Kreta w październiku?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.03, 09:24
Poradzcie mi czy warto jechac na krete w pazdzierniku? Boje sie ze juz bedzie
padac i za zimno na kapanie i opalanie. Byl ktos tam w polowie pazdziernika?
A jesli nie Kreta to moze Rodos? Tam sa najwyzsze w Grecji temperatury.
Doradzcie gdzie jechac w pazdzierniku.
dzięki
Julka
    • Gość: Plum Re: Kreta w październiku? IP: 213.17.131.* 29.07.03, 10:53
      Bylam na Krecie na poczatku pazdziernika w ubieglym roku - pogoda dziwna -
      raczej na zwiedzanie, niz na sloneczne i morskie kapiele. Troche wiatru na
      plazy, to deszczyk, to sloneczko :) Ale przynajmniej bylo czym oddychac ;)
    • Gość: Adam Re: Kreta w październiku? IP: 141.145.178.* 29.07.03, 14:15
      Bylem na Krecie dwa lata temu od 6 do 20 października.
      Pogoda była super - średnio ok. 25 stopni (czasami do 30)
      i ani kropli deszczu przez cały pobyt. Szczerze mowiac mialem przed tamtym
      wyjazdem podobny dylemat jak twoj (czy to aby nie za pozno?) lecz pogoda
      przeszła moje najsmielsze oczekiwania (oczywiscie na plus). Zaleta wyjazdu w
      październiku to z pewnością mniejszy tlok oraz dużo nizsze ceny (wynajem
      samochodu za ok. połowe ceny w sezonie)
      Pozdrowienia i milego wypoczynku. Kreta jest naprawde fantastyczna!
    • Gość: Iza Re: Kreta w październiku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.03, 17:42
      Byłam na Krecie trzy lata temu w drugiej połowie pażdziernika. Jeden lub dwa
      dni pokropił deszcz ale w pozostałe było słonecznie i upał nie do zniesienia.
      Taka sama temperatura była na Santorini i Peloponezie.
    • Gość: certuska Re: Kreta w październiku? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.03, 07:38
      Byłam w zeszłym roku na Krecie-okolice Rethymnonu w październiku (pierwszy
      tydzień października) i pogoda była bez zarzutu-tzn około 25 stopni. Było
      wspaniale: nie było tłumów, niższe ceny no i spokojnie. Dla imprezowiczów
      raczej nie polecam, choć w miescowościach typowo rozrywkowych nie brakowało
      młodzieży i dyskotek.

Pełna wersja