METEORY - jak dotrzeć z Salonik?

IP: *.c204.msk.pl 18.08.05, 17:30
No i czy jest sens z małym dzieckiem z wózkiem się pchać, jakie koszty, co
zwiedzać - jeśli ktoś był to bardzo proszę o odpowiedź:))
Bo jak usłyszałem, że Macedonia chwilowo zniosła wizy to znowu zacząłem auto
przygotowywać - a nuż może jednak Grecja (tym bardziej że w HR pogody od 2
tygodni za specjalnie nie ma:/)
:))
    • bebiak Re: METEORY - jak dotrzeć z Salonik? 18.08.05, 17:35
      Ostatnio byłam tamże w maju 2003 i bilety kosztowały po 2 e do każdego z
      klasztorów (jak dla dzieci - nie mam pojęcia).
      Klasztorów zwiedza się sześć (wg mojej wiedzy sześć - ja tyle zwiedziłam).
      Do niektórych (Agios Stefanos) wejście banalne, zupełnie płaskie, ale już do
      Agia Trias hmmm, sporo, sporo schodków pod górę.
      Sporo schodków również do Agios Nikolaos (chyba tak ten malutki się nazywa)
      oraz do Megalo Meteoron.
      Poszperam tu w wyszukiwarce bo komuś kiedyś pisałam o dojściu do poszczególnych
      klasztorów - jak znajdę to przyciągnę Ci link.
      Wrażenia? Nie do zapomnienia:-)))
      Pozdrowienia. B.
      • bebiak Re: Dojście do poszczególnych klasztorów 18.08.05, 17:37
        Nawet udało mi się znaleźć:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=203&w=25795064&a=26278353
        Pozdrowienia. B.
        • Gość: kicur Re: Dojście do poszczególnych klasztorów IP: *.c204.msk.pl 18.08.05, 18:02
          Dziękuję:)
          To widzę, że chyba z wózkiem nie ma sensu - tylko jakieś nosidełko, prawda?
          A co z lękiem wysokości, bo przyznam się ze wstydem, że takowy posiadam? ;))
          • bebiak Re: W Meteorach 18.08.05, 18:14
            Gość portalu: kicur napisał(a):

            > Dziękuję:)
            > To widzę, że chyba z wózkiem nie ma sensu - tylko jakieś nosidełko, prawda?

            Myślę, że to zdecydowanie lepszy pomysł, choć osobiście nie praktykowałam ani z
            wózkiem ani z nosidełkiem (wiek dziecka już nie ten), ale wyobrażam sobie jak
            tam wędrowałabym z wózkiem.. Hmm, nie, nosidełko lepsze.

            > A co z lękiem wysokości, bo przyznam się ze wstydem, że takowy posiadam? ;))

            Hmmm, powinien się wypowiedzieć ktoś, kto cierpi na podobną przypadłość.
            Ja akurat nie cierpię stąd zupełnie nie umiem powiedzieć jak to możesz odebrać.
            Jest faktem, że to dość wysoko, ale stabilnie wg mnie (tę stabilność
            podkreślam, bo osobiście ciepię na inną przypadłość: - to chyba nie lęk
            wysokości - nie mogę np. wchodzić po drabinie na górę, ale po górach, skałach
            chodzę świetnie). W Meteorach na nic nie narzekałam.

            Warto byłoby, żebyście tam dotarli - to wyjątkowe miejsce w Helladzie.
            Wiesz, już wielką frajdę sprawia samo jeżdzenie po drodze wśród tych skał - na
            mnie zrobiło to niesamowite wrażenie kiedy pojawiłam się tam po raz pierwszy w
            2000 roku.
            Jak już o tym myślisz to wierzę, że Ci się uda (w końcu nie do wszystkich
            klasztorów w ostateczności musisz się wspinać).
            Powodzenia. B.
            • Gość: kicur Re: W Meteorach IP: *.c204.msk.pl 18.08.05, 18:51
              No właśnie sam nie wiem...
              Chcemy jechać na camping na Haldikiki, na którym byliśmy w 2002 r. (nad samym
              morzem z piaszczystą plażą).
              Stamtąd do Meteorów (to chyba koło Kalambaki, prawda?) jest coś ok. 500 km (tam
              i z powrotem): no i jechać tam tylko po to, aby np. zobaczyć jeden klasztor (bo
              tak wyczytałem, że do niego można dojechać autem bezpośrednio), to... trochę mi
              się nie chce, choć - owszem - zobaczyłbym Meteory, bo jeszcze nie widziałem:)
              Z drugiej strony może za parę lat ze starszym dzieckiem... hmmmmm....?
              A w okolicach Haldikiki coś ciekawego polecasz?
              • bebiak Re: W Meteorach 18.08.05, 23:26
                Gość portalu: kicur napisał(a):

                > No właśnie sam nie wiem...
                > Chcemy jechać na camping na Haldikiki, na którym byliśmy w 2002 r. (nad samym
                > morzem z piaszczystą plażą).

                A w jakich okolicach ten camping?

                > Stamtąd do Meteorów (to chyba koło Kalambaki, prawda?) jest coś ok. 500 km
                (tam i z powrotem): (..)

                Tak, koło Kalambaki, ale ile to kilometrów z wybrzeża zupełnie ofkors nie wiem.
                Co do zasady możesz jeszcze rozważyć ewentualnie nocleg w Kalambace czy
                Kastraki (to tuż pod Meteorami), gdyby taka odległość w jeden dzień Cię
                przerażała, zresztą myślę, że i tak powinieneś tam nocować, bo hmmm, nawet 400
                km w jeden dzień to zbyt dużo aby obejrzeć Meteory i podelektować się ich
                urokiem.
                Ja w 2003 roku wyjechałam rano z Platamonas (tam jedną noc spędzałam) i prosto
                do Meteorów pojechałam (autem). W ten dzień zdołałam obejrzeć 4 klasztory,
                zanocowałam w podrzędnym hotelu w Kalambace (trzy osoby ze śniadaniem
                wielkanocnym w niedzielę - szwedzki stół) 55 euro, i dwa następne klasztory - w
                niedzielę, po czym spokojnie pojechałam sobie do Ioanniny.

                >no i jechać tam tylko po to, aby np. zobaczyć jeden klasztor (bo tak
                >wyczytałem, że do niego można dojechać autem bezpośrednio), to... trochę mi
                >się nie chce, choć - owszem - zobaczyłbym Meteory, bo jeszcze nie widziałem:)

                Do Agios Stefanos - bez żadnych problemów (pisałam). Reszta - wiele zależy do
                Ciebie tj. od Twoich możliwości w rozumieniu lęku. Do tej pory nie mogę sobie
                przypomnieć tego dojścia do Varlaam-u co mnie drażni (zaćmienie kompletne), bo
                doprawdy w nim akurat byłam dwa razy wrrr:(
                Wiesz, to jest tak, że (wspominałam) sam teren jest przepiękny: wysokie i
                różne, różniste skały, wyrastające nagle z ziemi, w sensie geologicznym (ale
                nie znam się na tym!) wyglądające ciekawie, i gdzieś tam posadowione te
                klasztory, a przecież widać je również i z zewnątrz. Zatem to nie jest tak, że
                zobaczysz w tym najgorszym przypadku tylko ten jeden - owszem wewnątrz tak, ale
                z zewnątrz nie.
                Poza tym nie wiem czym objawia się ten Twoj lęk wysokości - o ile dobrze
                pamiętam do Agias Triados schodki prowadzą w czymś w rodzaju tunelu, a na górze
                powierzchnia, na której stoisz/po której chodzisz nawet już tam z tyłu, w
                ogrodzie, duża. Przepraszam, że tak piszę ale jestem laikiem jeśli chodzi o Twą
                przypadłość i nie wiem co się odczuwa i w jakich warunkach.
                Mnie żadne wejście nie przeraziło i uważam, że wszystkie są proste - no cóż,
                schodki i tyle (a ile razy wbiegałam po schodkach do teściów na 8 piętro jak
                winda się zepsuła?) Żadne to łamańce, ale wysokość jest - temu nie da się
                zaprzeczyć.

                > Z drugiej strony może za parę lat ze starszym dzieckiem... hmmmmm....?

                Dla dziecka to długo długo jeszcze takie Meteory nie będą żadną atrakcją, no
                może na 4-latku wywarłyby wrażenie czaszki tamże zgromadzone (ale może lepiej
                jak wrażliwsze to nie pokazywać z kolei). Zupełnie nie wiem - nie znam psychiki
                dzieci (a moje dziecko ma już 20 lat i nie pamiętam jak to było).
                Wiem natomiast, że do Włoch zabraliśmy go kiedy miał już 9 lat - wydawało nam
                się, że dorósł do tego i... hmmm, nudził się w Rzymie i Florencji jak licho ale
                nie narzekał bo taka była umowa (w Wenecji było mu znacznie lepiej, a i tak
                najlepiej czuł się przez tydzień w Sorrento bycząc się w basenie i w morzu).

                > A w okolicach Haldikiki coś ciekawego polecasz?

                Zapytałam Cię na początku w jakich okolicach będziesz - napisz i podumamy:-)
                Pozdrowienia. B.
                • Gość: kicur Re: W Meteorach IP: *.c204.msk.pl 19.08.05, 01:17
                  bebiak napisała:
                  > Gość portalu: kicur napisał(a):
                  > > No właśnie sam nie wiem...
                  > > Chcemy jechać na camping na Haldikiki, na którym byliśmy w 2002 r. (nad s
                  > amym
                  > > morzem z piaszczystą plażą).
                  >
                  > A w jakich okolicach ten camping?

                  W okolicach Nea Moudania u nasady Kassandry:
                  www.ouzounibeach.gr/english/default.htm
                  Dziękuję za zainteresowanie:)))
                  Meteory rozważymy - bo jeszcze (szczerze powiem) nie wiem czy nam się będzie
                  tam chciało jechać (w sumie nosidełka nie mamy - dlatego dzieciaczek jest
                  problemem), chyba już na miejscu. Dziękuję za szczegółowe dane:)
                  A w tych ww. okolicach co polecasz zwiedzić?:))
                  • bebiak Re:Halkidiki 21.08.05, 14:26
                    Gość portalu: kicur napisał(a):

                    > > A w jakich okolicach ten camping?
                    > W okolicach Nea Moudania u nasady Kassandry:
                    > www.ouzounibeach.gr/english/default.htm

                    Na pewno trzeba objechać Sithoni - to piękne miejsce na Halkidiki i takie
                    jeszcze niezadeptane przez turystów:-) Ja tam spędziłam cały dzień, nie
                    śpiesząc się nigdzie. Mieszkałam wtedy na Kassandrze, w Polichrono, i autkiem
                    zaczęłam od zachodniego wybrzeża Sithonie zatrzymując się w miejscowościach tak
                    po kolei. I w ten sposób objechałam dokoła Sithoni. Gdzieś w okolicach Sarti
                    można z góry dostrzec górę Athos (jeśli jest czysta atmosfera akurat). Warto
                    się zatrzymać na samym południowym krańcu (tam nie ma żadnej miejscowości) i
                    popatrzeć na miejsce gdzie rozpoczyna się niejako Morze Egejskie - prowadzi tam
                    w dół taka ścieżka jakby i do dziś żałuję, że nie zlazłam na dół, no ale może
                    jeszcze kiedyś... choć pewnie nie szybko sie znajdę na Halkidiki bo wiele
                    miejsc w Helladzie gdzie dotąd nie byłam (a problemy u mnie i z kasą i z
                    czasem).
                    Warto (wg mnie) odwiedzić Petralonę (kocham jaskinie!) i obok muzeum (nie wiem
                    jak Wasze dziecko!) oraz Saloniki (tu między innymi wspaniałe muzeum, choć już
                    nieco biedniejsze bo część eksponatów przenoszona jest do muzeum w Werginie).
                    Mnie podobało się również na południu Kassandry, tak jakoś mniej turystyki
                    tamże.
                    W jeden dzień wybrałam się do Uranopolis, skąd można popłynąć wzdłuż wybrzeży
                    Athos. W Uranopolis jest bodajże tylko jeden budynek (ja jeden widziałam),
                    który w sensie architektury przypomina klasztory z Athos (tylko przypomina) ale
                    warto na niego się pogapić, no i wieża (która wieży początkowo nie przypomnia -
                    ja miałam wątpliwości). W Uranopolis, wiedząc, że nigdy nie będę na Athos,
                    nabyłam takie 2 czy 3 zbiorki z wieloma fotografiami klasztorów na Athos -
                    bajka, po prostu bajka i warto to nabyć.
                    Pisałam tu już komuś, że chciałam się wybrać na wysepkę Amouliani, ale prom mi
                    uciekł i dałam spokój.

                    A o Halkidiki jeszcze kilka tutaj wątków:
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=203&w=19818281&a=19818281
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=203&w=27614626&a=27614626
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=203&w=27176602&v=2&s=0
                    W tym ostatnim wątku jeden z forumowiczów, niejaki sympatyczny Ft, przybliżył
                    mi Amouliani.
                    Ktoś w jednym z tych wątków wspominał o Werginie - wiem, że piękne to miejsce -
                    wykopaliska (choć nie byłam), ale dobrze rozpracuj odleglość.


                    > Meteory rozważymy - bo jeszcze (szczerze powiem) nie wiem czy nam się będzie
                    > tam chciało jechać (w sumie nosidełka nie mamy - dlatego dzieciaczek jest
                    > problemem), chyba już na miejscu.

                    Zastanowisz sie na miejscu - wiesz, zawsze wychodzę z założenia, że to w końcu
                    wakacje a nie jakiś wyścig/maraton czy nie wiem co, żeby się forsować jak
                    dziki. Zastanów się, bo może kiedyś wybierzesz sietanim lotem do Salonik, tam
                    wypożyczysz auto, i udasz się np. do wspaniałego i przepięknego Epiru na
                    zachodzie Grecji, a dobrym pomysłem jest wówczas zatrzymanie się w Meteorach
                    (ja tak zrobiłam właśnie w 2003 roku). Robiac wówczas takei kółko można wtedy
                    zwiedzić Werginę (ja tylko przez nią przejeżdżałam bo już czasu mi zbrakło
                    wracając z Epiru na Riwierę).

                    Pozdrowienia serdeczne i powodzenia:-)
                    B.
    • Gość: bah7 Re: Halkidiki... IP: *.multicon.pl / *.multicon.pl 18.08.05, 21:36
      Witaj Kicur!

      Widzę, że podchodzisz do Grecji z pewną taką nieufnością... ;-)

      Jeśli będziesz zwiedzał Sithonię, to może Ci się przyda:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=203&w=20036256&v=2&s=0

      Pzdr.

      bah7
    • Gość: ewa Re: METEORY - jak dotrzeć z Salonik? IP: *.brzesko.net.pl / 212.160.238.* 19.08.05, 01:26
      Witaj Kicur w Grecji:)
      Wózek odpada-chyba.ze masz krzepę i będziesz go taskał po schodach.Jeśli już
      jesteś zdecydowany,tylko nosidełko(+kondycja...w Świętej Trójcy np jest sporo
      schodków).wszędzie dobry dojazd pod klasztor,ale potem wspinamy się
      schodami.Nigdzie nie ma dramatycznych podejść,które mogłyby Cię zblokować ze
      względu na lęk wysokości-ale w samych klasztorach do miejsc widokowych nie
      podchodź zbyt blisko:)Koszt 2 Euro od klasztoru,dzieci free.
      Proponuję zaliczyć Meteory nie w ramach wycieczki z Chalkidiki,ale
      niezależnie.Żeby spokojnie obejrzeć,warto mieć cały dzień.Noclegi są wszędzie-
      kwestia dogadania ceny.Ja za 2+2 miałam pokój z łazienką,lodówką i tarasem za
      30 Euro...warto szukać na obrzeżach Kastraki-tam jest taniej.
      Pogoda gwarantowana.Jedź na Peloponez-a do Chorwacji nie pojedziesz już nigdy
      więcej,jak ja:)
Pełna wersja