jak to możliwe a jednak? w UE

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.07, 15:00
wróciłem ostatnio z Rethymontu na Krecie i pojąć tego nie mogę jak
to możliwe??? Wszedzie w kazdej budzie straganie same podróby
renomowanych marek a to Gucci Armani Dior Dolce&Gabana tu okulary
Ray Ben za 5 Euro Ceny przystępne nie powiem z jakością różnie .A
przecież Grecja juz oddawna jest w Uni Europejsmiej !!!!!!!!! U nas
w polsce naloty łapanki a tam spokuj sielanka sprzedaja co chca jak
u ruskich !!!!!!!!!11
    • Gość: mont Re: jak to możliwe a jednak? w UE IP: *.chello.pl 27.09.07, 17:06
      To kraj kombinatorów, oszustów, drobnych geszefciarzy którzy doja
      turystów ile mogą. Oszukują na wszystkim. Spojrzyj krytycznie na to
      co dostajesz do jedzenia. Krytycznie oceń hotel, pokój. Gdyby nie te
      krajobrazy, historia to w zyciu tam bym się nie wybrał.Jeszcze nigdy
      w sklepie gdy obsługiwał tubylec nie spotkałem się z uśmiechem,
      humorem. Jeśli tak to pochodziły od obcokrajowca.Tubylcy to jednak
      osobnicy prymitywni, raczej brudasy, wrzaskliwi, nachalni.Otrzymali
      dar od Boga w postaci historii i niezłych krajobrazów ale niestety
      nie potrafią tego nalezycie wykorzystać.Te moje obserwacje pochodza
      z trzykrotnego pobytu na wyspie: dwa razy Retymno i raz
      Chania.Obserwowałem tubylców w kosciele, na hali targowej, na
      cmentarzach, z zoo / to najsmutniejszy widok obserwować stosunek tych
      lugów do zwierzat/.Byłem w droższych lokalach, w ich domach,
      jezdziłem autobusami, robiłem codzienne zakupy.Raz nawet zaliczyłem
      dyskoteke ale nie polecam.
      • Gość: olo Re: jak to możliwe a jednak? w UE IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.07, 20:08
        masz pewnie racje skoro byles 3 razy nie doswidczylem tylu ontaktow
        co ty moje odczucia co do kontatów sa pozytywne nie mialem zadnych
        nieprzyjemnych sytuacji . Najbardziej rozbawil mnie widok
        sprzątaczki na lotnisku w okularach Gucciego :))))
      • Gość: jeff JAkis pechowy jestes koles..... IP: 87.203.96.* 27.09.07, 22:09
        Jestem tu,tzn.w Grecji po raz 21 i mam zupelnie inne odczucia.
        Jest wielu ludzi uprzejmych,milych,ktorzy chetnie nawiaza z Toba
        rozmowe,zgadza sie,nie poswiecaja oni kazdej chwili swego zycia by
        pracowicie pozamaiatac podworko,ale najwyrazniej pomimo tego sa
        znacznie bardziej zadowoleni z zycia niz przecietny mieszkaniec
        wysprzatanej Szwajcarii czy Austrii.Stosunek do turystow maja
        rozny,zalezy to w duzym stopniu wlasnie od turysty,sam osobiscie
        obserwujac przecietnego osobnika z tego gatunku calkowicie rozumiem
        ich cokolwiek pogardliwy stosunek.NA czym polega dojenie turystow
        nie bardzo rozumiem,ceny sa i tak znacznie nizsze niz w wielu
        krajach,nikt nie dolicza do rachunku dziwnych kwot jak np.w Czechach,
        ba wielu w ogole nie oczekuje nawet napiwku,ktorego brak w takiej
        np.Francji moze sprowadzic na czlowieka spore nieszczescie.
        A pamietam jeszcze dobrze jak niskie byly tu ceny przed
        wprowadzeniem euro,swe zale o oszustwa i zawyzanie cen kieruj raczej
        do zarzadow miedzynarodowych koncernow,ktore doja nas juz globalnie.
        Siedze wlasnie na Krecie,pokoj mam czysty,tani,sprzatany regularnie
        codziennie,pare kilometrow do plazy jakiej nie znajde nigdzie
        indziej w Europie,eh monty naprawde przestan marudzic i przyjrzyj
        sie raczej krytycznie obywatelom naszego kraju,ich zamilowaniu do
        czystosci,uczciwosci itp.a potem nadawaj na innych.
      • gale Re: jak to możliwe a jednak? w UE 30.09.07, 21:12
        ROTFLnąłem aż się budynek w posadach zatrząsł. Rzeczywiście, Twoje obfite
        doświadczenia są totalnym i niepodważalnym wyznacznikiem, którym będę odtąd
        kierował się odwiedzając po raz -nasty Grecję :D Rozbawiłeś mnie do łez. Szkoda
        tylko, że zapewne jesteś przekonany, że te bzdury, które wypisujesz są
        obiektywną prawdą. Cóż, taka jest natura wyższego bytu, "turysty" pożal się Boże
        "doświadczonego". Ale bądźmy dobrej myśli, takich "fachowców" jest stosunkowo
        niewielu :)
    • Gość: aaaa Re: jak to możliwe a jednak? w UE IP: 83.14.245.* 27.09.07, 23:25
      To się nazywa grecki luz. uwielbiam go!!! Nam Polakom niestety go brakuje,
      zwłaszcza takim typom jek "mont". a szkoda... Życie byłoby piękniejsze :))
    • Gość: muszi Re: jak to możliwe a jednak? w UE IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.07, 07:34
      jakie dojenie nic takiego tam nie wystepuje to globalizacja! byłam 3
      razy i nic z tego co pisze monthe nie zauważyłam, a podróbek fakt
      mnóstwo na każdym kroku!!
      • mediterraneo1978 Re: jak to możliwe a jednak? w UE 02.10.07, 11:43
        To ja dorzuce swoje 3 grosze, jestem daleki od potępiania w czambuł
        podejscia Grekow ale i daleki od zapatrzenia bezkrytycznego.
        "To kraj kombinatorów, oszustów, drobnych geszefciarzy którzy doja
        turystów ile mogą (...) wrzaskliwi, nachalni" - nachalni, natrętni
        itp. są bardziej w Turcji, jeszcze bardziej w Tunezji, jeszcze
        bardziej w Egipcie.
        "Jeszcze nigdy w sklepie gdy obsługiwał tubylec nie spotkałem się z
        uśmiechem, humorem".
        Ja sie spotkałem na Rodos, choc przy Turkach i Arabach Grecy to
        troche smutasy. Jak plynalem z Rodos do Marmaris, to na greckim
        statku leciało jakies jęczenie, na tureckim wesoła muzyka Tarkana.
        Ale Grecy w moim mniemaniu sa wlasnie spokojni, jacys za spokojni
        nawet.
        "Otrzymali dar od Boga w postaci historii i niezłych krajobrazów ale
        niestety nie potrafią tego nalezycie wykorzystać"
        Ale to wszedzie na poludniu tak jest - np. na Sycylii też, a co
        dopiero w Egipcie.
        "Krytycznie oceń hotel, pokój"
        Tak, za nizsze pieniadze np. w Tunezji mozna oczekiwac lepszego
        standardu. Ale pojedzcie sobie do krajow arabskich, duzo taniej niz
        na wyspach greckich, ale wlasnie tam na kadym kroku sa natretni, a w
        Egipcie to ledwo sie wyjdzie z hotelu, to juz jacys uliczni
        sprzedawcy z duperelami roznymi męczą, żeby cos kupic.


        • janosik6 lolo smutasie ,najwesze badziejobazary sa w polsce 02.10.07, 21:23
          nie ma miasta , miasteczek aby ich {bazarow} nie bylo...
          I co ? tam sprzedaja oryginaly ?
          Nie rozsmieszaj mnie facet...
          Ja ci wybacze jedno , twoja niemoznosc wejscia,przekroczenia progu
          normalnego sklepu optycznego z powodu oczywistego ....braku kasy!!!
          Kupno okularow np. Gucci w normalnym sklepie to wydatek jakies
          150/200euro a ty za cale wczasy TYLE WLASNIE zaplaciles....
          Dla takich golasow jak ty pozostaja wlasnie chinczycy , murzyni i
          cyganie sprzedajacy podroby na ulicy..

          TEGO drugiego przyglupa NIE BEDE komentowal, facet ktoremu albaniec
          wyrwal kobite ma jedyna okazje wyszczekac sie tutaj za swoje
          przesrane zycie , pojechali na wczasy parka a wrocil sam jak palant.
          • aina40 Re: lolo smutasie ,najwesze badziejobazary sa w p 03.10.07, 00:33
            Super. Wyjąłeś mi to z ust.
            Naiwnym, zakompklesionym nieudacznikom nic już nie pomoże.
            Będą tylko narzekac, marudzić i użalać się, nie wiadomo nad czym.
            • wior_skawinski o matko !! 03.10.07, 13:53
              ludzie wy nie zrozumieliście problemu !!! przeczytajcie dokładnie post ola !
              ludzie a nie besztajcie człowieka
    • czarodziejka1 Re: jak to możliwe a jednak? w UE 10.10.07, 14:45
      Tak, dyskusja poszła zupełnie w innym kierunku. Olo pisał o
      podróbach markowych gadżetów a nie o swoim stosunku do Greków. Ale
      już następna osoba, która odpowiedziała na jego post, niestety
      przegięła!!! A tak na marginesie, Grecy to bardzo dumny naród. Oni
      nie są smutni, oni są dumni, ale przy tym są życzliwi, uśmiechnięci
      i rozmowni. Uwielbiają pytać i opowiadać o rodzinie. Lubią się
      zabawić przy greckiej muzyce, zjeść coś dobrego i wypić dobre wino.
      Lubią po prostu biesiadować :) Na wyspach greckich była już 11 razy.
      W Tunezji tylko raz i już się tam nie wybiorę. Do Turcji też się nie
      wybiorę :)Serdecznie pozdrawiam.
      • Gość: jeff Jest tak jak piszesz..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.07, 23:52
        dlatego bylismy tam dokladnie 24 raz i z pewnoscia pojedziemy
        jeszcze niejeden.Jak sie z Grekiem pogada po ludzku to i po ludzku
        odpowie,aczkolwiek w kazdej spolecznosci zdarzają sie dziwadla.
        Ale generalnie widze iz sa dwie szkoly,albo szybkie zakochanie albo
        wrecz odwrotnie totalna niechec,a powody bywaja czasami
        zaskakujace,np,znajoma nota bene wyzsze studia,ęą itd.,skwitowala
        Akropol jednym zdaniem....wiesz,to skandal,same rusztowania i to w
        srodku sezonu.A poniewaz wieczorem jakis Grek,a moze Albanczyk nie
        wydal jej reszty albo wydal za malo wyrok zapadl podobnie jak u mona.
      • Gość: zuzaneczka Re: jak to możliwe a jednak? w UE IP: *.telpol.net.pl 14.10.07, 13:00
        Hmmm...rozważam właśnie możliwość wakacji w Turcji,możesz napisać co konkretnie
        Ci nie pasowało,ze już tam nie wrócisz?
        • Gość: zuzaneczka Re: jak to możliwe a jednak? w UE IP: *.telpol.net.pl 14.10.07, 13:02
          P.S.Pytanie oczywiście było do czarodziejki1 :D
Pełna wersja