Dodaj do ulubionych

Hiszpania na własną rękę

14.01.08, 11:26
...czy ktoś z was był może na takiej wyprawie na własną rękę? Jakie
spostrzeżenia? Na co trzeba uważać? Byłam w Hiszpanii na wyjeździe
zorganizowanym przez biuro podróży, marzy mi się jednak
połażenie "po swojemu" swoimi ścieżkami, zatrzymywanie się w małych
miasteczkach, zwiedzanie wg własnego planu, nocowanie w małych
hotelikach czy hostelach ....
Nie mam pojęcia czy taka podróż nie wyniesie mnie zbyt duzo, ale
jakby co zaczynam już odkładać ...
Obserwuj wątek
    • Gość: Maciej Re: Hiszpania na własną rękę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.08, 15:40
      Byłem na takiej wycieczce, ale bardzo dawno temu - w 1997 roku.
      Przejechaliśmy trasę: Kraków - Innsbruck - Mediolan - płd. Francja - Barcelona -
      Tarragona - Walencja - Granada - Sierra Nevada - Gibraltar - Sevilla - Capo de
      S.Vincente "koniec Europy" - wybrzeże Atlantyku - Lizbona - Toledo - Madryt -
      Saragossa - Andora - Lyon i przez Niemcy z powrotem do Krakowa.
      Wrażenia niezapomniane - szczególnie Andaluzja, ale też np. Toledo. Trochę
      szkoda, że trzeba było ominąć Kraj Basków, no ale wszystkiego się nie da zobaczyć.
      W miesiąc zrobiliśmy ponad 9000 km (bez klimy w aucie - wtedy klima to był luksus).
      Nie natknęliśmy się na jakieś większe niebezpieczeństwa, czy zagrożenia.
      Spaliśmy na kempingach - im dalej na południe tym taniej.
      Nie wiem czy kwota jaką Ci podam pomoże Ci oszacować ile by taka wyprawa
      kosztowała dziś - to było jeszcze przed wprowadzeniem Euro, kursy walut inne,
      itp. Wtedy kosztowało nas to (2 osoby) ok. 6000 zł, równowartość ok. 1500 USD
      (na tą walutę wtedy przeliczaliśmy). Mniej więcej 2000 zł benzyna, 2000 zł
      kempingi i 2000 zł reszta.
      Wyjazd był robiony po minimalnych kosztach (w pensjonacie spaliśmy tylko raz - w
      Austrii), w restauracji na kolacji też byliśmy chyba raz albo dwa, na miejscu
      omijaliśmy płatne autostrady.
      Tak czy inaczej gorąco polecam, jeśli masz jakieś jeszcze pytania to chętnie
      odpowiem.
    • Gość: andrzej.b7 Re: Hiszpania na własną rękę IP: *.chello.pl 15.01.08, 19:32
      "Na własną rękę" jeżdżę po Europie od 15 lat. W Hiszpanii byłem raz
      na Costa Brava i w Barcelonie. W tym roku planuję wyprawę do
      Andaluzji. Wg wstępnych obliczeń potrzebnych będzie ok.7000zł. na 2
      tyg. i na 2 osoby. W hostelach 2osobowy pokój mozna dostac za 35-
      40EURO (bez śniadań). Wynajęcie małego samochodu na 2 tyg.-250EURO.
      Trzeba jeszcze znaleźć tanią linię lotniczą do Malagi (narazie
      trudno o zadowalającą ofertę).Do Barcelony można lecieć za 600zł/os.
      w obie strony.
      • ante.todo Re: Hiszpania na własną rękę 16.01.08, 10:00
        Dziękuję za odzew ;-) Te informacje bardzo mi się przydadzą.
        Mam jeszcze pytanie co do hosteli/campingów bądź pensjonatów -
        rezerwowaliście nocleg jeszcze w Polsce czy też jechaliście w
        ciemnodo Hiszpanii i tam szukaliście na miejscu ? Trochę się boję że
        na miejscu nie będzie już wolnych pokoi i będziemy żałować że nie
        zabukowaliśmy wcześniej pokoju. Poza tym czy można tam wynająć (tak
        jak u nas jest rozpowszechnione) kwaterę prywatną ? Np czy są
        wywieszone informacje na budynkach , że tu i tu sa wolne pokoje. ?!
        Pytanie pewnie prozaiczne, ale nie mamy pojęcia jak to zrobić z
        noclegami, a chcemy by było tanio, jednocześnie bezpiecznie ;-) No a
        w samochodzie nie zamierzamy wszakże spać ;-)
        Dzięki za pomoc, już nie mogę się doczekać ;-)
        • Gość: Maciej Re: Hiszpania na własną rękę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.08, 12:34
          Ja wypowiem się tylko odnośnie campingów.
          Byłem od połowy lipca do połowy sierpnia i nie rezerwowałem campingów - szukałem
          na miejscu. Generalnie nie było żadnych problemów z trzema wyjątkami:
          1. Costa Brava - niektóre były pełne, na niektórych jak się dowiedzieli , że na
          jedną noc, to też się okazało, że nie ma.
          2. Wybrzeże Atlantyku w okolicy Lizbony - przyjechaliśmy w piątek wieczór,
          campingi były pełne miejscowych (prawdopodobnie ze względu właśnie na weekend).
          3. W drodze powrotnej na wybrzeżu francuskim w okolicy Perphignan - były
          problemy ze znalezieniem wolnych miejsc (ale też przyjechaliśmy późno - około 22:00)
          Jeżeli zdecydujesz się na campingi, rezerwacja na pewno nie ma sensu (zwłaszcza,
          że jest możliwa na ogół dopiero od 7-10 noclegów), ale w sezonie powinieneś
          unikać najbardziej zatłoczonych rejonów wybrzeża (głównie chodzi mi Costa Brava)
          • xulu Re: Costa brava 16.01.08, 12:39
            >>>unikać najbardziej zatłoczonych rejonów wybrzeża (głównie chodzi mi Costa
            Brava)>>>

