jedzenie na krecie???

IP: 212.240.35.* 18.08.08, 11:53
wybieram sie na krete na poczatku wrzesnia i zamierzam wziasc opcje
all inclusive w 3 gwiazdkowym hotelu, czy wiecie moze z wlasnych
doswiadczen jakiego jedzenia moge sie spodziewac?? bo z tego co
czytalam opinie na angelskich stronach mowia ze jedzenie w greckich
hotelach jest okropne i bardzo monotonne, ale nie wiem czy mam w to
wierzyc bo dla mnie oni (Anglicy) maja okropne jedzenie... prosze
podzielcie sie ze mna swoimi doswiadczeniami.
    • Gość: komjan Re: jedzenie na krecie??? IP: *.gdynia.mm.pl 18.08.08, 14:44
      Ja byłem na Krecie w lipcu. Opcja all zawsze i wszędzie jest
      monotonna, jak się jedzie na tydzień może być codziennie coś innego
      jak na dwa tygodnie to w drugim to samo co w pierwszym tygodniu. W
      hotelu gdzie ja byłem opcja HB na śniadanie było dużo do wyboru ale
      codziennie to samo. Można było jeść codziennie przez tydzień coś
      innego lub wszystkiego po trochu ale to samo. Kolacje bardzo dobre i
      zróżnicowane. Ja przekonałem się że lepiej brać same śniadania potem
      jeść na mieście, lub HB. Opcja ALL w hotelu trzy gwiazdkowym nie
      wróży nic dobrego. Na kolację pewnie będzie to co się nie zjadło
      wcześniej tylko w innej postaci. No ale hotele i wymagania są różne
      zależy na co się trafi.
      • jacek1f tu masz: 18.08.08, 17:46
        wątek fajny do poczytania:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=203&w=83102063
        i potwerdzam - unikajcie hoteli gdy na Wyspie jest 56 tysięcy tawer
        wspaniałych na kieszeń dla każdego!

        • Gość: realistka [...] IP: *.acn.waw.pl 19.08.08, 08:29
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: maggie Re: tu masz: IP: 212.240.35.* 19.08.08, 09:09
            wow ale pojchales po pierwsze jeszcze nie wykupilam zadnej opcjii
            all inc i dlatego pytam co mi radzicie bo roznica w cenie to tylko
            ok 400zl wiec niewiele ale widze ze wszyscy bardzo odradzaja ten
            rodzaj wlasnie w grecjii dlatego chyba sobie odpuszcze. czy mozecie
            mi choicaz napisac ile kasy powinnam wziasc ze soba na dwa tygodnie
            kupujac sama jedzenie i drinki??
            • Gość: gość Re: tu masz: IP: *.chello.pl 19.08.08, 10:07
              maggie nie przejmuj się opinią "znawców" Grecji, bo według nich jak zjesz coś w
              hotelu, to ktoś Ci ukradnie kawałek Grecji.
              Za 400 pln to za bardzo nie poszalejesz w tawernach, więc jesli nie masz za dużo
              kasy to bierz all i olej rady forumowych znawców, bo za jedzenie w tawernach
              zapłacisz duzo więcej.
              Obiad, kolacja w tawernie to 12-20 euro x 14 dni, to trochę wyjdzie.
              Tutaj wyjątkowo dużo " pomocnych znawców", więc się nie przejmuj i bierz taką
              opcją na jaką Cię stać.
              Opcja bez wyżywienia jest dla bogatych.
              • jacek1f Maggie - można zjeść i za 40 euro kolację i za 10; 19.08.08, 11:17
                Nie jada sie ryby na wagę codziennie, choć warto zaszaleć dla dorady
                z grilla, która przed chwilą pływała w morzu. Ale nie codzinnie.
                Można w tawernie na mezedes kilku i sałatce pojechać i zapłacic 15
                euro dla 2-3 osób, mozna zamówić strreet food gtrecki - inny niz
                maksyfy itp... i suvlaczki będa po 3 euro, a pizza z pieca przy
                Tobie robiona po 4 euro.
                Jak przyjmiesz średnio 20 euro to to jest ok 900 zł.
                Potem zależy od ilości wina i piwa i ouzo ;-)
                (a te i tak masz zwykle płatne dodatkowo - i drożej w hotelu).

