Dodaj do ulubionych

Uczcijmy w Hiszpanii nasze święto narodowe

05.11.09, 20:12
Uczcijmy w Hiszpanii nasze święto narodowe 11 listopada… spotkaniem
w większym gronie. Nie chodzi mi o jakąś patriotyczną manifestację,
ale po prostu o skorzystanie z okazji, żeby wspólnie poświętować i
nacieszyć się trochę.
Proponuję jako miejsce spotkanie restaurację „Villa Varsovia” w
Mijas (nazwa zobowiązuje!).
Po raz pierwszy piszę u was na forum, więc proszę stałych bywalców o
wyrozumiałość, tym bardziej, że przebieg spotkania zależy wyłącznie
od nas. Bardzo podoba mi się „teoria piórka” (Dostrzegasz lecące
piórko. Zatrzymujesz na nim wzrok. Piórko spada na czyjeś ramię… i
od tego momentu przyszłość wygląda zupełnie inaczej).
Co myślicie o takim spotkaniu 11 listopada bez scenariusza?
Obserwuj wątek
      • widok22 Re: Uczcijmy w Hiszpanii nasze święto narodowe 06.11.09, 20:02
        Tak jak 12 października Hiszpanie obchodzą Fiesta Nacional de
        España, tak my 11 listopada mamy Święto Niepodległości. W Polsce
        jest to dzień wolny od pracy.
        A w Mijas dlatego, że będąc niedawno w okolicach Malagi trafiłem
        przypadkiem na bardzo przyjemną restaurante "Villa Varsovia". Był to
        jedyny polski akcent jaki udało mi się spotkać w Andaluzji, ale
        wydał mi się znakomitym miejscem na "polskie" spotkanie.
        • Gość: Antek Re: Uczcijmy w Hiszpanii nasze święto narodowe IP: *.134.221.87.dynamic.jazztel.es 08.11.09, 14:14
          Niestety jak ktos tu mieszka, to pracuje 11go...
          Poza tym piszesz o jakiejs restauracji w Andaluzji a podejrzewam, ze na tym
          forum znajdziesz ludzi z roznych regionow Hiszpanii, musialbys uderzyc
          bezposrednio do Polonii mieszkajacej tam, bo watpie zeby ktos z Madrytu lub
          Barcelony wybral sie specjalnie do Mijas na kolacje... Mimo wszystko - powodzenia!
          Icaro - zdziwiony jestem Twoja nieznajomoscia historii Polski.
          • widok22 Re: Uczcijmy w Hiszpanii nasze święto narodowe 08.11.09, 16:53
            Dzięki, Antek! Oczywiście masz rację, że do Mijas z Madrytu czy
            Barcelony daleko. Ja, póki co, mieszkam jeszcze w Polsce i dopiero
            przygotowuję się do przeniesienia na południe Hiszpanii.
            Nie ukrywam, że jestem zafascynowany tym miejscem w Mijas, które
            leży już praktycznie w górach, ale ma niesamowity widok na całą
            Fuengirolę i na morze aż po horyzont. Symbolika tego dalekiego
            horyzontu bardzo mi odpowiada. A wpisałem się na forum turystycznym,
            bo nie myślę o jakichś biznesach z Polonią, tylko o spotkaniu
            bratnich dusz. Ale, rzeczywiście, spodziewałem się trochę większego
            odzewu na swój pomysł świętowania (podobno na południu Hiszpanii
            jest ponad 100 tysięcy Polaków). Zresztą, nadal uważam, że
            przyprawienie naszego 11 listopada hiszpańskimi klimatami może być
            baardzo pozytywne.
            • Gość: af-bcn mysle ze w calej H. nie ma 100tys Polaków - IP: *.57.245.239.dyn.user.ono.com 08.11.09, 22:33
              Witam ,
              nie jest moim zamiarem umniejszac twój entuzjazm -
              jesli mozesz przyleciec na takie spotkanie,
              ale mysle ze przyda sie jesli jeszcze popatrzysz gdzie to piórko
              leci,
              tzn rozejrzyj* sie szerzej w sytuacji - ile osób faktycznie mieszka w
              okolicach, kto to jest, czy sie spotyka w ten sposób, itd itp
              zaprosilbys Hiszpanów?

              *zobacz moze na forach 'w Hiszpanii'

              pozdrawiam
              a
              • widok22 Re: mysle ze w calej H. nie ma 100tys Polaków - 14.11.09, 14:17
                A jednak spotkanie w Mijas 11 listopada się odbyło! Szefostwo
                restaurante Villa Varsovia okazało się bardzo sympatyczne i
                życzliwe. Przyjechali z Polski kilka lat temu, więc polski znają
                bardzo dobrze. Ale najbardziej wzruszyli mnie goszczący akurat w
                restauracji Anglicy, którzy przekonywali nas, że twórcą
                niepodległości Polski jest... Lech Wałęsa. Szczerze mówiąc, tak już
                zostało, bo Piłsudski był dla Anglików i do wymówienia, i do
                zapamiętania za trudny.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka