Gość: Wojtek
IP: *.polityka.com.pl
22.07.05, 10:57
Witam
właśnie wróciłem z Rodos. Wszystko super, trzydziesci pare stopni, dobry
hotel gorzej troche z rezydentem. Dziewczyna, ktora miala nam pomagac okazala
sie straszna zolza. Nie odpowiadala na telefony, spozniala sie na dyzury i
robila laske przy zmianie pokoju. Czy to sie czesto zdarza? To byl moj
pierwszy raz z rezydentem, wiec nie wiem? Jesli zdarza sie to czesciej
napiszcie!
Dziekuje
Wojtek