ilelito
06.03.05, 19:06
Mój sześcioletni syn ma już chyba astmę. Duszności, ani świstów nigdy nie
miał, ale lekarz rodzinny twierdzi, że raczej marsz alergiczny spowodował już
rozwinięcie się tej choroby. Już pół roku temu wprowadził mu całą gamę leków
na astmę (Flixotide 200 dwa razy dzienni (nie ma kiedy zmniejszyć do 100, bo
ciągle nawraca infekcja), Forabil - 1 kaps.dwa razy dziennie, Buderhin - 1
wdech do każdej dziurki dwa razy dziennie, Singulair 10 - 1 tabl.,
Loratadyna - 1/2 tabl., Virlix - 1 tabl.).
Niestety, ta tona leków nie zabezpiecza go przed nawrotami drobnych infekcji,
których nie da się już zatrzymać i zwykle kończy się antybiotykiem po dwóch
tygodniach mojej naiwnej walki - tak ponoć jest przy astmie, więc może
faktycznie ją ma.
Tydzień temu znowu dostał malutki katar i nie umiem zatrzymać rozwoju
infekcji: pierwszego dnia minimalny katar, następnego dnia większy, trzeciego
już kaszel. O dziwo katar nie wypływa z nosa, choć słychać, że jest go
mnóstwo, tylko pewnie od razu spływa na oskrzela. Podałam oczywiście
Mucosolvan, ale poprzednim razem to nie pomogło i trzeba było i tak dać
antybiotyk.
Ze trzy tygodnie temu też było podobnie. Wtedy, pomimo tego, że infekcja
wydawała się niegroźna, nie mogłam opanować małego zaczerwienienia gardła
(zwykle wystarcza Tantum Verde). Lekarz przepisał więc Bioparox do wdychania -
2 dawki (antybiotyk miejscowy) i on pomógł natychmiast. Zaznaczył, że w
razie potrzeby można go podać też do nosa. Wtedy tego nie zrobiłam, bo nie
znałam tego leku, a i tak po kilku dniach trzeba było dać doustnie zwykły
antybiotyk. Zrobiłam to tym razem: zaaplikowałam to do nosa i pomogło.
Problem w tym, że syn po kilku razach zaprotestował ponieważ wywołuje to
ogromny ból w nosku (a jest naprawdę BARDZO dzielny przy wszelkich zabiegach -
dużo bardziej od niejednego dorosłego). Lekarz przepisał więc Nazivin 0.25,
ale to nie to samo i boję się, że przy pomocy tego leku nie zatrzymam
infekcji.
Dodam jeszcze dla jasności, że wprowadzenie wszystkich tych leków nie pomogło
zatrzymać spirali infekcji kończących się zapaleniem oskrzeli.
Lekarz zalecił też inhalacje w przychodni co drugi dzień z Pulmicortu, soli
fizjologicznej i Mucosolvanu, ale ze względu na ciągłe dwutygodniowe infekcje
oraz z innych powodów, dotąd nie chodziliśmy na nie regularnie - teraz to się
zmieni.
Nie wiem też jeszcze co powoduje alergię, bo wszystkie dotychczasowe testy
wychodziły negatywnie. Za kilka tygodni zrobimy kolejne i może wtedy sie uda
wykryć dziadostwo. Na pewno wtedy będzie lepiej, ale do tego czasu muszę
umieć jakoś nad tym zapanować, bo każde zapalenie oskrzeli pogarsza przecież
stan astmatyków.
Bardzo proszę o poradę.
Z góry dziękuję i pozdrawiam.
Ilona