Kreta sierpień - zabierać coś cieplejszego?

13.07.08, 21:38
Będę na Krecie po raz pierwszy. Czy w okolicach Kissamos da się obyć
wieczorami bez cieplejszej odzieży? Słyszałem o stosunkowo wietrznej
pogodzie w tamtym rejonie? W ubiegłym roku na Chalkidiki moja bluza
spędziła 2 tygodnie w walizce :-)
    • Gość: . Re: Kreta sierpień - zabierać coś cieplejszego? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.08, 08:50
      Tak, na wypadek oczekiwania na spóżniony samolot na lotnisku.
    • Gość: wujo Re: Kreta sierpień - zabierać coś cieplejszego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.08, 10:51
      Dwa lata temu byłem w Kissamos i mogę ze spokojem sumienia doradzić zostawienie
      bluzy w Polsce. Wiatr, jeżeli jest, daje co najwyżej miłą orzeźwienie od upału.
      W nocy natomiast temperatura oczywiście spada, ale z ponad 30 stopni do 25:).
      • Gość: Aga Re: Kreta sierpień - zabierać coś cieplejszego? IP: 77.223.200.* 15.07.08, 16:26
        Byłam w Kissamos w ub roku i jade w tym ,w sierpniu. Ciepłe rzeczy
        tylko na wyjazd i powrót do Polski. Kissamos leży nad zatoką, owszem
        wieje , czasem mocno, ale i tak jest cieplo. Przyjemnie cieplo.
        można spokojnie posiedzieć na balkonie wieczorem a klima czasem nie
        jest konieczna.Bardzo przyjemne miejsce. Jak bylam w Stalidzie to
        nie bylo czym oddychać.
    • eliii Re: Kreta sierpień - zabierać coś cieplejszego? 15.07.08, 18:17
      Jeżeli wybierasz się do Samarii, bluza może się przydac.Tam o świcie (kiedy zaczyna się trasę) przysłowiowy ząb o ząb nie trafia.Byłam na początku września okolice Chanii i bluzę głównie w wąwozie wykorzystałam.Ze dwa razy też wieczorami kiedy mocno wiało.
    • crissy Re: Kreta sierpień - zabierać coś cieplejszego? 16.07.08, 12:00
      witam!
      Byłam w Kissamos w zeszłym roku, przełom sierpnia i września. Bluzę ubrałam
      tylko raz - podczas wycieczki na Santorini. wyjazd z hotelu był ok 4 rano, a jak
      jestem taka nie do końca obudzona to mi zimno. Jak wracaliśmy ok. północy to też
      było chłodno w autokarze. I tyle.
      Aha, jak wracałam to w Polsce było ok 7-8 stopni i bez bluzy i długich spodni
      chybabym zamarzła na lotnisku i potem w drodze z Katowic do Krakowa:)
Pełna wersja