sisi55 07.01.07, 08:50 Był tam ktoś? Jaka jest plaża? Jaka jest okolica? Nadaje się na wyjazd z dziećmi? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: gość Re: Rodos - Theologos - hotel Nirvana IP: 212.122.215.* 14.01.07, 23:09 Nurtują mnie te same pytania. Opisy w katalogach są bardzo "zachęcające". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beata Re: Rodos - Theologos - hotel Nirvana IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.07, 10:25 mnie również zainteresowała oferta tego hotelu, gdyby ktoś miał jakieś informacje to będę baaaardzo wdzięczna Odpowiedz Link Zgłoś
mafo1 Re: Rodos - Theologos - hotel Nirvana 08.02.07, 08:55 Witam. Jeśli nikt nie był w tym hotelu, to może w jakimś innym w Theologos? Słyszam, że plaża jest beznadziejna, miasteczko też. No i interesuje mnie czy słychać samoloty z pobliskiego lotniska.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
bebiak Re: Rodos - Theologos 09.02.07, 12:39 Dla mnie Theologos to klimatyczne miejsce na Rodos (opinia z 1999 roku: może się coś zmieniło - tak zastrzegam), ale stare Theologos, to w głębi, a nie przy głównej drodze i plaży (tu hotele, w tym jakiś taki duży moloch... nie pamiętam nazwy.. może Alex?) Zajrzałam tam na plażę - nawet sporawa (hmmm, sporo śmieci wówczas) ale nie jest to plaża piaszczysta (piaszczystą na Rodos widziałam w Faliraki, ale to miejsce nie dla mnie - nie cierpię takich bez atmosfery "kurortów" przepełnionych tłumami turystów, hotelami, dyskotekami itp przybytkami ale to moje upodobania) Samoloty słyszałam w dzień, popołudniami, pod wieczór, kiedy zdarzyło się, że siedziałam na tarasie - w nocy nie słyszałam (a może nie latały nocą? nie wiem), ale i te dzienne mnie akurat nie przeszkadzały. Ja mieszkałam w niewielkim hoteliku pomiędzy Paradisi (lotnisko) a Theologos i tak łaziłam sobie piechotą w obie strony (mój hotel nie nad morzem i nie w miejscowości; po prostu hotelik w polu i świetnie, bo mało ludzi) W Paradisi mieszkać bym nie chciała ale w starym Theologos? Ja ze swoimi upodobaniami jak najbardziej: to tam tak wąziutkie uliczki, że auto ledwo się mieściło, to tam malutkie pobielone domki oplecione ślicznymi kwiatami i z powystawianymi na zewnątrz krzesełkami, to tam na tych krzesełkach w czasie sjesty kołyszący się Grecy w (mimo upału!) kapeluszach na głowach ale opuszczonymi tak, że zasłaniały twarze, i rękoma skrzyżowanymi na brzuchu... Boskie to dla mnie klimaty, a dolna część Theologos, przy drodze i przy plaży to już zupełnie inny świat:( Uczulam raz jeszcze na to, że napisałam o 1999 roku - od tamtej pory dwa razy zajrzałam na dzień na Rodos (2001 oraz 2005) i wiem, że wyspa strasznie się zmieniła i to na wielką niekorzyść: może i stare Theologos już zostało również kompletnie zadeptane? :-(( Pozdrawiam B. Odpowiedz Link Zgłoś