Gość: q3a
IP: 62.233.201.*
16.09.05, 12:21
Wróciłem wczoraj. Ciche spokojne miejsce, wspaniali lokalni tubylcy (Kostas
Rules), inny świat, totalnie inny niż okolice, Heraklinou, Rethymna i
zachodnich przedmieść Chani. To miejscówka, która najbardziej przypomina
klimatem południe wyspy.
Byłem z Triadą, do biura nie mam zastrzeżeń- do rezydenta wiele. Facet nie ma
na nic czasu, nie jest skory do pomocy (a mieliśmy wypadek pożyczonym
samochodem). Takimi pierdołami karmi ludzi na spotkaniu organizacyjnym, że
nawet słuchać sie nie chce. Zdzierają ogromną kasę za wycieczki
"fakultatywne", które można sobie samemu zorganizowac poruszając sie zielonymi
autobusami. Ale to dłuższa historia. Pytajcie, postaram się odpowiedzieć.