Gość: cally IP: 83.138.49.* 09.12.05, 18:50 czyli plecakowiczów. To znaczy czy są hostele, schroniska, hiszpańskie odpowiedniki barów mlecznych itp? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: tropic Re: Czy na Kanarach są miejsca dla backpackersów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.05, 18:17 Mozesz jechac spokojnie i nie wydasz tam wcale fortuny, jesli tylko nie chcesz!!! :) Odpowiedz Link Zgłoś
ulaanbaatar Re: Czy na Kanarach są miejsca dla backpackersów 26.12.05, 19:43 Schronisk nie ma, są pensionaty , gdzieś w granicach 30-50 euro.Nie taniej niż w hotelach. Natomiast lunch w porze obiadowej w małych lokalnych knajpkach czyli tak zwana oferta obiadowa, gdzie: - 1/2 litra wina z beczki lub wody - zupa - drugie danie - deser / owoc / wszystko w cenie w cenie do 7-9 euro. Ale trzeba pamietać, że backpackersów tam nigdy nie widziałem, bo: - tanie kwatery są tylko w głównych miastach wysp / Gran Canaria- tylko w Las Palmas.../. W miejscowościah turystycznych sa tylko hotele, które mają zabokowane miejsca przez biura podróży ; - tanie knajpki również są tylko też w tych miastach. Proponuję poszukac na forum hiszpańskim ale wg mnie mała szansa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misten Re: Czy na Kanarach są miejsca dla backpackersów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.05, 15:09 Sa duzo tansze kwatery! Np w styczniu bungalow na tydzien dla dwoch osob na G. Canarii mozna miec za ok. 260 Euro... (Hotel Amosa/Honolulu, patrz np. na www.schauinsland-reisen.de)I traktowac to jako dobry punkt wypadowy... Wiec nie wychodzi to absolutnie 50 Euro dziennie... Marketow z jedzeniem tez tam mnostwo.Jedz smialo i nie boj sie ze sie zrujnujesz! :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cally Re: Czy na Kanarach są miejsca dla backpackersów IP: 83.138.50.* 06.01.06, 13:55 Czyli wychodzi na to że lepiej jechać na wyspy nie z plecakiem i wędrować, bo nikt na takich turystów nie jest nastawiony, ale wykupic wczasy bez wyżywienia, albo oddzielnie pensjonat i przelot, i tak bedzie i taniej i w ogóle jedyna możliwość to będzie. Nie ma schronisk, pól namiotowych (a może można na dziko biwakować?), tanich barów. Chyba trzeba zmienić kierunek. Odpowiedz Link Zgłoś