Przyjazd Greka do Polski w zimie

IP: *.stok.xen.pl 09.10.05, 20:01
Mam takie nietypowe pytanie,gdzie można wybrać się z pewnym Grekiem w czasie
zimy?Chodzi mi o terytorium Polski(góry).Nigdy nie był w naszym pięknym kraju
i chcę,jak najwięcej mu pokazać,a nie mogę się na nic zdecydować...Może mi
pomożecie?I podrzucicie mi jakis pomysł?Chciałabym,aby to było jakieś
wyjątkowe miejsce,by mógł je zapamiętać do końca życia...
    • bebiak Re: Przyjazd Greka do Polski w zimie 09.10.05, 20:46
      Moi greecy przyjaciele marzą o zimie w Polsce:-)
      Na szczycie ich marzeń są: doliny w Tatrach (ale i Hala Kondratowa też), Kraków
      (tu już byli, ale kilka lat temu), Oświęcim, Wieliczka i koniecznie Wrocław.
      Wrocław to najnowsze ich odkrycie - ja zwiedzałam Wrocław dość dokładnie rok
      temu, wysłałam im stosy zdjęć tudzień książki ze zdjęciami (takie mamy
      zwyczaje) i Wrocław uważają za śliczne miasto koniecznie warte obejrzenia.
      Tyle o marzeniach małżeństwa greckiego [prawnicy, lat obecnie 55].
      Pozdrowienia. B.
      • gale Re: Przyjazd Greka do Polski w zimie 09.10.05, 21:10
        Coz moge dodac, Bebiak napisala wiecej niz sam chcialem. Pierwsza mysl - Krakow,
        to absolutnie obowiazkowo. A co wiecej... zalezy od tego ile czasu bedzie w Polsce.
        • jacek1f Bebiaczek wie, co mówi. Można tylko dodac: 09.10.05, 22:01
          zależy skad są...Graecja jest ogromna i zróżnicowana, to nie tylko wysepki:-)
          Ja podpowiem, że na naszych chrzestnych Młodego ogromne wrazenie zrobiły zimowe
          Mazury (ale oni z Krety są...) i Toruń i Bydgoszcz.
          Toruń zreszta i dla mnie był odkryciem po latach!
          • bebiak Re: Moi Grecy są z Aten, ale rozkochani w wyspach 09.10.05, 22:10
            Mazury ich ciągną wielce, wywiozłam im przez lata wiele albumów, ale.. jest
            jedna wielka przeszkoda (to ich - szczególnie jego - fobia):
            MOSKITOS :-)
            Jak słyszę słowo "moskitos" to pokładam się ze śmiechu a mój Grek amoku kiedy
            widzi/słyszy.

            A Toruń piękny, piękny - sama odkryłam dość późno bo raptem w bodajże 2000 roku
            (na zasadzie: cudze chwalicie - swego nie znacie)
            • bebiak Re: Moi Grecy są z Aten - autokorekta 09.10.05, 22:12
              Miało być (zjadłam):

