paulii14
22.08.07, 13:49
Właśnie wróciliśmy z Mężem z tygodniowego pobytu w Grecji. Gościliśmy w Hotelu
Panorama. Postaram się jak najbardziej obiektywnie przedstawić zainteresowanym
naszą ocenę tego obiektu. Otóż hotel ten leży rzeczywiście jakieś 150 metrów
od plaży. Z tym, że plaża ta do kąpieli zbyt wskazana się być nie wydaje.
Miejscowość położona jest w zatoce, więc wszelkie zanieczyszczenia z południa
i z Salonik spływają właśnie tam. Smród nad wodą niekiedy bywał nie do
zniesienia. Kąpieli zażywaliśmy więc tylko w hotelowym basenie, który był dla
nas największą zaletą hotelu. O żadnej lodówce mowy nie ma, nawet za dopłatą
choć informatory o tym hotelu wyraźnie mówią o takiej możliwości. Obsługa
poinformowała nas, że lodówki będą dostępne za rok. Posiłki w Hotelu są
żenujące. Śniadanie to 3 kromki chleba, dwa pudełeczka margaryny, jedno
pudełeczko dżemu (sześć na siedem razy był to dżem brzoskwiniowy, raz
truskawkowy - jakości bardzo bardzo miernej), jeden plaster sera (w tym
miejscu dwa razy na 7 pojawiło się jajko) oraz dwa plastry wędliny
(przypominającej szynkę konserwową, różniące się jedynie kształtem - okrągłe
bądź prostokątne). Do tego kawa herbata lub sok (raczej rozrobiony syrop)
pomarańczowy oraz ciasteczko (zwykłe tzw. ciastko z maszynki). To koniec
repertuaru śniadaniowego na 7 dni. Obiady - mięso mielone (wyglądające na
jakieś puszkowe) podawane w wersji - z lazanią makaronową, z lazanią
ziemniaczaną i jako spaghetti (składniki: oliwa, makaron, mięso - sosu BRAK).
Raz zdarzyło się udo kurczęce zatopione w ogromnej ilości oleju, ale to i tak
był najlepszy posiłek jaki tam skosztowaliśmy. Inne dania jakie pamiętam:
rosół drobiowy (konsystencji i wyglądu kleiku mlecznego z ryżem), zupa ....
nie wiem jaka ale to tak jakby olej plus koncentrat pomidorowy z makaronem. To
tyle o jedzeniu. P.S. W ciągu tygodnia schudłam 4 kilogramy więc polecam tym,
którzy taki właśnie cel sobie stawiają na wyjazd. Jeśli chodzi o czystość to
sprzątanie zgodnie z opisem odbywa się codziennie. Polega ono wg mnie na
wynoszeniu śmieci z łazienki. Nie wiem, może w innych pokojach wyglądało to
inaczej. Płytki na ścianie w naszej łazience (oceniam że kładzione mogły być
one ok 20 lat temu) od dnia przyjazdu do wyjazdu zanieczyszczone były
niezidentyfikowaną przez nas substancją organiczną - typu śluzu połączonego z
krwią. Coś okropnego. W pokoju bez zastrzeżeń - trochę obsypujący się sufit,
ale nam na głowę nie spadł. Łóżko mieliśmy dosyć wygodne (lubimy spać na
twardym) aczkolwiek jako małżeństwo mieliśmy łoże małżeńskie w postaci
złączonych dwu tapczanów. W pokojach naszych znajomych z którymi byliśmy
zdarzały się łózka dwuosobowe o szerokości 140 cm. Obsługa - na dzień dobry
Pani bardzo niesympatyczna, Pan bardzo miły. Później okazało się, że to
sprytny przedsiębiorca - polecił nam "najlepszy" lokal gastronomiczny i
"najbardziej uczciwą" firmę wynajmującą kłady i skutery. Jak podejrzewam był
ich właścicielem bo stale się tam pojawiał. Nie mam zastrzeżeń do kelnerów.
Bardzo sympatyczni, grzeczni, uśmiechnięci.