Dodaj do ulubionych

Barcelona (Santa Suzana) - wróciłem!

IP: *.centertel.pl 13.08.12, 13:46
Witajcie,
W sobotę wróciłem z Hiszpanii, poniżej podzielę się swoimi wrażeniami, a i chętnie odpowiem na wszelkie pytania jeśli ktoś będzie zainteresowany. Wyjazd organizowałem całkowicie sam, bez jakiegokolwiek bura podróży. Lot liniami WizzAir - bez fajerwerków, ale profesjonalnie.
Generalnie wyjazd bardzo udany, aczkolwiek również bardzo kosztowny. Mieszkaliśmy z hotelu Montemar Maritim w Santa Suzana z opcją śniadania i obiadokolacje. Obiadokolacje mieliśmy z opcją zamiany na lunch - co było świetnym pomysłem, gdyż praktycznie 4 dni od sjesty do północy a często i dłużej spędzaliśmy w Barcelonie, nie byliśmy więc limitowani koniecznością wcześniejszego powrotu. Polecam taki sposób zwiedzania Barcelony, gdyż w porze około południowej upały sa nie do wytrzymania, a miasto zyje praktycznie chyba przez całą noc, czegoś takiego naprawdę się nie spodziewałem. Nawet po północy na ulicach są wciąż tłumy ludzi, wszystkie knajpy otwarte.
Chociaż sam pobyt naprawdę bardzo udany, to do słabszych jego punktów zaliczyłbym hotel - mam mieszane uczucia, bo choć ma 4 gwiazdki pozostawia wiele do życzenia. Denerwujące są szczególnie "tickets" na napoje do lunchu i obiadokolacji z także karty na posiłki, które trzeba mieć, żeby w ogóle wpuścili na posiłki. Za dużo rzeczy do zapamiętania, aby ze sobą wziąć, nie raz musiałem po kilka razy latać do pokoju. Mieliśmy auto wypożyczone na cały pobyt, odebrane spod lotniska i tam zwrócone. Bramka parkingowa niby powinna się otwierać za pomocą karty do pokoju, ale obsługa nie potrafiła chyba wczytać na kartę tej usługi, bo pomimo wielokrotnych uwag i dawania im karty do poprawy wciąż bramka się nie otwierała, za którymś razem się poddałem i dzwoniłem każdorazowo, aby otworzyli przez domofon, co niestety czasem wymagało cierpliwości, bo zdarzało się, że w recepcji nikogo akurat nie było (zwłaszcza gdy późno wracaliśmy).
Plaża w Santa Suzana bardzo ładna, aczkolwiek dość szybko robi się głęboko, dla bardzo małych dzieci raczej nie polecam, moje już umieją pływać, więc nie było to problemem. Woda cieplutka, jakieś 25-27 stopni w zależności od dnia.
Każdego dnia z nieba lał się żar, tylko w ub. poniedziałek była burza i krótka ulewa, ale po południa spowrotem słońce i upał.
Jeśli chodzi o atrakcje Barcelony, to zwiedziliśmy następujące:
Dzień pierwszy: Pokaz budowania ludzki wież, fontanna magica, La Rambla
Dzień drugi: Teatr Flamenco (Palacio dle Flamenco), Casa Mila, La Rambla
Dzień trzeci: Camp Nou, Port Olimpic, barcelońska plaża
Dzień czwarty: Sagrada Familia, Park Guell, La Rambla, port Vell

Zostało jeszcze kilka punktów na następny wypad, ale jak na podróż z dziećmi w wieku szkolno-przedszkolnym i tak nienajgorzej. Po samej Barcelonie podróżowaliśmy zarówno metrem jak i samochodem.
Podróż autem z Santa Suzana do Centrum Barcelony (dokładnie 58 km) trwa ok. 35-40 min. Praktycznie cały czas trzypasmową autostradą z ograniczeniem prędkości do 120 km/h. Po drodze są 2 punkty poboru opłat: najpierw 2,14 Euro a następnie 1,29 Euro, czyli wychodzi 6,86 Euro za autostrady na jeden wypad, parking w Barcelonie bardzo różnie, od 1 do 4 Euro za godz, jest bardzo dużo parkingów podziemnych, nie zdarzyło się, żebyśmy musieli zaparkować dalej niż 400-500 metrów od obiektu, który planowaliśmy zwiedzić, aczkolwiek czasami trzeba było zrobić 2-3 rundki, aby znaleźć odpowiednio bliski parking.
Niestety nie obyło się też bez niemiłych sytuacji, skradziono nam aparat fotograficzny, prawdopodobnie podczas brania prysznica przy barcelońskiej plaży, polecam naprawdę uważać, niby czytałem wcześniej o grasujących w Barcelonie kieszonkowcach, ale jak widać niewiele to dało. Należy po prostu na plażę zabierać jak najmniej, najlepiej tylko ręcznik i trochę drobnych luzem do kieszeni, po plaży chodzą czarni sprzedający niby piwo, ale to ich właśnie podejrzewam o kradzież. Nikt tego piwa od nich nie kupuje, poza tym niby krzyczą: beer, serveca, a mają tylko malutkie plastikowe reklamówki, a łażą pomiędzy ludźmi, podobnie goście w knajpach oferujący kwiaty do sprzedaży – też słyszałem, że te kwiaty t tylko kamuflaż.
Druga niemiła sytuacja w dodatku tego samego dnia – schorowano nam auto za nieprzepisowe parkowanie – przy porcie Olimpic. Tam chyba najlepiej zaparkować w podziemnym parkingu, bo zaparkowaliśmy w wolnym miejscu przy ulicy, nie było ani parkometru, ani żadnego oznaczenia, a po powrocie jakież było zaskoczenie, gdy w miejscy, gdzie staliśmy stało inne auto… przyznam, że na początku wpadłem w lekką panikę, dopiero taksówkarz, którego zagadnąłem kazał szukać na chodniku „green ticket”. Auto scholowano na podziemny parking jakieś 2-3 km dalej.
Ogólnie rzecz biorąc Barcelona to piękne miasto, ale również bardzo drogie, każda atrakcja, czy zabytek, to dal rodziny takiej moja kilkadziesiąt Euro. Jedzenie w knajpach, bardzo dobre, polecam szczególnie flagową hiszpańską przekąskę: szynka typu jamon serrano lub jamon Iberico i do tego „pan tostado con ajo y tomato”, czyli po prostu tostowany chleb natarty czosnkiem, nasączony leko oliwą z oliwe k i nasmarowany pomidorem. Pyszne. Przywiozłem sobie tej szynki ponad 2 kg. Pyszna też Sangria z owocami, dużo lżejsza niż ta u nas, na oko ma tyle procent co piwo, można pić i pić.
W samej Barcelonie nie ma problemu z dogadaniem się po angielsku. Sam używałem hiszpańskiego, którego uczę się od kilku miesięcy, wystarczyło na drobne konwersacje na podstawowym poziomie w knajpach, czy w sytuacjach codziennych, angielskim wspomagałem się tylko, gdy brakowało mi hiszpański słówek.
Do Barcelony zamierzam jeszcze wrócić, naprawdę warto, można się totalnie odstresować, gdy widzi się np. Sagradę Familia – w wiecznej budowie od ponad 100 lat, można inaczej spojrzeć na swoje plany życiowe – nie ma co się spieszyć… jak nie dokończę ja , to dokończą moje dzieci… :-)
.
Obserwuj wątek
    • Gość: Kalafior Re: Barcelona (Santa Suzana) - wróciłem! IP: *.Red-83-57-1.dynamicIP.rima-tde.net 13.08.12, 17:25
      Ech, ci złodzieje w Barcelonie... kilka dni temu zdanie "uważaj na złodziei" usłyszałam tam chyba z 5 razy w ciągu sześciu godzin. Ogólnie za Barceloną nie przepadam, tłumy i upał w lecie męczą mnie, ale kiedyś, poza sezonem, trzeba będzie wyskoczyć na jakiś dłuższy weekend i na spokojnie pozwiedzać.
      Bardzo fajny opis i chyba bardzo udana wycieczka ;)
    • Gość: oli Re: a mogło być inaczej ? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 13.08.12, 23:00
      fajnie, że pisujesz swoje wrażenia, wszak pamiętam twoje rozterki, pytania i wątpliwości ;) Co do hotelu - wszędzie dostajesz karty do restauracji hotelowej - mają przecież różne opcje wyżywienia a także zabezpieczają się niejako przed obcymi, którzy mogą po prostu wejść w porze posiłków z zewnątrz do hotelu i za frico objeść się do woli albo mając HB robić wypas AL.
      Szkoda aparatu ale to wspaniała nauka na przyszłość.Złodziejstwo kwitnie bo mają kryzys i ogromne bezrobocie - nie, żeby ich usprawiedliwiać ale to fakt. Zresztą w innych krajach turystycznych też kieszonkowcy mają pełne ręce roboty. Te "kwiaciarki" to są znane, nawet w hotelach przy recepcji są ostrzeżenia. W SS zaczepiają na promenadzie z goździkami.Układ komunikacyjny Barcelony jest wręcz fantastyczny i ilekroć w moim mieście szlag mnie trafia zawsze w pamięci mam właśnie BCN. Piesi są wręcz tam rozpieszczani ;) Gratuluję rozmówek hiszpańskich ...Wyjazd kosztowny mówisz...moja opcja jest taka, że "tak krawiec kraje jak mu materii staje"...Ja podróżuję za "grosze" ;) Po Polsce mnie nie stać :( Pozdrawiam...
      • Gość: mechan Re: a mogło być inaczej ? IP: *.subscribers.sferia.net 14.08.12, 12:53
        Chętnie dowiedziałbym się jak się podróżuje za grosze, mnie się za bardzo nie udaje, poza tym lubię komfort, ale może jedno nie przeczy drugiemu, jesli możesz się podzielić będę wdzięczny, bo zdaję sobe sprawę, że można taniej, być może za te same pieniądze możnaby miec 2 takie wyjazdy...
        Co do hotelu, to jasne, że hotel musi się zabzpieczyć przed klientami na gapę, ale bywałem w hotelach w których wszystko było zapisane np. na karcie do pokoju, nie wspominając o różnokolorowych opaskach na rękę, już wołałbym chyba te nielubiane opaski..., poza tym te tikety na napoje to już wg mnie duża przesada. Naprawdę wychodząc na posiłek musiałem zrobić solidną kontolę czy wszysko mam a i dużo więcej rzeczy do potencjalnego zgubienia. W hotelu też uważam jest niedobór kelnerów, Ci co są mają niezły zapieprz i nie wyrabiają na taką ilość gości. Inna sprawa to ciągle zajęte windy, po pewnym czasie nauczylismy się chodzić schodami, bo windy, które niby mają ułatwiać przemieszczenie się między piętrami tak napraw je utrudniały, zdarzało nam się zwiedzić prawie wszystkie piętra (nawet te powyżej nas) chcąc zjechać na doł z 3 piętra. Ale żeby nie było, że tylo narzekam, to napisze też, że dużym plusem hotelu była dobrze działająca, precyzyjna i cicha klimatyzacja. No i położenie, 3-4 minut pieszo do plaży, należałoby dodać NIEZATŁOCZONEJ plaży, bo byliśmy na plażach zarówno w Barcelonie jak i np raz się wybraliśmy do LLoret de Mar - człowiek koło człowieka, ścisk i zero intymności.
        Kwestia komunikacji SS z BCN - należałoby wysłać chyba do BCN ludzi odpowiedzialnych u nas za budowę dróg. Byłem w szoku, miasto wielkości Warszawy, a korki zdarzają się conajwyżej przy porcie. W centrum prakrycznie większość to ruch jednokierunkowy, ale np droga ma 4-6 pasów, światła skalibrowane dośc ciekawie, w samym centrym wszystkie naraz zielone lub czerwone, czyli raz jadę ja, raz ten który przemieszcza się pod kątem prostym do mojego toru. Parking podziemny w centrum średnio pod co trzecią kamienicą, nie ma problemu ze znalezieniem miejsca.
        • Gość: marcinoit Re: a mogło być inaczej ? IP: 89.107.243.* 15.08.12, 09:59
          Bardzo ciekawa relacja. Zwlaszcza podobala mi sie rozsadne zwiedzanie, ktos tu kiedys chwalil sie ze zaliczyl wszystkie punkty ktore wymieniles w ciagu jednego dnia ciagnac za soba dzieci, ktore ponoc byly zachwycone :) co do hotelu to mam wrazenie ze w Hiszpani maja tendencje do zawyzania ilosci "gwiazdek". Osobiscie sypiam w hotelach wlasciwie tylko kiedy ze wzgledu na odleglosc trzeba rozlozyc trase na dwa etapy ze wzgledu na dzieci. Wakacje zawsze spedzamy w wynajetych apartamentach ewentualnie na kempingach( moje dzieciaki uwielbiaja namiot y oczywiscie miedzynarodowe towarzystwo rowiesnikow) , przy 3 dzieci wychodzi taniej no i zdecydowanie swobodniej . Minusem jest oczywiscie koniecznosc wlasnorecznego przygotowania posilkow .Ale od czego sa knajpy i menu del dia ?
          Kieszonkowcy w BCN to zjawisko niezalezne od kryzysu i bezrobocia , ostrzegano przed nimi juz 10 lat temu kiedy zaczynalem moja przygode z Hiszpania.
