co jest tak pięknego w Grecji

IP: 62.21.94.* 25.06.08, 13:21
Czytam tak te posty o odliczaniu dni do wyjazdu i zastanawiam się co was
urzekło w Grecji. Jadę pierwszy raz Mam nadzieje że nie ostatni
    • Gość: kana Re: co jest tak pięknego w Grecji IP: *.chello.pl 25.06.08, 14:04
      piękne widoki, czyste morze, spokój - ja przynajmniej jezdze w
      miejsca oddalone od głownych duzych miast, tam gdzie mam spokoj,
      cisze, plaże gdzie moge być całkiem sama:) pyszna kuchnia, cudowni
      ludzie, grecka atmosfera. Zresztą...pojedziesz, sam zobaczysz;)
    • dorasia1 Re: co jest tak pięknego w Grecji 25.06.08, 14:08
      Jak tu odpowiedzieć na takie pytanko... To trochę tak, jakby
      opisywać komuś kto nie jadł nigdy malin- smak lodów malinowych.
      Jakby opisywać komuś niewidomemu kolory. Pojedziesz - zobaczysz,
      kupisz wszystko z dobrodziejstwem inwentarza, albo wrócisz
      zawiedziona. To błękity, zapach wodorostów, dźwięki dzwoneczków kóz
      wśród oliwek rosnących na spalonej ziemi, to zapach ziół i wspaniałe
      smaki greckiej kuchni, tanie winko i cudne krajobrazy, czyste i
      ciepłe morze i luuuzik...Siga siga -powoli, powoli -motto większości
      Greków. Tam można delektować się życiem. Tylko trzeba podejść do
      wszystkiego z przymróżeniem oka.
      Dosyć istotne jest, w jaki region Grecji się wybierasz...w każdym
      razie miłego wypoczynku
    • Gość: hristofis jedź...... IP: *.adsl.inetia.pl 25.06.08, 14:39
      a na 99% się uzależnisz!!!!!!! :)))))))) pozdrawiam i życzę miłej
      wycieczki
      • lulcia77 Re: jedź...... 25.06.08, 23:27
        a jakie miejsca polecacie?Wybieram się do grecji 1 raz.Jadę
        samochodem gdzieś w ciemno,pewnie na riwierę?
        • Gość: Tomek Re: jedź...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.08, 22:32
          Ja tysz pierwszy raz .
          Moze ktos poleci jakies fajne spokojne klimatyczne miejsca najlepiej z
          piaszczystymi plazami.
        • bebiak Re: jedź...... 26.06.08, 22:54
          lulcia77 napisała:

          > a jakie miejsca polecacie?Wybieram się do grecji 1 raz.Jadę
          > samochodem gdzieś w ciemno,pewnie na riwierę?

          Tylko nie na Riwiere...
          Tam mozna pojechac jak sie juz niezle Hellade poznalo i to tez tylko po to, zeby
          sobie udowodnic, ze tam jednak nie nalezy jezdzic choc zwizytowac raz mozna
          (Dolina Tempi warta zobaczenia, wioski gorskie w tym Raposani klimatyczne, pasmo
          Olimp do obejrzenia z calkiem bliska, Dion, Veria i jeszcze kilka miejsc do
          obejrzenia ale to na potem na litosc..).
          Jak juz jedziesz autem i o polnocy Hellady myslisz spedz wakacje w rejonie
          Ioanniny-Zagorohorii-Floriny czy jak jej tam na polnocy, spedz w polnocnej
          Macedonii, moze w zupelnie niepopularnej i absolutnie odmiennej od reszty kraju
          Tracji, wreszcie moze na Halkidiki ale nie Riwiera dziewczyno.. A moze popatrz
          na mape i stwierdz, ze Epir jako taki to wcale nie tak daleko a tak slicznie...
          A moze jakas wyspa? Thassos na przyklad albo Limnos nawet z wizyta na
          Samotrake..:-)
          Nie zebym usilnie namawiala, bo kazdy winien na tyle poznac rejon, w ktory
          jedzie aby wracac happy - moze Tobie akurat klimaty i atmosfera Riwiery beda
          odpowiadaly? Poczytaj troche, popytaj ludzi.. Tak tylko sobie mysle, ze skoro
          juz jedziesz moglabys posmakowac tej uroczej Hellady gdzie ja juz bylam jakies
          25 razy ..:)
          Pozdrawiam
          Trafnego wyboru
          B.
          betaki.freehost.pl ----> moje wedrowki po Helladzie
          Sorry za brak polskich liter:(
          • Gość: Tomek Re: jedź...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.08, 23:19
            Wielkie dzieki:-)
            Twoja stronka to istna skarbnica wiedzy o Grecji.
            Na pewno skorzystam z Twojego doswiadczenia.
            Pozdrawiam
          • Gość: Mania Re: jedź...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.08, 23:27
            Oj, dziewczyno! Twoja strona powaliła mnie na kolana - a tu czas wyjazdu sie
            zbliza a ja nadal niezdecydowana - chciałabym WSZEDZIE ale tak się nie da. Czy
            możesz polecic mi jakies fajne miejsce na odpoczynek, chlapanie w wodzie z
            piaszczysta plaza ale niedaleko Aten (dzieciom marzy sie woda, a mi i mezowi
            zwiedzanie). W domu mamy codziennie narady z których nic własciwie nie wynika bo
            kazdy chce cos innego. Jesli masz chwilke to wesprzyj zagubionych we mgle.
            Pozdrawiam Mania
            • bebiak Re: A (szeroko) Argolida i okolica? --> Do Manii 26.06.08, 23:36
              Gość portalu: Mania napisał(a):

              > Jesli masz chwilke to wesprzyj zagubionych we mgle.

              Tak nagle i na szybko? Kurcze.... na szybko niedaleko Aten, z woda i ruinkami
              to... przychodzi mi do glowy Argolida w takim szerszym okregu. Wiesz: Mykeny,
              Argos, Napflion, Korynth, Epidavros - te rejony .. tam w poblizu jest woda:-)
              Przygladalas sie temu obszarowi? Widzisz tam cos dla Was? Widzisz tam gdzies
              nad Zatoka Argolidzka? Popatrz i donies co o tym myslisz tak na szybko
              Pozdrawiam. B.
              • Gość: Mania Re: A (szeroko) Argolida i okolica? --> Do Ma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.08, 23:47
                Jestem w szoku - alez mnie zaskoczylas tak szybka reakcja az zaniemowilam -
                myslalam o okolicach Koryntu lub Epidavros ale nie wiem gdzie jest fajniesza
                plaza z piaseczkiem i jak najmniej turystow?
                Jutro biore sie do studiowania przewodnikow!

                Pozdrawiam M.
                • amigo50 Re: A (szeroko) Argolida i okolica? --> Do Ma 26.06.08, 23:52
                  Jest takie fajne spokojne miejsce, około 5 km od Kanału Korynckiego.
                  Zwie się Istmia. Jest tam niezły camping w cytrusowym gaju, jest po
                  sąsiedzku hotel z basenem, z którego zwykle mogą korzystać
                  campingowicze, jest niezła plaża, tyle, że żwirowa, są w pobliżu
                  fajne ustronne miejsca - jeśli komuś na takich zależy :))
                  • Gość: Mania Re: A (szeroko) Argolida i okolica? --> Do Ma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.08, 16:09
                    Dzieki za podpowiedz ! - odnosnie spania - liczymy na jakas kwatere, bo nie
                    dysponujemy namiotem ani innym wlasnym spankiem. Plaze moga byc zwirowe rowniez
                    (chyba zle okreslilam ich rodzaj), chodzi nam o fajny, lagodny dostep do morza.
                    Pozdrawiam
                  • Gość: Mania Do Amigo50 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.08, 17:14
                    Dzieki za podpowiedz ! - odnosnie spania - liczymy na jakas kwatere, bo nie
                    dysponujemy namiotem ani innym wlasnym spankiem. Plaze moga byc zwirowe rowniez
                    (chyba zle okreslilam ich rodzaj), chodzi nam o fajny, lagodny dostep do morza.
                    Pozdrawiam
            • amigo50 Re: jedź...... 26.06.08, 23:49
              Zdecydowanie wybierzcie coś zdecydowanie innego. Coś, czego ani Ty,
              ani Twój małżonek nie braliście do tej pory pod uwagę :))
              • bebiak Re: jedź...... 27.06.08, 00:04
                Ja najbardziej obawiam sie o te Jej plaze:( Wlasnych doswiadczen w tym zakresie
                wielu nie mam bo nie plywam i jakos tak nie bardzo na plaze mam czas, ale z tego
                co zauwazylam plaz piaszczystych w Grecji co do zasady jakos niewiele (kilka
                jest!) i jesli komus zalezy na naprawde piaszczystych... hmmm... Dla mnei raczje
                zawsze nawet te nazywane przez nich "piaszczyste" sa drobnozwirkowatymi co mnei
                zasadniczo ofkors nie przeszkadza ale jak komus marza sie takie jak nad
                Baltykiem albo w Tunezji?

