Właśnie wróciłam z Benalmadeny koło Malagi

29.09.07, 00:08
Polecam tą miejscowość oraz hotel "betania". Jestem cholernie
zadowolona, zwłaszcza że szukałam w internecie jak najtańszego
lokum, ale blisko piaszczystej plazy. I się udało. polecielismy na
własna ręke z trzyletnim synkiem. Pociąg z lotniska (Malaga) do
Benalmadeny 1,70 euro za dorosłego, dziecko free. Pokój w tym hotelu
40 euro za noc za całą naszą trójkę (mały był za free), w cenie
angielskie śniadanie: jajka, bekon,dzem, płatki, wędlina, kawka,
soki. Spokojny hotelik, piękny taras z basenem, pokój sprzątany co
dwa dni. Dwie minuty pieszo do plaży, blisko supermarket, puby,
banki, marina. Polecam.
    • 9h Re: Właśnie wróciłam z Benalmadeny koło Malagi 29.09.07, 00:20
      Niedaleko hotelu, około 10 minut pieszo, znajduje sie piekny park z
      pokazami delfinów, pingwinkami, foczkami i innymi fajnymi
      zwierzakami. Też polecam.
    • Gość: Johny Re: Właśnie wróciłam z Benalmadeny koło Malagi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.07, 09:42
      A jak sama miejscowość? Polecasz, czy to typowe hotelowisko. Byłaś w
      innych miejscowościach w okolicach? Jak wrażenia? Sam zastanawiam
      sie nad wyborem miejsca na następne wakacje w rejonie Malagi.
      Pozdrawiam
      • konkubinka Re: Właśnie wróciłam z Benalmadeny koło Malagi 29.09.07, 10:30
        Podpisuje sie pod zalozycielka watku.trzeba dodac, ze dla rodzin z
        dziecmi jest masa atrakcji w tej miejscowosci.Mozna wjechac kolejka
        Teleferico na szyt gory i podziwiac widoki.
        Jest tez gigant akwarium SEA LIFE, obok w Torremolino Park Wodny i
        Par Krokodyli.Miejscowosc naprawde ładna i dobra komunikacja.Mozna
        oczywiscie tez zwiedzac dalej Granade, Ronde, Gibraltar
        itp.Skorzystac mozna z komunikacji autobusowej , pociagu albo
        wypozyczyc auto (okolo 180 euro za 5 dni) lub kupic wycieczke w
        biurze turystycznym( z tym , ze raczej zwiedzanie po angielsku).
        Oczywisice w okolicach sa mniejsze , bardziej kameralne miejsca ale
        Benalmadena nie jest wedlug mnie typowym HOTELOWISKIEM:)
        • 9h Re: Właśnie wróciłam z Benalmadeny koło Malagi 29.09.07, 12:14
          Trudno mi okreslać, czy to typowe hotelowisko. Rzeczywiście
          miejscowosc turystyczna, ale hotele to nie w wiekszosci wiezowce ala
          polski socjalizm, raczej ładne białe domki. Jak pisze poprzedniczka,
          mozna sobie z Benalmadeny zafundowac ciekawe wycieczki. My pewnie
          sie zdecydujemy nastepnym razem. Ten wyjazd to było głownie lezenie
          na lezaczkach (8 euro za dwa za dzien) na plazy, popijanie winka i
          plawienie sie w wodzie. Koniec wrzesnia - pogoda super. Nasz
          trzyletni urwis byl tak zajety zabawa w piasku, ze my rzeczywiscie
          moglismy sobie odpoczac.
          I odwagi jesli chodzi o jezyk: jak wspomnialam pojechalismy na
          własna reke, nie znajac hiszpanskiego, a jednak majac rozmowki pod
          reka. Rzeczywiscie nie wszyscy tam znaja angielski, ale dzieki temu
          bylo ciekawiej.
          • Gość: alojjola Re: Właśnie wróciłam z Benalmadeny koło Malagi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.07, 09:18
            witam, czy mogłabyś napisać, jak temp. wody w morzu? czy ciepła? Jola
            • Gość: konkubinka Re: Właśnie wróciłam z Benalmadeny koło Malagi IP: *.chello.pl 01.10.07, 10:00
              to morze akurat nie jest najcieplejsze choc napewno cieplej niz w
              Baltyku:)Mozna znaleźć plaze w zatoczkach i wtedy jest calkiem
              przyjemnie.Jednak w wiekszosci miejsc noclegowych standard to basen
              wiec zawsze mozna korzystac z niego , zwlaszcza , ze w morzu bywaja
              przykre niespodzianki np. meduzy .Bylam swiadkiem kilkakrotnie jak
              ludzie ucierpieli po kontakcie z tymi stworzonkami:D
              • 9h Re: Właśnie wróciłam z Benalmadeny koło Malagi 01.10.07, 16:21
                Byłam pod koniec września i woda była ciepła,kapali sie i dorosli i
                dzieci. Podobno (tak mawiali miejscowi) własnie we wrzesniu jest
                najprzyjemniejsza, bo nagrzana przez lato, a temperatury powietrza
                nadal wysokie (po prostu upał). Mnostwo osob sie kapało, z tego co
                widzialam raczej decydowali sie na morze niz na baseny (po prostu na
                plazy jakos tak przyjemniej, bardziej towarzysko). Sezon trwa tam do
                listopada, ciekawe, jak wtedy z temperaturami.
    • Gość: Ja Re: Właśnie wróciłam z Benalmadeny koło Malagi IP: *.chello.pl 01.10.07, 19:18
      A jak rezerwowałas Hotel?
      • 9h Re: Właśnie wróciłam z Benalmadeny koło Malagi 01.10.07, 20:07
        Rezerwowałam przez Venere.com, ale znalezc mozna tez na innych
        stronach. Przy wykupowaniu bezpośrednio w hotelu jest ta sama cena.
        Ewentualnie moge podac tel do hotelu.
        • Gość: konkubinka Re: Właśnie wróciłam z Benalmadeny koło Malagi IP: *.chello.pl 02.10.07, 07:51
          co do wody, ja bylam w lipcu i sierpniu i zaobserwowalam , ze duzo
          zalezy od miejsca.Poza tym ja nie bylam docelowo w Benalmadenie ,
          tam tylko przejazdami wiec z pewnoscia masz racje.
          W listopadzie tez tam bede wiec chetnie podziele sie wrazeniami co
          do temperatury wody.
          Faktycznie za hotel zaplaciliscie niewiele .Tam gdzie ja bylam za
          taka cee mozna bylo co najwyzej wynajac miejsce na
          kepmingu.WIekszosc cen pod Anglikow.
        • 9h Re: Właśnie wróciłam z Benalmadeny koło Malagi 02.10.07, 10:00
          Widziałam w internecie, że teraz ceny sa jeszcze nizsze, 30euro za
          pokoj dwuosobowy, ale niestety brak miejsc.
          Nie wiem, czy jako Polka jestem mniej wymagająca, Angole pisali
          online komentarze odnosnie ich pobytu w tym hotelu, że pokoje male
          (rzeczywiscie nie sa spore, ale czyste i ładne, no i pokojówka
          wymienia posciel, myje lazienke. Rany, na wczasach w hotelu sie
          tylko śpi, dzien na plazy), ze na sniadanie brak owocow (a sniadania
          byly typowo angielskie - mieszkam w londynie i wiem, ze na sniadanie
          to oni owocow nie jedza, tylko te tluste bekony i jaja ociekajace
          tluszczem), że basen przez duza czesc dnia nie ne słoncu (dla mnie
          nie bylo nic lepszego niz kapac sie w nim wieczorem, gdy bylo juz
          ciemno, nawet nie wiem, jak długo w dzien byl ocieniony, bo kto
          siedzi w dzien w hotelu?!), ze za pilota tv trzeba doplacic (kto
          jedzie do slonecznej Hiszpanii siedziec i ogladac tv? my mielismy
          tylko jeden program hiszpanski i bylo super), ze angielskojezyczna
          stacja tylko jedna (to tylko Anglicy potrafia), ze obsługa nie
          rozmawia po angielsku (a ile ci Anglicy umieja powiedziec po
          hiszpansku?! my nie mielismy problemu z dogadaniem sie z obsluga po
          ang, choc rzeczywiscie dziewczyna pracujaca w recepcji od godz 16
          slabo mowila po ang, ale nasze rozmowki hiszpanskie plus
          gestykulacja zalatwialy sprawe).
          Tak czy inaczej Anglicy tam dominuja (zarowno w hotelu jak i na
          plazy i w pubach). Z pamiątek mozna kupić m.in. byczka (jakze
          hiszpanski) w barwach flagi brytyjskiej (profanacja).
          Ważne, że w hotelu było cicho i spokojnie, choc mieli wszystkie
          pokoje zajęte.
          • konkubinka Re: Właśnie wróciłam z Benalmadeny koło Malagi 03.10.07, 09:46
            napewno Anglicy sa bardziej wymagający ale i wsrod Polakow
            znajdziesz takie elementy:)Ja sama zawsze dziwilam sie , ze moi
            znajomi jadac nad polskie morze oczekuja pokoju koniecznie z
            lazienka i tv .Sama jezdze zazwyczaj na wczasy aby odpoczac , takze
            od telewizji:D
            • Gość: Wreg Re: Właśnie wróciłam z Benalmadeny koło Malagi IP: *.aster.pl 05.10.07, 11:07
              Wybacz, ale faktycznie nie masz zbyt wielkich oczekiwań. Dziwić się,
              że ktoś chce samodzielną łazienkę? To dość oryginalne! Jak trochę
              pojeżdzisz, to zobaczysz, że za podobne ceny można mieć różny
              komfort, i stąd te narzekania Anglików (i elementów z Polski).
              • konkubinka Re: Właśnie wróciłam z Benalmadeny koło Malagi 05.10.07, 11:35
                wiesz akurat jezdze dosc sporo i w bardzo rozne warunki.A to co
                napisalysmy bylo raczej z naciskiem na tv.
                teraz oczywiscie sa wyzsze standardy ale kiedys jechalo sie nad
                polskie morze i mozna bylo zadowolic sie kwatera gdzie lazienka
                przypadala na trzy pokoje .Bo takich z lazienkami bylo mało.Teraz
                coraz mniej osob decyduje sie na takie warunki i juz nie pamietaja
                jak bylo kiedys.
                A na campingu pod namiotami tez widziałam Angoli .I nawet niezle sie
                bawili.
                CO do oczekiwan-mysle, ze jest spore grono ludzi na tym swiecie ,
                ktorzy wybieraja urlop nad morzem po to aby korzystac ze swieżego
                powietrza .Zwlaszcza w tak slonecznym miejscu jak Costa del Sol i
                nie uwazam ze ktos kto ma w nosie pilota od tv i ilosc programow
                byl zbyt mało wymagający.
    • Gość: michasia Re: Właśnie wróciłam z Benalmadeny koło Malagi IP: *.mofnet.gov.pl 12.01.08, 13:05
      Cześć, a nie widzialaś tam gdzieś w poblizu hotelu Playabonita, ale
      podobno on jest od Benanlamedy troche oddlony. Wybieram sie tam na
      te wakacje. A czy z lotniska łatwo dostać sie na pociąg, żeby
      dojechać do Benanlamedy, czy to blisko? Bo ja zakładałam że dojade
      tam taksówką, ale pewnie to duzo drożej. Pozdrawiam
Pełna wersja