Gość: jakaja
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
19.06.06, 15:46
Kurcze, znowu się wściekłam..... kolejny raz, kolejne biuro na kilka dni
przed wylotem zmieniło mi miejsce wyjazdu!!! Mój wybór miejsca był starannie
przemyślany. Miała być duża miejscowość, gdzie się dużo dzieje, gdzie jest
wiele możliwości spędzania czasu, a dostaję w zamian pipidówkę z dwoma
hotelami na krzyż. I jaki mam wybór? Oczywiście mogę zrezygnować i spędzić
dwa tygodnie w domu, ale oczywiste jest, że nie odpuszczę wyczekanych wakacji
w Grecji. Co mam zrobić? Czego się mogę domagać? Na razie mam fatalny humor i
myślę bardzo źle o kolejnym już biurze podrózy.