              Jak słyszę słowo "moskitos" to pokładam się ze śmiechu a mój Grek amoku DOSTAJE
              kiedy widzi/słyszy.
              • bebiak Re: A w Tatrach (jeśli na to się zdecydujesz)... 09.10.05, 23:59
                .. to ja bym go (swoich na pewno) zimą zabrała nad Smreczyński Staw.
                Wielkie wrażenie zrobił na mnie zimą (jesienią nad nim nie byłam a marzę,
                marzę). Przy sporym śniegu i ostrym słońcu miejsce to jest dla mnie piękne.
                Idzie się tam (napiszę na wszelki wypadek) czarnym szlakiem od schroniska
                Ornak, ale tym, że czarny nie należy się przerażać, bo banalne dojście wg mnie.
                Dodam, że jako amator kompletny po górach zimą raczej nie chodzę dalej niż
                schronisk, a do Stawu Smreczyńskiego zimą wyłącznie za przyzwoleniem toprowców
                ze schroniska Ornak.
                Podobnie zresztą nad Czarny Staw Gąsienicowy - też za przyzwoleniem toprowców
                (z Murowańca).
                A dolinki to u mnie klasycznie: Białego, Strążyska (do szałasów), Kościeliska,
                Chochołowska, ewentualnie Jaworzynka (choć ja do Murowańca chadzam nie wiedzieć
                czemu przez Skupniów Upłaz).
                Moja ulubiona zimowa trasa: z Kuźnic do Hali Kondratowej (przez Kalatówki).
                Zimą również uroczo do Morskiego Oka i dokoła jeziora (ale to w sumie ok. 20
                km - tak mi się wydaje, choć ja osobiście tego nie odczuwam).
                I wjazd na Gubałówkę, przejście górą do Butorowego i stamtąd na dół (wyciągiem)
                albo powrót na Gubałówkę - lubię tę trasę.
                Takie moje ulubione trasy w Tatrach Ci pokazałam (przegnałabym i Greków po
                nich) - ktoś może lubić inne.
                I powtórzę: nie szaleję w górach zimą i w sposób bezpieczny jak widać sobie
                łazikuję.
                Pozdrowienia. B.
                • Gość: Magda Dziękuję za pomoc!!! IP: *.stok.xen.pl 10.10.05, 14:42
                  Dziękuję za pomoc.Każda Wasza informacja jest na wagę złota.Napewno z
                  niektórych z nich skorzystam.Grek mieszka w tzw. Paranoi,a w sumie to w Katerini
                  (Riwera Olimpijska).Ma 27 lat. I chciałabym jemu pokazać nietylko góry,ale i
                  także jak Polacy się bawią w Polsce,a nie na wyjeżdzie.Podobno umie jeżdzić na
                  nartach.Chętnie zobaczę Greka ubranego w 10 swetrów szosującego na polskich
                  stokach ;).Będzie to napewno bardzo ciekawy widok :b.
                  • Gość: izata1 Re: Dziękuję za pomoc!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.10.05, 15:30
                    a czy ma na imię Kostas?
                    • Gość: Magda Nie ma na imię Kostas :))) IP: *.stok.xen.pl 10.10.05, 16:18
                      • Gość: izata1 Re: Nie ma na imię Kostas :))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.10.05, 09:31
                        oj szkoda, bo znam takiego Kostasa, który idealnie pasuje do opisu, a on zna
                        wieeeeeele Polek:)
                        • Gość: Kostas rules Re: Nie ma na imię Kostas :))) IP: 62.233.201.* 11.10.05, 15:51
                          Mam nadzieję, że uda mi się go ściągnąć na Boże Narodzenie. Na razie mam jego
                          słowną deklarację. No i oczywiście Gorgio ma przyjechać w poszukiwaniu żony :D!
                          O ile chodzi o Kostasa ze Stavros...:)

                          Q3a
                  • Gość: bah7 Re: Dziękuję za pomoc!!! IP: *.crowley.pl 11.10.05, 08:57
                    Witaj Magdo!

                    > Podobno umie jeżdzić na nartach...

                    Cóż w tym dziwnego?
                    Przecież cała Grecja kontynentalna poprzecinana jest łańcuchami górskimi -
                    wiele z nich przekracza wysokość 2000 m n.p.m.
                    Właściwie nie ma tam miejsca, skąd nie byłoby widać wznoszących się szczytów
                    górskich, a Olimp ma 2.917 m n.p.m.

                    Polskie miniaturowe (i zatłoczone) góry to - przy greckich - jak mrówka przy
                    słoniu...

                    Gdybym był Grekiem, to byłbym niezmiernie szczęśliwy, gdyby kochająca mnie
                    kobietka zaproponowała mi np. kulig w Białowieży + chatę z kominkiem + dużo
                    uśmiechu...

                    Gdyby to była tylko moja bliska przyjaciółka, to może:
                    #1. Skute lodem jeziora mazurskie + nocleg w ślicznym zameczku w Sorkwitach;
                    #2!. Skuta lodem Zatoka Pucka i oglądanie zawodów bojerowych + nocleg w
                    ślicznym zameczku w Rzucewie + zwiedzanie i zabawa w 3City...

                    Pozdrawiam

                    bah7
                    • Gość: Magda Re: Dziękuję za pomoc!!! IP: *.stok.xen.pl 11.10.05, 14:53
                      Dzięki za podsunięcie mi oryginalnego pomysłu.Mieszkam na Mazurach,więc
                      problemu by nie było z takim wyjazdem.Tylko,że tak naprawdę Białowieża jest
                      świetna,ale na zwiedzanie wiosną,a nie zimą.Natomiast ta trzecia propozycja
                      wydaje mi się najlepsza.Jesteśmy ludżmi młodymi i nie chcemy się nudzić.
    • monieka.15 Re: Przyjazd Greka do Polski w zimie 15.10.05, 16:04
      witaj Magdo,
      chciałabym się z Tobą skontaktować,ponieważ również chciałabym zaprosić pewnego
      Greka ( z Krety ) do Polski.Mam kilka pytań. Oto moj e-mail: baileys5ice@yahoo.com
      Dziekuję za kontakt i pozdrawiam, Baileys.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja