Zakynthos -moja przygoda z triadą...

27.08.09, 12:10
Moja przygoda z triadą zaczęła się tak, że na początku stycznia 2009
wykupiłam wczasy na Zakynthos, hotel Letsos dla 4 osobowej rodziny.
Oferta ta wydała mi się optymalną odpowiedzią na nasze oczekiwania -
piękna wyspa, spokojne miasteczko, ładna, szeroka plaża, 300 m od
hotelu, hotel raczej skromny (3*) ale w przystępnej cenie,
przystosowany dla rodzin z dziećmi. Data wylotu 01.09.2009.
Od stycznia czytałam mnóstwo informacji na temat wyspy i miałam już
ułożony plan pobytu i z niecierpliwością czekałam na chwilę kiedy
zobaczę te wszystkie piękne miejsca a moje dzieci (roczny synek i 4
letnia córka) zakosztują morskich kąpieli i zabaw na pięknej,
piaszczystej plaży.
25. 08.09 o godz 17 zadzwoniła pani z Triady z informacją, że
wycofali się z tej oferty i zaproponowała inny hotel w Argassi, o
niższym standardzie (2*), 600 m od plaży, której w zasadzie w tej
miejscowości nie ma...jest metrowe pasmo szarego piachu (opis
internautów oraz Pascala)
Jako, że ta propozycja była dla mnie zupełnie nie do przyjęcia,
poprosiłam o wskazanie innego hotelu. 26.08.09 popołudniu (niepełne
6 dni przed planowanym wylotem) otrzymałam informację, że Triada nie
ma mi nic do zaproponowania...mogę odebrać pieniądze...
Cudownie prawda? Nici z pięknych wakacji...tylko jak to wytłumaczyć
4 letniej dziewczynce, która już przygotowywała się do wyjazdu...
Na szczęście po przeczesaniu internetu i wielu telefonach do różnych
biur udało mi się znaleźć sensowną ofertę na Kretę, choć oczywiście
już nie w tej cenie, którą płaciłam w triadzie rezerwując firsta…
Nie jest to fajne uczucie być wystawionym do wiatru...i wiedzieć,
że organizator ma nas w bardzo głębokim poważaniu...
    • Gość: Maki Re: Zakynthos -moja przygoda z triadą... IP: *.u.itsa.pl 27.08.09, 12:23
      Nie fair z ich strony , że powiadomili Cię tak późno o Letsosie. W
      jednym z biur w Warszawie , o tym , że ten hotel wypadł z oferty
      wiedzieli już na przełomie czerwca i lipca. Pani w biurze była na
      tyle uczciwa , że od razu o tym nam powiedziała , bo też byliśmy
      zainteresowani tą ofertą.
      • bestyika Re: Zakynthos -moja przygoda z triadą... 27.08.09, 12:48
        możesz napisać jakie to biuro?
        właśnie o to mi chodzi, że zwlekali z tą informacją do ostatniej
        chwili, wcześniej z pewnością były wolne miejsca w innych hotelach
        na Zakynthos...a ja zostałam postawiona pod murem - albo biorę
        ochłapy, które zostały, albo won...
        • Gość: zbigniew Re: Zakynthos -moja przygoda z triadą... IP: *.ip.netia.com.pl 27.08.09, 13:33
          to cały czas oferują na stronie www - w wersji traf co prawda, hotel trzy
          gwiazdkowy, a nie dwu - więc gdzieś muszą mieć wolen pokoje w takim hotelu
        • Gość: Maki Re: Zakynthos -moja przygoda z triadą... IP: *.u.itsa.pl 27.08.09, 13:41
          Biuro Triady Warszawie Al. Jana Pawła II ( w pawilonach ) vis a vis
          Jedynaka.
          • Gość: turcja1 Re: Zakynthos -moja przygoda z triadą... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.09, 15:54
            Jestem w szoku też lecę z Triadą 1 września ale do hotelu Zante Maris od
            początku sezonu ani jednego wpisu na forum na temat tego hotelu także też nie
            wiem czy do niego trafię.
            Pozdrawiam
    • Gość: VIKI Re: Zakynthos -moja przygoda z triadą... IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.08.09, 18:40
      Nie zazdroszczę ale z drugiej strony to może i lepiej, że nie dowiedzieliście
      się na lotnisku w przeciwieństwie do wielu osób, które 7.07 zostały po prostu
      wrzucone do hotelu w Argassi bo Triada nie miała nic innego do zaoferowania.
      Poza tym kilka osób w tym dniu zostało przez Triadę wywiezionych po kryjomu z
      Letsosa. W ten ciekawy sposób Triada rozwiązała umowę z niby beznadziejnym
      hotelarzem. Co ciekawe jakoś Neckermann i Itaka nie mają problemu z
      właścicielem. Ciekawe dlaczego. Pzdr i mam nadzieję, że znajdziecie coś na Zante
      bo wyspa piekna.
    • Gość: Viki Re: Zakynthos -moja przygoda z triadą... IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.08.09, 18:59
      Zapomniałam dodać, że w przyszłym roku to Zante:). Kreta też jest piękna
      (zwłaszcza zachodnia). pzdr
      • bestyika Re: Zakynthos -moja przygoda z triadą... 27.08.09, 20:26
        na szczęście trafiła nam się fajna oferta na Kretę i myślę, że
        szybko zapomnę o przykrościch związanych z Triadą!:)
        choć na razie jest mi cholernie przykro, że Triada tak nas
        potraktowała:(
        dziś byłam odebrać pieniądze i pani z Triady (Warszawa KEN 88)
        twierdziła, że dopiero w tym tygodniu dowiedziała się, że Letsos
        wypadł, ale szczerze mówiąc nie wierzę w to...
        wiem, że każde biuro ma od czasu do czasu jakąś wpadkę, ale mam
        wrażenie, że Trida stawia na ilość kosztem jakości i zupełnie nie
        szanuje klienta, który w wielu sytuacjach jest zupełnie bezsilny...
    • ebuwaj Re: Zakynthos -moja przygoda z triadą... 27.08.09, 21:41
      nic nie straciłaś, hotel i własciciel tragedia, a triada to wogóle...
      byliśmy w tym hotelu 2 lata temu z 1,5 letnią córką, hotel bardzo przeciętny - a śniadania iście greckie (bułka, pomidor, dżem i feta na zmianę z goptowanym jajkiem-tragedia). najgorszy był wylot-wykwatrowanie o 9 rano a samolot o 22 wieczorem, pani z triady wsadziła nas za bramki na lotnisku o godz.11-także wyobraźcie sobie tyle godzin na lotnisku z małym dzieckiem a turysci z neckermana przyjechali 2 godz przed odlotem bo ich poinformowano o opóźnieniu. Po takim urlopie odradzam hotel letsos i szczególnie biuro Triada. W tym roku lecimy na kretę z Grecosem. mam nadzieję że lepiej trafimy niż ostatnio bo teraz lecimy z 4 letnią i 1,5 letnią córkami. chociaż zante to przecudna wyspa, szczezgólnie zwiedzana samochodem. warto warto pod każdym względem tam pojechać
      • Gość: XXX Re: Zakynthos -moja przygoda z triadą... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.09, 22:28
        Poczytajcie o przygodach turystów w Hotelu Happy Days na Rodos,
        wtedy wyrobicie sobie zdanie o BP Triada, może na Zakynthos nie było
        wcale tak źle.
        • Gość: beata Re: Zakynthos -moja przygoda z triadą... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.09, 17:55
          Tak to prawda ,ja zerwałam umowę z tym biurem na pobyt w tym hotelu.Idą na ilośc
          a nie na jakość.Mają klijentów gdzieś a i pośrednicy pozostawiają wiele do
          życzenia.Nigdy więcej Triady.
          • Gość: zeus Re: Zakynthos -moja przygoda z triadą... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.09, 20:28
            "Bestyiko"
            Ciekawi mnie jak wytlumaczysz sie roczniakowi.
            Pewnie mlodzieniec juz rozpowiedzial wszystkim kumplom z podworka gdzie jedzie i
            jak to bedzie sie radosnie pluskal w cieplutkich wodach wysp greckich.
            Pewnie obiecal tez ze szczegolowo opisze jak to jest byc przypiekanym
            poludniowym sloneczkiem.
            Moze tez napisze poradnik dla rocznych mlodziencow jak wyrobic w tempraturze 40 C.
            • bestyika Re: Zakynthos -moja przygoda z triadą... 28.08.09, 22:16
              wiesz co zeus ty się lecz! zacznij od psychoterapi, może poprostu
              zżera cię zazdrość, że kiedy twoje dzieci były małe to siedziałeś z
              nimi w domu i nie możesz przełknąć, że teraz ludzie podróżują z
              dziećmi i snujesz jakieś nieznnane medycynie i psychologii teorie na
              ten temat...
              pokaż terapeucie swoje wpisy na tym forum - może coś ci poradzi...
              • Gość: zeus Re: Zakynthos -moja przygoda z triadą... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.09, 16:28
                Taka jestes pewna swego.
                Twoja sprawa.
                Jedno moge podpowiedziec.
                Przeprowadz test.
                Idz do pediatry i go popytaj.
                Odpowie Ci:
                - nic nie moze sie wydarzyc
                - powinno byc wszystko dobrze
                - dziecko powinno dobrze zniesc podroz i sam pobyt.
                Gdy uslyszysz te zdania zapytaj.
                Czy nie powinno czy na pewno nic sie nie zdarzy.
                Zobaczysz jaka bedzie jego/jej reakcja.
                Nalezysz (niestety) do wcale niemalej czesci spoleczenstwa ktora na wlasny
                uzytek kreuje rzeczywistosc i slucha tego czego chce sluchac.
                Bo tak jest wygodnie.
                Przemysl to.
                Zastanow sie tez dlaczego uzywa sie zwrotu "wychowanie/chowanie dzieci" i przed
                czym twoi dziadkowie, rodzice i Ty sama byliscie chowani.

                • bestyika Re: Zakynthos -moja przygoda z triadą... 29.08.09, 16:45
                  zeus,
                  idź do lekarza i zapytaj czy na pewno nie złamiesz dziś nogi, nie
                  złapiesz żadnej infekcji...
                  zobaczysz jaka będzie jego reakcja...
                  przemyśl to...
                  • Gość: zeus Re: Zakynthos -moja przygoda z triadą... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.09, 17:53
                    Wniosek glupi.
                    Ja, Ty mozemy o sobie decydowac.
                    Inna sprawa jest gdy istnieje nawet mala przeslanka ze swoja decyzja narazamy na
                    niebezpieczenstwo innych.
                    Tym bardziej ze ci inni nie moga o sobie decydowac i nawet wyartykulowac czy
                    jest im zle czy dobrze.
                    Czego chca a czego nie.
                    Przestan tez wysylac ludzi do lekarza cos tam sugerujac.
                    Taka frazeologia dobitnie swiadczy o tym ze brak Ci jakichkolwiek argumentow.
                    Utwierdza tez w przekonaniu ze te Twoje plany wakacyjne oparte sa na
                    widzimisiach i egocentryzmie nie zas wiedzy.
                    Niestety brak wiedzy i doswiadczenia pokrywasz cynizmem.
                    Bez urazy.
                    Nie pisalbym tego wszystkiego w przypadku osob doroslych.
                    Pisze bo chodzi o istnienia ktore znajduja sie dopiero w poczatkowej fazie
                    ksztaltowania swej fizycznosci i psychiki.
                    Tu jest cale sedno.
                    Jak bedziesz CHOWALA taki uzyskasz efekt.
                    Moze dzis masz to w nosie lecz zapewniam Cie ze po latach zmienisz poglady.

                    • deoand Re: Zakynthos -moja przygoda z triadą... 29.08.09, 18:19
                      Z rocznym i czteroletnim dzieckiem to sie siedzi w domu albo co najwyzej jeździ
                      nad Bałtyk do babci Stasi lub Feli a nie do Grecji .

                      A jesli juz to do hotelu 5 gwiazdkowego a nie do trójki

                      Jak sie skapi na dzieciach to niech się potem nie płacze , ze biuro złe itp.

                      Nie masz kasiory to siedzisz w domu !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                      deoand
                      • bestyika Re: Zakynthos -moja przygoda z triadą... 29.08.09, 18:45
                        kolejny sfrustrowany typ...

                    • Gość: d.biel Re: Zakynthos -moja przygoda z triadą... IP: *.chello.pl 29.08.09, 18:45
                      A ja tam mówię: jedź i baw się dobrze :-) Moje dzieci na podróżach (greckich
                      zwłaszcza) chowane są od małego i wyrastają na mądre, wysportowane i obyte
                      panny. Wiem Zeus, ze martwisz się,że nie wyrobią na Twoją emeryturę, ale no,
                      cóż....oszczędzaj na starość i spraw sobie własną armię "zarabiaczy".
                      A tak na marginesie, skoro tym dzieciakom tak tam źle, to czemu u diabła cały
                      czas chcą wracać i bez zawahania poleciałyby tam choćby i dziś?
                      Ale co ja tam wiem, jestem tylko samolubną, niemądrą matką, której się tylko
                      wydaje, że zna swoje dzieci.
                      • bestyika Re: Zakynthos -moja przygoda z triadą... 29.08.09, 18:54
                        poczytaj wypowiedzi zeusa na innych wątkach...pojęcia nie masz jaką
                        krzywdę dzieciom robisz...
                      • deoand Re: Zakynthos -moja przygoda z triadą... 29.08.09, 18:57
                        kolejny sfrustrowany typ... ?????????????????????????

                        Głupota matek polskich jest powszechnie znana - roczne dziecko zabieraja na
                        wycieczki do Luksoru , do hotelu bez klimy itp itd
                        i oczywiście do hotelu 3 gwiazdkowego ....

                        więc powtarzam - jesli juz to małe dzieci bierze sie do hotelu 5 -cio
                        gwiazdkowego a minimum 4 -ro gwiazdkowego !!!

                        a , ze Triada jest średnim biurem to wiadomo ... jedzie sie z Neckermanem
                        albo TUI z maluchami !!

                        deoand

                        • bestyika Re: Zakynthos -moja przygoda z triadą... 29.08.09, 19:09
                          wysoki poziom frustracji wielu polskich internautów to powszechnie
                          znany fakt...
                    • bestyika Re: Zakynthos -moja przygoda z triadą... 29.08.09, 18:51
                      nic nie zrozumiałeś...
                      podpinasz się pod wszystkie wątki na których ktoś choć słówkiem
                      piśnie, ze ma małe dziecko i kipisz z zazdrości, że zabiera dziecko
                      na wakacje - trudno nie nazwać tego obsecją...
                      BEZ ODBIORU!!!!
                      • bestyika Re: Zakynthos -moja przygoda z triadą... 29.08.09, 18:53
                        to do zeusa oczywiście było
                        • Gość: zeus Re: Zakynthos -moja przygoda z triadą... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.09, 08:48
                          A jedz bestyiko.
                          Z tej naszej szarpaniny mozna wysnuc tylko jeden pewnik.
                          Na pewno Ci sie upiecze.
                          W takim czy innym sensie.
                          Czy ma to jakies znaczenie.
                          Nie odwodze Was od wyjazdow z dziecmi.
                          Przeciwnie. Wojazujcie i to ostro.
                          Ja tylko ostrzegam przed wyjazdami ze zbyt malymi dziecmi.
                          Jeszcze jedno.
                          Co do emerytury to juz sie zabezpieczylem.
                          Obawy jednak mam.
                          Boje sie ze za niedlugo glodomory gromadnie beda lataly z wyciagnietymi lapami.
                          Sledzac wydarzenia i stan umyslow wielu moich rodakow sadze ze wszystko ku temu
                          zmierza.
                          Napiszecie bym sie wyprowadzil.
                          Pewnie ze o tym mysle.
                          Wygodny domek na cichej greckiej wyspie.
                          Jeszcze jednak troche za malo a byc wyrobnikiem czy biedowac nie mam zamiaru.
                          Pozdrowienia i obietnica.
                          Nie bede Was juz nekal.

                          • Gość: kasia Re: Zakynthos -moja przygoda z triadą... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.09, 21:39
                            Eee, no niech leci. Wakacje z małym dzieckiem to żadna przyjemność i odpoczynek,
                            poprostu udręka!!! Trzeba ganiać za dziciakami, uważać, w najgorszej wersji
                            szukać lekarza. Z takiego urlopu człowiek wraca bardzo zmęczony i wykończony. No
                            i za "tą" przyjemność jeszcze płaci!
                            • bestyika Re: Zakynthos -moja przygoda z triadą... 30.08.09, 22:31
                              Współczuję przykrych doświadczeń…
                              Wprawdzie pierwszy raz wybieram się na wakacje z dwójką dzieci, ale
                              wcześniej bywałam na wakacjach z córką zarówno w kraju jak i
                              zagranicą (raz będąc o zgrozo w ciąży) i wszyscy wracaliśmy
                              wypoczęci i szczęśliwi:) więc nie generalizuj swoich doświadczeń na
                              innych...
                              i nie słyszałam o takiej zależności by dzieci na wakacjach chorowały
                              częściej niż w domu, zwłaszcza jeśli uczęszczają do
                              żłobka/przedszkola/szkoły.
                              • Gość: XXX Re: Zakynthos -moja przygoda z triadą... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.09, 21:40
                                Trzeba być bardzo samotnym, żeby tak nie lubić dzieci, współczuje,
                                wszystkie wakacje które spędziłem a które wspominam jako te naj, za
                                każdym razem ponownie naj, czy to w Grecji czy to nad Bałtykiem,
                                były zawsze z moja Córką, i zawsze były to najwspanialsze chwile,
                                nigdy udręka, naprawdę współczuję.

                                Dzieci to największy skarb jaki posiadamy.
                                • Gość: kasika Re: Zakynthos -moja przygoda z triadą... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.09, 08:38
                                  Ale nie macie co współczuć!!! Ja żeby naprawdę wypocząć zostawiam dzieci w domu
                                  i świetnie się bawię.

                                  To ja współczuję wszystkim tym co targają dzieci na wakacje!!!

                                  Gość portalu: XXX napisał(a):
                                  > Dzieci to największy skarb jaki posiadamy.

                                  Mam nadzieję że mówisz to tylko za siebie!!!!!
                                  • Gość: XXX Re: Zakynthos -moja przygoda z triadą... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.09, 09:30
                                    Rodzina w której matka stwierdza że aby się dobrze bawić na
                                    wakacjach musi pozostawić dzieci w domu wykazuje wszelkie objawy
                                    rodziny dysfunkcyjnej i nie trzeba być psychologiem rodzinnym aby
                                    taki fakt domniemywać, wystarczy mieć trochę serca.Generalnie użycie
                                    określenia targać dzieci ze sobą już bardzo dużo mówi o piszącym.
                                    Nie ma to jak prawdziwe więzy rodzinne.A to że dzieci są naszym
                                    największym skarbem to oczywiście powiedziałem we własnym imieniu,
                                    ale myślę że nie jest pogląd taki bardzo odosobniony,chyba juz mniej
                                    osób podpisze się pod targaniem dzieci.Nic nie wygra z i nie zastąpi
                                    uśmiechniętej buzi kochanego szkraba, żadna świetna zabawa. Podczas
                                    tegorocznych wakacji na Rodos z naszą 8 letnią córką zwiedziliśmy
                                    całą wyspę wymagało to innej organizacji pobytu wynajęcia samochodu
                                    nie na standardowe 3 dni ale na tydzień, dostosowania planu dnia do
                                    jej możliwości ale warto było w ile miejsc pojechaliśmy tylko dla
                                    niej i dzięki niej. Obserwuję w pracy rozpad dwóch rodzin
                                    kolegów,mam takie podejrzenie że rozbijaja oni swoje rodziny
                                    ponieważ sami pochodzą z rodzin których ojcowie również w
                                    przeszłości rozbili ich rodziny, nigdy tak naprawdę nie nauczyli się
                                    co to znaczy być razem jaką wartość stanowi rodzina, teraz
                                    popełniaja te same błędy co ich ojcowie,a trzeba słyszeć co mają do
                                    powiedzenia o nich właśnie jaki wielki nigdy nie zaleczony żal,jak
                                    to mówi stare polskie przysłowie czego Jaś się nie nauczy tego Jan
                                    nie bedzie umiał,współczuje jeszcze raz oby tylko twoje własne
                                    dzieci kiedyś tam w odległej przyszłości nie potraktowały Ciebie
                                    jako zawadę w dobrej zabawie i nie zostawiły jak bezużyteczny mebel.
                                    Rodzina to nie tylko przykry obowiązek to także świetna zabawa,ale
                                    do tego trzeba czasami dojrzeć.
                                    • Gość: beata Re: Zakynthos -moja przygoda z triadą... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.09, 12:47
                                      Zgadzam się w pełni z Gościem xxx,ja ze swoim synem zawsze razem na
                                      wakacjach,teraz gdy ma naście lat i jest samodzielny też spędzamy wakacje razem
                                      i nie widzę w tym nic zdrożnego.
    • Gość: mmena Re: Zakynthos -moja przygoda z triadą... IP: *.89.67.170.static.crowley.pl 01.09.09, 14:18
      Wlasnie wrocilam z Grecji. Pobyt w hotelu 3*, bez klimy. Za to z 2
      dzieci. Wiek - 5 lat i 1 rok.
      Gdyby nie "zeus" to nie wiedzialabym, ze bylo fatalnie. Uswiadomil
      mi, ze kreowalam rzeczywistosc na wlasny uzytek. Wydawalo mi sie, ze
      wszyscy bawilismy sie dobrze. Coz za fatalny blad!
      Gdyby nie deoand nie wiedzialabym, ze lepiej jechac 10 godzin nad
      polskie morze, niz leciec 5 do Grecji. Nie mialabym pojecia, ze
      roczne dziecko wymaga hotelu 5*.
      Gdyby nie "kasia" nie wiedzialabym, ze za dzieckiem trzeba ganiac. I
      szukac mu lekarza. I ze jeszcze trzeba przezyc udreke na wakacjach.
      Uff... Jak dobrze posluchac kogos rozsadnego. Kogos kto ukierunkuje
      i uswiadomi, ze ostatnie dwa tygodnie jedynie wydawaly mi sie byc
      przyjemnoscia, z w istocie byly jednym wielkim pasmem frustracji i
      targania dzieciakow.
      • bestyika Re: Zakynthos -moja przygoda z triadą... 01.09.09, 22:01
        ;)))
        a my lecimy jutro rano!!!:)
        • Gość: słoń Re: Zakynthos -moja przygoda z triadą... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.09, 19:38
          Jedź bestyjko, wypoczywaj i wracaj zdrowo.
          Po tym wstepie kilka słow ode mnie.
          Na poczatku stwierdzam, że nie jestem zazdrosny, stać mnie na wiele,
          a ten post piszę tylko dla Twojego dobra, a własciwie dla dobra
          Twojego maleństwa.
          Chodzi mi o podróże niemowlaków samolotem.
          Mój przyjaciel, który jest laryngologiem i od wielu lat praktykuje w
          USA, dowiedziawszy się o zamiarze podróży lotniczej mojego 2
          letniego wnuka popukał się w czoło. Ponoć podróże samolotem małych
          dzieci /do ok. 2 lat/ bardzo negatywnie wpływają na rozwój narządów
          w obrębie uszu i sa dla tych biedactw bardzo męczące.
          W Stanach dzieci do 2 lat podróżują tylko w koniecznych przypadkach.
          Zresztą posłuchaj jak się te małe dzieci zachowują w samolocie ,
          szczególnie podczas startu i lądowania .
          Tak więc pomyśl nie tylko o swoich przyjemnościach ale również o
          przykrościach na które narażasz własne dzieci.
          Roczne dziecko nie powie Ci, jak bardzo je boli ucho....
          Myślę, że nie zbesztasz mnie za ten post.
          • Gość: XXX Re: Zakynthos -moja przygoda z triadą... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.09, 11:38
            Coś w tym może faktycznie być, nigdy nie podróżowałem samolotem z
            córką gdy miała mniej niz 2 lata, w tym roku podczas powrotu z
            Rodos leciało z nami kilka rodzin z dziećmi w wieku roku bądź max 2
            lat , faktycznie podczas startu i lądowania dzieci te bardzo głośno
            krzyczały i płakały , starsze dzieci raczej nie. W żaden sposób
            proszę tego nie odbierać że to w jakiś sposób było dla mnie
            uciążliwe, bez przesady, faktycznie mogło to być trudne dla nich.
            Warto chyba to rozważyć. Myślę jednak że dzieci w wieku kilku lat
            odczuwają niedogodności tak jak my, nasza córka , 8 lat, znosi
            latanie najlepiej z naszej trójki, tzn. kilkanascie minut po starcie
            zasypia i śpi spokojnie. Wakacje ze szczęśliwym , uśmiechniętym
            dzieckiem - najcenniejsze.
            • Gość: bestyika Re: wróciliśmy:) IP: *.chello.pl 13.09.09, 22:21
              wróciliśmy cali i zdrowi!:)
              dzieci lot zniosły bardzo dobrze, żadnych przykrych doznań w czasie
              startu i lądowania nie zaliczyliśmy, ale pilnowałam by maluch pił a
              córka miała cukierki:) leciało dużo rodzin z dziećmi i fakt - od
              czasu do czasu słychać bylo płacz - jak to z dziećmi...
              kreta piękna...trochę plażowaliśmy, trochę zwiedzaliśmy - dużo
              pięknych wspomnień...a dzieci były szczęśliwe, że mają cały czas
              rodziców przy sobie:)
    • Gość: Triada Triada .... Re: Zakynthos -moja przygoda z triadą... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.09, 11:43
      Jakie to typowe, to biuro podróży chyba nigdy się nie zmieni a my
      jak zwykle , ja też, po raz kolejny damy sie nabrać na niskie
      koszty, niskie koszty - oferta poniżej oczekiwań i bez żadnych
      cywilizowanych zasad.
Pełna wersja