Dodaj do ulubionych

Barcelona: miasto niepokornych

    • olgafur Re: Barcelona: miasto niepokornych 06.04.06, 20:50
      Mam szczescie i zaszczyt mieszkac w tym niesamowitym miescie. Zakochalam sie w
      nim w czasie mojego pierwszego pobytu (bedzie z 10 lat temu), a teraz spelnil
      sie moj sen... Polecam goraco zwiedzanie i zatrzymanie sie nadluzej, jest tu
      naprawde sporo rzeczy do zobaczenia, a atmosfera jest niepowtarzalna,
      szczegolnie latem... No i gra tu najlepszy pilkarski klub swiata:9

      Visca el Barça!

    • Gość: verushka1 Barcelona: miasto niepokornych IP: 193.0.116.* 14.02.08, 19:58
      niepokornych.. brzmi niezle tylko o co chodzi?? barcelona to np.
      stolica techno, stolica nazizujacych katalonczykow, centrum
      kulturalne (wiele fajnych imprez).. ale z ta awangarda.. dla mnie
      tez sztuka zakonczyla sie gdzies na ekspresjonizmie ale to nie moj
      kierunek czy specjalizacja - nie musze sie takimi sprawami
      interesowac, a gazeta juz by mogla.. napisac o co chodzi ze to dzis
      stolica awangardy.. awangarda o ktorej piszecie to pozostalosci
      czesto w postaci cyrku dla turystow - dlugopisy, popieliniczki,
      kafelki w kiblach ala gaudi, dali, picasso. od wzorow ala gaudi robi
      sie naprawde niedobrze zwlaszcza w cepeliowym wydaniu pamiatek dla
      turystow. jeste jescze najslynniejsza na swiecie knajpa cuatro gatos
      (nazwa po katalonskim) zalozona bodajze przez toulouse lautreca w
      ktore dzis zasiada gruby niemiec z zona i kamera.. obowiazkowe
      miejsce w przewodniku.. uwazam ze to nietrafione pisac tak o barcy
    • Gość: verushka1 Barcelona: miasto niepokornych IP: 193.0.116.* 14.02.08, 20:16
      machina w lutowym numerze opisala hoxton w londynie i im sie udalo
      cos znalexc ciekawego dla poszukujacych takich wrazen
      jak "niepokorni" i awangarda. opisali dzielnie dzielnice fajnych
      knajp galerii etc.. ja tam nie wiem gdzie w barcy jest taka
      dzielnica. pewnie ogolnie raval gdzie artysci mieszaja sie z
      imigrantami (manu chao tez mieszka w poblizu - znalazlam jego
      ulubiona knajpe, przynajmniej tak twierdzil wlasciciel - z miodem
      pitnym blisko plastikowej nogi wystajacej ze sciany), jest fajne
      centrum sztuki wspolczesnej, festiwale..
      • Gość: tomeu Re: Barcelona: miasto niepokornych IP: 84.77.245.* 14.02.08, 20:44
        Każdy właściciel knajpy gdziekolwiek w Ciutat Vell twierdzi, że to niegdyś była
        ulubiona knajpa Manu Chao.

        Manu Chao miał dawno temu swoją knajpę w Barri Gòtic (czy w Raval, nikt dziś już
        nie wie :).

        Jeśli chodzi o jakąkolwiek awangardę, to mieszka ona raczej w Gràcia (filmowcy,
        aktorzy, muzycy, etc.) i po tamtych rejonach się porusza nocą. Choć faktycznie,
        Raval zaczął zyskiwać znaczenia po wciśnięciu biblioteki, MACBA i CCCB.
        Podziemno-punkowa awangarda siedzi zaś poza pierwszą linią wzgórz, w Nou Barris
        etc., bo tanio ;). Jest też metalowo-hardcore'owe Poblenou (poza wyspą
        elektroniki i indierocka w postaci Razzmatazz). Snobistyczne klimaty i kluby?
        Proszę bardzo - do Sarrià, Sant Gervasi i Pedralbes. Obrzydliwe, kiczowate i
        tandetne miejsca dla niezorientowanych i nieszukających niczego ambitnego
        turystów? Zapraszamy do Port Olímpic i okolic.

        Właśnie to jest jedną z najfajnieszych rzeczy w BCN, te koloryty dzielnic, które
        naprawdę różnią się sporo. W Polsce to rzecz nieznana, ale po części dlatego, że
        nie ma ani jednego dużego miasta, a w tych średnich, które są, mamy tylko w
        miarę odrębne lecz malutkie stare centra, a reszta to blokowiska-sypialnie.

        A artykuł - jak to krótki artykuł o długim i skomplikowanym temacie - potwornie
        powierzchowny ale i pewnie z założenia taki miał być - pokazać jedno zdjęcie
        miasta, a nie cały film o nim.
        • Gość: verushka1 Re: Barcelona: miasto niepokornych IP: *.subscribers.sferia.net 15.02.08, 00:39
          Gość portalu: tomeu napisał(a):

          > Każdy właściciel knajpy gdziekolwiek w Ciutat Vell twierdzi, że to
          niegdyś była
          > ulubiona knajpa Manu

          cos kombinujesz jak dla mnie ale nie poznalam calej barcy super
          dobrze. poblenou to dla mnie disco techno, a pedralbes sypialnia dla
          bogaczy razem se slynna ulica diagonal jaka szczyca sie biznesmeni..

          a w ogole barca to przeciez tez miasto dla kiboli
      • drzejms-buond Re: Barcelona: miasto niepokornych 15.02.08, 09:37
        camel_3d napisał:

        > kawulec napisała:
        >
        > > do tego jeszcze tani dojazd
        >
        > easyjet - 20€ z Berlina
        >
        >
        > lece do Barcelony na tydzien 29 kwietnia. Samolot i hotel koszuja mnie 180S
        > 64; na
        > tydzien z obiadem i sniadaniem:)
        > jakby co to przejzyciej ofetry niemieckiego TIU www.tui.de
        >
        > lub polskiego oddzialu. www.tuitam.pl - nigdy z niego nie korzystalem i nie
        > wiem jaki jest,.
        >
        LUXUS! tyle to ja płaciłem za sam autokar! Dzięki za linka,idę sprawdzić
      • drzejms-buond Re: Barcelona: miasto niepokornych 15.02.08, 09:35
        przez 5 lat zbierałem pieniądze na wyjazd do Barcelony(stare dzieje, stay
        przelicznik walutowy)
        potem 48 godzin w autokarze i tydzień biegania po mieście.
        GAUDI! to dla niego to poświecenie.
        chociaż hiszpanie(?) są dla mnie za głośni
        miasto jest jednym z piękniejszych jakie widziałem.
    • Gość: Ania Barcelona: miasto niepokornych IP: *.Red-88-12-237.dynamicIP.rima-tde.net 10.07.08, 23:48
      "Barcelona chwali się posiadaniem stu kilkudziesięciu parków."

      Oslupialam. Mieszkam tu od 3 lat, wiec mialam czas na obserwacje, i na Boga, w
      centrum Bcn z parkow jest tylko Ciutadella, Guell, Montjuick, no i jest jeszcze
      pare w wyzszej czesci miasta (Sarria-Pedralbes-Sant Gevasi), np Oreneta. No
      chyba ze jako "park" ktos pojmuje nieco wiekszy ogrod, to moze sie tych stu
      kilkudziesieciu doliczy :) Bardzo lubie to miasto, jedna z nielicznych rzeczy
      jakie mam mu do zarzucenia jest wlasnie brak zieleni.
    • Gość: aleksandra Bledy w artykule!!!!!!!!!!!! IP: *.Red-88-2-19.staticIP.rima-tde.net 11.07.08, 14:50
      Po przeczytaniu artykulu zastanawiam sie czy autor cos w barcelonie robil poza
      paleniem trawy, o ktorej pisze niemal w kazdym zdaniu.

      w artykule jest kilka dosc smiesznych bledow...
      no ale.. ta trawa... ;)

      "Powstał Zamek Trzech Smoków (Castel dels Tres Dragons, dawniej restauracja,
      dziś Muzeum Zoologii) "

      albo "Castell dels Tres Dracs"(katalonski) albo "El Castillo de Tres Dragones"
      (hiszpanski). nie mieszajmy jezykow:)


      "Chociaż Barcelona chwali się posiadaniem stu kilkudziesięciu parków, w
      centrum tylko tu i na przeciwległym wzgórzu Montjüic odetchniemy od zgiełku
      pięciomilionowej metropolii. Można się tu dostać metrem (linia czerwona), ale
      najlepiej zejść długim Passeig de Sant Joan od strony Sagrady Familii, przejść
      pod Arc de Triomf (pamiątka po Napoleonie) i mijając starszych panów zaciekle
      walczących o prymat w petance (bule), dotrzeć do północnej bramy."

      Od poczatku...
      Park Ciutadella znajduje sie na linii zoltej (przystanek "Ciutadella-Villa
      Olimpica").
      Na czerwonej znajduje sie Arc de Triomf, ktory nie jest wcale pamiatka po
      Napoleonie a po Exposición Universal w 1888.

      "Im głębiej w noc, tym silniejsza woń kadzideł i marihuany."

      "Niedzielna noc skończy się koło trzeciej, dość wcześnie jak na
      śródziemnomorskie zwyczaje, ale przecież to tylko dogrywka po nieprzespanym
      fin de semana (weekend). Park ogarnie cisza. Z kryjówek wyjdzie kocia rodzina,
      a z gniazd uwitych na palmach wyfruną papugi. Do następnej niedzieli, kiedy
      cytadelę znów przejmą w posiadanie młodzi."

      wszystkie parki w barcelonie zamyka sie o zmroku.
      A papugi nie lataja w nocy.


      pozdrawiam,

      Aleksandra (w Barcelonie od 4 lat)
    • icaro Re: miast osie zmienilo... 14.02.09, 00:37
      to juz nie ta sama barcelona ktora bardzi sie zmienila... ja tesknie za ta z
      przed olimpiady.byla jakas bardziej familiar... co do aktywnosci politycznej??
      uff,zawsze sa ludzie ktorzy wykorzustuja naiwne mlode glowy do wlasnego
      pozytku.chocby do kupna mesa de escritorio do samochodu czy wyslanie braciszka
      na placowke w paryzu...

      www.poloniamadryt.net/forum/index.php
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka