Jaki wozek dziececy "przezyje" na Rhodos!

18.02.08, 21:13
Jedziemy w lipcu na 15 dni a z Nami dwulatek. Nie wiemw jaka spacerowke sie
zaopatrzyc by byla ona wygodna i nie sprawiala klopotu na spacerach..dlugich
spacerach.
Nie wiem jakie tam sa chodniki i wogole...poradzcie , pomozcie bo bez wozka
nie mamy po co jechac, chyba rece by Nam odpadly od noszenia brzdaca!

www.baby-markt.de/cosmoshop/pix/a/z/5905709/b0.jpg

Ten jest taki letni ale nie wiem czy kolka wytrzymaja???
    • elka.net Re: Jaki wozek dziececy "przezyje" na Rhodos! 18.02.08, 21:16
      Link mi sie zle skopiowal-buuu.
      Wstawiam jeszcze raz.
      www.baby-markt.de/cosmoshop/pix/a/z/5905709/b0.jpg
      Teraz powinno byc dobrze.Prosze o opinie czy wozek wytrzyma na drogach Rhodos?
      • aniab_24 Re: Jaki wozek dziececy "przezyje" na Rhodos! 18.02.08, 22:43
        Powinien przezyć ;-) tylko w samym mieście Rodos (stare miasto) może byc gorzej,
        bo chodniki, uliczki wyłożone są otoczakami. Niemiłosiernie trzęsie. Do Lindos
        zabranie wózka to też pomyłka.
        Rok temu też byliśmy na Rodos z dwulatkiem. Mieliśmy nie brać wózka,bo nasz
        synuś nie wózkowy, ale w ostatniej chwili zaszaleliśmy i poszliśmy na całość -
        Biedronka - 50zł za wózek parasolkę ;-) Na zwykłych chodnikach dawała radę i
        przydała się na lotnisku, bo mały zasnął.
        • beag1 Re: Jaki wozek dziececy "przezyje" na Rhodos! 19.02.08, 09:07
          Powiem tak: w mieście ten wózek Ok, ale na obrzeżach gdzie jest
          raczej żwir i dośc kamieniście to lepsze byłyby kółka pompowane. Mam
          watpliwość czy te przednie wytrzymaja.
          Jeżeli wózek masz zamiar dopiero kupić to polecam coś lekkiego typu
          parasolka co się dobrze składa. Zawsze mozesz go wziąść pod pache
          czy zostawić w samochodzie. W Lindos pojeżdzisz bez problemu po
          uliczkach z wózkiem ale na góre juz nie wejdziesz: no chyba że pod
          pachą.

          Ja biore taki wózek: esklep.babyfant.pl/index.php?
          main_page=product_info&products_id=1230 Sprawdził się na
          zeszłorocznych wakacjach więc i na Rodos w zupełnosci mi wystarczy.

          Ale mam tez przykre doświadczenia z wózkiem: 4 lata temu na lotnisku
          podczas transportu wyrwano mi pasy z wózka (pasy się nie znalazły
          więc 2 letnie dziecko musiało jeżdzic bez).
          3 lata temu w innym wózku rozerwano mi tapicerke (na szczescie to
          był stary wózek po przejściach. Więc nie polecam zabierac nowego
          wózka. Ale możliwe że to ja miałam wyjątkowego pecha.
          • elka.net Re: Jaki wozek dziececy "przezyje" na Rhodos! 19.02.08, 09:58
            Dzieki dziewczyny, jestescie kochane,bo mi to spac przez ten wozek nie moglam,
            bo zamowiony juz dawno bedzie w jutro, a obiawialam sie czy da rade na Rodosie...
            Wozek jest lekki bo tylko 8 kg. wiec moze sluzyc jako bagaz podreczny, sklada
            sie w "kostke" w torbe na kolkach i po zlozeniu wyglada jak mala torba podrozna
            z raczka regulowana na kolkach...Jeremy w lipcu bedzie mial 2,5 roczku wiec moze
            tam gdzie nie wjedziemy wozkiem maly da rade nozkami przejsc..w innym razie u
            taty na baranach bedzie Mu wygodnie!
            Beag link nie wkleil sie calkowicie ale zaraz skopiuje i sprobuje zaobaczyc Twoj
            wozek!
          • elka.net Re: Jaki wozek dziececy "przezyje" na Rhodos! 19.02.08, 10:14
            Widzialam wozeczek jest fajny. Mi jutro przyjdzie ten takeoff, jakby co to mamy
            duza spacerowke z pompowanymi kolami,ale ciezka jest ogromnie i nie wydodna na
            takie podroze, bo w aucie duzo miejsca zajmuje i pewnie musielibysmy vana na
            miejscu wynajac-buuuu.
            Ciekawa jestem czy na Rodos nie ma czegos takiego jak wynajem spacerowek dla
            turystow, u Nas w Hoalndii mozna to zrobic...moze poszukam wtedy nie trzeba by
            taskac wozkow pol swiata ze soba! Caluski
            • Gość: kretka27 Re: Jaki wozek dziececy "przezyje" na Rhodos! IP: *.riz.pl 19.02.08, 10:35
              moja 11 mies. córka zwiedzała Rodos w spacerówce Inglesiny. I w
              Rodos, i w Lindos nie było z wózkiem problemu. Czasem są chodniki w
              miejscowościach turystycznych :)
              Wejście na Akropol w Lindos to raczej jednak bez wózka
              • elka.net Re: Jaki wozek dziececy "przezyje" na Rhodos! 19.02.08, 12:26
                Kretka wozek wasz tez mial takie maluskie koleczka?
                • Gość: d.biel Re: Jaki wozek dziececy "przezyje" na Rhodos! IP: *.chello.pl 19.02.08, 13:10
                  Gdy byłam na Rodos miałam spacerówkę własnie z malutkim kółkami.
                  Super sie sprawdziła. Mała miała 9 miesiecy, wiec korzystała z niej
                  wszędzie. Akropol w Lindos zdobyliśmy wspinając się drogą dla
                  osiołków;) Częściowo też mąż niósł wózek i małą w nim. Rodyjską
                  starówkę złazikowaliśmy dokładnie i tez kłopotów nie było. W
                  samolocie wózek oddaliśmy przy wejsciu na pokład. Nie wliczany był
                  do zadnego bagażu. Mała spała w nim jeszcze na płycie lotniska.
                  Sporo też wedrowaliśmy po okolicy. Niestety dużą przeszkodą są
                  wysokie krawężniki, ale takie sięgajace nawet 20 cm, i wąskie
                  chodniki, pośrodku których potrafią rosnąć drzewa.
                  Jedyny incydent, który nam sie przydarzył, to zagubienie sie wózka w
                  autobusie na trasie Faliraki-Rodos. Wsadziliśmy do bagażnika
                  wsiadajac a w Rodos bagaznik był pusty. Okazało sie, że klapa była
                  niedomknieta i w czasie jazdy otworzyła sie, a wózek wypadł. PO ok 2
                  godzinach inny autobus dostarczył go calego i zdrowego. A mielismy
                  niezłego pietra, bo to były pierwsze dni naszego pobytu. Wszystko
                  skończyło sie dobrze, ale uczulam teraz wszystkich, zeby zamykali
                  dokładnie bagażniki;)
                  Pozdrawiam
                  Dominika
                  • elka.net Re: Jaki wozek dziececy "przezyje" na Rhodos! 19.02.08, 13:23
                    Dominiko to mieliscie niezla przygode z wozkiem i nie dziwie sie,ze strach temu
                    towarzyszyl,bo z malym dzieckiem bez wozka to masakra.
                    Takeoff przyjdzie prawdopodonie jutro wypbrobujemy go, mam nadzieje,ze sie
                    sprawdzi bo jest typu parasolka, lekki i skladany do torby na kolkach.te wysokie
                    krawezniki mnie martwia o ktorych wspominasz bo z tego co widze na zdjeciach
                    wozek ma niskie podwozie, ale jakos damy rade- musimy, bo mam "stary" wozek na
                    pompowanych ,duzych kolach ale brac tego kolosa ktory wazy 2 razy wiecej od
                    malego w ta podroz to sensu nie ma,zajmuje poza tym duzo miejsca w samochodzie
                    bo "byle jak" sie sklada.
                    Dziekuje za odpowiedz Caluski
                    • aniab_24 :-) 19.02.08, 17:48
                      To własnie dzieki Dominice w zeszłum roku nie zabrałam do Lindos wózka. Okazał
                      sie zbędny. Gdybyśmy go mieli w ten upał to byłaby meka. Mały dzielnie
                      pedałował na nóżkach, a na Akropol to najwygodniej na barana u taty :-)
                      • Gość: d.biel Re: :-) IP: *.chello.pl 19.02.08, 19:54
                        Dobrze słyszeć, ze rady sie przydały i ktoś z nich skorzystał:)
                        I jest zadowolony.
                        Pozdrawiam i życzę cudownych, bezproblemowych wakacji
                        Dominika
                        • elka.net Re: :-) 19.02.08, 19:57
                          Oczywiscie ze sie przydaly, teraz wiem,ze wszystkiego trzeba dobrze pilnowac i
                          bagazniki zamykac dokladnie by nie bylo niespodzianek. Juz sie nie moge
                          doczekac....tylko tak dlugi lot mnie martwi -buu tego sie boje najbardziej!5
                          godz...zwariowac idzie ! Caluski
                      • elka.net nie da rady bez wozka... 19.02.08, 19:54
                        Ta opcja nie przeszlaby z Jeremim, bo On szybko sie meczy, jest chyba leniwy
                        albo wygodny jak mowi tata, woli sie przejechac niz wysilac. Pewnie ze pewne
                        odcinki bedzie musial przejsc i zrobi to ale tam gdzie bede mogla to bedzie
                        jechal wozkiem bo to po pierwsze zaoszczedzi Nam wiele czasu a po drugie
                        zaoszczedzi Nam marudzenia zmeczonego malucha-hehehe. No i jak piszesz na barana
                        u taty bedzie chyba najwygodniej...maluchowi hehehhe. Bierzemy takeoff ABC
                        Desing jest lekki (8kg), jakby co sklada sie w podreczna torne z raczka i
                        kolkami...powinnismy dac rade chyba hehhehe.! Caluski cieplutkie
                        • Gość: d.biel Re: nie da rady bez wozka... IP: *.chello.pl 20.02.08, 18:31
                          No pewnie, że dacie radę:) Zapewne czasem się troszkę zmęczycie,
                          ale.... przynajmniej kondycję sobie wyrobicie;)I beda to z całą
                          pewnością fantastyczne wakacje, bo Rodos jest naprawde piękną wyspą.
                          Pozdrawiam
                          Dominika
                          • Gość: kretka27 Re: nie da rady bez wozka... IP: *.riz.pl 21.02.08, 08:25
                            tak, nasz wózek miał małe kółka :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja