Katalonia - maj 2005 wlasnym autem

IP: 62.233.140.* 04.01.05, 14:55
Witam sznowne grono
Zastanawiam sie nad wyjazdem na poczatku maja do Hiszpanii do Katalonii i
chcialbym zapytac forumowiczow z jakimi kosztami/utrudnieniami/zwyczajami sie
spotkam.
Z mojej strony dodam, iz
- wybieram sie z zona i dzieckiem (1 roczek)
- szacuje odleglosc na ok. 2500-2600 km w jedna strone
- zamierzam poswiecic 3 tygodnie
- spac na kempingach lub na kwaterach prywatnych (sa takie?)
- gotowac glownie na kempingu (braz wyzywienie z Polski???)
- spedzic kilka dni na plazy :-)

Bede wdzieczny za informacje dot.
- kosztow przejazdu przez Francje (opcja platne autostrady)
- kosztow przejazdu w Hiszpanii
- kosztow kempingu dla 2 os., namiot, auto
- kosztow prywatnych kwater vel pensjonatow
- ciekawych miejsc/miejscowosci
- zapotrzbeowania na szelesty (wyzywienie, ubezpieczenia .....)
- pogody jaka panuje w tamtym rejonie w maju
- mozna jechac w ciemno???
- czasu podrozy z Polski do Hiszpanii (mam wolne autko)

Z gory wszelkie dzieki, dobrzy ludzie
    • Gość: bah7 Re: Katalonia - maj 2005 wlasnym autem... IP: *.multicon.pl / *.multicon.pl 05.01.05, 01:42
      Zdecydowanie polecam zacząć przygotowania od 2 rzeczy:

      1. Zakupu przewodnika "Pascala" p.t. "Hiszpania cz. wschodnia" w kwestii
      kosztów.

      2. Przejrzeć wątek:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=184&w=2843088

      w kwestii najciekawszych tras, miejsc itd.

      Pzdr.

      bah7
    • jita Re: Katalonia - maj 2005 wlasnym autem 06.01.05, 09:36
      Spróbuj też wejść na:

      www.naszepodroze.pl/
      Znajdziesz tam pewnie parę interesujących Cię informacji.

      Pozdrawiam
      Justyna
    • aseretka Re: Katalonia - maj 2005 wlasnym autem 07.01.05, 07:42
      Jeżeli zamierzasz spędzić 3 tygodnie, to może warto skorzystać z oferty
      Eurocampu. Nocleg w namiocie do 21 maja, to wydatek 15 euro ( cena za namiot-
      niezależnie od ilości osób i miejsce parkingowe ). Poza tym w przypadku, gdy
      twoje wakacje będą się kończyły przed 25 czerwca ( a przecież planujesz maj ),
      to za trzy tygodnie + dwa dni darmowych noclegów tranzytowych zapłacisz, jak
      mza dwa, czyli 210 euro ( ok. 880 zł ). To chyba nie jest wygórowana cena za
      p23 noclegi dla trzech osób, bo po ok. 13 zł od osoby za noc. Poza tym jest to
      wygodne, bo możesz zatrzymywać się po drodze na dowolnie wybranych przez siebie
      campingach, gdzie już czeka na ciebie przygotowany namiot z pełnym wyposażeniem
      ( kuchnia, lodówka, zastawa stołowa, garnki, krzesła stoły i nawet dość wygodne
      łóżka ).
      We wrześniu ubiegłego roku spędziliśmy w ten sposób na Costa Brava 9 dni
      zatrzymując się po drodze na campingach w Niemczech, Francji ( Francja
      Centralna, Langwedocja, Lazurowe Wybrzeże ).
      Co do cen autostrad, to przykładowe znajdziesz na stronie PZM-otu.
      www.pzm.pl/biuro_podrozy.asp?ID=bp_oplaty_drog.asp#f
      My autostradami podróżowaliśmy sporadycznie, bo drogi we Francji i w Hiszpanii
      nie należą do najgorszych, a i po drodze można zobaczyć wiele ciekawych rzeczy.
      Jeżeli chodzi o ceny zakupów artykułów żywnościowych, to mogę podać przykładowe
      w poniedziałek, bo niestety notatnik zostawiłam w domu.
      Ceny benzyny zdecydowanie niższe w Hiszpanii. We Francji radzę kupowac na
      stacjach przy hipermarketach, gdzie jest o kilka - kilkanaście centów tańsza
      niż na innych stacjach, a szczególnie na stacjach przy autostradach.
      W maju w Katalonii jest już ciepło, chociaż pogoda, jak to pogoda... zawsze
      może spłatac figla.
      Co zwiedzać? Na peweno warto zajrzeć do:
      - Pals uroczego dobrze zachowanego średniowiecznego miasteczka, gdzie
      dokładnie zostały zrekonstruowane, miejskie fortyfikacje z basztami ,
      średniowieczne domy i uliczki oraz ratusz;
      - Begur z ruinami sredniowiecznego zamku na wzgórzu, skąd roztacza się
      przepiękny widok na zatokę;
      - Calella de Palafrugell, nadmorską dzielnica miasteczka Palafrugell - niegdyś
      typową nadmorską wioska rybacka, dziś uroczy kurort;
      - Sant Feliu de Guixols, największe na wybrzeżu miasto nazywane „królową Costa
      Brava dzięki pogodnemu charakterowi, zadbanej promenadzie i dobrze zachowanej
      starówce, po której przyjemnie jest pospacerować;
      - klasztor Sant Pere de Rodes, najsłynniejszy na Costa Brava klasztor
      benedyktynów, położony w górach, bezpośrednio nad El Port de la Selva. Ruiny
      klasztoru robią duże wrażenie, zwłaszcza jeśli dodać do tego wspaniałe widoki
      na zatokę;
      - Empuries, największą na terenie Hiszpanii osadę grecko-rzymską;
      - Tossa de Mar miasteczko uważane za jedną z najładniejszych miejscowości na
      Costa Brava, które posiada wspaniale zachowane średniowieczne stare miasto;
      - Colonge, niewielka średniowieczną wioskę ze zwartą średniowieczną Starówką,
      kościołem i zamkiem warownym;
      Można też zajrzeć do Barcelony i Girony, chocaż z rocznym dzieckiem może być to
      wyprawa dość utrudniona.
      Jeżeli miałbyś życzenie mogę przesłac mój plan podróży z ubiegłego roku.
    • jot.be Re: Katalonia - maj 2005 wlasnym autem 07.01.05, 12:37

      > - spac na kempingach lub na kwaterach prywatnych (sa takie?)

      Nie znam się na kempingach, ale na Costa Brava w maju mozna znaleźć więcej niż
      porządny, w pełni wyposażony apartament nawet za 100-120 EUR / tydzień.Czasem
      nawet z basenem w obrębie apartamentowca (o ile w maju będzie czynny).
      I jest to IMHO najtańsze miejsce w Europie, jeśli chodzi o porządne zakwaterowanie.

      > - gotowac glownie na kempingu (braz wyzywienie z Polski???)

      W apartamentach masz pełną kuchnię, trochę wygodniej...
      Co do wyżywienia - 50% pytanych odpowie tak, 50% nie.
      Zależy od osobistych preferencji.
      Ja nie biorę.Generalnie ceny rzeczy, które weźmiesz (zupki etc.) są zbliżone,
      a akurat tego co jest drogie (mięso, ryby) przecież nie weźmiesz... chyba, że
      ktoś lubi się bawic w wekowanie obiadków...

      > - spedzic kilka dni na plazy :-)

      poniekąd słusznie :-))

      > Bede wdzieczny za informacje dot.
      > - kosztow przejazdu przez Francje (opcja platne autostrady)

      Cała Francja - od Miluzy do granicy hiszpanskiej ok 35-40EUR w jedną stronę,
      zależy którędy.
      Hiszpania kilka EUR jeśli zjeżdżasz na Costa Brava.

      > - pogody jaka panuje w tamtym rejonie w maju

      generalnie ciepło, ale morze jest raczej "na styk", choć w porównianiu z
      Bałtykiem......

      > - mozna jechac w ciemno???

      Można, ale jeśli zdecydujesz się na apartament, to więkoszość lokalnych agncji
      poza sezonem jest czynna najczęściej tylko w soboty przez 3-4 h/ dziennie

      > - czasu podrozy z Polski do Hiszpanii (mam wolne autko)

      Z Warszawy na Costa Brava 3 dni.
      Wiem, da się w 2 , ale jak dla mnie to już hardocore...

      Solidny i 100% rzetelny kawał przewodnika dostałeś już w poprzenim poście :-).

      Pozdr

    • orchidea27 Re: Katalonia - maj 2005 wlasnym autem 11.01.05, 22:06
      Jot.be ma rację. Poza sezonem ( do ktoregos tam czerwca i we wrzesniu ) można
      naprawde tanio wynająć apartament, co na pewno jest wygodniejsze, gdy się
      jedzie z rocznym dzieckiem. Jednak radziłabym ci zarerwować takowe lokum
      wcześniej, aby oszczedzić sobie i rodzinie stresów poszukiwania noclegu w
      przypadu, gdybyście dojechali na miejsce późnym wieczorem.
      Co do wyżywienia, to też się z nim zgadzam. Produktów łatwo psujących sie nie
      zabierzesz ze sobą. Myślę jednak, ze warto wziąć jakieś jedzonko dla dziecka,
      bo tam jednak te produkty są droższe o jakieś 50 %. Dla osob dorosłych też
      mozna zabrać troszkę suchych wędlin typu: kabanosy, mysliwska lub sucha
      krakowska. Na pewno bedzie taniej niż zakupy w Hiszpanii.
      Koszt przejazdy do Hiszpanii powinieneś oszacować na jakieś 1200-1300 zl w
      jedna stronę, jeżeli będziesz jechał autostradami. Licząc, że Twoj samochód
      spala około 7 l/100 km.
      Czas podrózy ... No cóż, to zależy nie tylko od autka, ale i od wytrzymałości
      dziecka na podróz. Doradzałabym conajmniej trzy noclegi.
Pełna wersja