            Maciej napisz proszę dlaczego te miejsca są tak zatłoczone ?
            • ante.todo Re: Costa brava 16.01.08, 13:26
              Dzięki za informacje.
              Fakt, faktem, jak byłam z dwa lata temu na wyjeździe z biura na
              Costa Brava - ludzi było pełno wszędzie. Znalezienie miejsca na
              plaży graniczyło cudem, hotele też przepełnione.
              A w Barcelonie na Rambli przejśc się prawie nie dało.
              Chcę wyjechać we wrzesniu, mam nadzieję, że ciut się uluźni do tego
              czasu ;-)
              • Gość: andrzej.b7 Re: Costa brava IP: *.chello.pl 16.01.08, 18:01
                Na Costa Brava i w Barcelonie byłem właśnie we wrześniu.
                Mieszkaliśmy w l'Estartit w apartamencie z Neckermanna (we wrześniu
                jest tanio). Z doświadczenia wiem, że noclegi trzeba załatwiać przed
                wyjazdem. Można to załatwić przez internet np. w Etapie, Formule 1
                albo na www.hotel-ami.de (tu można rezerwować przez internet i
                telefonicznie).Na Costa Brava we wrześniu jest już luźno a większość
                ośrodków jest zamknięta. Hostele w Hiszpanii też można załatwić
                przez internet.
              • yem Hiszpania i Portugalia na własną rękę 23.03.08, 12:59
                w 2007 zrobiliśmy sobie taką tygodniową trasę po ESP/PORT ( W-wa - Lizbona -
                Fatima - Cascais - Madryt - Grenada - Nerja - Malaga - W-wa
                ,poniżej opis ,mam nadzieję że się przyda :
                Przylot do Lizbony liniami Centralwings , stewardesy średniouprzejme tzn.jedna
                uprzejma a druga nie . Hotel w Centrum : Best Western Edwardo VII przy
                pl.Markiza de Pombal ok.80 €/3os.pokój , całkiem przyzwoity , dobre śniadania w
                panoramicznej restauracji na X p. Pierwszego dnia : jedziemy metrem linią
                czerwoną ( do końca : St.Oriente ) na tereny EXPO odwiedzamy Oceanarium ( warto
                ) , potem kurs wdłuż wybrzeża gondolkami , krótka przerwa na małe conieco w
                centrum handlowym Vasco da Gama ,polecam sieć Sopa de Lojas ,mają niezłe i tanie
                ( 5 €) zestawy : zupka + quiche ( albo coś w tym stylu ) + napój ,potem powrót
                metrem do centrum , chcieliśmy zobaczyć targ Mercado da Ribeiro ( warzywa ,owoce
                ,ryby )
                ale był już zamknięty ( otwarty do 13 , widzieliśmy go trzeciego dnia , nie
                warto ) ,stamtąd docieramy na Praċa de Comercio ,skąd krótki spacer deptakiem
                rua Augusta w stronę Rossio , w jednym z ogródków znowu coś skonsumowaliśmy ,ja
                np. bacalhau , nie smakował mi ( ale gołębiom których tam masa bardzo ) potem
                skręcamy w lewo i wjeżdżamy elevadorem ( windą ) San Justa na górę ( piękny
                widok na Lizbonę ) , nie wracamy na dół , ale schodzimy na piechotę ul.do Carmo
                na plac Rossio ,stamtąd spacer Av.Libertade w kierunku Ogrodu Botanicznego
                ,wejścia do którego niestety nie mogliśmy znaleźć , jak już znaleźliśmy to ogród
                w międzyczasie zamknęli. Lekko skonani sporą dawką pieszych spacerów wpadliśmy
                na małą drzemkę do hotelu ,potem wieczorem zrobiliśmy sobie objazd Alfamy
                tramwajem 28 , tam i z powrotem ( do Bairro Alto ) . Sam przejazd tym tramwajem
                to spore przeżycie .Tramwaj drewniany ,żywcem wyjęty z filmów francuskich z lat
                50 jechał wijącą się w przedziwny sposób trasą na styk omijając zaparkowane na
                każdym wolnym od torów tramwajowych metrze samochody. Byliśmy zdziwieni pustkami
                na Alfamie ( godz. ok.23 ) ale na sporo otwartych knajp i ludzi natrafiliśmy w
                dzielnicy Bairro Alto , w jednej nawet grali fado ,posłuchaliśmy ale niestety
                przez okno z zewnątrz , bo w środku był full ludzi.
                Drugiego dnia : trochę zwlekamy w hotelu próbując połączyć się z netem za pomocą
                sieci hotelowej . Pierwszy punkt programu :Mosteiro de Jeronimos ( tramwaj 15 z
                Cais de Sodre - końcowa stacja linii zielonej ) , sam zespół klasztorny ciekawy
                ( z listy zabytków UNESCO ) z sarkofagiem nagrobnym Vasco da Gamy , który
                niedaleko stamtąd zaczynał swoje wyprawy do Indii. Następnie skok w inną część
                Lizbony na małe zakupy i obiad w Centrum Handlowym Colombo ( stacja metra :
                Colegio Milibar/Luz ) ,obok stadion Estadio da Luz ,grają tam swoje mecze
                Benfica i Sporting .Wieczorem jeszcze mały spacer po Baixa Chiado i podziwianie
                tym razem nocnej panoramy miasta z Santa Justy.
                Trzeci dzień : wynajęliśmy samochód R.Clio ( 80 €/dzień ) , przed wyjazdem z
                miasta krótki wypad do Alfamy i wizyta w katedrze Se. następnie przejażdżka tam
                i z powrotem pięknym mostem Vasco da Gama ( piękna panorama miasta od strony
                rzeki ) , > 1,5 godz. jazdy do Fatimy , 1 godzina w Sanktuarium > z powrotem
                kierunek Cascais i plaża Guincho .Plaża ładna ,szeroka , imponujące fale , ale
                b.wietrzna ( mekka paralotniarzy ) i słabo zorganizowana , infrastruktura pod
                psem ( nie ma nawet porządnego WC ) , niedaleko Capo da Roca , więc zaglądamy na
                koniec Europy..> potem mała rundka po Cascais ( ładny port i marina ) i powrót
                do Lizbony.
                Nocny przelot liniami vueling do Madrytu .Ledwo zdążamy na ostatnie metro o 1.30
                Nocleg w hotelu Ingles ( miejsce ok. , blisko pl.Sol , sam hotel średni , pokój
                4 os. – 95 € )
                Czwarty dzień : zwiedzamy Madryt , ja Stadion Realu S.Bernabeu ( 15 € , jak ktoś
                pasjonuje się piłką – obowiązkowo ) moje dziewczyny – Muzeum Prado . A po
                południu ale nie wiem jeszcze Muzeum Reina Sophia ( trochę Picassa , J,Miro i
                Dalego ) Wieczorem na Plaza Major natrafiamy na paradę ( nie wiem z jakiej
                okazji ) .
                Dzień piąty : wynajmujemy samochód ( w National Atesa – Citroen C4 / 153 euro na
                2 dni , warto ,wychodzi taniej i wygodniej niż bilety aut/kolej. dla 4 osób ) i
                jedziemy na południe do Granady , o 15 zwiedzamy Alhambrę ,wieczorem gazpacho i
                kilka tapas w knajpce , mały spacer w centrum ,Plaza Bib-Rambla ,dobre lody i
                gitarzysta który znał nawet „dziewczynę o perłowych włosach” Omegi. Dalej
                jedziemy do Nerji ,gdzie znajdujemy sympatyczny hotelik „Kalifornia” prowadzony
                przez Szwajcara. ( dwie dwójki – w sumie 100 euro ) dzień szósty : kilka godzin
                na plaży w Nerji , po południu wyjazd do Malagi , wieczorem spacer po mieście ,
                o północy kierunek lotnisko ,oddajemy samochód i powrót CentrWings do Polski.

            • Gość: Maciej Re: Costa brava IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.08, 13:54
              Chodziło mi o to, że kempingi w tym rejonie to molochy nastawione na turystów,
              którzy rezerwują tam długi pobyt a także na rezerwacje przez biura podróży.
              W takim rejonie indywidualnemu turyście, który chce się zatrzymać na kilka nocy
              na campingu jest dużo trudniej znaleźć miejsce, niż w innych.
    • Gość: iiisz Re: Hiszpania na własną rękę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.08, 21:40
      Ja byłam w Katalonii(100% na własną rękę) pod koniec ubiegłego roku,
      więc mam chyba trochę świeższe dane od poprzedników :) 1 tydz. w
      małej miejscowości na Costa Brava (hotel z jednym posiłkiem w formie
      bufetu) + 2 tyg. w samej Barcelonie, kosztował nas (2 os.)ok.6500zł
      (w tym lot, zakwaterowanie, wstępy do muzeów, komunikacja,
      wyżywienie, zgubiony paszport i masę drobnych, zupełnie zbędnych
      wydatków wynikających z braku rozeznania, informacji...
      Komunikacja, to nie wynajęty samochód, tylko kolejka RENFE, metro i
      własne nóżki :)
    • yanga Re: Hiszpania na własną rękę 21.01.08, 11:03
      Planujemy z mężem taką podróż po Andaluzji w maju - na 3 tygodnie.
      Mamy już zarezerwowany lot do Malagi (Norwegian - ok. 1800 na dwie
      osoby w obie strony) i noclegi na pierwszy tydzień na Costa del Sol
      w Manilvie. Zarezerwowalismy je przez booking.com - rezerwacja nic
      nie kosztuje i można ją odwołać nawet na 2 dni przed terminem.
      Tydzień w apartamencie typu studio bez wyżywienia - 385 euro.
      Samochód w Malaga Car też już zarezerwowany - na 3 tygodnie -
      niecałe 300 euro z pełnym ubezpieczeniem, ma czekać na lotnisku.
      Następne dwa tygodnie są dopiero w stadium planowania - myślimy o
      noclegach w okolicach Kordoby i Grenadzie. Wiemy już, że bilety do
      Alhambry trzeba zarezerwować wcześniej, bo można odejść z kwitkiem -
      podobno kolejki stoją od wczesnych godzin rannych, a 70 procent
      biletów jest zarezerwowanych.
      • yoka73 Re: Hiszpania na własną rękę 21.01.08, 16:10
        Witam
        Na przełomie września/października byliśmy z żoną na wyprawie po Hiszpanii od
        Malagi po Barcelonę. Przed wyjazdem z Polski mieliśmy tylko bilety lotnicze w
        obie strony: Warszawa - Malaga (norwegian) i Girona - Katowice (wizzair). Poza
        tym z grubsza ustalona trasa przejazdu z wykorzystaniem transportu publicznego
        (autobusy i pociągi). Generalnie spostrzeżenie takie, że poza sezonem nie ma
        potrzeby rezerwowania noclegów, a hostele z cenami 40 -50 euro są praktycznie na
        kazdej ulicy w ścisłych centrach miast gdzie byliśmy: Malaga, Sevilla, Granada i
        Barcelona. Wynajęcie samochodu czasem jest uciążliwe (problem parkowania, gdy
        śpisz w hostelu w zabytkowym centrum) więc my zdecydowaliśmy się podróżować
        komunikacją publiczną. Autobusy regionalne i ponadregionalne na najwyższym
        poziomie, punktualne, wygodne i niezbyt drogie np. Malaga - Sevilla ok. 17
        euro, Granada - Barcelona ponad 60 euro. Pociągi tez nna europejskim poziomie.
        Co do Alhambry - byliśmy o 7 rano, odstaliśmy godzinę i dostaliśmy bilety, wiec
        po sezonie jest taka możliwość, ale bezpieczniej zarezerwować wcześniej, nawet z
        terenu Hiszpanii - można w banku BBVA. Koszt blisko 2 tyg. podróży top ok. 6
        tys. pln razem z biletami lotnioczymi
        • ante.todo Re: Hiszpania na własną rękę 23.01.08, 07:55
          Wow, też się zaczęłam zastanawiać nad podróżowaniem
          autobusami/pociągami - nie jest tak obciążające, pewnie tańsze od
          samochodu ( trzeba przecież doliczyć koszt benzyny i ew. płatnych
          autostrad) i nie trzeba non stop prowadzić... Słyszałam już od paru
          osób, że pociągi i autobusy są tańsze, wszystkie fajne miejsca mają
          dobrą komunikację ;-) Hmmm..... brzmi kusząco. Oby dostać bilet
          lotniczy w promocyjnej cenie - to najważniejsze ;-)

          Pozdrawiam i BARDZO DZIĘKUJĘ za pomoc !!!!!
          • yoka73 Re: Hiszpania na własną rękę 23.01.08, 13:00
            Z czystym sumieniem mogę polecić komunikację publiczną w Hiszpanii. Miasta,
            nawet te mniejsze są bardzo dobrze ze sobą skomunikowane, szczególnie w obrębie
            poszczególnych regionów (każdy region ma swoją komunikację autobusową). Autobusy
            nowoczesne, czyste, wszystkie z klimatyzacją, punktualne. Dworce zwykle są
            blisko centrów miast, w większości z nich jest też informacja turystyczna
            dysponująca bazą noclegową. Wynajmowany samochód jest w porządku jeśli chcesz
            sobie pojeździć po hiszpańskiej prowincji, natomiast staje się obciążeniem w
            dużym mieście, gdy chcesz się w nim zatrzymać na kilka dni (zakazy wjazdu do
            centrum, drogie płatne parkingi itp.)
            • ante.todo Re: Hiszpania na własną rękę 23.01.08, 15:56
              Dzięki, bardziej się skłaniam ku publicznej komunikacji. Rozkład w
              internecie, zdjęcia samochodów/pociągów są OK. Poza tym zawsze można
              się "przekimać" w autobusiku. ;-) Ni i nie trzeba się non stop
              martwić o samochód.

              Pozdrawiam
              • yoka73 Re: Hiszpania na własną rękę 23.01.08, 17:38
                my spędziliśmy jedną noc w autobusie Granada - Barcelona, ale niestety często
                zatrzymywał się po drodze i ciężko było spać. To był tez nasz najdroższy nocleg,
                po prawie 70 euro od osoby :) Na tak długich trasach lepiej sprawdzają się
                pociągi, niestety nam wtedy zaden nie pasował
    • dorodoma Re: Hiszpania na własną rękę 23.01.08, 23:09
      Byliśmyz mężem w zeszłym roku w Andaluzji samochodem. Dojazd tydzień
      czasu z noclegami i zwiedzaniem po jednym dniu - Wenecja, Barcelona,
      Walencja. W Andaluzji - 2 tygodnie - apartament z basenem - nad
      morzem w Almerii stamtąd wypady - wyjazd na 1 dzień z z noclegiem do
      Alhambry w Granadzie - wycieczka jednodniowa do Tarify (połaczenie
      Atlantyku z Morzem Śródziemnym), Malaga.
      Wszystko rezerwowane (noclegi, bilety na Flamenco, Alhambrę, koncert
      Paco de Lucia) na własną rekę z Polski - przez internet.
      Jeżeli ktoś zainteresowany szczegółami to służę pomocą.
      • ante.todo Re: Hiszpania na własną rękę 24.01.08, 07:52
        Wow - ja bardzo jestm zainteresowana szczegółwami ;-) Szczególnie
        linkami do rezerwacji. A bawet i wrażeniami i tym co najbardziej się
        Ci podobało.

