Gość: Stanisław IP: 44,1.* / 193.193.181.* 14.07.05, 14:28 Nurkowanie na Rodos, gdzie, czy warto się bawić inne informacje dotyczące nurkowania na Rodos wiem że to nie morze Czerwone Pozdrawiam dzięki za wcześniejsze informacje dot. przewodnika Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
czarodziejka1 Re: Nurkowanie ma Rodos 14.07.05, 16:12 Jedyne miejsce na Rodos do nurkowania i godne polecenia to zatoka Kalithea (6 km od miasta Rodos). Niestety nie jest to Morze Czerwone z piękną rafą koralową i różnymi ciekawymi okazami. Woda jest jednak b. czysta, dno skaliste, jakieś jaskinie i trochę ciekawych okazów ryb itp. Wiem, że organizowane są takie jednodniowe wyprawy stateczkiem z portu do zatoki Kalithea właśnie w celu nurkowania. Wypożyczają cały sprzęt do nurkowania itd. W hotelu, w którym zawsze się zatrzymuję (Kresten Palace w Kalithea) często pojawia się 2-osobowa ekipa demonstracyjna i namawia na taką wyprawę z nurkowaniem. W załączeniu link. www.faliraki-info.com/kallithea/scuba.htm Serdecznie pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stanisław Re: Nurkowanie ma Rodos IP: 44,1.* / 193.193.181.* 14.07.05, 16:37 wypływają z portu Mandraki? tak Odpowiedz Link Zgłoś
czarodziejka1 Re: Nurkowanie ma Rodos 15.07.05, 08:51 Stateczek wypływa z portu Mandraki, ale w cenie jest odbiór z hotelu i przewiezienie do portu. Następnie statek ze wszystkimi chętnymi płynie do Zatoki Kalithea. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nuras Re: Nurkowanie ma Rodos IP: *.ssp.dialog.net.pl 06.08.13, 14:33 Właśnie wróciłem z Rodos. Chcę podzielic się wrażeniami. Nurkuje od 10lat. Na Rodos nurkowałem 2 dni=4 nurkowania. Nocnych nawet nie proponowali. Nic tam niema. Pierwsze dwa nurkowania robiłem z DC Trident. Nurkowaliśmy w Kalithei. Pomimo skąpej roślinności i żywności bardzo dobrze się bawiłem i nie tylko pod wodą. Spotkaliśmy kilka ośmiornic, zwiedziliśmy piękne jaskinie. Nurkowanie i logistyka była zorganizowana bardzo fachowo. Czego zupełnie nie moge powiedziec o drugim 5-gwiazdkowym (sic!) DC WHATERHOPPERS. Naciągacze!!! Do portu w Rodos musiałem dojechac sam! mało tego baza nurkowa skasowała mnie za transfer 10E. Musiałem jechać w niedziele, gdy niewiadomo czy chodzą autobusy czy nie.Nurkowanie zabukowałem dobę wcześniej wieczorem. Do dive-sita dowiezli jednak autobusikiem, zbierając po drodze angielskich, holenderskich i norwieskich nurków(i jeszcze jednego ruska ok 55lat). Wychodzi że polak-nie człowiek czy drugiej kategorii!!!!!!!!!q-rwa m-ć!!!!! Nurkowaliśmy w tzw zatoce Antoniego Queena. Sprzęt klarowaliśmy prosto na piasku!!!! Briffing wyglądał też bardzo pobieżnie " do wyjścia z zatoki głębokość ok5 m a dalej pionowa sciana ok 25m. no to hop! a ni słowa o historii tej zatoki a ni czemu całe dno jest usiane kawałkami amfor. W drodze powrotnej ciąglie denerwowały statki pływające prosto nad nami ,o czym na omówieniu nie było a ni słowa! Na przerwie między nurkowaniami nie przewidywało się a ni jedzenia a ni picia! i to w +38 C na słońcu! odwodnienie jest jedną z przyczyn wypadków nurkowych, dobrze że obok był bar ;-0 gdzie można było uzupłnić różne płyny. Ale do jasnej ciasnej nie można było kupic zgrzewkę wody dla grupy? Drugie nurkowanie wcale nie było lepsze- księżycowy krajobraz, lecz widoczność 25m, temperatura wody wg komputera +29 C. Na pytanie o transport piękność odpowiedziała że nie mogą mnie dowieść do hotelu a transport do portu to też transfer. Pieczątki dive centra też zabrakło. Partyzantka a nie DC 5gwiazdek PADI. Ruskij diver też się skarżył że dwa dni wcześniej obiecali go odwiść na wreck a nic z tego statek im się zepsuł. Kłamstwo! Oprócz tego czułem się trochę wyobcowany przez angłojęzycznych kolegów nurasów. Oni sami sobie a ja z kolegą -ruskim sami. Próbowałem pokonać barierę językową i całkiem niezlie szło ale i tak byliśmy odizilowani. Poraz pirwszy coś takiego doświdczyłem. Może moje zdanie jest zbyt subjektywnie przesadne, ale pare razy dali mi odczuć że mój angielski jest bardzo daleki od brytyjskiego. Świnie! Jednym słowem polecam TRIDENT nie polecam Whaterhoopers! Odpowiedz Link Zgłoś