Podróże Marzeń: Cypr - Cedry, kościoły i koronki

IP: *.chello.pl 23.05.07, 20:23
Cypr jest śliczny... drogi jak na polską kieszeń, ale naprawdę urokliwy. Duży
plus - znakomita większość mieszkańców zna angielski.
Niezłe jedzenie, polecam zwłaszcza grillowany ser halloumi, mmmm...
pyszotka!!!
    • kuballa Re: Podróże Marzeń: Cypr - Cedry, kościoły i koro 24.05.07, 15:06
      Mieszkalem na cyprze przez 5 miesiecy, no fakt wyspa zachwycila mnie na samym
      poczatku wiec po tygodniowym pobycie stwierdzilem ze i tak nie mam nic do
      stracenia i moge poszukac tutaj pracy. Pierwszy miesiac byl cudowny slonce,
      plaze, wycieczka w gory... zaprzyjaznilem sie z pracownikami z biura thomas cook
      i moglem pozwiedzac rozne dziwne zakatki tej wyspy. Jednak po miesiacu okazalo
      sie ze moj szef nie zamierza mi zaplacic fakt ze dal mi maly pokoik gdzie moglem
      zrzucic swoje graty i przespac sie po pracy. Poznalem tez ludzi z niemiec ktorzy
      zajmowali sie animacja artystyczna i wspinali sie na rozne skalki... wspaniale
      uczucie kiedy wspinasz sie do polowy skalnej "podkowy" i juz masz zlapac jakas
      nastepna szczeline lecz nie dajesz rady wiec ladujesz w zielonkawej wodzie.
      Pamietam byl taki upal ze dzinsy wysychaly w ciagu 3 godzin jak je powiesiilem
      na balkonie. Pracowalem na kafejce intenetowej i naprawde mi sie podobalo.
      Jestem po informatyce i grzebanie w blaszakach naprawde sprawia mi przyjemnosc.
      Kolejne miesiace byly jednak dramatem, szybko zauwazylem ze mieszkancy nie sa
      tak bardzo przyjazni jak to sie wydaje na poczatku. Bardzo duzo pomogli mi moji
      znajomi z thomasa cooka. Po kolejnych miesiacach zauwazylem ze gdziekolwiek bym
      nie pojechal tam zawsze mozna kupic te same pamiatki czyli penisy popielniczki,
      reczniki w penisy, kubki z penisami w srodku i takie tam.
      Polecam cypr na tydzien lub dwa ale jesli zechcesz tam pracowac... wybierz
      irlandie lub uk.
      Tak naprawde najszczesliwsza chwila na cyprze to to jak siedzialem w samolocie
      do dublina z miesiaczna wyplata w kieszeni spodni i paszportem w koszuli.
      Pierwsza noc w Dublinie spedzilem na lotnisku i cieszylem sie ze w koncu widze
      deszcz a posadzka wydala mi sie miekka. To bylo 2 i pol roku temu teraz siedze w
      jednej z najwiekszych firm komputerowych na swiecie i wydaje mi sie smieszne ze
      podobala mi sie praca w tej kafeji
      pozdrawiam
      • Gość: cypryjka Re: Podróże Marzeń: Cypr - Cedry, kościoły i koro IP: *.logos.cy.net 25.05.07, 15:07
        drogi internauto, a co ty chciales na Cyprze zastac... Doline Krzemowa...?
        to jest miejsce gdzie sie przyjezdza na wakacje, zarabia na turystach, i
        pracuje w turystycznej branzy (glownie).... pozdrowienia.
        • Gość: fajdros Re: Podróże Marzeń: Cypr - Cedry, kościoły i koro IP: *.ztpnet.pl 25.05.07, 16:57
          musisz mieć płytką wyobraźnię skoro zadajesz tak idiotyczne pytania Cypryjko z
          bożej łaski - chcę kupić sobie dom na basenie morza śródziemnego i oczekuję że
          w miejscu moich marzeń spotkam normalnych ludzi, nawet nie muszą być specjalnie
          życzliwi czy uprzejmi, po prostu otwartych na obcych, którzy nie zamierzają im
          zaglądać do garnuszka i tyle.
          nie chcę mieć za sąsiada jakiegoś dwulicowego oszusta, który stwarza pozory
          przyjaźni od pierwszego wejrzenia, albo mieszkać w miejscu, gdzie jedyne co
          mnie czeka, to ostracym tamtejszej społeczności.
          dlatego dla mnie z poprzedniego postu wynika określona wskazówka i tyle, a od
          tego jest forum, coby sobie na różne tematy pogadać

          krótko mówiąc spadaj na szczaw ze swoim zadufanym besserwisseryzmem złotko -
          myj te gary, albo poprawiaj majtki kolejnej grupie turystów...
          (z całym szacunkiem dla normalnych pracowników z polski)
          • kuballa Re: Podróże Marzeń: Cypr - Cedry, kościoły i koro 25.05.07, 20:40
            Droga cypryjko...

            Wlasiwie nie chcialem tam zastac doliny krzemowej zauroczyla mnie ta wyspa na
            poczatku i tak jak pisalem wczesniej naprawde chcialem tam zostac znalezc jakas
            piekna dziewczyne miec dzieci itd itd ale czy to znaczy ze jak wyruszam na cypr
            to zaraz musze sprzedawac pamiatki zamiast pracowac we wlasnym fachu?
            troche nielogiczne przynajmniej jak dla mnie
            pozdrawiam
      • Gość: Michal Re: Podróże Marzeń: Cypr - Cedry, kościoły i koro IP: *.netrun.cytanet.com.cy 25.05.07, 20:49
        Siedze na Cyprze ponad dwa lata z rodzina i nie mam zamiaru sie z tad ruszac.
        Pracuje w firmie Shippingowej, robie to co lubie i czego sie uczylem. Mam
        mnostwo znajomych lokalnych, polskich, serbskich, niemcow i anglikow. Jezdzimy
        razem w teren, nurkujemy, zeglujemy, lazimy po gorach i wychowujemy dzsieci.
        Nie boimy sie wloczyc po nocach, bo tu jest bezpiecznie!!!!

        Nigdzie sie stad nie ruszam, mam zamiar kupic tu dom.
        Pozdrawiam
    • Gość: cypryjka Podróże Marzeń: Cypr - Cedry, kościoły i koronki IP: *.logos.cy.net 25.05.07, 15:00
      nareszcie, po wielu wielu innych, artykul opowiadajacy prawdziwie o Cyprze. Bez
      bledu........ no prawie, "ziwanija" to taki tutejszy bimber choc pedzony na
      resztkach po produkcji wina, wodka o smaku anyzowym to "ouzo". Ale poza ta
      drobnostka..... gratulacje dla autorow i pozdrowienia z wyspy.
    • Gość: trufel Podróże Marzeń: Cypr - Cedry, kościoły i koronki IP: *.toya.net.pl 25.05.07, 19:14
      biała kula na Olympusie, to nie stacja meteo tylko radar obrony powietrznej.
      • karolajnat Cypr Maj 2007 galeria 26.05.07, 09:38
        Dzień dobry,
        zapraszam do galerii zdjęć z Cypru, które zrobiłam podczas podróży w maju 2007

        fotoforum.gazeta.pl/72,2,91,62845384.html
        k.
    • Gość: mash.poland Podróże Marzeń: Cypr IP: *.static.cytanet.com.cy 16.09.07, 17:42
      Witam!Przylecialam na Cypr na kilka miesiecy,aby polaczyc przyjemne
      z pozytecznym.Popracowac sobie troche a za to co zarobie moc
      zaczerpnac co nie co z urokow wyspy.Przez pierwsze 2 miesiace bylo
      fatalnie(przylecialam tutaj w sierpniu) bylo piekielnie goraco i w
      ogole nic mi sie tutaj nie podobalo.Cypr zaskoczyl mnie tym ze jest
      taki wyschniety. Z przewaga kolorow szaro,zoltego w
      krajobrazie.Przyznaje ze nie wiele wiedzialam na temat tej wyspy
      zanim sie na niej znalazlam,wiec czulam sie jak bym byla na innej
      planecie:)ale to wina mojej wlasnej ignorancji i wagarow z lekcji
      geografi w dziecinstwie:)na szczescie jednak nie bylo problemow z
      komunikacja bo prawie wszyscy w duzym stopniu mowia po angielsku nie
      wspominajac juz ze na ulicach widzi sie wiecej Anglikow niz w
      Londynie-powaznie!!!Po tym jednak czasie zaczelam odkrywac uroki
      ktorych Cypr ma wiele.i tak juz wsiaklam w ten klimat ze jestem
      ponad 3 lata i nie planuje powrotu do Polski zarowno nieprzyjaznej
      klimatycznie w znaczeniu pogodowym jak i w znaczeniu spoleczno
      politycznym.Krotko mowiac,zdecydowanie nie jest to najpiekniejsze
      miejsce na swiecie ale zyje sie tu naprawde przyjemnie a pogoda
      jest fantastyczna no moze w szczycie sezonu jak dla mnie ciut za
      goraco.Ale teraz jest juz polowa wrzesnia a caly dzisiejszy dzien
      bylo naprawde goraco ok 30stopni.Jestem szczesliwa,zyje mi sie
      bardzo dobrze nie choruje na grype jak co roku w Polsce.Moze nie
      zarabiam tyle ile moglabym w Uk czy Irlandii ale wystarczajaco zeby
      prowadzic wygodne, przyjemne zycie i nie miec uczucia ze zasuwam jak
      niewolnik.Znam tez wiele osob ktore ze wzgledu na zarobki wyjechaly
      z Cypru do Uk a po roku czy dwoch latach znow tutaj wracaja bo maja
      dosc ...zwlaszcza pogody i wysokich kosztow zycia w Angli.Cypr mozna
      pokochac ,ale trzeba go najpierw poznac.Pozdrawiam
Pełna wersja