czy bariery jezykowe moga zniweczyć plany?????????

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.04, 18:21
CZY MYSLICIE ŻE SPĘDZANIE URLOPU NP: NA KANARACH WE DWOJE A ŻEDNE Z NAS NIE
ZNA DOBRZE J. ANG. JEST DOBRYM POMYSŁEM?
MYSLĘ O JAKIMŚ MIŁYM SPĘDZENIU CZASU A MYSLĘ ŻE NIC NIE WYJDZIE ZE WZGLEDU
WŁAŚNIE BARIERY JĘZYKOWEJ? CZY KTOŚ MÓGŁBY SIE ZE MNĄ PODZIELIC OPINIAMI NA
TEN TEMAT? MOZE KTOŚ MIAŁ PODOBNE OBAWY ? POZDRAWIAM I DZIEKUJĘ.
    • leif1 Re: czy bariery jezykowe moga zniweczyć plany???? 29.09.04, 12:51
      Nie macie czym sie przejmowac,nie wiem dokladnie jak jest w Hiszpani(ale
      przekonam sie w pazdzierniku)My bylismy kilka razy na Krecie-wypozyczalismy
      i samochody i rowery i uwazamy,ze bez wiekszego problemu zalatwialismy wszystko
      co nam bylo potrzebne,bez znajomosci jezyka angielskiego i greckiego.
      Mily usmiech i troche dobrych checi,a urlop bedzie wspanialy.
      Duzo slonca i powodzenia.
      • murcia5 Re: czy bariery jezykowe moga zniweczyć plany???? 29.09.04, 14:15
        jesli sie we dwoje rozumiecie, to zycze przyjemnego urlopu, reszta nia ma
        absolutnie zadnego znaczenia
    • Gość: Iwona Re: czy bariery jezykowe moga zniweczyć plany???? IP: *.torun.mm.pl 29.09.04, 14:25
      To nie problem, życzę wam samych przyjemności.
      Pozdrawiam
      • Gość: hispanola Re: czy bariery jezykowe moga zniweczyć plany???? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 29.09.04, 16:30
        zawsze możecie posługiwać się językiem migowym, ale polecałabym nabyć rozmówki
        hiszpańskie na wszelki wypadek-tam przynajmniej są niezbędne zwroty które mogą
        wam sie przydać...chyba że wszystko będziecie mieć zorganizowane,wtedy rezydent
        poprowadzi was za rączkę.
        A swoją drogą czy nie uważacie że to bardzo przyjemne nauczyć sie kilku
        podstawowych zwrotów w jezyku kraju do którego się jedzie?

        Pozdrawiam
        Zafascynowana Hiszpanią
    • aseretka Re: czy bariery jezykowe moga zniweczyć plany???? 30.09.04, 08:16
      Spotkałam się już z wieloma osobami, które mówią, że nie wyjeżdzają za granicę
      właśnie ze względu na nieznajomość języków obcych. Uważam jednak, że to jest
      tylko wymówka. Znam też wiele osób, które wyjeżdzają znając języki obce bardzo
      słabo lub ne znając ich wcale. I jakoś dają sobie radę. Pewnie, ze przyjemniej
      jest móc porozmawiać z tubylcami o ich i naszych zwyczajach, tradycjach,
      kulturze miejscach godnych zobaczenia, ale jeżeli nie zamierza się prowadzić
      towarzyskich konwersacji, to wystarczy znajomość kilku podstawowych zwrotów.
      • murcia5 Re: latajaca aseretka 30.09.04, 13:59
        nie jest trudno zauwazyc, ze sporo podrozujesz, czy moge zapytac jak ty sobie
        dajesz rade z jezykami ?
        w jaki sposob nawiazujesz kontakty z tubylcami ?
        jakie masz zdanie o kontaktach z rodakami ?

        kazda rada jest pomocna, szczegolnie dla nowicjusza
        • aseretka Re: latajaca aseretka 01.10.04, 08:54
          Dość dobrze znam angielski, słabiej rosyjski i niemiecki. Ale w zasadzie nie
          przeszkadza to w porozumieniu się w podstawowych kwestiach z Francuzami,
          Włochami, Holendrami, Hiszpanami czy innymi nacjami. O drogę zawsze można
          zapytać pokazując dane miejsce na mapie lub na planie miasta. Podobnie nie
          sprawia trudności zapytanie o to, czy są wolne miejsca noclegowe. Jeżeli jednak
          chodzi o bardziej rozmowy na bardziej konkretne tematy, to zdecydowanie lepiej
          jest, gdy obie strony mówią ( niekoniecznie biegle ) w tym samym języku.
          Kontakty z tubylcami nawiązuję w różny sposób. Najczęściej wieczorem na
          campingach rozmawiając z przebywającymi w sąsiedztwie rodznami. Ale czasami
          jest to dziełem przypadku. Np. ostatnio w Holandii fotografowałam domek z,
          który bardzo mi się podobał. Nagle w jego drzwiach ukazała się kobieta i coś
          zaczęła mówić po holendersku. Odpowiedziałam po angielsku, że nie rozumiem, ale
          domyślam się, że pyta dlaczego robię zdjęcia. Dalej powiedziałam, że dom i
          ogród bardzo mi się podoba. Pani była wnebowzięta. Zaprosiła mnie do środka,
          żebym obejrzała wnętrze. Poczęstowała kawą i miło nam się przez godzinę gadało,
          chociaż jej angielski był bardzo słaby.
          Co do kontaktów z rodakami to są różni ludzie. Bywają tacy, z którymi miło się
          rozmawia ( można wymienić poglądy, zdobyć ciekawe informacje, podzielić się
          spostrzeżeniami ) i tacy, za których trzeba się wstydzić ( krzykliwi,
          zostawiający po sobie na campingu zapchane resztkami jedzenia zlewy ). Bywają i
          tacy, którzy nie odpowiadają nawet na "dzień dobry" może w obawie przed
          nawiązaniem bliższych kontaktów. Z reguły jednak nie można generalizować. Wśród
          wszystkich narodowości zresztą można spotkać ludzi sympatycznych i
          antypatycznych.
          A jedyna rada: zawsze mieć miły uśmiech i spory dystans do wszystkiego, tzn.
          nie przejmować się drobiazgami.
    • jita Re: czy bariery jezykowe moga zniweczyć plany???? 03.10.04, 15:06
      Ja też zawsze proponuję zakup rozmówek językowych kraju, do którego się
      udajemy. Miło jest powiedzieć parę słów w ich języku - oni to doceniają :-)
      A poza tym znalazłam się już niejednokrotnie w "naglącej sytuacji", w której
      znając i cztery języki obce nie można było się z nikim dogadać...
      • aseretka Re: czy bariery jezykowe moga zniweczyć plany???? 05.10.04, 07:54
        Pod jeden ze sklepów w centrum Warszawy podjeżdza elegencki samochód na
        zagranicznych numerach rejestracyjnych. Wysiada z niego szalenie przystojny
        facet, wchodzi do sklepu i zagaduje po angielsku ekspedientkę. Niestety ta nie
        rozumie. Próbuje po niemiecku. Też bez rezultatu. Po francusku. Ta wpatruje się
        w niego maślanymi oczami nie rozumiejąc o co pyta. Podejmuje próbę porozumienia
        się po włosku, po szwedzku, holendersku, fińsku, rosyjsku. Dziewczyna wzrusza
        tylko ramionami. Wreszcie zdegustowany klient opuszcza sklep.
        Koleżanka ekspedientki obserwująca te próbu rozmowy mówi do niej:
        - No widzisz, taki przystojny facet, na pewno bogaty. Gdybyś znała języki
        moglibyście się dogadać i bliżej poznać.
        - A co by mi to dało - mówi dziewczyna. On niby tyle znał, a też się nie
        potrafił dogadać.
        • murcia5 Re: czy bariery jezykowe moga zniweczyć plany???? 05.10.04, 14:07
          przed sadem stoi dwoje mlodych ludzi, on Polak ona zagraniczna
          chlopak podal, ze nie mowi zadnym obcym jezykie, ona po angielsku
          sedzina zwracajac sie do chlopaka pyta jak sie dogaduje z dziewczyna
          on lekko zaczerwieniony wyszeptal: w luzku wystarczy jezyk miec nie trzeba go
          znac
    • Gość: Ala1 Re: czy bariery jezykowe moga zniweczyć plany???? IP: *.one.pl / *.za.digi.pl 19.10.04, 23:06
      Tym nie należy się przejmować. Wystarczy kupić rozmówki hiszpańskie i
      angielskie, są tam zwroty, które na pewno pomogą. Reszta językiem migowym i
      jakoś to pójdzie. Pozdrawiam i udanego wyjazdu.
    • Gość: saa Re: czy bariery jezykowe moga zniweczyć plany???? IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 27.10.04, 19:01
      nie ma sie czym przejmować bowiem w hiszpanii ciężko się dogadać w innym języku
      niż hiszpańskim :)))
Pełna wersja