prawdziwy_jaari65
15.08.08, 23:14
Właśnie wróciliśmy z hotelu Kissamos Palace/Sunny Bay w Kissamos
Kastelli na Krecie.Wychodząc naprzeciw pytaniom wielu osób, które
wykupiły ofertę Triady w tymże hotelu zdecydowałem się na dokładne
opisanie swoich spostrzeżeń.
Hotel „na żywo” wygląda o wiele lepiej niż w katalogu. Budynki są
czyste, zadbane, na oko stosunkowo niedawno odnawiane. Pokoje
przestronne, czyste. Większość ma częściowy widok na morze, balkony
ok. 15 pokojów wychodzą bezpośrednio na plażę, z kilku pokojów widać
basen i morze.
W każdym pokoju klimatyzacja włączana na żądanie (płatna 5 euro
dziennie), mała lodówka, suszarka do włosów, telewizor z TV Polonia.
Pokoje sprzątane codziennie, ręczniki wymieniane co drugi dzień.
Basen duży, czysty (krystaliczna woda). Sprzątany codziennie
wieczorem przez właściciela hotelu. Głęboki do 2,5 m. Czynny do
godz.21.00. Obok brodzik dla dzieci.
Wokół basenu leżaki i parasole (darmowe) – ta ich część, która nie
zostanie „zarezerwowana” przez naszych operatywnych rodaków o
świcie, wystarcza w zupełności ludziom chcącym naprawdę z nich
korzystać.
Przy basenie barek, solidnie zaopatrzony. Ceny jak w większości
hoteli. Sympatyczna i znająca się na swojej pracy barmanka Agata.
Wyżywienie – śniadania i obiadokolacje w formie bufetu. Rano herbata
Dilmah, kawa, soki, mleko, masło, świeży chlebek, ser żółty,
wędlina, dżem, miód, ciasto, pomidory, jogurt, jajka, omlety,
płatki… Każdy się naje i codziennie można sobie sporządzić inne
śniadanie. Monotonne? Oby każdy jadał tak w domu na co dzień .
Wieczorem również w formie bufetu obiadokolacja. Codziennie mięso,
pieczone ziemniaki, ryż,fasolka, frytki, musaka, makaron, różne
surówki, feta, oliwki, itp. Spore urozmaicenie, doskonały smak,
można jeść do woli. Jeżeli czegoś brakuje, natychmiast jest
uzupełniane przez obsługę. W godzinach 18.00 – 20.00 nie zdażyło
się, aby czegokolwiek zabrakło. Napoje są płatne dodatkowo –
właścicielka zbiera na nie zamówienia na początku posiłku.
Plaża dosłownie 5 m od hotelu. Kamienista, w miarę możliwości
sprzątana przez właścicieli.
Morze nanosi ich bardzo dużo – najbliższa w miarę piaszczysta plaża
jest o jakieś 100m na wschód od hotelu (w stronę Drapanias). W
wodzie pierwsze 2-3 metry kamieniste, później czyściuteńki piasek.
Brak jeżowców.
Hotel usytuowany jest na obrzeżach Kissamos, ok. 5 minut spacerkiem
od centrum.
Wzdłuż plaży deptak pełen tawern, w mieście na głównym placu
cotygodniowe występy zespołów folklorystycznych (czwartki).
Kissamos to spokojne, senne miasteczko jakich wiele. Brak tutaj
dyskotek i nocnych klubów, co jak dla mnie jest wyłącznie zaletą.
Między bajki należy włożyć negatywne opinie na temat właścicieli
Kissamos Palace.
Jak zdecydowana większość Greków, Rula i Nikos są uprzejmi, zawsze
uśmiechnięci i pozytywnie nastawieni do swoich gości. Nigdy przez 2
tygodnie pobytu nie spotkałem się z jakimkolwiek przejawem
grubiaństwa z ich strony, a nasze pożegnanie będę długo pamiętał.
Wypoczynek. My lubimy wypoczywać czynnie więc wypożyczyliśmy
samochód na 10 dni i przejechaliśmy nim 1600km po zachodniej i
centralnej Krecie.
Obowiązkowo do zaliczenia: laguna Balos (autkiem, a nie statkiem),
Falassarna (świetna plaża, ruiny starożytnego portu), Elafonissi
(cudowny piasek, rezerwat przyrody na wysepce, małe zatoczki „na
wyłączność”), wąwóz Topolia (świetne widoki, jaskinia Agia Sophia,
można zobaczyć orły), Paleochora (sympatyczne miasteczko skąd można
popłynąć promem na wschód, niezapomniana droga szutrowa na plażę
Elafonissi – proponuję przejechać), Matala (piękne twory skalne na
plaży, blisko wykopaliska w Festos), Frangokastello (zamek wenecki,
szeroka plaża), Rethymnon (cytadela), Chania (starówka przy porcie),
jezioro Kournas (słodka woda i stada gęsi…), plaża Preveli (palmy na
plaży, rzeka).
Atrakcji na Krecie jest bez liku. Trzeba tylko chcieć zorganizować
sobie pobyt tak, aby jak najwięcej z nich zobaczyć. My zaliczyliśmy
jeszcze Santorini i Samarię.
Santorini – samochodem z Kissamos do Heraklionu (2 godz.) tam
wodolot (kolejne 2 godz.) i już można cieszyć się widokiem kaldery…
Nocleg na wyspie i wypożyczenie samochodu na 1 dzień jest banalnie
proste i cenowo odpowiada kosztom z Krety. Niewielki nakład
finansowy zapewnia możliwość obejrzenia Santorini bez pośpiechu
oferowanego przez wycieczki fakultatywne.
Samaria – z Kissamos do Paleochory autkiem (ok.1 godz.) później prom
do Agia Roumeli (ok.1,5 godz.). Stamtąd ok.1km do wejścia/wyjścia z
wąwozu i dalej ok. 4km do Żelaznych Wrót (najwęższe miejsce). Droga
luzik, każdy da radę.
Minusy. Upierdliwi do granic bólu, aroganccy, chamscy rodacy –
współmieszkańcy hotelu.
Naprawdę można przymknąć oko na sandałki+skarpety, to tylko śmieszy.
Nie sposób jednak nie zwracać uwagi na prostaków psujących obraz
Polaka na wakacjach. Trafiłem na takich właśnie troglodytów (górnicy
na urlopie), którzy myśleli że wszystko im wolno. Używający słów na
k… i ch… jako przecinków. Wiecznie niezadowolonych ze wszystkiego
(jedzenie niedobre, morze za słone, temperatura za wysoka, ceny za
duże, basen za krótko czynny…).
Jedyne co im odpowiadało, to tanie piwo z Carrefura. Totalna porażka.
Reasumując.
Hotel jest naprawdę OK. Wyżywienie bardzo smaczne i w
wystarczających dla każdego ilościach. Właściciele mili, gościnni.
Basen duży, czysty. Okolica spokojna, przy wykorzystaniu samochodu
lub autobusów można naprawdę dużo zwiedzic. Rezydentki Triady zawsze
na miejscu, mnie pomogła raz kiedy potrzebna była pomoc lekarska
(lekarz w hotelu był przed upływem godziny od mojej rozmowy z
rezydentką).
Wakacje udały nam się m.in. dzięki pomocy Dagi i Michała z Autoway’a
(dzięki!).
Jeżeli ktoś pisze, że było mu w Kissamos źle, że żarcie było do
bani, właścicielka opryskliwa, że były komary, skorpiony na plaży(!)
czy szczury wielkości kota – to najzwyczajniej kłamie lub jest
całkowitym idiotą.
Sunny Bay/Kissamos Palace? Zdecydowanie polecam! Na pewno tam
wrócimy.
PS. Niezdecydowanych zapraszam do zadawania pytań.