                Dla mnie jeżdżenie po Krecie bez odwiedzania górskich tavern,
                nadmorskich rybnych i ouzerii w głębi lądu, bez kawy i wina
                lokalnego i ich specjałów ma mniejszy sens - ale każdy wybiera.
          • Gość: gość Re: tu masz: IP: *.chello.pl 19.08.08, 10:01
            Buraki to żrą śniadania na balkonie, bo na tawerny ich nie stać.
            Najlepsi są super znawcy, a tych na forum wyjątkowo dużo. Jeśli masz na
            wyżywienie 2tyś, to bierz bez wyżywienia, bo tyle trzeba zapłacić za jedzenie w
            tawernach.
            Można mieć all i zwiedzić całą wyspę,bo to w niczym nie przeszkadza.
            • Gość: migotka Re: tu masz: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.08, 12:15
              ja w czerwcu bylam na Krecie w opcji all i nie zaluje bo
              dokupowalismy jedynie napoje. Opcja all nie wyklucza wycieczek
              calodniowych bo dostajesz pakiet lunch.Bez wyzywienia to opcja dla
              bogatych. Zycze udango urlopu.
            • Gość: iwa Re: burak gosc? IP: 82.109.94.* 19.08.08, 13:05
              buraki "zra" w hotelach i przeklinaja, ze ich nie stac na sniadanie
              na BALKONIE apartamentu:DD

              miodzik z tymiankiem, jogurt, swiezy arbuz, brzoskwinia, pieczywo,
              oliwki, feta, pachnace sloncem pomidory i bazylia....a do tego
              frapka, mhhhh....gdyby takie sniadanie mi oferowali w hotelowym
              bufecie, to czemu nie...ale skoro nie oferuja, wole sobie sama
              zasponsorowac:)

              buraku gosciu, przykro mi ze takie wstretne typy jak ty po jednym
              pobycie w grecji, zapewne w najtanszym hotelu w molochu
              turystycznym, ktore prawdziwej grecji nie zakoszowaly, osmielaja sie
              udzielac "porad" tym, ktorzy dopiero jada.

              i jeszcze ad rem: w tawernie jada sie zazwyczaj kolacje, dosyc pozne
              zreszta, i obiady. sniadania z reguly w kafenionie (choc w tawernie
              tez mozna, jesli zaopatrzona jest w typowo sniadaniowe produkty i
              dania, i jesli ktos preferuje sniadania smazone czy gotowane, typu
              jajecznica na przyklad...), jesli wiesz, co to za ustrojstwo, ten
              kafenion...:D

              maggie: to prawda, jesli planujesz wyjazd oszczedny, to moze warto
              choc hb wziac. ale jesli jestes gotowa na gastronomiczna przygode i
              mozesz poswiecic niewiele wiecej (w przypadku ostroznego stolowania
              sie) srodkow, wowczas ignoruj hotelowa "kuchnie"...
              • Gość: gość Re: burak gosc? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.08, 16:44
                Jest i nasza znawczyni co to lata z Londynu Easyjetem, mieszka w studiach i
                zajada śniadania na balkonie, największa znawczyni Grecji.:)
                3 razy byłem w Grecji iwa buraczko z Londka .
                • Gość: iwa Re: burak gosc? IP: 89.240.46.* 20.08.08, 10:42
                  nie, nie latam easyjetem, nie lubie;)