          Na nastepny rzut proponuje Madryt bedziesz mial wieksze mozliwosci rozwinac swoj hiszpanski
          pozdrawiam
          • Gość: aga Re: a mogło być inaczej ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.12, 17:20
            Witam. A byliście może w Marinelandzie lub Water World? Możesz powiedzieć jakie są tam aktualne ceny wstępów do tych parków? Poza tym jak najłatwiej tam dojechać? wyczytałam, że do Marinelandu kursują bezpłatne autobusy z Malgret de Mar czy Santa Susana, jak jest w rzeczywistości?
            A i jeszcze jedno, ile wyniosło was wypożyczenie auta? Pozdrawiam
            • Gość: mechan Re: a mogło być inaczej ? IP: *.subscribers.sferia.net 17.08.12, 19:34
              Nie byliśmy w żadnym z parków wodnych, mieliśmy co prawda w planie Water World, ale jak któregoś dnia przejeżdzając zobaczyliśmy jak to wygląda i jak jest oblężone, to zrezygnowaliśmy. Poza tym w styczniu byliśmy na Teneryfie i generalnie po tamtejszym Siam Parku, Water World wydał nam jak placyk zabaw przy wesołym miasteczku... Rozkład bezpłatnych autobusów jest tutaj: www.waterworld.es/uk/location/land.html
              Auto kosztowało nas 196 Euro za 9 dni, wypożyczałem i płaciłem jeszcze przed wyjazdem w www.amigoautos.es.
    • Gość: alik Re: Barcelona (Santa Suzana) - wróciłem! IP: *.sta.asta-net.com.pl 17.08.12, 19:23
      Witam
      Wybieramy sie do Santa Susana 28 sierpnia, lotnisko Girona. Pisałeś o wypożyczonym samochodzie jakie są koszty wypożyczenia i z jakiej wypożyczalni korzystałeś. Zastanawiamy się równiez nad przejazdami do Barcelony pociągiem, który podobno jedzie wzdłuż wybrzeża tylko nie wiemy jakie są ceny. Czy w Santa Susana poleciłbyś jakieś knajpki, restauracje, bary szczególnie a jakie odradził? Dzięki za informacje :)
      • Gość: mechan Re: Barcelona (Santa Suzana) - wróciłem! IP: *.subscribers.sferia.net 17.08.12, 19:55
        Z knajpek poleciłbym Sancho Pansa w Malgrat de Mar, znajduje się bardzo blisko stacji kolejki Renfe niedaleko sporego jak na to miasteczko parkingu, byliśmy tam chyba ze 3 razy, w samej Santa Suzana poleciłbym knajpę, której nazwy niestety nie pamiętam, ale też jest przy stacji z kolei w Santa Suzana, pierwsza knajpa w SS od strony Barcelony. Wogóle w Hiszpanii bardzo podoba mi się zwyczaj chodzenia do restauracji całymi rodzinami, w obu z ww knajp zarówno w porze sjesty, jak i wieczorem, nawet po północy siedzą czasami nawet kilkunastoosobowe rodziny wielopokoleniowe, począwszy od kilkulatków na kulkudziesięciolatkach skończywszy. Sądzę, że hiszpanie są dzięki temu emocjonalnie zdrowsi od nas.
        Jest jeszcze fajna knajpa przy fontannach w SS, którą nazwaliśmy przepraszam za wyrażenie "w dupach się poprzewracało", bo poza tradycyjnymi stolikami są sofy, czyli takie łożka mniej więcej o wymiarach 2x2 metry, z poduszkami i tam się je, podobna knajpa, tylko dużo droższa jest w Barcelonie przy porcie Olimpic.
        Co do wypożaczalni, to rezerwowałem przez www.amigooautos.es (mieli najlepsze ceny), ale w praktyce była to firma Rental Cars, gdyż amigoautos to prawdopodobnie tylko taki internetowy pośrednik, który nie ma własnych aut. 9 dni - 196 Euro - auto Renault Clio 5 drzw. (rezerwowałem Forda Fiestę, bo nie lubię francuzów, ale niestety, tłumaczyli, że w umowie jest taki lub "similar" więc dostałem similar... ale spisał się całkiem dobrze.
        Co do pociągów, to kolejka Renfe jeżdzi regularnie, chyba co niecałą godzinę, ale nie jechaliśmy nią więc szczegółów nie powiem, ale w metrze barcelońskim widziałem kierunkowskazy na renfe, więc prawdopodbnie też dobrze się z nią łączy.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka