że na Patmos są.
              Te Twoje próby z dotarciem na Karpathos przypominają mi trochę moje zmagania ze
              zrobieniem jednego zdjęcia na Tinos. Podejść już było kilka, ale jak dotychczas
              bez skutku. W tym roku też się nie uda. Boska wola pewnie nad tym czuwa i z
              jakichś jej jedynie znanych względów na to nie pozwala, bo chodzi mi o zdjęcie
              cudownego obrazu z klasztoru w Tinos. Może ktoś ma takie? Nie chodzi mi o
              widokówkę, bo tych mam kilka.
              ...A tak na marginesie. Czytam te Wasze wypowiedzi i skóra mi cierpnie. Jak Wy
              tych swoich chłopów traktujecie???!!!
              • hmmm Re: Do Bebiaka jadącego na Patmos... 10.07.05, 11:28
                > Nie wiem jak na Karpathos, ale wiem, że na Patmos są.

                to ja się nieśmiało 'podepnę';
                nie znalazłam w żadnym wątku obszerniejszego opisu tego, co na Patmos _jest_. że
                orzeszki są, bardzo się cieszę (/me lubi orzeszki), ale czy możecie podzielić
                się większą ilością wrażeń z tej wyspy?
                google.pl w ilości ponad moje siły opisuje wszystko, co ze św. Janem i
                apokalipsą związane, a mi raczej o takie 'przyziemne' wrażenia turystyczne
                chodzi ;-)

                z góry dziękuję pięknie.
                • bebiak Re: Do Hmmm, co się podpina.... 10.07.05, 12:23
                  hmmm napisała:

                  > nie znalazłam w żadnym wątku obszerniejszego opisu tego, co na Patmos _jest_.

                  Nie byłam dotąd na Patmos stąd moja pomoc żadna:-(
                  Ale jak czytasz - Amigo mi jej życzy wbrew mojej woli (bo myśli egoistycznie o
                  sobie he he he).
                  Amigo: na moją relację z Karpathos czekają dwie osoby z forum, które się tam
                  wybierają we wrześniu:-) zatem jesteś w mniejszości!

                  Wygląda to tak: ja chcę na Karpathos ale niestety na Patmos mam zdecydowanie
                  lepsze promy i nawet wodoloty (tych na Karpathos nie mam w ogóle). Stąd ta
                  Patmos gdzieś mi sie tam plącze jako plan "B" ale Karpathos, Karpathos śni mi
                  się po nocach:-)
                  I jak dobrze pójdzie to za tydzień o tej porze już po niej będę dreptać od
                  jakichś 4 godzin:-)))))))))))))))))))
                  Niech mi dobrze pójdzie!!!
                  Proszę... wszystkich....
                  Pozdrowienia. B.
              • Gość: aska2000 Re: Do Bebiaka jadącego na Patmos... IP: *.devs.futuro.pl 10.07.05, 11:32
                ....wiem,ze to nie do mnie było, ale i tak odpowiem, a co :-)))

                DOBRZE, o WIELE za dobrze i dlatego im się nieraz "z dobrobytu w głowach
                przewraca" ;-))), czyż nie, drogie Panie ??!

                Ja mojemu zawsze powtarzam,że swojej drogiej Teściowej, a mojej kochanej Mamusi
                to kapliczkę postawić powinien, że tak dobrze(czyt.: niedzisiejszo :-(((
                córkę wychowała, bo gdyby nie kindersztuba i wrodzone "dobre serce",
                to....oj, "prosto strach się bać..:-)))"

                pzdr:)

                P.S. a na poprzednim("kreteńskim" wątku, Amigo, czytałeś..?Czekam na odp.:-))
              • bebiak Re: Do Amigo, który widzi mnie na Patmos... 10.07.05, 12:16
                kiedy ja chcę na Karpathos!!!

                amigo50 napisał:

                > ...choć myśli, że jedzie na Karpathos.

                Już wiem jakie mam połączenie na Karpathos i powrót mnie trochę martwi
                niestety - prom mam w zasadzie w ostatniej chwili, czego cholercia nie lubię:(
                Wiem też jak z Karpathos lata samolot na Rodos i to jako wyjście awaryjne tez
                biorę pod uwagę.


                > Bebiaku, przywieź te słoiczki pełne i najlepiej dużo!!!
                > Czasami się przydają.
                > Nie wiem jak na Karpathos, ale wiem, że na Patmos są.

                Jakie słoiczki? Orzeszki? O łasuchu jeden!
                "Łasuchowatość" rozumiem - wszak wielki ze mnie łasuch niestety, wielki,
                wielki..

                > Te Twoje próby z dotarciem na Karpathos przypominają mi trochę moje zmagania
                >ze zrobieniem jednego zdjęcia na Tinos. Podejść już było kilka, ale jak
                >dotychczas bez skutku. W tym roku też się nie uda. Boska wola pewnie nad tym
                >czuwa i z jakichś jej jedynie znanych względów na to nie pozwala, bo chodzi
                >mi o zdjęcie cudownego obrazu z klasztoru w Tinos.

                Tu masz moje zmagania przeniesione z tzw. relacji po powrocie z Tinos (jest też
                na stronce przecież):
                W mieście znajduje się duży kościół Panagia Evangelistria z XIX wieku ze
                słynną cudowną ikoną, która – wg wierzeń Greków – słynie ze swych
                uzdrowieńczych mocy. Dopiero za czwartym podejściem udało mi się ikonę
                obejrzeć (bo tłumy tu niesamowite), choć napiszę Ci szczerze, że ta ikona to
                jedno z moich większych rozczarowań. Ikona jest tak poobwieszana różnego typu
                biżuterią, że w zasadzie jej nie widać. Przeleżała w ziemi ponoć 850 lat i
                bardzo chciałam ją zobaczyć, a tymczasem udało mi się wypatrzeć raptem maleńki
                skrawek malowidła. Nawet przyszła mi do głowy (pewnie niedorzeczna) myśl, że
                tej ikony w szkatule po prostu nie ma.
                Grecy całują szybę, pod którą znajduje się ikona, dotykają do tej szyby
                biżuterią oraz (czasami) jakimiś chustkami czy czymś takim.
                Sam kościół jest piękny, choc żeby go zobaczyć trzeba odstać w tej niesamowitej
                kolejce do ikony. Mnóstwo tu przepięknych przedmiotów głównie ze srebra
                przynoszonych przez wiernych w podziękowaniu za uzdrowienie.

                >Może ktoś ma takie?

                No mam, mam zdjęcie ikony Amigo drogi:-)
                Zaraz wyślę - a miej je sobie:-)

                >Nie chodzi mi o widokówkę, bo tych mam kilka.

                No rozumiem co to jest zdjęcie he he he

                > ...A tak na marginesie. Czytam te Wasze wypowiedzi i skóra mi cierpnie. Jak
                >Wy tych swoich chłopów traktujecie???!!!

                Jak to jak? Super dobrze, zbyt dobrze - twierdzę.
                Zarezerwowałam dwa miejsca na te wakacje w środę i natychmiast zadzwoniłam do
                chłopięcia z niespodzianką, że mam taką rezerwację, mam też uskładaną kasę
                (taką poza domowym budżetem) i właśnie wkrótce wyjeżdżamy (moje chłopię ma
                urlop).
                I co usłyszałam?
                "A jedź sobie sama! W taki upał tam.. kto by mi kazał.. a poza tym ile można do
                Grecji... Ja zostaję w Warszawie"
                Ponieważ moje chłopie tu nie zagląda stąd napisze, że było mi przykro i tyle:(
                Chciałabym, żeby mnie ktoś takie niespodzianki robił!
                I kto tu kogo źle traktuje????
                Uściski jak zwykle. B
                • bebiak Na mojej stronce jest zdjęcie tej ikony na Tinos 10.07.05, 12:26
                  O, tutaj:
                  www.betaki.friko.pl/www_r9.htm
                • Gość: A.E. Re: Do Amigo, któremu skóra cierpnie:-) IP: *.tauzen.net 10.07.05, 16:03
                  > ...A tak na marginesie. Czytam te Wasze wypowiedzi i skóra mi cierpnie. Jak
                  >Wy tych swoich chłopów traktujecie???!!!


                  Nie jest tak źle jak myślisz Amigo:-) Mój ukochany chętnie wyrusza ze mną na
                  greckie wyprawy i też się klimatem greckim trochę zaraził... no może nie
                  zwariował tak jak ja:-)) On po prostu wie, że grekofilia, to choroba
                  nieuleczalna:-))) A tak poza tym, to dbam o niego, dbam bardzo:-)
                  • bebiak Re: Do Amigo, któremu skóra cierpnie:-) 10.07.05, 23:37
                    Gość portalu: A.E. napisał(a):

                    >On po prostu wie, że grekofilia, to choroba nieuleczalna:-)))

                    Mój też o tym wie i nawet się z tym nie kryje, ale niestety, odmówił szwędania
                    się po Helladzie już czas jakiś temu - ostatnio razem byliśmy w 2001 roku
                    (Kreta+Cyklady+Dodekanez) :-(
                    Za to chętnie słucha moich opowieści i nawet ogląda zdjęcia :-)
                    Hmm, a może mnie się tylko wydaje, że słucha i ogląda?
                    • Gość: A.E. Re: Do Amigo, któremu skóra cierpnie:-) IP: *.tauzen.net 11.07.05, 00:30
                      bebiak napisała:
                      > Za to chętnie słucha moich opowieści i nawet ogląda zdjęcia :-)
                      > Hmm, a może mnie się tylko wydaje, że słucha i ogląda?


                      Słucha, na pewno słucha bo uwierz mi opowieści Twoje są bardzo ciekawe i
                      niebanalne. Już czekam na te z Karpathos:-)
                      • bebiak Re: Do Ani, która czuje, że to będzie Karpathos:) 12.07.05, 21:57
                        Gość portalu: A.E. napisał(a):

                        > Słucha, na pewno słucha bo uwierz mi opowieści Twoje są bardzo ciekawe i
                        > niebanalne.

                        Hmm, dzięki bardzo Aniu, ale mimo to nie jestem pewna w tym zakresie mojego
                        chłopięcia:-)

                        >Już czekam na te z Karpathos:-)

                        A ja wciąż mam nadzieję, ze tam dotrę - w tamtą stronę zero problemów, ale
                        powrót jest koszmarny w tym sensie, że prom wraca na Rodos niewiele godzin
                        przed odlotem samolotu do Polski, a ja jestem cykor i lubię zjeźdżać z wyspy
                        jednak ciut wcześniej:-(

                        Mam plan "B" - najwyżej będą opowieści z Patmos. Mogą być?
                        Chcę na Karpathos tym razem!!!!
                        Podobno chcieć to móc:-))))))))
                        Pozdrowienia. B.
                        • Gość: A.E. Re: Do Bebiak z życzeniami wizyty na Karpathos:) IP: *.tauzen.net 12.07.05, 22:14
                          Ależ oczywiście, że mogą być opowieści z Patmos, na pewno przeczytam od deski
                          do deski:-), chociaż wiem (przeczytałam w wielu wątkach) jak bardzo z
                          utęsknieniem marzysz o Karpathos. Dlatego trzymam kciuki, żeby się udało:-)
                          Pozdrawiam serdecznie, Ania.
                    • Gość: aska2000 Do Bebiaka, który powinien się JUŻ pakować ..? IP: *.devs.futuro.pl 12.07.05, 15:14
                      Ja zasadniczo w sprawie pakowania (no właśnie- stawiam,żeś znacznie lepiej ode
                      mnie zorganizowana i nie pozostawiasz pakowania bagażu na last minute..?!), ale
                      doczytałam właśnie Twą odpowiedź dla zatroskanego Amigo (skądinąd OBIE, jeśli
                      nie wszystkie-które się odezwały;-)) jesteśmy święcie przekonane o naszym
                      dobrym traktowaniu współ-...- ciekawość bierze co oni na to??Staram się być
                      obiektywna, rozumiesz..;-))-i oto co jeszcze mnie uderzyło:
                      Twój M. też przejawia objawy hmmm... pozornego zainteresowania Twoim, nazwijmy
                      to, emocjonalnym zaangażowaniem w temacie..?
                      • bebiak Re: Do Aski, która myśli, że się pakuję:) 12.07.05, 21:31
                        Gość portalu: aska2000 napisał(a):

                        > Ja zasadniczo w sprawie pakowania (no właśnie- stawiam,żeś znacznie lepiej
                        >ode mnie zorganizowana i nie pozostawiasz pakowania bagażu na last
                        >minute..?!),

                        Pozostawiam pakowanie na last minute od wielu lat, niestety:( Piszę "niestety"
                        bo kiedyś, wiele wiele lat temu lubiłam cieszyć się myślą o wyjeździe ale
                        cóż... życie jest szybkie bardzo i ofkors nie mam od lat na takie delektowanie
                        się czasu, a dodatkowo każdy tydzień poprzedzający najkrótszy mój urlop to
                        pełne szaleństwo w biurze.. a przecież nie ma ludzi niezastąpionych...
                        Cóż, przyzwyczaiłam się.
                        Piorę w doskokach (wszystko musi być czyste - a co wezmę zdecyduję w ostatniej
                        chwili), wczoraj już moja agentka przywiozła mi polisę, mąż nabył jakieś
                        kosmetyki, jeszcze jutro nabędzie mi filmy do aparatu (Bosz... co ja bym bez
                        tego chłopięcia zrobiła, jak o tej porze jak teraz wracam z pracy do domu).

                        Mam zbiórkę na lotnisku o 4-tej rano w sobotę, stąd nie będę i tak spać (zawsze
                        boję się, że zaśpię jak o takiej dzikiej godzinie lot) i będę się pakować w
                        nocy z piątku na sobotę.

                        >ale doczytałam właśnie Twą odpowiedź dla zatroskanego Amigo (skądinąd OBIE,
                        >jeśli nie wszystkie-które się odezwały;-)) jesteśmy święcie przekonane o
                        >naszym dobrym traktowaniu współ-...- ciekawość bierze co oni na to??Staram
                        >się być obiektywna, rozumiesz..;-))-i oto co jeszcze mnie uderzyło:
                        > Twój M. też przejawia objawy hmmm... pozornego zainteresowania Twoim,
                        >nazwijmy to, emocjonalnym zaangażowaniem w temacie..?

                        Tak do końca to ofkors nie wiem, bo kto to chłopka pozna w 100% - podobnie jak
                        i babę zresztą:-) Czasem mam wrażenie, że słucha z grzeczności, choć przy
                        oglądaniu zdjęć widzę jakby zainteresowanie, ale może to złudzenie?
                        Myślę, że nie pojmuje tych moich wielkich emocji - cóż, panowie bywają
                        biedniejsi duchowo i tylko im współczuć:-) A moze ich konstrukcja powoduje, że
                        się nie wywnętrzają tak jak niektóre baby (np. ja?).
                        Ech..., czy to ja psychologię studiowałam czy jakiś pokrewny kierunek???
                        Pozdrowienia:-) B.
                        • bebiak Re: Do Ani, która jedzie na Thassos:-) 25.07.05, 23:41
                          Aniu, wraca mi poczta z tej skrzynki ab@ .. itd - nie wiesz czasem dlaczego?
                          Może jakiś inny adres, a może skrzynkę masz pełną? Możesz podumać co z tym
                          zrobić?
                          Jeśli jakiś inny adres to możesz mi go podesłać na bebiak@gazeta.pl
                          Uściski:) B.
                          • Gość: A.E. Re: Do Bebiaka od Ani, która jedzie na Thassos:-) IP: *.tauzen.net 26.07.05, 10:53
                            Witam Bebiaku, odpisałam na Twoją pocztę i podałam inny adres mailowy.
                            Rzeczywiście okazało się, że były przejściowe problemy z tamtym adresem, o czym
                            nie wiedziałam:-( Pozdrawiam, Ania
                            • Gość: A.E. Re: Do Bebiaka od Ani, która jedzie na Thassos:-) IP: *.tauzen.net 27.07.05, 23:35
                              Witam Bebiaczku, mogę tylko napisać - EWCHARISTO POLY!!!
                              Pozdrawiam mocno, Ania

                              P.S. Odpisałam na pocztę.
    • sandra00 Re: Do Ani o nicku A.E., która jedzie na Thassos: 28.07.05, 08:24
      gdybyś chciała napisz emaila na adres sandra00@gazeta.pl ja mam takie zdjęcie
      zrobione dwa tygodnie temu !!!!!!
    • sandra00 Re: Do Ani o nicku A.E., która jedzie na Thassos: 28.07.05, 08:25
      do BEBIAK - PILNE - mam zdjęcie jak chcesz napisz mi emaila na
      sandra00@gazeta.pl
Inne wątki na temat:
Pełna wersja