                  wlasnie dzis lece do grecji i och, jakie szczescie, ze buractwa nie spotkam w
                  miejscu, do ktorego jade....jestem o tym przekonana. a ty kolego (zdaje sie, ze
                  wiem, jaki masz nick, podobne dyskusje wczesniej sie odbyly i pokazales
                  dokladnie ten sam styl), buraczej sobie spokojnie...
                  pozdrawiam wszystkich kulturalnych i w grecji zakochanych, ktorym buraczane
                  odzywki "gosci" nie sa w stanie zaklocic urlopu....
                  • Gość: gość Re: burak gosc? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.08, 14:07
                    iwa to leć sobie Rayanairem czy czymś tam i znajdź może jakieś forum dla buraków
                    z Londka, bo tu mamy gdzieś twoje nędzne rady.
                    Studio z balkonem już na ciebie czeka.
                    Sporo tu wieśniaków na tym forum, ale Ty przodujesz.
                    Znawczyni Grecji z Anglii, największ na forum, buhahahha.
                    Pozdrawiam wszystkich normalnych oprócz "znawców" z Londka.
              • Gość: Ana Re: burak gosc? IP: *.59.jawnet.pl 31.08.08, 17:15
                Iwa jesli tobie wystarcza pieczywo, oliwki i feta to dobrze. Ale moja połówka
                bylaby raczej po tym głodna i dlatego uważam, ze kazdy powinien wybrać to, co
                najlepiej jemu pasuje. Rady, owszem ale natarczywe przekonywania do własnego
                sposobu życia, to juz nie na miejscu.
                • Gość: gość Re: burak gosc? IP: *.chello.pl 01.09.08, 00:05
                  :)))
                • wojtek33 Re: burak gosc? 01.09.08, 10:14
                  Gość portalu: Ana napisał(a):

                  > Iwa jesli tobie wystarcza pieczywo, oliwki i feta to dobrze. Ale
                  moja połówka
                  > bylaby raczej po tym głodna

                  jest jeszcze miód, sery i pomidory, a w 3*all twoja połówka może
                  dostać jeszcze mortadelę, parówki i jajko, smacznego
    • nureni w Darłówku też nie jest tak tanio! 19.08.08, 14:57
      polecam: www.apollo.afr.pl/
      www.hotel-lidia.pl/
      www.hoteljan.pl/
    • awdotia.romanowna Re: jedzenie na krecie??? 19.08.08, 15:31
      Na Krecie warto stołować się na mieście. Uwierz, że nie "szlajając"
      się po tawernach nie poznasz prawdziwych greckich smaków i greckiej
      atmosfery.

      Mnie dziwią ludzie, którzy wybierają hotel 3* (nie mówię o Tobie a
      tych, którzy mówili o monotonnym jedzeniu) z opcją all. incl., z
      przelotem samolotem, z dowózką do hotelu i narzekają na motonne
      jedzenie zamiast skalkulować, że za luksus to raczej nie zapłacili.

      Poza tym weź to pod uwagę, że Polacy i Anglicy lubią przy kolacji
      nawalić sobie po trochu wszystkiego (zamiast skomponować danie):
      spaghetti, ziemniaki w sosie, frytki, ryż, bułkę - najlepiej, żeby
      jedno babrało się w drugim - obok tego cały przekrój mięs... a
      następnego dnia narzekają, że jest monotonnie..

      • Gość: dark Re: jedzenie na krecie??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.13, 13:31
        święta prawda, ale jednak najlepiej stołować się poza hotelem z prostej przyczyny- będzie czas na zwiedzanie, tak będziemy musieli siedzieć i czekać na jedzonko w hotelu.
    • awdotia.romanowna Re: tu masz: 19.08.08, 15:39
      Jestem typem aktywnym, ciekawym świata i dziwią mnie ludzie, którzy
      leżą cały wyjazd na leżaku przy basenie i stołują się jedynie w
      hotelowej "restauracji", ale jeszcze bardziej tacy, którzy nie
      pozwalają innym żyć i poniżają każdego kto śmie mieć inny sposób na
      życie.

      A niech sobie jeżdżą z suchym prowiantem. Nie szkoda Ci energii na
      takie drwiny? I kto tu jest bucem..
      • Gość: aguś Re: tu masz: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.08, 10:08
        Popieram.Niedobrze się robi,jak się czyta "jedynie" słuszne opinie
        fachowców od All czy HB.Ludzie,czy wy naprawdę nie macie na urlopach
        nic lepszego do roboty,tylko podpatrywanie i komentowanie,że np.ktoś
        2 tyg spędził przy basenie?? To jego sprawa,widocznie tak lubi -
        trochę tolerancji! Przy okazji,ja również na Krecie a wcześniej na
        Rodos wybrałam HB,bo za bardzo lubię greckie żarcie w knajpkach
    • gale ot 19.08.08, 22:09
      szalenie lubie czytac posty kturych autorzy kompletnie ignorujom polskom
      ortografie interpunkcje i wszelkie mozliwe zasady tylko dlatego ze maja taka
      ochote i moga sobie ignorowac czytajacych
    • simon_r All na Krecie?!!!... bez sensu!! 25.08.08, 16:14
      Jechać do Grecji i wybrać all inclusive w 3* hotelu to kompletne
      nieporozumienie.. to tak jak pojechać do Egiptu do Sharm i nie zobaczyć Rafy.

      Na Krecie hotel jest potrzebny do spania i zjedzenia śniadania.. resztę załatwia
      się poza hotelem.
      • bianca36 Re: All na Krecie?!!!... bez sensu!! 01.09.08, 08:56
        Całkowicie popieram. All na Krecie to pomyłka. Ceny w tawernach są różne i każdy
        może sobie coś wybrać. Właśnie wróciłam z Krety i potwierdza się to, że opcja z
        All to bardzo monotonne żarcie.
        Zdarzają się resztki z dnia poprzedniego. Polacy którzy mieli tą opcję byli
        bardzo niezadowoleni.
        Co prawda większość z tych Polaków wogóle nie ruszała sie z hotelu i dziwili się
        gdy my znikalismy na cały dzień.
        Ale leżenie przy basenie i jadanie codziennie w hotelowej restauracji jakoś mi
        nie pasuje.
        Pozdrawiam wszystkich smakoszy greckiej kuchni...
        • Gość: Anissaras Re: All na Krecie?!!!... bez sensu!! IP: 212.87.25.* 01.09.08, 09:22
          Ja miałem HB a w razie późnych powrotów cold plate zamiast kolacji.
          Śniadanie rano to podstawa i oszczędność czasu.
          Z obiadkami w tawernie było różnie, bo porcje są duże i potem dzieci nie miały
          ochoty na kolacje.
          Przy naszym HB śniadanko było od 7:30 do 9:30 a kolacja od 18:30 do 20:30, wiec
          czasu na zagospodarowanie sporo.
          Możliwość zjedzenia kolacji wieczorem ma te zaletę, ze zajmuje mało czasu (nie
          trzeba czekać na przygotowanie potrawy, rachunek i potem można jeszcze gdzieś
          się wybrać "by night".
          • Gość: Mundi Re: All na Krecie?!!!... bez sensu!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.08, 12:06
            Czytajac posty , ucieszyłam się, że jednak, wybierajac sie na wakacje, nie
            wybraliśmy pełnego wyżywienia. Lecimy w środę na Kretę do hotelu Neon/Stalida.
            Nie oczekujemy "All" wie czego" bo kto jedzie na tak piękną wyspę , aby się
            najeść. Jeśli tak to zapraszam do polski do greckich tawern i jedzcie do woli i
            za złotówki, a w Grecji zwiedzajcie i cieszcie się widokami pogodą i wyjatkową
            atmosferą tego kraju.
            • jacek1f niie, jedzcie tez w Grecji, bron boze w Polsce 01.09.08, 12:47
              w tavernach, tego nie radź nikomu...

              Jagniecina nie taka, pomidory hodowane z Holandii, ogorki wodnicte
              spod folii płockiej, zioła inne - suszone, jogurt inny - z mlekiem
              w proszku, papryka bez słońca, miód - nie tymainkowy? pomarancze bez
              soku i smaku, cytryny niedojrzale, arbuzy to woda czerwona, melony
              twarde...
              Gorzej - oliwa włoska w greckich tavernach:-( bo tansza, ziemniaki
              polskie szarowate, kurczaki z howu fabrycznego.

              Troche przesadzam, ale tylko troche - jesli chodzi o jedzenie
              greckie w polskich tawernach, to jednak sprobujcie wszystkiego w
              Grecji!!!

              Smacznego!
              • jacek1f z chowu - oczywiscie, przepraszam! :-) n/t 01.09.08, 12:48

                • travel_wawa No i w polskich "tawernach" dużo drożej. 01.09.08, 14:27
                  Weźmy taką warszawską "Meltemi"...
                  Na nie tak znów wystawną kolacyjkę w tym lokalu wyszło ok 70 euro ( w
                  przeliczeniu) na dwie osoby.
                  • jacek1f masakra...:-( w kazdym razie najdrozsze 01.09.08, 14:42
                    elementy, czyli wino, ouzo, metaxa, raki, tsikoudie i inne - sa o
                    niebo tańsze pod słońcem greckim....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja