Astam - kaszel nie ustepuje :(

17.07.05, 15:35
Od ponad poltora roku choruje na astme oskrzelowa (tak twierdzi moj lekarz).
Zaczelo sie od kaszlu - w przychodni lekarka wymyslila niby - zapalenie
oskrzeli, dala antybiotyki nic nie pomogla, zaczela przepisywac tabcin,
jakies leki na alergie i inne bzdury zamiast zaraz wyslac do pulmunologa jak
sama sobie nie potrafila poradzic, az wreszcie sam o tym pomyslalem.

Testy na alergie nic nie wykazaly, spirometria na poczatek tragiczna, zdjecie
pluc nie tak zle. Przepisano mi Foradil i Miflonide, spirometria sie
poprawila znacznie (nawet juz nie ma roznicy przed i po zarzyciu leku
rozkurczajacego oskrzela) ale kaszel, choc znacznie mniejszy sie nadal
utrzymuje (choc czasem mam dni, ze kaszle jak przed rozpoczeciem leczenia),
nigdy nie wystepowaly u mnie dusznosci ani swiszczacy oddech. Zmnienilem
learza ten pozostawil Foradil i Miflonide a poniewaz powiedzialem, ze mam
reflux (podczas jedzenia mi sie odbija) stwierdzil, ze moze w tym przyczyna i
cos na to przepisal, ale poprawa nie nastapila (ani w kaszlu i reflux nadal
jest). Martwi mnie ten kaszel, kolejny lekarz robi glupia mine jak mowie
podczas kolejnej wizyty, ze nie ma poprawy.
Tak sie zastanawiam czy to rzeczywiscie nie jest spowodowane problemami
gastrycznymi - ten ryflex do tego przy wzroscie 180 i w wieku 23 lat waze
jedynie 60 kg (badania krwi, moczu i kalu w pozadku, nie ma pasazotywow).
    • janina1231 Re: Astam - kaszel nie ustepuje :( 29.09.05, 09:41
      napisz co sie dzieje, jak sie czujesz ???
Pełna wersja