Dodaj do ulubionych

naprawde az tak strasznie???

IP: *.nsm.pl 17.07.03, 11:49
wlasnie weszlam na stronke poswiecona lloret de mar i na kamerke
internetowa.. przerazilam sie.czy tam zawsze przez cale wakacje na plazy nie
mozna przejsc bo lezy czlowiek na czlowieku??
Obserwuj wątek
    • Gość: bah7 Re: Naprawde, aż tak strasznie... IP: 213.192.80.* 17.07.03, 12:29
      Gość portalu: madzia napisał(a):
      > wlasnie weszlam na stronke poswiecona lloret de mar i na kamerke
      > internetowa.. przerazilam sie.czy tam zawsze przez cale wakacje na plazy nie
      > mozna przejsc bo lezy czlowiek na czlowieku??

      Madziu !

      Spoko, tylko w dzień !...
      W nocy nie, bo nie można sobie podziwiać hotelowych wieżowców-molochów... :-)

      bah7
      • kasia.lomanczyk Re: Naprawde, aż tak strasznie... 17.07.03, 16:42
        W nocy tez nie mozna przejsc hihihi... z powodu bynajmniej nie plazowiczow
        zazywajacych kapieli slonecznych, lecz raczej imprezowiczow konsumujacych
        swiezo zawarte znajomosci ;)
        Nie martw sie, Lloret nie jest takie zle :) Pojdz na plaze po lewej stronie,
        pod tarasem widokowym, albo jeszcze dalej pod zameczek. Jesli nawet tam bedzie
        tloczno, to mozna jeszcze isc za zameczek na kamienista plaze, ale trzeba
        zabrac cos na nogi, bo sa jezowce. W sklepikach sa tam takie klapkosandaly
        piankowe zapinane na rzep, cena jakies 4-5 euro, swietnie sie nadaja w tym celu.
      • ela1001 Re: naprawde az tak strasznie??? 17.07.03, 13:23
        Gość portalu: Jacek K. napisał(a):

        > Witam !
        > Zarówno Lloret jak Tossa (choć ładna) to "kombinaty turystyczne".
        Najnormalniej
        >
        > w tym rejonie jest jeszcze w Blanes.
        > Pozdrawiam.

        Lloret to turystyczny koszmarek. Brudno , gwarno i drogo.
        Tossę warto zwiedzić ze względu na położenie i starówkę ale nie traktować jako
        bazę. Plaża jest mikroskopijna !
        Polecam Malgrat a konkretnie dzielnicę Santa Susana.
        Byłam tu z Neckermanem w hotelu Alhambra (3*) Super!
        Rozrywki Ci nie zabraknie a przy tym jest tu chyba najfajniejsza plaża na całej
        Costa Brava. Poza tym przez Malgrat kursuje tania kolejka podmiejska linii
        Barcelona - Blanes dzięki której można robić sobie samodzielnie wycieczki po
        wybrzeżu i do Barcelony. Do Tossy najlepiej popłynąć stateczkiem.
        Do lloret nie ma po co zaglądać - no chyba że z nudów lub z ciekawości jak
        wygląda ten pożałowania godny "kurort" tak chętnie eksploatowany przez polskie
        biura.
        • Gość: Jacek K. Re: naprawde az tak strasznie??? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.07.03, 13:39
          ela1001 napisała:

          >przy tym jest tu chyba najfajniejsza plaża na całej Costa Brava.<

          Witam !
          Najfajniejsza ? - płaska i z kolejką często jeżdżącą za głową. BTW to nie jest
          Costa Brava tylko Costa del Maresme. Owszem hotel pierwsza klasa, ale co
          dalej : ulica - kolejka i plaża - IMO trochę mało atrakcyje, pozostaje leżenie
          na plaży albo wycieczki, wtedy pytanie po co taki drogi hotel - no ale jak się
          ma dużo pieniędzy ...
          Pozdrawiam.
          • kvik Re: naprawde az tak strasznie??? 17.07.03, 14:00
            Gość portalu: Jacek K. napisał(a):

            > ela1001 napisała:
            >
            > >przy tym jest tu chyba najfajniejsza plaża na całej Costa Brava.<
            >
            > Witam !
            > Najfajniejsza ? - płaska i z kolejką często jeżdżącą za głową. BTW to nie
            jest
            > Costa Brava tylko Costa del Maresme. Owszem hotel pierwsza klasa, ale co
            > dalej : ulica - kolejka i plaża - IMO trochę mało atrakcyje, pozostaje
            leżenie
            > na plaży albo wycieczki, wtedy pytanie po co taki drogi hotel - no ale jak
            się
            > ma dużo pieniędzy ...
            > Pozdrawiam.

            czy to nie jest w sumie wszystko jedno z ta costa, jacusiu chyba zaczne cie
            podejzewac o jakies patologiczne kompleksy
              • kvik Re: naprawde az tak strasznie??? 17.07.03, 14:30
                Gość portalu: Jacek K. napisał(a):

                > kvik napisał:
                >
                > >chyba zaczne cie
                > > podejzewac o jakies patologiczne kompleksy<
                >
                > Mnie ?
                > Pozdrawiam.


                wlasnie ciebie i temu podobnych, co ty chcesz przez to osiagnac, pokazac jak
                to znasz hiszpanie, pokazac ze jestes madrzejszy a wszyscy ci co chca byc w
                calelli na cocta brava to durnie, zrozum chlopie, tylko nielicznym jest to do
                czegos potrzebne, olbrzymia wiekszosc jedzie tam sie wygrzac i ewentualnie
                zabawic i zebys tysiac razy podreslal, ze to nie costa brava tylko costa del
                maresme oni i tak po powrocie do domu o tym zapomna a pozostanie im tylko
                calella
                zrozum wreszcie, ze nie wszyscy musza byc tacy jak ty i nie sa przez to mniej
                inteligentni
                jestem przekonany, ze 90% bawiacych na majorce nie wie gdzie sa baleary i czy
                tylko dlatego mam ich inteligencje dyskwalifikowac ?
                czasy sie zmienily drogi jacusiu, bahusku7, lisicko2 itd. dzisiaj to zaden dar
                boga tam bywac a czesto leci sie tam jak do pobliskiej dobrej knajpy i czy to
                wazne, ze ona nie lezy juz w wojewodztwie mazowieckim ale juz w sasiednim ?
                egal, wazna jest frajda i dobra zabawa

                zastanow sie
        • kasia.lomanczyk Re: naprawde az tak strasznie??? 17.07.03, 16:50
          Malgrat wydal mi sie wlasnie takim koszmarkiem. Plasko i nudno jak diabli.
          Lloret nie jest tez najciekawsze. W ogole caly ten teren to jeden wielki
          turystyczny moloch, ale mozna odkryc tez i ladne zakatki.
          Fajne jest San Feliu i okolice przy granicy z Francja. Ciche zatoczki, spokojne
          plaze, pieeeeeeekne pagorki.
          • Gość: bah7 Re: naprawde az tak strasznie... IP: 195.117.159.* 18.07.03, 07:35
            kasia.lomanczyk napisała:
            > Malgrat wydal mi sie wlasnie takim koszmarkiem. Plasko i nudno jak diabli.
            > Lloret nie jest tez najciekawsze. W ogole caly ten teren to jeden wielki
            > turystyczny moloch, ale mozna odkryc tez i ladne zakatki.
            > Fajne jest San Feliu i okolice przy granicy z Francja. Ciche zatoczki,
            > spokojne plaze, pieeeeeeekne pagorki.


            Kasiu !

            Cieszę się, że mogę się z Krajanką znów zgodzić... ;-)))

            Niestety, nie dotarłem w rejon Port-Bou i Cadaques. Czy uważasz, że to
            bardziej malownicze rejony od okolic Palafrugell, które polecam na CB ?...

            Będziesz chyba miała na sumieniu... no, powiedzmy, że duszyczkę młodziutkiej
            Madzi, której wyraźnie spodobały się Twoje opisy nocnego życia Lloret de
            Mar... :-)

            Pozdrawiam serdecznie

            bah7
            • kasia.lomanczyk Re: naprawde az tak strasznie... 18.07.03, 22:58
              Gość portalu: bah7 napisał(a):

              > Kasiu !
              >
              > Cieszę się, że mogę się z Krajanką znów zgodzić... ;-)))
              >
              > Niestety, nie dotarłem w rejon Port-Bou i Cadaques. Czy uważasz, że to
              > bardziej malownicze rejony od okolic Palafrugell, które polecam na CB ?...

              Bardziej to nie, ale co najmniej tak samo. Jak wyskoczylam z pociagu w Port
              Bou, to pierwsza rzecza jaka zrobilam, byl bieg (o ile mozna biec z 40 kg
              plecakiem ;)) na plaze. Plecak rzucilam na piach (dziwny, szarawy) i pognalam
              do wody. Ech, co to bylo... :)
              W Palafrugell bylam tylko kilka godzin (nie moglam znalezc noclegu) ale bardzo
              mi sie podobalo.

              > Będziesz chyba miała na sumieniu... no, powiedzmy, że duszyczkę młodziutkiej
              > Madzi, której wyraźnie spodobały się Twoje opisy nocnego życia Lloret de
              > Mar... :-)

              Ech, mysle ze nie ;) Madzia pewnie tez potrafi myslec glowa, a nie innymi
              czesciami ciala... :) Przyznam szczerze, ze ja lubie sie bawic, ale Lloret
              naprawde moze sie znudzic. Nie ma tam nic ciekawego, poza paroma fajnymi
              dyskotekami.
    • Gość: Piotr Re: naprawde az tak strasznie??? IP: *.chello.pl 17.07.03, 16:38
      Gość portalu: madzia napisał(a):

      > wlasnie weszlam na stronke poswiecona lloret de mar i na kamerke
      > internetowa.. przerazilam sie.czy tam zawsze przez cale wakacje na plazy nie
      > mozna przejsc bo lezy czlowiek na czlowieku??


      widzę że polecona strona przeraziła !!:)

      ja tam byłem we wrześniu i trudno o miejsce na plaży ale loret to fajne miejsce
      by poszaleć
            • Gość: bah7 Re: naprawde az tak strasznie... IP: ProteriansZgNet:* 18.07.03, 23:51
              Dziewczyny !

              Czy możecie mnie oświecić, czym się różnią dyskoteki w jakimś Lloret de Mar od
              polskich, ażeby warto było dla nich przejechać przez pół Europy i potem
              codziennie odsypiać ?...

              I jaką to częścią ciała podczas takiej dyskoteki w Lloret myślą dziewczyny, że
              potem chłopakom jest super, czyli jest... ta masowa konsumpcja młodych, podobno
              bardzo chętnych, Poleczek na plaży ?... ;)

              Nieoświecony

              bah7

              • kasia.lomanczyk Re: naprawde az tak strasznie... 19.07.03, 07:50
                Gość portalu: bah7 napisał(a):

                > Dziewczyny !
                >
                > Czy możecie mnie oświecić, czym się różnią dyskoteki w jakimś Lloret de Mar
                od
                > polskich, ażeby warto było dla nich przejechać przez pół Europy i potem
                > codziennie odsypiać ?...

                Sa wieksze, jest w nich lepsza muzyka, roznia sie poziomem obslugi i nie ma w
                nich dresow. Ja mieszkam w Gdansku, pod reka mam Sopot (niby taki imprezowy) i
                niestety przyznam, ze najlepsze kluby w Sopocie to, nie przymierzajac, kurniki
                w porownaniu do knajp w Lloret. O dresach juz nie wspomne. Nie mam checi bawic
                sie na targu miesnym, na ktorym 16-latki ubrane jak tirowki kreca tylkami przed
                banda zaslinionych 45-latkow, ktorych maja nadzieje wyrwac i ponaciagac na
                sponsoring.

                > I jaką to częścią ciała podczas takiej dyskoteki w Lloret myślą dziewczyny,
                że
                > potem chłopakom jest super, czyli jest... ta masowa konsumpcja młodych,
                podobno
                >
                > bardzo chętnych, Poleczek na plaży ?... ;)

                Hej, sama chec zabawy nie oznacza jeszcze checi do konsumpcji... Ja osobiscie
                skonsumowac sie nie dalam (to nie w moim stylu), chociaz faktem jest ze od
                facetow nie mozna sie tam opedzic. No, ale to czesc zabawy - flirciki, wodzenie
                za nos, potem albo konsumpcja albo nie, zalezy co kto woli...
                Chociaz faktem jest, ze daleka jestem od zachwycania sie Lloret.
                • Gość: bah7 Re: naprawde az tak strasznie... IP: ProteriansZgNet:* 19.07.03, 17:44
                  kasia.lomanczyk napisała:
                  > Sa wieksze, jest w nich lepsza muzyka, roznia sie poziomem obslugi i nie ma w
                  > nich dresow. Ja mieszkam w Gdansku,

                  # Wiem, prawie-Krajanko... :)

                  > pod reka mam Sopot (niby taki imprezowy) i niestety przyznam, ze najlepsze
                  > kluby w Sopocie to, nie przymierzajac, kurniki w porownaniu do knajp w
                  > Lloret.

                  # Myślałem, że w Hiszpanii bardziej warto jest oglądać tak wiele przepięknych
                  miejsc W DZIEŃ, i to takich, jakich w PL nie ma... :)

                  > O dresach juz nie wspomne.

                  # Po raz trzeci..., hihi... ;-)))

                  > Nie mam checi bawic sie na targu miesnym, na ktorym 16-latki ubrane jak
                  > tirowki kreca tylkami przed banda zaslinionych 45-latkow,

                  # Czyli 16-latki bardziej ubrać, czy mało odpornych facetów do gazu ?...

                  > ktorych maja nadzieje wyrwac i ponaciagac na sponsoring.

                  # Czyli w Lloret dziewczęta nie uwodzą facetów ?... Czy robią to głową ?...

                  > Hej, sama chec zabawy nie oznacza jeszcze checi do konsumpcji... Ja osobiscie
                  > skonsumowac sie nie dalam (to nie w moim stylu),

                  # Od czasu do czasu, chyba jednak warto spróbować 'Tiramisu'... :-)))

                  > chociaz faktem jest ze od facetow nie mozna sie tam opedzic. No, ale to czesc
                  > zabawy - flirciki, wodzenie za nos, potem albo konsumpcja albo nie, zalezy co
                  > kto woli... Chociaz faktem jest, ze daleka jestem od zachwycania sie Lloret.

                  # To po co tam pojechałaś ?... :)

                  bah7
                  • kasia.lomanczyk Re: naprawde az tak strasznie... 19.07.03, 19:42
                    Gość portalu: bah7 napisał(a):


                    > # Myślałem, że w Hiszpanii bardziej warto jest oglądać tak wiele
                    przepięknych
                    > miejsc W DZIEŃ, i to takich, jakich w PL nie ma... :)

                    Owszem, i w tym glownie celu bylam w Hiszpanii. Ale przy okazji bylam tez w
                    Lloret i dyskoteki odwiedzilam. Aczkolwiek przyznam, ze nie byl to glowny cel
                    mojej wyprawy.

                    > # Czyli 16-latki bardziej ubrać, czy mało odpornych facetów do gazu ?...
                    > # Czyli w Lloret dziewczęta nie uwodzą facetów ?... Czy robią to głową ?...

                    Owszem, uwodza, ale cel jest ciut bardziej, hm, nazwijmy to szlachetny. W
                    Lloret one to robia dla zabawy, a nie dla kasy.

                    > # Od czasu do czasu, chyba jednak warto spróbować 'Tiramisu'... :-)))

                    Co masz na mysli?

                    > # To po co tam pojechałaś ?... :)

                    Bo, prawde mowiac, chcialam tam znalezc prace na wakacje. Potem juz tam
                    zostalam, bo mialam niezle miejsce na nocleg (u hiszpanskiego dziadka, za
                    grosze a do tego dziadek gotowal pyszne hiszpanskie zarcie i nie mowil w ogole
                    po angielsku, wiec musialam cwiczyc swoj hiszpanski). Przy okazji troszke
                    poimprezowalam, to zle?
                    Pozdrowionka :)
                    • Gość: bah7 Re: naprawde az tak strasznie... IP: ProteriansZgNet:* 19.07.03, 23:01
                      kasia.lomanczyk napisała:
                      > Owszem, i w tym glownie celu bylam w Hiszpanii. Ale przy okazji bylam tez w
                      > Lloret i dyskoteki odwiedzilam. Aczkolwiek przyznam, ze nie byl to glowny cel
                      > mojej wyprawy.

                      # Wiem, czytałem Twoje opowieści, Kasiu... :)
                      Ale niektórzy jadą do takiej 'betonowej dżungli' dobrowolnie na cały urlop...
                      Nocny ?...
                      Czy może nie czytają przewodnika przed wyjazdem ?...

                      >> 'Tiramisu'... :-)))
                      > Co masz na mysli?

                      # To miał być taki żarcik... ;)
                      Odpowiedź jest np. na moim najdłuższym wątku, albo...

                      > Bo, prawde mowiac, chcialam tam znalezc prace na wakacje. Potem juz tam
                      > zostalam, bo mialam niezle miejsce na nocleg (u hiszpanskiego dziadka, za
                      > grosze a do tego dziadek gotowal pyszne hiszpanskie zarcie i nie mowil w
                      > ogole po angielsku, wiec musialam cwiczyc swoj hiszpanski). Przy okazji
                      > troszke poimprezowalam, to zle?

                      # Albo... raczej c.d. nadaje się chyba na e-mail'a ?... :-)

                      Pozdrawiam serdecznie :)

                      bah7
                • Gość: Jacek K. Re: do bah 7 IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.07.03, 12:29
                  Gość portalu: madzia napisał(a):

                  > np dlatego jade przez pol europy bo tutaj w gdansku nie ma mowy zeby starzy
                  > mnie puscili na dyskoteke....<

                  Witam !
                  Zapewniam Cię, że dobrze (słusznie) wiedzą co robią. Mam córkę prawdopodobnie w
                  Twoim wieku i również bym jej na to nie pozwolił, z troski o nią.
                  Przytoczę Ci informację, ku przestrodze, co może się wydarzyć. Szczególnie w
                  takich miejscach jak dyskoteki, zwłaszcza duże, anonimowe, w "szale" zabawy
                  podaje się dziewczynom środki (dragi itp.) w drinkach - co się potem dzieje
                  możesz sobie wyobrazić.
                  Pozdrawiam.
                  P.S. Słuchaj Rodziców - oni na pewno chcą dla Ciebie najlepiej.
                  • Gość: madzia Re: do bah 7 IP: *.nsm.pl 19.07.03, 14:55
                    wiem o tym dlatego bede sie pilnowac...
                    jeden nieprzemyslany krok a moze sie skonczyc tragicznie..
                    a nie chcialabym miec w wieku 15 lat dziecka albo Aids.
                    a co do dyskotek to czytalam bardzo ciekawy artykul we Wprost
                • Gość: bah7 Re: do Madzi... :-))) IP: ProteriansZgNet:* 19.07.03, 17:57
                  Gość portalu: madzia napisał(a):
                  > np dlatego jade przez pol europy bo tutaj w gdansku nie ma mowy zeby starzy
                  > mnie puscili na dyskoteke....

                  Madziu !

                  Oczywiście, tak właśnie myślałem, że Twoi rodzice są naiwni i myślą, że uda im
                  się Ciebie upilnować, gdy Ty sama nie będziesz tego chciała... ;-)
                  Córka odsypiała noce w autku do 15:00, gdy jechała z nami przez Europę...
                  Choć jechaliśmy - wydaje mi się - najpiękniejszymi drogami Europy...

                  Wiele uśmiechu !

                  bah7
            • Gość: X-Ray Re: naprawde az tak strasznie??? IP: *.chello.pl 20.07.03, 15:54
              Gość portalu: madzia napisał(a):

              > info z ostatniej chwili!
              > kolega z gg wrocil z lloret
              > bylo super

              Wiekszosc facetow twierdzi, ze w Lloret jest super, z wiadomych powodow.
              Oczywiscie, "homo sum..." ale nie radze Ci tego probowac w Twoim wieku. A
              faceci o wiek tam nie pytaja.

              > a najlepsza dyskoteka to podobno tropics...

              Hehe. No to pewnie byla to jedyna, do ktorej chodzil, co jest o tyle mocno
              prawdopodobne, ze polscy rezydenci sprzedaja do niej tygodniowe karnety zaraz
              po przyjezdzie grupy. Niektorym potem szkoda kasy na kupienie karnetu do
              innego klubu. Tropics jest raczej przecietny, rownie dobrze mozna sie pobawic
              w malym klubie tuz obok, gdzie wejscie jest za free (niestety nie pamietam
              nazwy, bylem tam ostatnio 2 lata temu...). A mnie najbardziej podobalo sie w
              St'Trop (najwiekszy klub w Lloret), Moef GaGa tez byl ok.

              > macie jakies info? bo on jakis malo rozmowny jest=))

              BTW. Gdybym byl Twoim ojcem Madziu, to bym Cie do Lloret samej nie puscil :-)
              Ale zycze milej (i rozsadnej) zabawy. Jakbys miala jeszcze jakies pytania, to
              w miare mozliwosci postaram sie pomoc. Bylem w Lloret dwa razy i mysle, ze to
              taka mala Ibiza :-) Ze wszystkimi jej zaletami i wadami. Pozdrawiam.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka