Pierwszy raz na Kanary

11.01.05, 12:04
Którą wyspę wybrać na pierwszy wyjazd, żeby jak najwięcej zobaczyć? Mają być
piękne krajobrazy i z dala od dyskotek, za to blisko knajpek, bo szukamy
apartamentu tylko ze śniadaniem na co najmniej 2, a może nawet 3 tygodnie w
lipcu. Jesteśmy starszym małżeństwem i pierwszy raz chcemy zabrać 9-letniego
wnuka. Zwykle podróżujemy z biurem TUI. Przeczytałam wyczerpujący post Grażki
i prawie zdecydowałam się na Lanzarotte, ale La Gomera też kusi, zwłaszcza że
przy okazji można się wybrać na Teneryfę. A może La Palma?
    • Gość: Grażka Re: Pierwszy raz na Kanary IP: *.mech.pg.gda.pl 11.01.05, 13:16
      Ja polecam Teneryfę. Wszystkie wyspy są urocze, ale Teneryfa mnie urzekła.
      Piękne krajobrazy są, knajpek całe mnóstwo, hotel z dala od dyskotek też można
      znaleźć. Całkiem fajne apartamenty RIU Adeje ma w swojej ofercie TUI. Bogaty
      program dla dzieci (tak słyszałam, ja tam nie mieszkałam). Do wyboru bez
      posiłków, ze śniadaniem lub dwoma.
      Kawałek od plaży, ale za to nie w ścisłym centrum.
      Na La Palmie nie byłam, ale podobno piękna.
      Pozdrawiam
      • yanga Re: Pierwszy raz na Kanary 11.01.05, 13:42
        Znaczy, powiadasz, że odwrotnie - mieszkać na Teneryfie, a odwiedzić La Gomerę?
        No cóż, skoro nawet Ty przekładasz T. nad L., to pewnie masz rację... Tym
        bardziej, że wejście do piekła widziałam juz na Nissyros - niesamowite.
        Czytałam w Twoim wątku o L, że wybierasz się na Maderę - byliśmy tam dwa lata
        temu, więc chętnie zrewanżuję się informacjami, tym bardziej, że chyba mamy
        podobne gusty (TUI z Berlina). W skrócie: CUDO!
        • Gość: Grażka Re: Pierwszy raz na Kanary IP: *.mech.pg.gda.pl 11.01.05, 14:40
          > Znaczy, powiadasz, że odwrotnie - mieszkać na Teneryfie, a odwiedzić La
          Gomerę?
          > No cóż, skoro nawet Ty przekładasz T. nad L., to pewnie masz rację...
          Nie wiem, czy mam rację, ale mi Teneryfa szczególnie się podoba i jest na niej
          co robić nie tylko przez dwa a nawet trzy tygodnie. Jest mnóstwo miejsc wartych
          zobaczenia. Gomera jest urokliwa owszem, ale 9-letnie dziecko mogłoby się na
          niej trochę nudzić. Ja byłam na niej tylko jeden dzień. Na wycieczce z Teneryfy
          właśnie. Widoki piękne.
          >Tym bardziej, że wejście do piekła widziałam juz na Nissyros - niesamowite.
          Na Nissyros też byłam, podobało mi się, być niemalże w środku takiego piekiełka
          robi wrażenie, ale nie da się tego porównać z Lanzarote. I chociaż Lanzarote
          nie jest taka urozmaicona jak Teneryfa to ma w sobie coś niezwykłego.
          > Czytałam w Twoim wątku o L, że wybierasz się na Maderę - byliśmy tam dwa lata
          > temu, więc chętnie zrewanżuję się informacjami, tym bardziej, że chyba mamy
          > podobne gusty (TUI z Berlina). W skrócie: CUDO!
          Tak też myślałam. Zdjęcia, które oglądałam w necie są... nie umiem tego nawet
          opisać, a fotografie jak wiadomo to tylko fragment tego co zobaczy oko. Jak się
          uda to wyruszę na Maderę w okolicach października. Na razie przede mną urlop w
          marcu, którego nie mogę się doczekać.
          Ale Madera coraz bardziej mnie kusi. Podobają mi się takie klimaty. Lubię
          skały "wchodzące" do wody.
          Wszystkie "Kanarki", które widziałam warte są osobnej "wizyty" ale za żadną
          wyspą nie tęsknię tak jak za Teneryfą. Pozdrawiam
          • Gość: janek Re: Pierwszy raz na Kanary IP: *.toya.net.pl 11.01.05, 14:53
            słuchajcie, mam pytanie- od dawna marzę o podróży na Maderę (ktoś o niej pisał)
            Jak (z jakim biurem i skąd) można tam sie dostać? W ofercie polskich biur
            podróży chyba Madery nie ma a może się mylę?
            • jot.be Re: Pierwszy raz na Kanary 11.01.05, 15:17
              Gość portalu: janek napisał(a):

              > słuchajcie, mam pytanie- od dawna marzę o podróży na Maderę (ktoś o niej pisał)
              >
              > Jak (z jakim biurem i skąd) można tam sie dostać? W ofercie polskich biur
              > podróży chyba Madery nie ma a może się mylę?

              Z naszych biur nie ma chyba nikt.
              Czeski Fischer albo Neckermann z Berlina.
              Poza tym jest mnóstwo ofert z Londynu w sieci.
              Jest świeży wątek na ten temat na forum Świat.
              Pozdr
            • yanga Re: Pierwszy raz na Kanary 11.01.05, 15:26
              Teraz TUI Polska wozi już na Maderę z Warszawy. Wydaje mi się, że widziałam też
              ofertę innych biur, ale nie pamiętam. My lecieliśmy z Berlina po wykupieniu
              wycieczki z niemieckiego katalogu. Wszystko odbyło się bardzo sprawnie, a
              komfort samej podróży jesy nie do porównania. Madera jest boska, odradzam
              jednak pożyczanie samochodu, bo drogi są nie tylko kręte, ale także wyjątkowo
              wąskie - czasem dwa auta nie mogą się wyminąć, a wielkie ciężarówy nie należą
              do rzadkości. Wtedy kierowca ma z głowy widoki - podziwianie ich (a jest co!)
              może przypłacić życiem. Polecam natomiast wycieczki objazdowe po wyspie - np.
              Do Nun Valey (zdjęcia są w sieci - to po ich obejrzeniu mój mąż zakochał się w
              Maderze). Mieszkaliśmy w hotelu Orca Praia półtora kilometra od Funchal
              (stolicy i głównego portu wyspy). Już samo zapoznanie z nim było niesamowite -
              dojeżdżamy, a tu widać tylko dach na niskim murku... bo cały 10 piętrowy hotel
              jest wbudowany w skałę i tylko basen i wąski trawnik dzieli go od oceanu!
              Bezpłatny hotelowy busik wozi gości do "city", ma przystanek przy porcie. Warto
              też popłynąć promem na sąsiednią wysepkę Porto Santo - zupełnie inną! 9 km
              żółciutkiego piasku i turkusowy ocean, nie wierzyłam w ten kolor, a jednak on
              jest. Senne miasteczko u stóp wysokiej góry (jak stożek wulkanu, ale podobno
              jednak nie wulkan), promenada z palmami, kilka knajpek z tubylcami, mało
              turystów, ale hotele są. Dom Kolumba: wchodzi się jak do stodoły, nikt nie
              pilnuje, nikt nie chce kasy... Tak mi się podobało, że zapomniałam nawet o...
              chorobie morskiej, która dopadła mnie po raz pierwszy, bo ocean upomniał się o
              swoje żniwo. Niestety na Porto Santo nie ma bezpośrednich lotów - trzeba lecieć
              przez Maderę albo dopłynąć promem właśnie. Co do samej Madery: żałuj, Grażko,
              że dopiero w październiku się wybierasz. Serdecznie doradzam podróż na początku
              maja - bowiem wtedy i tylko wtedy kwitną jacarandy. Wyobraźcie sobie szeroką
              aleję wysadzaną ogromnymi drzewami o kwiatach w kolorze "Milki". Macie nad
              głową po prostu liliowe sklepienie - ja po prostu oniemiałam z zachwytu, ten
              widok wart jest nawet przełożenia urlopu... A uliczne kwiaciarki mają w swych
              wiadrach zamiast astrów i nagietek - strelicje i orchidee. Jak zawsze podczas
              zagranicznych wojaży prowadziłam dziennik - zatytułowałam go właśnie "Strelicje
              przydrożne". Natomiast różne zbocza porośnięte są pnącymi nasturcjami - całe
              łany tego... To tylko niektóre moje wrażenia, zazdroszczę, że macie je jeszcze
              przed sobą. Grażko, jeszcze raz dzięki za życzliwe i mądre rady, właśnie o to
              mi chodziło.
              • Gość: Grażka Re: Pierwszy raz na Kanary IP: *.mech.pg.gda.pl 11.01.05, 16:13
                Wielkie dzięki. Ale pięknie to opisałaś. W maju niestety nie damy rady, bo 22
                marca wyjeżdżamy na dwa tygodnie na Kubę. Na dwa urlopy w tak krótkim czasie
                nie możemy sobie pozwolić. Praca a i finanse po Kubie trzeba będzie odbudować.
                Najwcześniej może nam się udać we wrześniu. A do maja 2006 roku nie wiem czy
                wytrzymamy. Chociaż może warto?
                >Madera jest boska, odradzam
                > jednak pożyczanie samochodu, bo drogi są nie tylko kręte, ale także wyjątkowo
                > wąskie..
                To czym tam jeździć?

                >Mieszkaliśmy w hotelu Orca Praia półtora kilometra od Funchal
                >(stolicy i głównego portu wyspy). Już samo zapoznanie z nim było niesamowite -
                >dojeżdżamy, a tu widać tylko dach na niskim murku... bo cały 10 piętrowy hotel
                > jest wbudowany w skałę i tylko basen i wąski trawnik dzieli go od oceanu!
                Taak, widziałam te hoteliki (na zdjęciach), bajecznie położone. Coś
                niesamowitego. Ach! ale się rozmarzyłam. Szkoda, że nie mogę jechać już,
                natychmiast.
                Dzięki, pozdrawiam
                • yanga Re: Pierwszy raz na Kanary 11.01.05, 17:49
                  Warto poczekać do maja i zobaczyć jacarandy! Chociaż... Kto wie, jakie cuda
                  dzieją się tam w październiku? Bo jak jacarandy zaczęły przekwitać, to do
                  roboty wzięły sie tulipanowce. Co do jeżdżenia, to my jednak postawiliśmy na
                  wycieczki - 3 zupełnie wystarczą, a wyspa jest nieduża. Do Funchal jeździliśmy
                  hotelowym busikiem albo miejskim - przystanek jest przed hotelem, a do Monte
                  kolejką linową. A co za ogród botaniczny... Nie chce się wychodzić, tym
                  bardziej, że - UWAGA! - Zero komarów! Można sobie siedzieć na ławeczce, gapić
                  się na prześwitujący w dole ocean (bo ogród lezy wysoko na zboczu) i nic cię
                  nie użre.
                • Gość: bah7 Re: Pierwszy raz na Maderę... IP: *.multicon.pl / *.multicon.pl 11.01.05, 19:34
                  Witaj Grażka!

                  Na Maderze nie byłem, ale jestem pewien, że wspaniałe, wąskie, kręte drogi to
                  jedna z największych atrakcji tej wyspy, a jazda kabrioletem po nich jest jak
                  marzenie!

                  Tak pisał Barni w swoich postach prosto z Madery (pewnie czytałaś?), np.:

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=184&w=2843088&a=10614803

                  i tak ja sobie je wyobrażam:

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=184&w=2843088&a=19345634

                  Pozdrawiam

                  bah7
                  • Gość: Grażka Re: Pierwszy raz na Maderę... IP: *.mech.pg.gda.pl 12.01.05, 09:00
                    Dzięki Bah za linki. A ja myślałam naiwna, że droga na Mascę jest wąska.
                    Jazda po takich drogach to u mnie dobra droga do zawału.
                    Relację Barniego czytałam, zdjęcia też oglądałam i już nie mam wątpliwości,
                    gdzie spędzę mój następny (po najbliższym już wcześniej zaplanowanym)urlop.
                    Tylko jak ja te drogi przeżyję?
                    Pozdrawiam
                    Grażka
              • jot.be Re: Pierwszy raz na Kanary 11.01.05, 17:56
                yanga napisała:

                > Teraz TUI Polska wozi już na Maderę z Warszawy.

                No własnie chyba nie.
                Wszystkie wyloty z Niemiec.
                Gdybym jednak nie miał racji to byłbym wdzięczny za info.

                Pozdr

                • yanga Re: Pierwszy raz na Kanary 11.01.05, 18:50
                  Chyba muszę się pokajać. Faktycznie nie widać wylotów z Warszawy, a
                  przysięgłabym, że w zeszłym roku były.
                  • Gość: Ala1 Re: Pierwszy raz na Kanary IP: *.one.pl 11.01.05, 22:04
                    Witaj. Niestety w zeszłym roku Madery też TUI nie miało z wylotami z Polski. W
                    ogóle jeszcze nie miało. Śledzę bardzo dokładnie, bo też mam nadzieję, że
                    kiedyś tam dotrę.
                    A Grażka ma rację polecając Teneryfę. To wyspa jak "z marzeń", pewnie nie dla
                    wszystkich, ale dla mnie na pewno. Pozdrawiam
                    • Gość: Grażka Re: Pierwszy raz na Kanary IP: *.mech.pg.gda.pl 12.01.05, 08:51
                      Witaj Ala. Miło Cię tu spotkać. Jak widzisz, nastepny wyjazd chyba będzie na
                      Maderę. Następny po tym, który mam zaplanowany w marcu.
                  • Gość: Grażka Re: do Yangi IP: *.mech.pg.gda.pl 12.01.05, 09:18
                    Dzięki jeszcze raz za relację z pobytu na Maderze.
                    Ja powrócę jeszcze na chwilę do Teneryfy. Opisów miejsc wartych zobaczenia na
                    tej wyspie znajdziesz na tym forum sporo, więc nie będę powtarzać, ale namawiam
                    gorąco na odwiedzenie Masci ale nie tak jak większość to robi. Czyli wjazd do
                    wioski, chwila "szwędania" się podziwiania i powrót. Ja polecam Mascę trekking.
                    Wycieczka wygląda mniej więcej tak. Spod hotelu zabiera autokar. Wjazd piękną
                    niemożliwie krętą i wąską (dwa autokary nie minęłyby się) drogą do wsi Masca
                    (teraz wiem, że na Maderze drogi są znacznie "gorsze"). Po drodze przerwa na
                    kawę, fajny punkt widokowy. Sama droga już dostarcza niezwyłych emocji. Co
                    chwilę podziwiasz widoki i wyczyny kierowcy. Nie wiadomo co bardziej. No i
                    słyszysz oh, ach, ojej, czasami z zachwytu, czasami ze strachu. Z samochodu tak
                    strasznie to nie wygląda. Po dojeździe do Masci chwila zwiedzania, jakieś
                    zakupy, część turystów zostaje (niestety większość, niestety dla nich dla
                    pozostałych w zasadzie lepiej) reszta z przewodnikiem wyrusza. Zanim wyruszamy
                    przewodnik (u nas był Słowak) rozdaje suchy prowiant (kilka kanapek, woda),
                    który to potem przydaje się żeby nakarmić kota (szedł z nami dość spory
                    kawałek). Po około 3,5 godzinnym marszu, ohów i achów, tym razem tylko z
                    zachwytu docieramy do oceanu, chwila odpoczynku (można się wykąpąć) i powrót
                    statkiem do Los Christianos (po drodze można zobzaczyc delfiny), tam czekają
                    już autokary, które rozwożą do hoteli. Wycieczka nie jest trudna, a wrażenia
                    naprawdę niezapomniane.
                    No i ogólnie Teneryfę należy zwiedzać tylko samochodem, żadne wycieczki
                    autokarowe (za wyjątkiem Masci trekking). Drogi są dobre, nie takie straszne
                    jak na Maderze.
                    Pozdrawiam
                    • Gość: Ala1 Re: do Yangi IP: *.one.pl 13.01.05, 20:25
                      Grażka, ja też się cieszę. Widać chodzimy za sobą krok w krok i niesiemy miłość
                      do "naszych" kanarków. A na Maderę poczekam aż będzie z wylotem z Polski. Mąż
                      uparty jak muł i z Niemiec nie poleci. Ot i bieda. Do zobaczenia, pa
                      • Gość: Barni Re: do Ali IP: *.wnp.univ.szczecin.pl 14.01.05, 08:35
                        Mieszkam w Szczecinie i dla mnie to naturalne, że wyloty są z Berlina. Raz
                        leciałem z Polski (Poznania)i nie jest to przyjemne wspomnienie. Nie przepadam
                        za Niemcami, ale zdecydowanie lepiej czuję się wylatując z Berlina. Nigdy nie
                        było problemów.
                        • Gość: Ala1 do Barni IP: *.one.pl 14.01.05, 21:56
                          Barni, dzięki za info. Ale na pewno znasz niemiecki. Ja tylko angielski i nie
                          wiem na ile znają go Niemcy. Może jeszcze mi się uda męża przekonać? Ode mnie
                          trochę daleko,ale dla chcącego.. Pozdrawiam
                          • yanga Re: do Ali 14.01.05, 22:51
                            Lecieliśmy z Niemiec, porozumiewaliśmy się wyłącznie po angielsku (poza "bitte"
                            i "danke")i nie mieliśmy najmniejszych problemów! Jedyny stres w tej podróży
                            (na Maderę dwa lata temu) przeżyliśmy na Dworcu Centralnym w Warszawie: zanim
                            wsiedliśmy do pociągu do Berlina - w ciągu paru minut naliczyłam na peronie co
                            najmniej 5 złodziei. Naprawdę trzeba mieć oczy dookoła głowy. Bilety
                            wykupiliśmy tylko do granicy, od granicy do Berlina płaciło TUI, podobnie jak
                            za miejską komunikację na Tegel i z Tegla - wystarczyło pokazać voucher. Z tego
                            powodu prosto z pociągu pojechaliśmy najpierw na lotnisko i dopiero stamtąd
                            taksówką - już tylko za kilka euro (inaczej byłoby znacznie więcej) do hotelu,
                            zarezerwowanego przez naszego pana TUI. Naprawdę warto spróbować, chociaż
                            Twojego męża świetnie rozumiem. Pozdrawiam i dziękuję za info.
                            • Gość: Ala1 Do yanga IP: *.one.pl 15.01.05, 09:23
                              Wielkie dzięki - teraz może uda mi się męża przekonać, że nieznajomość
                              niemieckiego nie taka straszna. My jechalibyśmy samochodem,i też do wcześniej
                              zarezerwowanego hotelu ( naszym biurem jest TUI ).
                              Pozdrawiam serdecznie.
                              • yanga Re: Do yanga 15.01.05, 17:42
                                TUI zawiezie, doradzi, nakarmi cię i wysadzi. :-)))
    • iblan Re: Pierwszy raz na Kanary 12.01.05, 10:15
      Na pierwszy raz chyba najlepsza jest Teneryfa. Najbardziej urozmaicona
      krajobrazowo i chyba najwiecej do zwiedzania.
      My Kanary zaczęliśmy zwiedzać właśnie od Teneryfy (2 tygodnie). Bylismy też
      jeden dzień na Gomerze (wycieczka z Teneryfy)i chyba dziecko bedzie się tam
      rzeczywiście lekko nudzić.
      Bylismy też tydzień na Lanzarote i tydzień na Gran Canarii.
      W moim rankingu prowadzi Lanzarote, potem Teneryfa, Gomera i na szarym końcu
      Gran Canaria (nie znoszę tłumów).
      Na Teneryfie - jeżeli ma być z dala od dyskotek, a blisko knajpek - to polecamy
      Las Caletillas (Candelaria) tam są tylko 2 hotele i apartamentowce, i wspaniała
      promenada nad oceanem z Caletillas do Candelaria. Pożyczając samochód bez
      problemu można samemu zwiedzić wyspę w 3 dni. Z Puerto de la Cruz jest blisko
      do Loro Park, ale samo miasto to hotel na hotelu, gdzie nie ma mowy o ciszy i
      spokoju. To samo jest w Los Christianos czy innych skupiskach hoteli na
      południu wyspy - ale uczciwie napiszę, że tam plaże są z nawiezionym piaskiem.
      Oryginalne plaże na Teneryfie są pochodzenia wulkanicznego, czarne i raczej
      żwirowato-kamieniste.
      Natomiast Lanzarote (polecamy Playa del Carmen-Matagorda - o tym dalej piszę)
      to kilometrami ciagnace się plaże ze złotym piaskiem nawianym z Sahary.
      Atrakcją dla wnuka może być niedalekie lotnisko. Wcale nie przeszkadza hałas
      lądujących samolotów - wiem, co piszę, o lotnisko mieliśmy niemal tuż za plotem
      naszego hotelu. Dzieciak bez problmu może się pluskać w oceanie. Albo nie
      wychodzić z basenu.
      Hotele i apartament są na większym terenie niż na innych wyspach (zwłaszcza na
      Gran Canarii) i nie są to też na ogól jakieś ogronme molochy.
      Hotele i apartamenty są zawsze niedaleko od plaży, a jednocześnie dosyć gęsto
      są mini centra handlowe z restauracyjkami i sklepikami. Wyspa jest maleńka -
      polecamy do zwiedzania park narodowy Timanfaya i Jameos del Aqua.
      Lanzarote ma tylko jeden minus - nie ma bezpośredniego połączenia z Polski. No
      i jest minimanie droższa od Teneryfy, bo bardziej ekskluzywna. A z Lanzarote
      można się wybrać promem na Fuerteventura.
      Gdybym miała nadmiar urlopu - natychmiast wrócilibyśmy jednak na Lanzarote.
      Czytałam też waszą relację o Maderze. Wybieramy się tam jednak jesienią (wiem,
      że jacarandy są wspaniałe, ale w maju nie ma mowy żebym dostała urlop) i
      studiując katalogi wybraliśmy sobie hotel Orca Praia !
      Jeżeli masz jakieś konkretne pytania odnośnie Lanzarote postaram się
      odpowiedzieć, bo wróciliśmy przed miesiącem.
      Iwona
      • Gość: Grażka Re: Pierwszy raz na Kanary IP: *.mech.pg.gda.pl 12.01.05, 11:09
        >Lanzarote ma tylko jeden minus - nie ma bezpośredniego połączenia z Polski. <
        Ofertę na Lanzarote z Warszawy ma biuro Ecco.
        >No i jest minimanie droższa od Teneryfy, bo bardziej ekskluzywna.<
        Ja odniosłam wręcz odwrotne wrażenie.
        Za tygodniowy pobyt (z TUI) na Lanzarote zapłaciliśmy naprawde niewiele w
        bardzo dobrym hotelu. Teneryfa i Gran Canaria była o wiele, wiele droższa w
        podobnych warunkach.
        A i ceny w knajpach, jakby trochę niższe niż na tych dwóch wyspach (zachowały
        mi się jeszcze rachunki).
        > Hotele i apartament są na większym terenie niż na innych wyspach (zwłaszcza
        na Gran Canarii) i nie są to też na ogól jakieś ogronme molochy. <
        Na Gran Canarii tez można znależć hotele na dużym obszarze. "Mój" hotel mieścił
        sie na obszarze 9 hektarów. Oczywiście nie w takim ohydnym centrum jak Playa
        del Ingles.
        Ale to prawda budownictwo hotelowe na Lanzarote jest zupełnie inne. Duuużo
        ładniejsze. Wspominałam o tym na wątku "Wróciłam z Lanzarote".
        Na mnie tez Lanzarote zrobiła duże wrażenie.
        Pozdrawiam
    • yanga Re: Teneryfa wygrała 12.01.05, 13:38
      Grażko, jesteś wprost nieoceniona! Na pewno skorzystam z Twoich wskazówek.
      Zwykle nie boimy się "agrafek", mój mąż wręcz je uwielbia, jeździliśmy sporo po
      różnych górach, ale te na Maderze są naprawdę straszne. Inna sprawa, że tak
      uprzejmych kierowców jeszcze nie spotkałam - czasem na tych drogach spotykają
      się dwa autokary albo wystraszony turysta w kabriolecie i wielka ciężarówa -
      wszyscy starają się ułatwić sobie jazdę, bo to kwestia przetrwania.
      Jak w tytule postu - będzie Teneryfa i to głównie Twoja zasługa. W dodatku
      zdecydujemy się prawdopodobnie na opisany przez ciebie Aparthotel. Okazało się,
      że mój osobisty agent TUI (mam takiego, już 4 razy organizował mu podróż)też
      tam mieszkał i też bardzo sobie chwalił. A za to, co tu piszesz, TUI powinno Ci
      ufundować dodatkową wycieczkę!
      Iwonko, Tobie też wielkie dzięki. Niestety TUI nie oferuje apartamentów w Las
      Castillanos. Na pewno pożyczymy samochód, więc wszędzie dojedziemy. Oczywiście,
      że lotnisko byłoby dodatkową atrakcją (my też uwielbiamy gapić się na
      samoloty), ale nie można mieć wszystkiego. Młody wyrósł już z wieku babek z
      piasku, zabieramy go głównie dlatego, że lekarze zalecają mu morze, a on
      właśnie kocha góry, więc będzie miał jedno i drugie. Jest dzielnym turystą i na
      pewno mu się spodoba ta wycieczka, którą opisała Grażka.
      A jeśli dożyjemy i starczy kasy - to za rok, dwa będzie Lanzarotte.
      • Gość: Barni Re: Teneryfa wygrała IP: *.wnp.univ.szczecin.pl 12.01.05, 14:24
        Skoro zostałem tu przywołany to też coś dopiszę.Teneryfa to nasza pierwsza
        podróż lotnicza. I od tej pory już poleciało tego trochę i zawsze organizujemy
        sobie pobyt sami. Czyli samochód i w drogę (trochę uprzednio zaplanowaną).
        Jeszcze kiedyś raz Teneryfa jest w planach bo nie wszystko (tego pewnie nigdy
        się nie osiągnie)widziałem. Co do dróg to pewnie z bahem coś takiego mamy, że
        jak trasa jest wąska i kręta ale widoki nieprzeciętne to nawet lepiej. Tu sie
        kłania Korsyka. Tam są takie drogi, że 5 km w lini prostej jedzie się 40 minut.
        Bo droga rzeczywista to 20 km i nie da się jechać szybciej niż 30 km/h. Madera
        jest tu podobna. Ale gdy mam swobodę, że prawie wszedzie sam dojadę by poźniej
        pochodzić kilka lub kilkanaście km to bez samochodu jest ciężko. Nikogo jednak
        nie będę przekonywał, że to jedyna możliwość.
        • Gość: Grażka Re: Teneryfa wygrała IP: *.mech.pg.gda.pl 12.01.05, 15:04
          Barni ja też wolę samochód. I prawie zawsze w ten sposób zwiedzamy urlopowe
          miejsca. Prawie zawsze, bo na dalszych kierunkach (Meksyk, Kuba-dopiero będzie)
          skorzystaliśmy z wycieczek autokarowych, bo tak było nam wygodniej i co tu
          mówić taniej.
          Podrózując po Europie nie wyobrażam sobie nie jeździć samochodem, ale jak
          zobaczyłam na zdjęciach drogi na Maderze, to aż mi się ciemno w oczach zrobiło.
          Te drogi, które do tej pory wydawały mi się kręte i "straszne" to pryszcz.
          Czego ja się bałam?
          Mój mąz też uwielbia zakręty i wąskie drogi, bo z reguły im bardziej
          niebezpieczna droga tym ładniejsze widoki, więc pewnie zdecydujemy się na
          wypożyczenie samochodu, a ja mam nadzieję,że uda mi się to przeżyć, bo ja pod
          tym względzie jestem cykorek.
          Pozdrawiam
          • Gość: Barni Re: Madera IP: *.wnp.univ.szczecin.pl 12.01.05, 15:20
            Tak jak pisałem po Korsyce to te drogi na Maderze już nie były takie straszne.
            Rok temu ostro budowali drogę szybkiego ruchu wokół wyspy i pewnie to trochę
            jeszcze potrwa. I wtedy dla niektórych już będzie mniejszy problem z
            poruszaniem się. Madera to nie jest duża wyspa, ale bardzo ciekawa i chyba
            idalna do chodzenia (2500 km levad). No i jak my byliśmy w lutym to pogoda była
            do tego jak trzeba.
            • Gość: Grażka Re: Madera IP: *.mech.pg.gda.pl 12.01.05, 15:38
              Podróżowanie drogami szybkiego ruchu nie ma takiego uroku. Kiedyś jadąc do
              Hiszpanii, całą Francję przejechaliśmy jak najbardziej bocznymi drogami, po
              drodze zwiedzając mnóstwo małych uroczych miasteczek. Co zobaczylibyśmy jadąc
              autrostradą? Ja lubię jeździć bocznymi drogami, tylko takich krętych trochę się
              boję. Boję się jako pasażer, więc zagrożenia dla innych kierowców nie stwarzam.
              A na Maderę na pewno nie wybierzemy się wcześniej niż w październiku, więc mam
              jeszcze trochę czasu żeby sie z tymi zakrętasami "oswoić". Pozdrawiam
            • Gość: bah7 Re: Portugalia - Madera... IP: *.multicon.pl / *.multicon.pl 12.01.05, 19:45
              > Tak jak pisałem po Korsyce to te drogi na Maderze już nie były takie
              straszne.

              Nic dodać, nic ująć. :D

              Hmmm, chyba nie ma w Europie piękniejszego miejsca na wakacje niż Korsyka...
              Ale ciągle szukam...
              Wiem, to jednak nie to Forum...

              Oby do Wiosny!

              bah7
      • Gość: Grażka Re: Teneryfa wygrała IP: *.mech.pg.gda.pl 12.01.05, 14:47
        > Jak w tytule postu - będzie Teneryfa i to głównie Twoja zasługa.
        A jak Wam się nie spodoba? Chociaż, ja wiem? To chyba niemożliwe. MOja opinia
        może być nieobiektywna, bo ja jestem w Teneryfie zakochana.
        >W dodatku
        > zdecydujemy się prawdopodobnie na opisany przez ciebie Aparthotel. Okazało
        >się, że mój osobisty agent TUI (mam takiego, już 4 razy organizował mu podróż)
        >też tam mieszkał i też bardzo sobie chwalił.
        Ja mieszkałam w innym RIU, ale ten bardzo sobie ludzie chwalili, zwłaszcza z
        dziećmi. Sporo opinii na jego temat znajdziesz na stronie www.holidaycheck.de.
        >A za to, co tu piszesz, TUI powinno Ci
        >ufundować dodatkową wycieczkę!
        No mogłoby, hi, hi. A tak poważnie, byłam z nimi kilka razy zawsze spisali się
        bardzo dobrze to i piszę o nich dobrze.
        Na Kubę też z nimi jadę, bo mieli najciekawszą ofertę pod względem wycieczki
        objazdowej a i cena wcale tak bardzo nie odstraszała.
        A zniżkę jako stały klient mam od agenta na wszystkie imprezy, z NEC też.
        >Młody wyrósł już z wieku babek z
        > piasku, zabieramy go głównie dlatego, że lekarze zalecają mu morze, a on
        > właśnie kocha góry.
        Jeżeli kocha góry to Teneryfa i wędrówka wąwozem Masca będzie mu się podobała.
        Pozdrawiam
        • molo000 Re: Teneryfa wygrała 12.01.05, 15:53
          Jezeli Teneryfa wygrała, to ja polecam hotel w Costa Adeje, w super miejscu
          hotel Iberostar Grand hotel Anthelia z oferty neckeramana. Byłam w pażdzierniku
          i było rewelacyjnie. polecam!
          • yanga Re: Teneryfa wygrała 12.01.05, 17:42
            Dzięki, ale nie tym razem. Tam jest obowiązkowe wyżywienie, a my po prostu nie
            przejadamy tych pieniędzy, które zapłaciliśmy. Młody w ogóle je jak ptaszek -
            na śniadanie tylko chrupy z mlekiem, ja - kawę i dwie grzanki z dżemem. Za to
            zrujnowałby nas na płatnym ping-pongu, który w apartamentach jest za darmo,
            podobnie jak fittness dla babci. Ale faktycznie - hotel piękny, widziałam na
            zdjęciu.
            • molo000 Re: Teneryfa wygrała 12.01.05, 17:48
              fakt wyżywienie jest obowiązkowe - ale za to jakie, mniam. I prostuję ping pong
              jest za darmo - chyba, że chodzi o jakąs innagre niż standardowy z paletkami i
              stołem:))))
              • Gość: jaszczur Re: Teneryfa wygrała IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.01.05, 19:18
                Może komuś się przyda. Fajnie zrobiona stronka wypożyczalni samochodów na
                Teneryfie w języku polskim. Są tam różne ciekawostki, mapa, pogoda itd.
                www.teneryfarentacar.pl/
    • yanga Re: Będzie w końcu maj 18.01.05, 18:18
      Musieliśmy jednak dokonać całkowitej korekty planów. Młody ostatecznie nie
      jedzie - to dla niego za krótkie i za drogie wakacje, musiałby przez resztę
      lata siedzieć w mieście, dlatego na Teneryfę wybieramy się sami w maju.
      Skończyło się studiowanie katalogów, nadszedł czas wertowania przewodników,
      tylko szkoda, że tak długo trzeba czekać... Wszystkim, którzy służyli mi radą,
      serdecznie dziękuję i życzę wspaniałych wakacji. :-)))
      • Gość: Ala1 Re: Będzie w końcu maj IP: *.one.pl 18.01.05, 18:49
        Ja też Ci życzę wspaniałego urlopu! No i oczywiście dobrej pogody. Ładnie się
        opal, a po powrocie - napisz jak było.
        Spokojnego lotu.Do zobaczenia. Hej, trzymaj się.
        Ps. A mój urlop dopiero 30 czerwca, jak to przeczekać?
    • Gość: tiger Re: Pierwszy raz na Kanary IP: 193.146.11.* 19.01.05, 14:03
      Dlugo sie zastanawialam ktora wybrac wyspe. Przebywam od pewnego czasu w
      Hiszpanii i stad nie ma takiego problemu jak z Polski, gdzie wiekszosc wyjazdow
      jest na Teneryfe i Gran Canarie. Czytalam mnostwo roznych wypowiedzi.
      Odwiedzilam wiele biur w Hiszpanii zeby uzyskac jakas opinie. Najgorsze byly te
      o Teneryfie. Zrazilam sie. Wybralam Lanzarote. Nie zaluje. Bylo wspaniale.
      Krajobraz niesamowity, mozna spokojnie na zmiane spedzac czas na plazy jednego
      dnia i na zwiedzaniu nastepnego. Nie wiem tylko, czy 9 letni chlopiec dostrzeze
      piekno tej wyspy. Jak wiadomo dzieci maja inne upodobania. W parku Timanfaya na
      pewno podobalalaby mu sie jazda na wielbladlach. Jest tez ogrod, (ponoc dzieci
      go uwielbiaja) z egzotycznymi ptakami, poza tym ogrod kaktusow itd, Miradory z
      ktorych rozciagaja sie piekne widoki. Ale sa tez miejsca gdzie zeby zobaczyc
      rzeczywiscie super rzeczy trzeba jechac nieutwardzanymi drogami, czy isc po
      skalkach. To moze byc meczace dla dziecka. Ale doroslym zdecydowanie polecam
      Lanzarote. Wrocilam tydzien temu. Pogoda super-okolo 23 stopnie, nie za goraco,
      ale mozna sie opalic i polezec na plazy. Jeden minus dla tych co nie lubia
      wiatrow- na Lanzarote sa dosc silne.
    • Gość: peterxx1 Re: Pierwszy raz na Kanary IP: *.proxy.astra-net.com 31.01.05, 19:47
      jak z dzieckiem to tylko Teneryfa !
      I najlepiej puerta de la cruz - jest tam spokojnie, plaza piaszczysta ale w
      morzu od razu kamienie ale czarny piasek wiec cos rzadko spotykanego (z wyj.
      kanarow ;) ), wiec lepiej wybrac z basenem hotel bo w morzu nie polecalbym tam
      kapieli, b. czysto jak na kanary i spokojnie, duzo atrakcji Loro Park ,
      zespol wielkich basenow nad morzem (nie pamietam nazwy) z robiacym wrazenie
      sposobem ich napelniania (ktore trwa chyba ze 2 -3 h) , w miare dobry dojazd do
      wulkanu Teide , niedaleko jazda na wielbladach itd
      aha i jeszcze uwaga praktyczna - jak nie lubicie chodzic pod gore to
      wybierajcie hotel b. blisko morza bo 200m od morza to juz trzeba z reguly sporo
      zasuwac pod gorke
    • yanga Re: Pierwszy raz na Kanary 04.02.05, 10:36
      Powiedziano mi, że na Teneryfie do wypożyczenia samochodu potrzebna jest
      koniecznie karta kredytowa. Czy to prawda?
      • Gość: peter111 Re: Pierwszy raz na Kanary IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.05, 01:28
        nie prawda, moze niektorzy zadaja ale ode m nie nikt nie chcial, tam sie nie
        boja jakos mocno kradziezy bo to w koncu wyspy wiec uciec nie ma gdzie a auta
        maja ubezpieczenie , moze tam gdzie nie maja to wolaja o karty , ja bralem na
        Furte i Tener. i nie wolali karty (chociaz mialem w razie czego ;) )
    • Gość: bah7 Re: Pierwszy raz na Kanary... IP: *.crowley.pl 04.02.05, 11:12
      > Którą wyspę wybrać na pierwszy wyjazd, żeby jak najwięcej zobaczyć? Mają być
      > piękne krajobrazy i z dala od dyskotek, za to blisko knajpek...

      Czy widziałaś już moje ostatnie, subiektywne zestawienie?

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=184&w=2843088&a=20180827

      Może Ci się przyda...

      Niestety, opisałem tylko 4 Kanarki, póki co... ;)

      Pzdr.

      bah7
      • Gość: Grażka Re: Pierwszy raz na Kanary... IP: *.mech.pg.gda.pl 04.02.05, 12:10
        >6. LZ (tutaj jest najwięcej "fajnych i niezwykłych rzeczy"):
        ># sielanka + piękna architektura na tle wulkanów + urocze plaże na Półwyspie
        >Papagayo i w Famara + księżycowy Timanfaya + przepiękne jeziorko w El Golfo i
        >okolice + groty w lawie + dzieła sztuki Czarka M. + (wyjątkowe w E)
        >bezpieczeństwo.
        No tak mnie "ominęło" to piękne jeziorko w El Golfo i plaże Papagayo. Ale lubię
        zostawiać sobie coś "na potem". I takich miejsc na L. jest wiele.
        p.s. na "Czarka" patrzymy codziennie, przywieźliśmy parę fajnych rzeczy z
        Fundacji.
        • Gość: bah7 Re: Pierwszy raz na Kanary - Lanzarote... IP: *.portgdansk.pl 04.02.05, 12:47
          > na "Czarka" patrzymy codziennie...

          Tak, "Czarusia" można sobie przywieźć...

          > No tak mnie "ominęło" to piękne jeziorko w El Golfo i plaże Papagayo.

          Ale mieszkać w Playa Blanca i nie odbyć spacerku pięknymi promenadami na
          wspaniałe Plaże Papagayo???
          Cudowne, złote zatoczki, miły nastój (nie trzeba opalać sztruksu!), turkusowa
          woda...

          www.lanzarote-virtual.com/sightseeing/papagayo.html

          Do El Golfo, Los Hervideros i Janubio też miałaś niedaleko - 1 przystanek
          autobusem...

          Pozdrawiam

          bah7
Pełna wersja