                A w Isthmii kiedys byly swietne rybne tawerny - nad samym kanalem, przy moscie
                zanurzanym do wody kiedy statek podplywal:-)

                A moze rozwazycie wyspe jakas? Te naprawde fajne nie sa znowu tak daleko od
                Aten a i promy czestawe: Naxos, Paros, Sifnos, Syros, Tinos (same sliczne
                Cyklady mi sie napisaly he he) ... Mysleliscie o wyspach czy z jakichs wzgledow
                tylko okolice Aten?
                Pozdrawiam. B.
                • Gość: Mania Re: jedź...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.08, 16:04
                  Plaze nie musza byc typowymi piaszczystymi ale... przede wszystkim fajne by byly
                  z wygodnym, lagodnym zejsciem (żeby dzieciaki mogly sie popluskac a mamusia nie
                  dostala ataku serca lub nerwowego).
                  Wyspa - fajna rzecz, tylko nie wiem czy bedzie nas stac na taki lususik
                  dysponujemy kaska +/- 1500 e na 4 osoby. Marzy nam sie zwiedzenie Aten, wiec
                  wymyslilam sobie, kwatere gdzies niedaleko. Jesli mozesz nam cos doradzic to
                  byloby cudownie!!!!!
                  Jak widzisz nasz wyjazd jest bardzo dziki i kto wie gdzie nas kola poniosą ?
                  Pozdrawiam M
                  • bebiak Re: jedź...... ---> do Manii 27.06.08, 17:17
                    Gość portalu: Mania napisał(a):

                    > Jak widzisz nasz wyjazd jest bardzo dziki i kto wie gdzie nas kola
                    >poniosą ?

                    Widzę, ale to też może mieć swój urok:-)
                    Ateny można obejrzeć przez 2 czy 3 dni (w zależności do upodobań) po
                    powrocie z wyspy - połączyć zwyczajnie miasto z wyspą. Prawdą jest,
                    że podróż promem 4 osób plus autko (bo tak rozumiem) podwyższy
                    koszty i jeśli nie trafi się na promocję - okaże się, że bilety
                    promowe takie tanie nie są wcale (ja uważam, że nie są tanie).
                    Można pomyśleć o bliskiej Cykladzie (Tinos albo nawet Andros - na
                    obie krótki rejs z Rafiny koło Aten) albo o dalszej (ale nie znaczy
                    bardzo dalekiej) gdzie rejs najczęściej z Pireusu. Można wreszcie
                    nie zabierać auta na wyspę: w sezonie autobusy i po Naxos i po
                    Sifnos jeżdżą naprawdę doskonale i świetnie można się wszędzie
                    przemieszczać, a to akurat ćwiczyłam na obu tych wyspach (często
                    zresztą ćwiczę autobusy, bo nie mam prawa jazdy). A plaże na Naxos
                    łagodne - niedaleko Chory rzut beretem długi teren tam gdzie Agia
                    Anna i jeszcze te dwie sąsiednie wioski - to ciągnące się płaskie
                    plaże, a autobus do Chory (stolica - jakieś chyba 6 km odległa)
                    chyba co pół godziny do późnej nocy. na stronie pisałam chyba też o
                    plażach na wyspie Sifnos (śliczna!) - ktoś mnie prosił o zajrzenie
                    i.. .zajrzałam - też jakieś łagodne.
                    Jak w tym roku w sezonie ceny chatek - nie mam pojęcia: ktoś się
                    tutaj na forum ogłasza, że ma w Tolo niewykorzystany apartament dla
                    4 osób za 50 e za dobę, a Tolo to Peloponez, w okolicach Napflio.

                    Wiem, że już teraz masz równo wszystko pokręcone - kiedy wyjeżdzasz?
                    Jest trochę czasu czy już zupełnie go brak?
                    Pozdrawiam. B.
                    • Gość: Mania Re: jedź...... ---> do bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.08, 18:03
                      Wyjeżdzamy ok. 16.07 pod warunkiem że w pracusi bedzie OK.
                      Ogłoszenie odnośnie Tolo widziałam - niestety termin nie bardzo
                      pasuje.Podróżować autobusem czy promem bez autka kusi, bo można miec wiecej
                      przygód, niestety z różnych wzgledów musi nam (auto) towarzyszyć wszedzie. Ale
                      kto wie... może faktycznie jakaś wysepka wypali.

                      Wyjazd na dzikusa mamy przetestowany z Chorwacją - wszystko sie udalo a nawet
                      wiecej niz planowalismy.
                      Troszkę pojezdzilismy po Makarskiej (od plaży do plaży) ale warto było
                      znależlismy cudna plaze żwirowa co prawda, ale z lagodnym zejsciem, spanko też
                      tanie (35 euro za dobę) i czysciutkie. Zaliczylismy Dubrownik oraz Split. Czyli
                      wszysty byli heppi. Wiem, że spanie za taka kase nam nie grozi w Grecji ale
                      szukamy podobnych warunków...
                      Może to głupie ale na pierwszym miejscu stawiamy plaze, pózniej spanko a na
                      końcu ruinki - wychodzac z zalozenia ze ruinki zawsze sie znajda zwlaszcza w
                      Grecji. (Ateny tak czy siak musza byc!!!!!)

                      Pozdrawiam M.
                      • amigo50 Re: jedź...... ---> do bebiak 27.06.08, 23:26
                        W sprawie Naxos Bebiaczek już powiedziała tyle, że wystarczy.
                        To jest bardzo dobra propozycja.

                        ...a tak na marginesie, to widzę, że i Bebiaczek zaczyna chołubić
                        Naxos? No, powiem, że schlebia mi to :)))
                        • bebiak Re: jedź...... ---> do Amigo 27.06.08, 23:34
                          amigo50 napisał:

                          > ...a tak na marginesie, to widzę, że i Bebiaczek zaczyna chołubić
                          > Naxos?

                          A czyż ja kiedyś byłam contra Twojej ukochanej Naxos?????
                          Echhh... świetna wyspa, jedna z tych wysoko u mnie choć i tak do
                          mojej Amorgos jej daleko:-)
                          Obiektywnie (trudne!!!) rzecz ujmując: na Naxos spędziłam
                          fantastycznie wakacje jak wiesz i znalazłam tam wiele plusów no to
                          why not? :-) I parę kościółków bizantyjskich mi tam zostało do
                          odnalezienia w tych starych gajach oliwnych:-)))

                          >No, powiem, że schlebia mi to :)))

                          A Ty myślisz, że po co ja to wypisuję? :O
                          :-)
                          • amigo50 Re: jedź...... ---> do Amigo 28.06.08, 08:58
                            A mówiłem i pisałem, aby nie pisać po nocy (mówić można, bo tego nie
                            słychać - ha! dobre!), bo wypisuje się czasami głupoty a później
                            wstyd po uszy.
                            Posluchajcie dzieci i zapamiętajcie sobie:
                            Pisze się : Hołubić, a nie tak, jak napisałem w nocy. :((
                • Gość: Mania Do bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.08, 17:16
                  Plaze nie musza byc typowymi piaszczystymi ale... przede wszystkim fajne by byly
                  z wygodnym, lagodnym zejsciem (żeby dzieciaki mogly sie popluskac a mamusia nie
                  dostala ataku serca lub nerwowego).
                  Wyspa - fajna rzecz, tylko nie wiem czy bedzie nas stac na taki lususik
                  dysponujemy kaska ok. 1500 e na 4 osoby. Marzy nam sie zwiedzenie Aten, wiec
                  wymyslilam sobie, kwatere gdzies niedaleko. Jesli mozesz nam cos doradzic to
                  byloby cudownie!!!!!
                  Jak widzisz nasz wyjazd jest bardzo dziki i kto wie gdzie nas kola poniosą ?
                  Pozdrawiam M
          • Gość: Ewa Re: jedź...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.08, 00:11
            Niesamowita strona, szczerze gratuluję pasji, z jaką Pani opisuje
            Grecje :)
            Czytałam z zapartym dchem opisy każdej wyprawy.
            Ja też, jak poprzednicy na forum pierwszy raz wybieram sie do Grecji
            30.06 na Chalkidiki, jak czytałam Pani opis, śmiałam się, bo
            wyobrażałam sobie kiedyś to miejsce mniej więcej podobnie, ale teraz
            już wiem, że to całkiem coś innego, niż zatłoczone, rozrywkowe
            miejsce.
            • bebiak Re: jedź .... na swoje Halkidiki ---> do Ewy:) 27.06.08, 00:39
              Gość portalu: Ewa napisał(a):

              > teraz już wiem, że to całkiem coś innego, niż zatłoczone, >rozrywkowe miejsce
              [Halkidiki].

              Ja na Halkidiki bylam w 1999 roku - wieki temu!!! Wtedy, przed wyjazdem,
              naprawde balam sie troche tlumow, ale okazalo sie, ze tlumy jeszcze takiego
              wielkiego ataku nie przypuscily (zwlaszcza, ze bylam w polowie wrzesnia).
              Znalazlam kilka zupelnie dziewiczych miejsc, szczegolnie na Sithoni i samym
              poludniu Kassandry, a dzis czytam forum i widze, ze ludzie pytaja o hotele w
              wioskach, w ktorych kiedys masowej turystyki (czytaj: z biur podrozy) zupelnie
              nie bylo! W tamtych czasach zawsze pisalam/mowilam, ze nie bardzo podobalo mi
              sie w Kalithei - to byla najbardziej rozrywkowa wowczas miejscowosc na
              Halkidiki, taka z tych, za ktorymi nie przepadam, ale...

              Lata minely, z pewnoscia wszystko sie zmienilo choc ufam, ze wladze greckie nie
              pozwolily zabudowac slicznej Sithoni tak jak zabudowano Kassandre. Na
              Halkidiki poki co ponownie sie nie wybieram, bo jeszcze tyle niezdeptanych
              przeze mnie miejsc w Helladzie, ale za Sithoni troche mi sie teskni i chetnie
              bym tam zajrzala:-) Wlasnie tam! I moze na Amouliani bym sie wybrala? Wtedy
              mini-prom mi uciekl i .. zrezygnowalam :(

              Wierze, ze Twoje wakacje na Halkidiki beda takie o jakich marzylas cale zycie
              ---> AMEN!
              Pozdrawiam. B.




              • Gość: Ewa Re: jedź .... na swoje Halkidiki ---> do Ewy: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.08, 11:19
                Ja dokładnie będę w hotelu Theoxenia, 3km od Ouranopolis, o którym
                Pani wspomina na swojej stronie, chce wybrać sie na wycieczke
                fakultatywną - do wyboru mamy Saloniki, rejs na Athos i Meteory.
                Trudno podjąc decyzje , na która sie wybrać z tych wycieczek.
                Chiałabym też zobaczyć cyklady, ale nie wiem czy jest możliwośc z
                tamych stron popłynąć promem np na Santorini.
                Pozdrawiam :)
    • bebiak Jedź na swoje Halkidiki ---> do Ewy:) 27.06.08, 17:01
      Cześć Ewo,
      słuchaj, teoretycznie (a i praktycznie) z Halkidiki można
      pojechać/popłynąć wszędzie, ba, nawet wybrać się na Kretę albo
      jeszcze dalej (Gavdos czy Kastellorizo); pytanie tylko czy to ma
      sens w ogóle. Najbliższa Tobie Cyklada czyli ta najdalej na północ
      to Andros - spójrz do mapy jaki to kawał od Ciebie a Santorini?
      Hmmm, co do zasady jestem za grupowaniem sobie miejsc - na teraz i
      na przyszłość, tak powymyślać co z czym dobrze się połączy i to
      próbowac realizować (vide: Santorini z Anafi były w moich marzeniach
      od co najmniej 9 lat jak nie więcej i w tym roku tam zawitałam -
      sama Santorini w ogóle mnie nie pociągała, bo miało sens zdeptanie
      ich dwóch aby ta malutka Anafi nie została bo na samą nią wybrać się
      byłoby bardziej kłopotliwe).

      Jeśli byłabym na Twopim meijscu i MUSIAŁA wybrać jedną z tych
      trzech wycieczek to w takiej kolejności: 1) Meteory (choć to kawałek
      niezły), 2) Saloniki, 3) rejs wzdłuż Athos. Meteory - wiadomo: dla
      mnie jeden z cudów świata, Saloniki - przepiękne i klimatyczne
      (znacznie bardziej niż Ateny, bo ułożone, o pewnym wyraźnie
      widocznym charakterze, pytanie tylko na ile da się to odnaleźć w
      ramach takiej wycieczki fakultatywnej - to samo zresztą dotyczy
      Meteorów.
      Nie mam tutaj w biurze mapy Grecji, ale może zamiast w ogóle tych
      wycieczek fakultatywnych (nie tanich z tego co piszecie tu wszyscy)
      lepiej wynająć auto (jeśli prowadzisz - ja nie i zawsze to mój
      problem) i samemu udać się na zwiedzanie? Nie umiem powiedzieć jak
      to kosztowo ale może warte rozważenia - doznania jeśli się
      przygotujesz na pewno odpowiednio silniejsze, choć to ofkors moje
      zdanie. Może warto wybrać się do wiosek nieco na północ (tam gdzie
      Arnea), może warto na wysepkę Amouliani, a może Macedonia gdzie
      Vergina, Veria i tamte tereny, tam gdzieś dalej, nawet z noclegiem?
      Sama nie wiem... zależy co byś chciała zobaczyć i na ile dokładnie
      chciałabyś obejrzeć dany teren.
      Wiem jak to jest: jedziesz pierwszy raz i bardzo byś chciała
      zobaczyć wszystko to o czym ludzie rozprawiają na codzień, ale tak
      Ewo się nie da: musisz się na coś zdecydować i to zrealizować, bo
      inaczej będziesz niezadowolona przecież bo spójrz: byłaś w Grecji a
      nie zobaczyłaś Santorini, TEJ Santorini, albo: byłaś a nie
      zobaczyłaś TEJ Balos na Krecie, o której wszyscy tak pięknie piszą -
      przykłady można mnożyć.
      Przemyśl jeszcze to wszystko choć czas już taki krótki
      Pozdrawiam serdecznie. B.
      • Gość: m Re: Jedź na swoje Halkidiki ---> do bebiak:) IP: *.astral.lodz.pl 27.06.08, 17:38
        super ta Pani strona, tyle tam wiedzy, no i prawdziwej pasji.. tylko pozazdrościc.Ja zawsze marzyłam o wyjeździe do
        Grecji i w tym roku marzenie się spełnia. Zaczynam od Kos- trochę może nie po kolei ale myślę, że mi sie spodoba. jeszcze tylko tydzień i zobaczę cząstkę tego, co Pani opisuje na własne oczy. pozdrawiam
        • bebiak Re: Jedź na swoją Kos ---> do M :) 27.06.08, 23:40
          Gość portalu: m napisał(a):

          > Zaczynam od Kos- trochę może nie po kolei ale myślę, że mi sie
          >spodoba.

          Nie ma specjalnej kolejności - myślę, natomiast jadąc po raz
          pierwszy do Grecji i wpuszczając się w klimaty tzw Riwiery można
          wypaczyć sobie obraz tego kraju dokładnie i na zawsze. Rzecz gustu i
          upodobań, ale ja nigdy nie polecę znajomym czy bliskim wakacji na
          Riwierze.

          Wyspy Kos swego czasu trochę bałam - może czytałaś o tym na mojej
          stronie, ale szczęśliwie okazało się, że wyobrażenia miałam nieco
          chore: naprawdę wiele tam świetnych miejsc.
          Mocno wierzę, że spędzisz tam niezapomniane wakacje:-)
          Pozdrawiam. B.
          • Gość: m Re: Jedź na swoją Kos ---> do Bebiak:) IP: *.astral.lodz.pl 28.06.08, 07:15
            czytałam, czytałam... i jeszcze bardziej nie mogę się doczekac. Pozdrawiam i życzę kolejnych wizyt w pięknej Grecji
Pełna wersja