Gość: N.
IP: *.jasfbg.com.pl / 10.10.2.*
04.03.03, 15:18
Mają do kitu rezydentów. Przynajmniej w Hiszpanii. Podobno mieli być dostępni
dla turystów, natomiast za każdy razem, gdy ktoś się chciał skontaktować,
odmawiali pomocy. W hotelu natomiast były karaluchy. Ponadto, biuro wykpiło
skargi całego mojego turnusu, gdy zażyczyliśmy wyjaśnień. Tak więc nie
polecam tego biura, bo gdyby były jakieś problemy, napewno nie otrzymacie od
nich pomocy.