do Grecji na "własną rękę"

IP: 195.164.48.* 06.12.05, 16:23
Zamierzamy wybrać się ze znajomymi (4-8 osób)na "własną rękę" do Grecji na
jakieś 2-3 tygodnie w czerwcu. W grę wchodzi przelot samolotem, a na miejscu
komunikacja publiczna i stop albo wersja wyjazdu własnym samochodem. Noclegi
w schroniskach albo campingach. Chcemy poznać ludzi i prawdziwy kraj a nie
tylko muzea i hotele przeznaczone dla turystów. Czy może ktoś z Was może
podzielić się radami związanymi z takim wyjazdem?? jakieś interesujące
linki?? Z góry dziekuję.
    • bob75rob1 na Kretę na "własną rękę" 06.12.05, 16:39
      Byliśmy dwa razy samochodem na Krecie. W zeszłym roku 2 tygodnie, w tym 3
      tygodnie. Jeśli macie jakieś pytania to służymy informacją.
      • bebiak Re: na Kretę na "własną rękę" 06.12.05, 17:11
        Cześć,
        ja dość często podróżuję do Hellady indywidualnie, bo cenię sobie taki sposób
        właśnie (cóż: biura turystyczne, tłumy turystów, jakieś kurorty i ich
        atmosfera, typowe hotele - hmmm, jakoś mi nie odpowiadają szczególnie, ale to
        moja opinia), a ten kraj wg mnie przychylny takim ludzikom jak ja.
        O moich podróżach tamże wywnętrzam się w sposób mocno osobisty na mojej
        www.betaki.friko.pl (to nie przewodnik!) i również służę informacjami w ramach
        moich możliwości.
        Pozdrowienia. B.
        • Gość: ron5 Re: na Kretę na "własną rękę" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.05, 07:35
          Mam pytanie o tranzyt przez Serbię i Macedonię-jak tam jest ze spaniem po
          drodze??Już się kiedyś o to pytałem bez rezultatu.Wygląda na to ,że większość
          nocuje wcześniej a te kraje "przeskakuje"Ja też chcę pojechać na połnoc Grecji
          autem ale chciałbym trochę zobaczyć szczególnie w Macedonii,stąd moje
          pytanie.Pozdrawiam.
          • bob75rob1 na Kretę na "własną rękę" 07.12.05, 09:54
            Dwukrotnie jechaliśmy przez Serbię i Czarnogórę oraz Bułgarię, więc nie mogę
            pomóc w kwestii Macedonii.
          • bob75rob1 Re: na Kretę na "własną rękę" 07.12.05, 09:55
            Ponadto odcinek Warszawa - Saloniki pokonaliśmy w 26 godzin, drzemiąc w
            samochodzi ok. 2 godz. na terenie Węgier; a w drodze powrotnej nocowaliśmy nad
            Balatonem, bo jeszcze to miejsce zahaczyliśmy.
            • bebiak Re: Do Grecji na "własną rękę" 07.12.05, 10:17
              Ja jestem bezradna, bo tak się zdarzyło, że za każdym razem leciałam samolotem
              do Hellady. Raz planowaliśmy pojechać autem i wówczas chcieliśmy nocować gdzieś
              przy południowej granicy Węgier (zapomniałam gdzie, ale to znane miasteczko), a
              potem już bez noclegu - do Grecji.
              • peaka Re: Do Grecji na "własną rękę" 07.12.05, 10:33
                Szeged ;)
                • bebiak Re: Do Grecji na "własną rękę" 07.12.05, 10:54
                  peaka napisał:

                  > Szeged ;)

                  O właśnie tak:D
                  Dzięki - już mnie to męczyło.
                  Pozdrowienia. B.
                  • peaka Re: Do Grecji na "własną rękę" 07.12.05, 23:34
                    Proszę bardzo. :)
                    Podobno nazwę miasta wymawia się "seged". Gdzieś słyszałem też, że "szeged"
                    wymawiane przez "sz" oznacza po węgiersku jedno z tzw. 'popularnych słów
                    niecenzuralnych', nie wiem jednak które... ;)
          • peaka Re: na Kretę na "własną rękę" 07.12.05, 10:32
            Zależy którędy zamierzasz jechać. Jeżeli autostradą przez Belgrad, Nis, Skopje
            to w Serbii pozostają hotele w miastach lub nieliczne przy autostradzie. Za Nis-
            em, a przed granicą z MK, po lewej stronie, stoi wielki hotel, w którym można
            się zatrzymać.
            W MK, zwłaszcza w rejonach turystycznych np. nad j. Ochrydzkim, w sezonie bawi
            wielu turystów, więc może się zdarzyć, że zwłaszcza tanie hotele będą zajęte,
            ale nie zrażaj się tym. Zawsze i wszędzie wystarczy zapytać, a z pewnością Cię
            skierują w odpowiednie miejsce. Mów po polsku. Nasze języki są dość podobne,
            więc dogadacie się. Nie wiem, czy Macedończycy mają jakiś konkretny powód, dla
            którego tak nas lubią, ale zawsze, ilekroć dowiadywali się, że jestem z Polski
            wywoływało to u nich bardzo przyjazne odruchy.
            Możesz też wynająć kwaterę prywatną, na płotach często wiszą tablice z napisem.

            Nie zdziw się, jak po przekroczeniu granicy z Grecją wpadniesz na szosie prosto
            w objęcia Policji lub Straży Granicznej. Cóż, Grecy popadli chyba w jakąś
            paranoję strachu przed swoimi sąsiadami i ciągle patrolują drogi i góry w
            rejonach przygranicznych z Macedonią i Albanią...
    • Gość: matrach Re: do Grecji na "własną rękę" IP: 195.164.48.* 07.12.05, 13:41
      Cóż skoro padły oferty udzielenia paru porad – to wykorzystam to ;o)

      Szczegóły wyjazdu jak i sama trasa są dopiero planowane (większość będzie
      pierwszy raz jechała do Grecji, co determinuje nieco plan podróży), w
      międzyczasie przekonuję też moją dziewczynę do klimatu campingów – żmudna praca
      ale może się uda...
      Rozmawiałem już ze znajomymi, którzy samodzielnie zwiedzali ten kraj, ale nie
      dowiedziałem się za dużo szczegółów, ponieważ od ich wyjazdu minęły już 2-3
      lata. Szperam więc po necie ale nie jest łatwo dotrzeć do praktycznych
      informacji.
      Byłbym więc wdzięczny za jakiekolwiek informacje tego typu, np.: namiary na
      tanie noclegi, godne odwiedzenia mniej znane miejsca (a może macie już
      sprawdzone trasy po Grecji), linki do stron z użytecznymi wiadomościami, wasze
      spostrzeżenia z wyjazdów...

      Do bob75rob1 i peaka jak oceniacie drogę przez Serbię i Czarnogórę -
      Macedonię. Pytam bowiem znajomy jechał przez Albanię i miał tam sporo
      nieprzyjemnych zdarzeń... Z drugiej strony chcielibyśmy „zaliczyć” ze 2 dni w
      Chorwacji...

      Czasu jest jeszcze dużo... ale im więcej dowiemy się przed wyjazdem, tym
      przyjemniejsza będzie sama podróż i łatwiej będzie podejmować decyzje o zmianie
      trasy...
      dzięki za info.
      • Gość: matrach Re: do Grecji na "własną rękę" IP: 195.164.48.* 07.12.05, 13:44
        no tak ale maila nie podałem ;o)
        matrach@o2.pl
        • bob75rob1 Re: do Grecji na "własną rękę" 07.12.05, 14:50
          poszło
      • peaka Re: do Grecji na "własną rękę" 07.12.05, 23:31
        Nie wiem, jakiego rodzaju atrakcje turystyczne Cię interesują, ale w rejonie
        Grecji, przez który niewątpliwie będziecie przejeżdżać polecam odwiedzenie
        jeziora Prespa. Jest to prawdziwy "koniec świata" i wielki rezerwat ptactwa
        wodnego. Pelikany, czaple, żurawie i czarne bociany przelatują nad głowami na
        wyciągnięcie dłoni. Jeszcze w latach '80 XX w. cały rejon stanowił zamknięty
        teren wojskowy i dzięki temu, w odróżnieniu od macedońskiej i albańskiej,
        grecka część Megali Prespa do dziś pozostała nietknięta przez masową turystykę.
        Jak w całej GR, nocować można na dziko, choć z uwagi na bliskość granicy należy
        się liczyć z kontrolną wizytą mundurowych. W Psarades znajduje się
        zresztą "legalne" dzikie obozowisko. Mam mnóstwo zdjęć stamtąd, więc jeżeli
        chcesz mogę Ci przesłać kilka poglądowych.
        Droga przez Serbię i Macedonię. Jeżeli nie nastawiasz się na zwiedzanie Serbii,
        a wbrew pozorom, w tym kraju można spędzić całe wakacje na zwiedzaniu, to te
        kilkaset km przejedź sobie autostradą z Novi Sadu do Nis. Przejazd kosztuje
        równowartość 20€, a kasę można wymienić w kantorach na granicy węgierskiej.
        Kraj normalny i choć czuć, że powoli dźwiga się z głebokiego kryzysu, to ludzie
        żyją tam tak, jak gdzie indziej. MK jest dużo mniejsza od Serbii, więc siłą
        rzeczy do zwiedzania jest również mniej. Niewątpliwie na pierwszy raz warto
        obejrzeć Ochrid, który wraz z jeziorem stanowi piękny zakątek. Z podróżowaniem
        nie ma najmniejszych problemów, a jadąc do Ochridu warto pojechać wzdłuż gór
        Sar Planina, przez Gostivar i PN Mavrovo. Kraj normalny, wieczorami kwitnie
        życie nocne, a drogówka jeździ olbrzymimi Chryslerami Stratus'ami. ;) Wiele
        monastyrów i innych zabytków + dzika przyroda. Bardzo polecam i nie jest to
        żadna karkołomna wyprawa tylko normalna turystyczna podróż.
        Przy okazji, co takiego nieprzyjemnego spotkało Twojego znajomego w Albanii?
        Pytam, gdyż spędziłem tam "parę" dni tego lata, przejeżdżając z Grecji do
        Czarnogóry i mam same pozytywne wrażenia. W odróżnieniu od wszystkich krajów
        ościennych z unijną Grecją włącznie nie spotkałem tam np. żebraków, naciągaczy,
        zmywaczy szyb, "parkingowych" i innych zjawisk, od których turysta musi się
        często opędzać...
      • peaka Re: do Grecji na "własną rękę" 07.12.05, 23:39
        Jeszcze jedno. Nie wiem po wam te 2 dni w Chorwacji, ale miej świadomość, że
        nie zwiedzisz całych Bałkanów w 2-3 tygodnie.
    • Gość: Ted Re: do Grecji na "własną rękę" IP: *.cto.gda.pl / *.cto.gda.pl 07.12.05, 14:08
      Byliśmy w Grecji samochodem .
      Trasa : promem z Wenecji do Patras, objazd Peloponezu
      Olimpia, Kalamata, Sparta, Mistra, Nafplio,Tolo -wycieczka statkiem na Hydrę,
      Epidaurus, Mykeny, Korynt .
      Następnie z Pireusu prom na Kretę.
      Kreta parę dni w Amudarze ( nie polecam, to brzydka miejscowość) koło
      Iraklionu z wycieczkami na południe i zachód wyspy - Fajstos, Gortyna , Matala,
      Rethymnon, Hania oraz statkiem na Santorini. Następnie parę dni w Agios
      Nicolaos i zwiedzanie wschodniej części wyspy Irapetra, Malia, plaża Vai.
      Pobyt został przymusowo przedłużony przez strajk załóg promów.
      Po powrocie na kontynent – Ateny i wycieczka na Mykonos i Dilos – tu konieczny
      jest nocleg bo łodzie na Dilos odpływają przed przybiciem promu z Pireusu
      ( ale warto ).
      W drodze z Aten na północ : Delfy i Kalampaka - Meteory, prom z Iguomenicy do
      Wenecji.
      Mogę polecić tą trasę jest dużo zwiedzania najciekawszych miejsc w Grecji oraz
      czas na plażę i wypoczynek.
      Pozdrowienia
      Ted
      • Gość: wal Re: do Grecji na "własną rękę" IP: *.icpnet.pl 23.12.05, 19:14
        Czy prom trzeba rezerwowac z wyprzedzeniem, w kraju? Czy można w Wenecji,
        przed odpłynięciem.
        • Gość: ft Re: do Grecji na "własną rękę" IP: *.chello.pl 23.12.05, 23:08
          Prom najlepiej załatwić w Polsce
          www.promy.pl
          To jest strona firmy Petpolonia, która jest agentem przwoźników promowych,
          ale współpracuje z nimi np. PZMot i Orbis . Ja załatwiałem w Orbisie, można
          robić rezerwację 45dni wcześniej, a potem kiedy wpłacać to już powiedzą.
          Płaci sie w zł w kursu € w banku PKO SA.
          Z marszu bym nie ryzykował.
          f
          • Gość: ina Re: do Grecji na "własną rękę" IP: *.smstv.pl 24.12.05, 21:35
            Nie wiem jak z Wenecji, ja płynęłam z Pireusu i kupowałam w zwykłym biurze przy
            drodze dzień przed wyjazdem. Acha i oczywiście biura się różnią cenowo :)
    • Gość: matrach Re: do Grecji na "własną rękę" IP: 195.164.48.* 08.12.05, 10:38
      Dzięki wszystkim za info.
      Do peaka jak możesz to prześlij proszę parę poglądowych fotek z podróży. Wiem
      doskonale, że nie zwiedzę całych Bałkanów w 2-3 tygodnie. Nawet na samą Grecję
      będzie to za mało. Te 2 dni w Chorwacji są tylko dlatego, że inni znajomi jadą
      tam w tym samym czasie, więc kawałek byśmy z nimi podjechali... a po drodze są
      tam super jaskinie ;o) dodatkowo, pomimo nadrobienia drogi, plusem będzie to,
      że nie wracalibyśmy tą samą trasą.
      Co do Albanii. Znajomy z pracy (wraz z rodziną) przejeżdżał przez ten kraj 3
      lata temu. Z poważnych nieprzyjemnych zdarzeń miał spotkanie z policją, która
      robiła wszystko aby wyrwać kasę oraz popołudniową wizytę na postoju 4 gości z
      łomami chętnych do zaopiekowania się bagażem –na szczęście skończyło się tylko
      szarpaniną i masą stresu... Wiem oczywiście, że to samo może spotkać człowieka
      wszędzie i nie można oceniać kraju na podstawie jednostkowych przypadków. Sam
      mieszkam w miejscu, które większość ludzi (chyba ze względów historycznych)
      uznaje za niebezpieczne, a ja uważam, że to niezwykle spokojna i fajna
      okolica... Niemniej jednak to mają być fajne wakacje bez zbytecznego ryzyka,
      więc wolałbym wiedzieć czego można się co do zasady spodziewać.
      Pozdr.
      • peaka Re: do Grecji na "własną rękę" 09.12.05, 12:03
        W weekend przyślę Ci pod matrah@o2.pl kilka fot znad Prespy i z Zagori. To
        drugie miejsce, które chętnie polecę.
        Zresztą zobacz sam:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=203&w=22051859&a=22051859
      • peaka Re: do Grecji na "własną rękę" 12.12.05, 14:35
        Matrah, @ poszła.
        • peaka Re: do Grecji na "własną rękę" 12.12.05, 14:52
          Nistety, odbiła się...
          • Gość: matrach Re: do Grecji na "własną rękę" IP: 195.164.48.* 14.12.05, 09:30
            Adres powinien być:
            matrach@o2.pl
            spróbuj jeszcze raz.
            Dzięki.
    • Gość: ina Re: do Grecji na "własną rękę" IP: *.smstv.pl 12.12.05, 18:31
      Witam. Już są loty z wizzair. Pozdrawiam.
      • Gość: ell Re: do Grecji na "własną rękę" IP: 217.17.45.* 30.03.06, 08:46
        tak ale dużo droższe niż poprzednio!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja