LEANDROS*** Chalkidiki, Nea Roda - z ITAKI

12.08.07, 19:54
Bylam w Leandrosie w tym sezonie z biura Nowa Itaka.
OGRADZAM!

Ale po kolei.
Hotel sam w sobie badzo ladny, pokoje czyste i przestronne. Otoczenie holetu
przyjemne. Maly basen, ale czysty. 5 minutowy spacer na ladna, piaszczysta
plaze - tuz obok tawerna serwujaca dobre (i tanie!), greckie jedzenie. 10 min
pieszo inna cudna plaza, ukryta miedzy wzgorzami.

Miejscowosc - wioska Nea Roda malo rozrywkowa, polecalabym osobom szukajacym
odpoczynku, a nie rozrywki.

Wykupilam opcje HB (sniadania i obadokolacje). Byl to niestety zly pomysl.
Na sniadanie byla niedobra kawa, niby-sok pomaranczowy, niby-mleko (belt mleka
w proszku z goraca woda...), jakas wedlina i ser + pomidor (codziennie!);
czasem - jajko na twardo, miod i dzemik. Raz jogurt i raz platki (do zjedzenia
w filizance z niby-mlekiem).
Jednym slowem - nie bylo to sniadanie, ktore motywuje do wstania z lozka :/

Jeszcze gorzej z obiado-kolacjami.....
Mial byc bufet (czy tez szwedzki stol) - niestety byly posilki serwowane bez
zadnego wyboru. Dan, ktore mialam nieprzyjemnosc skosztowac, nie zaliczylabym
do zadnej kuchni. Ani polskiej, ani europejskiej, ani tym bardziej greckiej.
Szkoda, bo placac za posilek w cenie wyjazdu, spodziewalam sie kulinarnego
spotkania z Grecja...
Posilkow nie bede opisywac, bo szkoda klikania, ale powiem, ze CODZIENNIE
raczono nas salatka:
pomidor+ogorek+cebula+ziola+kropelka oliwy; i na deser CODZIENNIE kilkoma
kawalkami ARBUZA.
Picie mozna bylo sobie kupic. Nie bylo nawet dzbankow z woda z kranu....
Proby interwencji w to "urozmaicone" menu nie daly wiekszego rezultatu.

Wycieczek opcjonalnych nie opisuje, bo nie korzystalam.

Jeszcze na koniec na PLUS:
W hotelu dobra informacja o tym, jak sie dostac do Salonik i sasiednich
miejscowosci (wlacznie z rozkladem autobusow)
W hotelu byla polska obsluga, bardzo mila i sympatyczna.
Pełna wersja