        Poza tym jak myślicie podróżnicy jakiego miejsca w takiej wyprawie
        nie może zabraknąć? Planujemy zwiedzić
        Barcelonę/Cordobę/Sevellę/Malagę/Gibraltar/Madryt/Santiago de
        Compostella/Bilbao/Zaragozę

        Co wywarło na Was największe wrażenie, co koniecznie trzeba zobaczyć
        w Hiszpanii ? Co urzeka najbardziej ?
        • dorodoma Re: Hiszpania na własną rękę 24.01.08, 20:41
          Apartament znalazłam sama w internecie - adres w poscie powyżej,
          pokoje dwuosobowe w hotelach rezerwowałam w granicach od 50 do 60
          euro za noc. Wszstkie z łazienkami i klimatyzacją. Inne ceny też tam
          są.
          Szukałam je na stronach:
          www.hrs.pl/i
          www.booking.com.pl/
          Trzeba zaglądać systematycznie bo czesto się zmienia - i im
          wczesniej tym lepiej. Na wrzesień rezerwowałam juz w czerwcu.
          Najbardziej podobał nam się hotel w centrum Barcelony Century Park
          Adres: Valencia 154 - 10 minut spaceru od Las Ramblas + głównej
          ulicy i 20 minut spaceru od Sagrada Familia.
          Byliśmy w Barcelonie tylko 1 dzień, więc zobaczyliśmy główne budowle
          Gaudiego (na piechotkę) i podjechalismy metrem do parku Gaudiego
          Parc Guell. Wrażenia niesamowite.
          Jeżeli wybierasz sie do Hiszpanii to nie pomiń Alhambry w Granadzie -
          cudo i dużo ładniejsza i wywiera większe wrażenie niż na zdjęciach.
          Ale tam musisz pamietać o wcześniejszej rezerwacji - ilość
          zwiedzajacych ograniczona.
          W Walencji jest fantastyczne oceanarium.
          Wielkie wrażenie wywarły na nas imprezy pod gołym niebem - koncert
          Paco de Lucia w Maladze i Corrida w Vera.
          Południowy wschód Hiszpanii jest bardzo suchy - są tam nawet
          pustynie. Wielkie wrażenie wywarło na nas wyrywanie suchego lądu pod
          uprawy - każda połać wykorzystana pod uprawy oliwek, pomarańczy,
          pomidorów. Hiszpanie to potrafią.

    • Gość: moni Re: Hiszpania na własną rękę IP: 81.210.38.* 04.02.08, 14:29
      Byliśmy w Hiszpanii w czerwcu 2007. Polecam ten okres zwłaszcza
      Feria San Juan (całe miasto grilluje, pije, tańczy i śpiewa na plaży
      w noc świętojańską:)
      Alhambra w Granadzie urzeka, ale tłum turystów nie pozwala wczuć się
      w atmosferę (trzeba też min. 3 tyg przed wyjazdem kupić bilety jeśli
      chcemy wejść do najładniejszej części: Pałau Nasrydów)
      Piękna jest też Sewilla: katedra i Giralda,Alcazar, Plaza de Espana,
      Maria Luisa - te miejsca widziałam i szczerze polecam.
      Komunikacja miejska bardzo rozwinięta a hiszpanie chętnie wytłumaczą
      jak dotrzeć. Jeśli chodzi o komunikację krajową to RENFE - kolej,
      lubbardzo rozwinięte prywatne firmy autokarowe. Obie formy
      klimatyzowane,więc proponuję zabrać okrycie wierzchnie bo można
      zmarznąć:)
      Mnie najbardziej oczarowała Ronda: piękny widok z mostu nad 200 m
      kanionem dzielącym miasto na pół (z tego mostu zrzucano ludzi za
      dyktatury Franco), jedna czynna arena na którą można wejść i urocze
      lokalne knapki z hiszpanami pogrążonymi w dyskusji na temat polityki
      lokalnej;)
      To był pierwszy raz w Hiszpanii więc skorzystaliśmy z dużego biura
      (wycieczka, wydatki, zwiedzanie kosztowało nas ok 6000 PLN, teraz
      wybieramy się na własną rękę we wrześniu żeby móc zwiedzać a nie
      przebijać się przez tłum turystów:)
    • wasaga Re: Hiszpania na własną rękę 19.02.08, 12:03
      Byłam w ubiegłym roku w czerwcu - objazd dookoła Andaluzji łącznie z
      Sierra Morena. Bilet z Berlina do Malagi kosztował 280 zł (
      www.easyjet.com/pl/Zarezerwuj/index.asp ) - rezerwowaliśmy
      pod koniec stycznia - im dalej w las tym drożej. Samochód
      zarezerwowany z Polski przez internet 18 dni - 1300 zł. Nocowałyśmy
      na campingach bez wcześniejszych rezerwacji, nie było większych
      problemów. Trzeba jedynie pamiętać, że na większość campingów trzeba
      dotrzeć przed godziną 22, bo póżniej jest zamknięta recepcja nie ma
      możliwości zameldowania się ( nie pomagają ani tłumaczenia, ani łzy
      ani żadne inne chwyty). Problem był jedynie w Sevilli, bo camping
      przy lotnisku był zamknięty na głucho. Po wylądowaniu w Maladze
      polecam mały camping koło Nerji - standard średni, ale przyjęto nas
      tam bez problemów tuż przed godziną 24. Byłyśmy w trzy dziewczyny.
      Specjalnych niebezpieczeństw nie widzę. Ważne jest aby mieć sprawne
      hamulce. Ręczny bardzo się przydaje na stromych podjazdach. Po
      Andaluzji przejechałyśmy ok 3.500 km. W sumie łacznie ze wstępami
      wyjazd zamknął się w kwocie ok 3.500 zł na osobę ( 3 os). Trzeba
      wcześniej zarezerwować bilety do Alhambry ( miesiąc przed wyjazdem
      były już problemy ). Planując trasę trzeba się zorientować czy
      obiekty, które chce się zobaczyć nie są przypadkiem w danym dniu
      nieczynne (np w Kordobie synagoga i Alcazar są nieczynne w
      poniedziałki itp )
      • ante.todo Re: Hiszpania na własną rękę 20.02.08, 14:50
        Super, dzięki Wasaga!!! Nie pomyślałam że przecież niektóre zabytki
        moga być przecież zamknięte w konkretne dni tygodnia ;-) Gapa ze
        mnie. Dziękuję bardzo, teraz to jestem na 100% przekonana że bez
        rezerwacji uda nam sie znaleźć jakiś nocleg. No i co do kosztów - po
        wstępnych obliczeniach kwota pokrywa się mniej więcej z Waszymi
        wydatkami. Przerażają mnie tylko -płatne autostrady i benzyna...
        Już nie moge się doczekać. Zakupiłam opasły przewodnik po Hiszpanii,
        zaczełam go dokładnie studiować - przynajmniej będę miała pewność że
        będąć w jakimś mieście nie przeoczę super ciekawego miejsca.
        • Gość: A-a Re: Hiszpania na własną rękę IP: *.acn.waw.pl 09.03.08, 15:52
          Benzyna jest tańsza niż w Polsce, autostrady wcale nie takie drogie,
          poza tym możesz wybrać drogę alternatywnę, nie płatną, trochę tylko
          gorszą. Za to widoki z tej gorszej będą lepsze. Ale na pewno
          zapłacisz sporo za benzyne, bo przecież będziesz jeździć też pewnie
          sporo. I do tego opasłego przewodnika dokup sobie porządną mapę/mapy
          regionów, po których będziesz sie poruszać.
          Właśnie wróciłam, było cudownie:-)
    • bah77 Re: Hiszpania na własną rękę... 14.03.08, 09:09
      Witaj Ante.todo!

      > połażenie "po swojemu" swoimi ścieżkami, zatrzymywanie się w
      > małych miasteczkach, zwiedzanie wg własnego planu, nocowanie w
      > małych hotelikach czy hostelach ....

      Na przełomie czerwca i lipca zrobiłem sobie właśnie tego typu objazd
      Hiszpanii (własnym samochodem):

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=184&w=2843088&a=14790152

      Nocowanie w pensjonatach/hotelikach, przeważnie na 1 noc, w ciemno,
      wszędzie bez problemu.

      > Co wywarło na Was największe wrażenie, co koniecznie trzeba
      > zobaczyć w Hiszpanii ? Co urzeka najbardziej ?

      Najciekawsze miejsca na mojej trasie oznaczyłem wykrzyknikami.
      Czyli mnie najbardziej urzekły hiszpańskie Cuda Natury, np.:
      wspaniały Wąwóz El Chorro w Andaluzji i malownicze, prawie puste
      parki narodowe w Pirenejach.
      Ale to kwestia gustu...

      > Planujemy zwiedzić
      > Barcelonę/Cordobę/Sevellę/Malagę/Gibraltar/Madryt/Santiago de
      > Compostella/Bilbao/Zaragozę

      Hmmm... czy to są te małe miasteczka, wybrane przez Ciebie?
      To chyba raczej typowe przystanki na trasach wycieczek,
      organizowanych przez biura podróży... ;)

      Pozdrawiam

      bah77
      • ante.todo Re: Hiszpania na własną rękę... 18.03.08, 15:52
        Drogi bah77 dziękuję za odpowiedź i za trasę !!!!
        Fajna, fajna ;-)
        Oczywiście Barcelona/Malaga..itd to nie te małe miasteczka które
        miałam na myśli hehe, ale inne większe cele naszej podróży które też
        mamy w planach. Chcemy oczywiście zwiedzić i tą mniej znaną, troszkę
        ukrytą przed turystami Hiszpanię ;-)

        Bah77 - podziwiam Cię iż na Twoją wyprawę wybrałeś się własnym
        autem!! Domniemywam iż jechałeś nim z Polski / no chyba, że
        mieszkasz w Hiszpanii !?
        Dziekuję za tak duży odzew!

        Pozdrawiam
        • bah77 Re: Hiszpania na własną rękę... 18.03.08, 20:50
          W tym roku także wybieram się autem z Polski na mały objazd Półwyspu
          Iberyjskiego... ;)

          > Chcemy oczywiście zwiedzić i tą mniej znaną, troszkę ukrytą przed
          turystami Hiszpanię ;-)

          Tego najbardziej oczekuję po wybrzeżu Galicii...

          Pozdrawiam

          bah77
      • Gość: ellunia Re: Hiszpania na własną rękę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.08, 08:09
        Witam wszystkich.Mam prośbę napiszcie mi że to nie jest szaleństwo.
        Wybieram się z mężem na przełomie maja i czerwca na Costa Brava do miejscowości Tossa de Mar.Wyjazd indywidualny.Mamy zarezerwowane bilety lotnicze i pokój w hotelu.W czym problem? a więc.
        >mam 50 lat
        >nigdy nie leciałam samolotem(nawet nie widziałam lotniska)
        >nie znam żadnego języka(uczę się hiszpańskich zwrotów z rozmówek)
        >nigdy nie byłam za granicą
        Z Barcelony musimy się sami dostać do Girony a potem do Tossa
        Celem podróży jest odpoczynek i trochę zwiedzania ,przede wszystkim Barcelony.Trochę się boję że sobie nie poradzimy i się gdzieś zgubię.
        • ante.todo Re: Hiszpania na własną rękę 19.03.08, 08:51
          TO NIE JEST SZALEŃSTWO !!!!!
          To super wyprawa!!! Tossa de Mar jest prześliczna ( i to zamczysko
          nad morzem....niezłe scenerie do pstrykania fotek!) Do Tossa de Mar
          przybijają stateczki które opływają sobie spokojnie Costa Brava ;-)
          Bombowe widoki! Okazja do zwiedzenia np ogrodu boyanicznego w
          Balnes...
          a co do samolotu ... no to wszakże zawsze musi być ten pierwszy raz!
          Nauka słówek wskazana ;-)
          Pozdrawiam i życze super wyjazdu - napewno taki będzie.

          P.S. MOżecie zwiedzić sobie Figueres (muzeum Daliego - robi
          wrażenie...) Będąc w Barcelonie nie zapomnijcie o
          widowisku "tańczące fontanny" - jak się nie mylę to od czwartku do
          niedzieli chyba o 19.10 albo 21.10 - ale to musicie sprawdzić
          dokładnie bo już mi pamięć zawodzi co do szczegółów. A to
          namiastka :

          pl.youtube.com/watch?v=DItPGPYISfM

          pl.youtube.com/watch?v=q8Zyb-B--fA

          pl.youtube.com/watch?v=94ORDcw2I0E
          w rzeczywistości wygląda to o 500 razy piękniej ;-)
          • Gość: Soczi Re: Hiszpania na własną rękę IP: 82.114.74.* 29.03.08, 14:23
            W ubiegłym roku ja i moich dwóch kumpli postanowiliśmy pojechać na własną rękę
            do Portugalii i Hiszpanii.Wyjazd nastąpił 23 07 07 o godz.15:00 z Piekoszowa
            tj.miejscowości gdzie mieszkamy k. Kielc.Trasa przebiegała przez Gliwice dalej
            autostradą przez Wrocław i dalej do granicy z Niemcami.Następnie cały czas
            autostradą przemierzaliśmy Niemcy.O świcie wkroczyliśmy do Francji.Tutaj dalej
            autostradą tyle że płatną do miasta Dole 18 euro.Zjazd z autostrady i przejazd
            drogą krajową do Clermond Fernand.Tutaj ponownie na autostradę(bezpłatna ponad
            400 km.)i jesteśmy na wybrzeżu w Bezeries.Omijamy autostradę i krajówką
            dojeżdżamy do Andory 24 07 ok.21:oo Tankowanie 0,81 euro za litr diesla zakupy
            alkoholi kolacja w knajpie(dotychczas własny prowiant spożywany na parkingach) i
            znowu w drogę.Kręte Pireneje koło północy meldujemy się w miasteczku
            Artosa.Przerwa na kawę w knajpce.Po wypiciu kawy ustaliliśmy kto będzie
            prowadził auto przez noc.Wziął to na siebie kolega który spał prawie cały dzień
            na tylnym siedzeniu.Ja wobec tego z drugim kumplem postanowiliśmy że napijemy
            się po kuflu piwa,zwłaszcza że miło było popatrzeć na prześlicznej urody
            barmankę,przeurocza brunetka tak nas zahipnotyzowała że wypiliśmy jeszcze po dwa
            piwka.Do auta i kierunek Madryt bezpłatną autostradą.W Madrycie o piątej nad
            ranem.Szybki spacer po centrum kilka fotek śniadanie na masce pojazdu i w
            drogę.Kierunek Sewilla.Cały czas bezpłatna autostrada,na liczniku 180-200
            km/h.Mijamy Sewillę,stąd już znaki na Portugalię.Ok.14 po prawie dwóch dobach
            dojeżdżamy do miasta Tavira nad oceanem Atlantyckim.Po godzinie znaleźliśmy
            kwaterę w trochę zapyziałym pensjonacie.Łazienki osobno ale aneks kuchenny do
            dyspozycji.10 euro za dobę od osoby.Przystaliśmy ze względu na cenę,toż to
            lipiec ale tylko 4 doby.Szybkie rozpakowanie i na plażę.Upał 40 stopni ale ocean
            trochę chłodny.Ceny w Portugalii nie takie straszne.Obiad w zależności od 5 do
            10 euro,piwo w knajpie 1,20-1,50 za pół litra.Trochę odpoczynku i czas na
            wycieczkę.Po dwóch dniach wzdłuż Atlantyku dojeżdżamy do folderowego kurortu
            Albufeira.Przepiękne to miejsce ze skalno-piaskowymi maczugami na plaży.Po
            kąpieli w oceanie wyjazd do Lizbony.Całe popołudnie i wieczór zwiedzanie
            Lizbony.Długo po północy docieramy do naszego pensjonatu w Tevira.29 07
            opuszczamy Portugalię i udajemy się do Hiszpanii nad morze śródziemne.Zgodnie z
            planem zajeżdżamy do miasta Tarifa w Hiszpanii i za 50 euro od osoby przepływamy
            promem do Tangeru w Maroku.To już trochę inny świat ale za bardzo nie mamy czasu
            na zwiedzanie bo prom odpływa za 3 godz.Przypłynięcie do Tarify i po pół
            godz.drogi jesteśmy w Gibraltarze.Cudowny widok skały gibraltarskiej.Tankowanie
            0,79 za litr diesla,i do zwiedzania skały gibraltarskiej.Nie obraliśmy opcji
            wjazdu kolejką linową na szczyt lecz wjazd nań samochodem.Jest to momentami
            mrożąca krew w żyłach wycieczka ,ale się opłacało.Zdjęcia z jedynymi na
            kontynencie dziko żyjącymi małpami,wspaniały widok na zatokę a w oddali
            Afrykę,zaś dosłownie pod nami roztaczało się miasto Gibraltar.Ok 23:00
            opuszczamy Gibraltar(jeszcze tylko późna kolacja w knajpce z przepięknym
            widokiem na skałkę,i po północy wyruszamy w drogę.Trasa wiedzie przez Arbellę
            Malagę Motril czyli najbardziej znane kurorty Andaluzji.Następnie Almeria i tak
            w kierunku do Guardamar.Cały czas bezpłatną autostradą.Po godz.6:00 docieramy do
            Guardamar.Za wcześnie na szukanie noclegu więc udajemy się na plaże gdzie rzecz
            normalna pusto.Woda w morzu cieplutka,jeden z moich kumpli odetchnął ponieważ
            nie dowierzał po doświadczeniu z oceanem w moje zapewnienia o ciepłym morzu
            śródziemnym.Koło 10:00 znaleźliśmy zakwaterowanie w pensjonacie.Nawet przyjemny
            z knajpką na dole.Łazienki oddzielnie ale za to z klimą.50 euro za trzy osoby na
            dobę.W barze na dole kebab i podobne po 2 euro piwo 2 euro,1h internet 1 euro.A
            za barem ho ho brazylijka prawdziwe bóstwo ale nie angażowaliśmy sie w nic
            więcej ponieważ szybko się okazało że jest w zażyłym związku z właścicielem
            pensjonatu,który notabene jest Norwegiem.Ceny artykułów spożywczych w
            supermarketach niejednokrotnie niższe niż w Polsce.Na mieście zaś piwo 2-3 euro
            za pół litrowy kufel,zestaw obiadowy od 7 do 15 euro.Nam spodobało się jedzenie
            w knajpie u sympatycznego żyda i jego żony rosjanki.Pełny zestaw obiadowy z
            deserem i butelką wina 8 euro od osoby.Zycie nocne na najwyższym światowym
            poziomie.Dyskoteki i niektóre knajpki otwarte do rana.Bez burd i cwaniactwa tak
            widocznego w Polsce.Dziewczyny chętne do tańca i nie tylko.Dużo Anglików
            Holendrów Skandynawów nie tylko w Guardamar ale na całym wybrzeżu Hiszpanii i
            Portugalii.Naprawdę godny polecenia kierunek na wakacje,szkoda tylko że tak
            daleko.06 08 ok.14:00 nastąpił niestety nasz wyjazd z Guardamar.Ciężko było
            wyjeżdżać ale cóż
            .Drogą krajową(akurat ten odcinek autostrady do granicy z Francją jest płatny,
            a nam nie spieszyło się aż tak do domu)przez Walencję i Barcelonę.Następnie
            również krajówką we Francji do wspomnianego wcześniej Bezeries,skąd bezpłatną
            autostradą do Clermond Fernand.Później ponownie krajówką francuską przez urocze
            miejscowości i miasteczka aż do granicy z Niemcami.Stąd już pognaliśmy
            autostradą w kierunku Polski,a następnie w kierunku naszej miejscowości.08 08
            2007 o godz.10:40 zameldowaliśmy się w naszym Piekoszowie.Koszty podróży
            całkowite wyniosły mnie ok 780 euro razem ze składkami na paliwo.Nasze auto
            należało do oszczędnych.3 letni volkswagen bora 1,9 tdi przy spokojnej jeździe
            palił ok.4 litrów na100 km.ale podczas dynamicznej i szybkiej jeździe na
            autostradzie palił nawet 7-8 litrów.Generalnie średnio poniżej 6
            litrów.Zasadniczo nie oszczędzaliśmy, wyżywienie mieszane a to w knajpie a to
            potrawy z supermarketu.Ale przynajmniej raz na dzień pełny posiłek w
            knajpie.Prawie co noc wyjście do lokalu bądź na dyskotekę,gdzie jak wiadomo od
            czasu do czasu trzeba postawić drinka lub piwo poznanym dziewczynom.Ceny oleju
            napędowego wówczas w Niemczech 1,20-1,25 we Francji 1,15-1,20 w Portugalii1,10 a
            w Hiszpanii 0,94,1,00.Wszystkie ceny w euro.Ceny w Andorze i na Gibraltarze
            wymieniłem wcześniej.To tyle w dużym skrócie.Zachęcam do odwiedzenia tej części
            Europy,nie pożałujecie państwo.Jeśli macie państwo jakieś pytania podaję E maila
            soczi68@interia.pl Postaram się odpowiedzieć
    • tuya Południowa Hiszpania, 2 poł. maja - ktoś dołączy? 25.03.08, 15:05
      Hej,
      mam pomysł na Hiszpanię: 10-14 dni, przelot tanimi liniami (ok. 600 PLN
      Kraków-Sewilla-Kraków, chyba podobne ceny z innych miast) zwiedzanie
      (koniecznie Sewilla, Gibraltar, Granada), plaża, opcjonalnie treking w Sierra
      Nevada, mieszkanie w hostelach i/lub apartamentach. Na razie jesteśmy 2
      (dziewczyny, ok 30 lat, Kraków, znam hiszpański), przydałyby się jeszcze ze 2
      osoby żeby wynająć auto i żeby było raźniej. Jeśli jest ktoś chętny proszę o w
      miarę szybki kontakt
      na priva (ale od jutra do niedzieli nie będę miała dostępu do netu).
    • Gość: ante.todo Re: Hiszpania na własną rękę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.08, 23:12
      Byłam w tym roku 8 dni, tylko w Barcelonie i na Montserrat, nocleg
      był tani w hostelu za 8 euro za noc (niestety styczeń - w sezonie
      będzie drożej, zresztą w zasadzie "chodzę" własnymi ściezkami a nie
      ze zorganizowana wycieczka , i dla mnie nic nie zastapi mozliwożci
      pójścia dokąd chcę, mozliwości zmiany planów w ostatniej chwili a
      także włóczenia sie po miejscach których zorganizowane wycieczki nie
      obejmuja, polecam
      ania_z
    • Gość: mariusz Re: Hiszpania na własną rękę IP: *.22.inds.pl 05.04.08, 14:52
      Przepis na wyjazd z rodziną - małe dzieci (własny samochód):
      Wrzesień 2007- tak było .
      1. Piatek rano 3:30 wyjazd z Częstochowy, dalej Cieszyn, Brno, Znojmo,
      Salzburg,Insbruck (bardzo ładna autostrada - płatna), Bolzano do noclegu w
      hotelu TRENTO (ok.19:00).
      2. Sobota wyjazd z Trento przez Genua (widoki nadmorską autostradą), po południu
      obiad i plaża, zwiedzanie i kolacja w MONTE CARLO, wyjazd z MONACO dalej noclego
      pod CANNES w hotelu.
      3. Niedziela , wyjazd z hotelu o 9 rano, autostradami do Hiszpanii (przez
      MONTPELIER, PERPIGNIAN itp.) godz. 18:00 dojazd na miejsce do kampingu.
      KAMPING - www_interpals_com ; Z racji tego że byliśmy z małymi dziećmi
      wybraliśmy 15 dni w bungalows, ale jest możliwość namiotu. Kamping godny
      polecenia, służył jako baza wypadowa.
      Podczas pobytu zwiedzanie całego wybrzeża COSTA BRAVA (własny samochód na
      ciasnych i krętych hiszpańskich drogach - rewelacja), kilka razy BARCELONA
      (BARCY nie da się zwiedzić w jednym dniu), MONSERRAT itp. itd.
      Powrót :
      Poniedziałek rano godz. 6:00 wyjazd z kampingu, dalej FRANCJA,MONACO,GENUA -
      nocleg LA SPEZIA - oczywiście w hotelu.
      Wtorek wyjazd z LA SPEZIA , my pojechaliśmy zwiedzać PIZZE , ale można jechać
      prosto na WENECJĘ i tam zrobić postój na zwiedzanie. Dalej z PIZZY , na WENECJE
      i dalej do AUSTRII , nocleg w OSIACH (pod VILLACH).
      Środa - wyjazd z OSSIACH do domu, powrót ok. godz. 22:00 (oczywiście po drodze
      obiad w WIEDNIU i kolacja w CZECHACH)

      Reasumując - RODZINA 2+2(jedno dziecko niepełnosprawne), jazda głównymi drogami
      - autostrady płatne, noclegi w hotelach (od 105 do 155 EURO za noc w FAMILY
      ROOM), w sumie zrobiłem ok. 7000 km. - samochód średnie spalanie 8,5 litra na
      100 km benzyny. Wycieczki, żywienie głównie w restauracjach - nie oszczędzałem.
      W sumie prawie 3 tyg. poza domem - KOSZT za całą rodzinę ok. 4000 EURO !!!
      Można taniej - pobyt pod namiotem (polecam - wcześniej próbowałem , ale jak
      byliśmy bez dzieci), własne żywienie i noclegi w tańszych hotelach.
      p.s.
      co do kampingu interpals - polecam, obsługa mówi po POLSKU !!!, a okolica
      rewelacja wielka plaża.
      • Gość: Andrzej Re: Hiszpania na własną rękę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.08, 21:43
        Wybieram się z dziećmi do Hiszpanii samochodem razem 4 osoby. Wyjazd
        z Olsztyna 29.07.08 do Monachium /syn zaczyna wakacje
        1.08.08/.Jedziemy na Lazurowe Wybrzeże przez Innsbruck i za Trento
        jedziemy na Jezioro Garda/omijamy Weronę/, przez Piacenzę do Savony.
        Dalej wybrzeżem do Francji/ hotel Formila 1 LA LONDE LES MAURES / 35
        Euro za pokój 2 osobowy/, tej same sieci zarezerwowałem hotel koło
        Barcelony. Z Barcelony jedziemy do Cadiz nad ocean. Wynająłem dom na
        4 osoby 120m2 z basenem za 790 euro tydzień. Koszt 1 tygodnia w
        Eurocampie to 120 euro za dzień. Z tąd chcemy zwiedzić Gibraltar. Z
        Cadiz pojedziemy do Madrytu/ zarezerwowałem pokój 2 osobowy w hotelu
        3* za 50 euro doba . Z Madrytu przez Paryż, Brukselę, Koln do
        Olsztyna. Ma do przejechania 9000 km. Wstępny koszt za hotele ze
        śniadaniem, paliwo,autostrady to 2600 euro /mam samochód van
        diesel/.
      • magdaru2 7-latek na Costa Brava 10.04.08, 00:58
        Kochani,napiszcie gdzie na Costa Brava bawic się z dzieckiem 7
        letnim? Wiem o delfinarium w Barcelonie ( czy pod), a może byliście
        w jakims aquaparku? Czy wrzesień częto bywa zachmurzony? Ile stopni?
        • Gość: K@sia Re: 7-latek na Costa Brava IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.04.08, 22:03
          W ubiegłym roku w połowie wrzesnia i na poczatku października zrobiliśmy sobie z
          mężem wycieczkę objazdową po Europie....było super.
          Byliśmy też w Hiszpani : Barcelona,Bilbao i San sebastian...polecam zwiedzić
          każde z tych miast z duzym naciskiem na Bracelonę(piekna!!!) oraz San Sebastian.
          Hotele rezerwowaliśmy przez internet głównie w sieci Formuła 1.
          Jeśli chodzi o delfinarium to jest w Barcelonie w zoo,natomiast w Aquaparku sa
          rekiny i pingwiny.
          Samo delfinarium może nie jest zbyt okazałe ale na pewno warto to zobaczyć ...
          Delfiny to cudowne zwierzęta.
          Barcelona to piekne miasto i ma do zaoferowania turystom wiele ciekawych miejsc.
          My bylismy tam przez 5 dni i gdyby nie to,ze mieliśmy przed sobą kawał drogi(to
          był dopiero srodek naszej wyprawy) to może zostalibyśmy dłuzej...bardzo bym
          chciała tam kiedyś wrócić.
    • Gość: ewa Re: Hiszpania na własną rękę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.04.08, 11:05
      zdecydowanie polecam wyjazd na własną rekę, spędziłam w ten sposób
      dwa tygodnie w andaluzji w ubiegłym wrześniu..podróżowałyśmy we dwie
      i nie spotkałyśmy się z żadnymi problemami( z wyjątkiem zgubionego
      bagażu w drodze powrotnej:)cały wyjazd zorganizowałyśmy na początku
      sierpnia-rezerwacja lotnicza-przelot z warszawy do
      malagi,...nocowałyśmy hostele na stronie www.booking.com-średnio za
      pokój dwuosobowy płaciłyśmy od 18-25 euro( za pokój czyli na osobe
      od 9-13 euro)najdroższy hostel był w granadzie ale i tak go polecam-
      hostal AB ze względu na miłą i pomocną obsługę. Skoro juz pisze o
      Granadzie to rzeczwiscie z biletami do alhambry jest problem-kolejki
      czekaja juz od nocy, niektórzy nawet tam spia ale...oczywiście można
      wykupić bilety w bankach BBVA, lub rezerwować przez internet lecz
      jest jeszcze jedna rzecz dzięki której udało się nam zobaczyc
      alhambre bez problemu. Juz na miejscu w alhambrze sa dwie możliwości
      kupienia biletu- albo stac w kolejce do kasy albo nieco z tyłu sa
      automaty do kupienia biletów w których płaci się kartą kredytową-nie
      wszyscy o tym wiedzą i nie wszczscy maja kartę kredytową( w zasadzie
      w hiszpanii nie wykorzystuje sie kart bankomatowych do płacenia jak
      u nas tylko właśnie karty kredytowych)
      Podróżowałyśmy wypożyczonym samochodem (diesel) zamówionym jeszcze w
      Polsce, który odebrałysmy na lotnisku w maladze, warto wykupiś
      dodatkowe ubezpieczenie bo o uszkodzenie samochodu w hiszpanii jest
      prosto-mało miejsc do parkowania i nietrudno o wgniecenie czy
      zarysowanie . Jeśli się ma dodatkowe ubezpieczenie nie trzeba sie
      tym martwic.Proponuje jeszcze w polsce kupic dobrą mape samochodową
      hiszpanii, i mapy duzych miast-przynajmniej w andaluzji miewali
      wyłacznie mapy dla turystów które nie pokazuja np jak wyjechac z
      miasta bo koncza sie na centrum turystycznym...miasta sa kiepsko
      oznakowane, duzo ulic jednokierunkowych, aha jesli bedziecie
      rezerwowac hostel zwracajcie uwage czy ma parking-lepiej jest
      dopłacic kilka euro niz jeździc godzine szukajac miejsca do
      parkowania bo to na prawde duzy problem
      wyjazd kosztował nas około 4 tys na osobę( z biletami lotniczymi,
      samochodem hostelami biletami wstępu i jedzeniem).....hiszpania to
      piekny kraj, warto oprócz duzych miast zobaczyć oczywiście Ronde,
      mnie również urzekło małe miasteczko Tarifa na samym południu
      hiszpanii, niesamowite i urokliwe, pozdrawiam..
      aha moge podac namiary na hostele z których korzystałyśmy....
      • Gość: andrzej.b7 Re: Hiszpania na własną rękę IP: *.chello.pl 27.04.08, 22:18
        Wybieramy się do Andaluzji w tym roku właśnie we wrześniu. W
        zasadzie prawie wszystko już załatwiłem (bilety lotnicze do Malagi i
        wstępną rezerwację hosteli). Niestety, za pokoje 2 osobowe z
        łazienką trzeba płacić około 50 Euro. Ucieszy mnie każda wiadomość o
        tańszych hostelach w Rondzie, Sevilli, Cordobie i Granadzie. Z
        niecierpliwością czekam na namiary. Pozdrowienia.
        • Gość: ewa Re: Hiszpania na własną rękę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.04.08, 21:22
          w Sevilli mieszkałysmy w hostal florida=10min spacerem od katedry
          tuż na obrzezu dzielnicy santa cruz- w ubiegłym roku kosztował 25e
          za pokój dwuosobowy za noc, w Granadzie był to hostal AB-kosztował
          nas chyba ok 26euro za pokój za nocleg, nie wiem jak jest w tym
          roku, polecam strone www.booking.com-jako kryterium wyszukiwania
          wpisywałyśmy najtańszy pokój dwuosobowy i rezerwowałysmy równiez
          przez ta strone...niestety w Rondzie nie znam hosteli-był to
          jednodniowy wypad z Malagi autobusem, zresztą nie polecam jechania
          do Rondy samochodem-krajowa droga waska i kręta i oczywiście nie
          oznaczona, poza tym w miescie BARDZO trudno znależc miejsce do
          parkowania, na marginesie warto zobaczyc muzeum corridy-lepsze niz w
          sevilli i można wejsc na arene:)na poczatku wrzesnia w Rondzie
          odbywa się feria Goyesca-uroczyste korridy i mnóstwo turystów...
          w Maladze mieszkałyśmy w dwóch hostelach jeden to Student Residence
          Jacinto Benavente -około 15min do centrum auoebusem który odjeżdza
          prawie spod akademika, miła obsługa, pokoje ok 20 euro za osobę,
          przy wyjezdzie na droge na lotnisko, odległosc od centrum nie
          stanowi problemu, aha w autobusie nie ma biletów, płaci sie przy
          wejsciu u kierowcy, ok 1 euro(ceny ubiegloroczne)sa tez karnety,
          pozdrawiam, chętnie służe informacjami..wrzesien to dobra pora na
          andaluzje nie jest juz upiornie gorąco i mniej turystów...i bardzo
          trudno spotkac rodaków:)
        • Gość: Kashpir_pl Re: Hiszpania na własną rękę IP: *.pse.pl 05.05.08, 12:22
          Co do Sewilli to na pewno mogę jedno miejsce odradzic: nazywa sie
          Casa Sol y Luna, pokoj bez okna, tylko z lozkiem (na dodatek brudna
          posciel) i szafa, lazienka na korytarzu, nawet wiatraczek dodatkowo
          platny. Moze pokoje z lazienkami sa lepsze. poza tym straszny
          problem z parkowaniem w okolicy, a na platnym parkingu 18 euro za
          dobe. Moim zdaniem warto znalezc hostal z wlasnym parkingiem albo
          nocowac pod Sewilla (teraz zalujemy, ze tego nie zrobilismy) np. w
          Santiponce (7km od miasta), hotel Anfiteatro Romano, cena byla ok.
          46 euro za dwojke (rezerwacja internetowa).
          Cordoba- nasze ulubione miejsce: Hostal el Reposo de Bagdad. Pokoje
          moze nie najnowsze ale wnetrze hostalu bajeczne. Goraco polecam.
          Placilismy 38 euro (dwojka z lazienka), parking publiczny na ulicy
          ok. 1 euro za dobe
          Granada - nie udalo sie nam znalezc noclegu bo trafilismy na
          hiszpanski dlugi weekend i ostatecznie nocowalismy w miejscowosci
          Pinos Genil. Polecic noclegu w samej Granadzie wiec nie moge ale
          moge podac naszych faworytow wyszukanych w internecie: hostal
          Antares (40 euro), hostal Los Galanes (40 euro), hostal Fonda
          Sanchez (45 euro poza sezonem).
          • mancunians Re: Hiszpania na własną rękę 12.05.08, 21:45
            Ewa, dzieki za wszystkie porady

            my wybieramy sie we wrzesniu do Andaluzji na 16 dni i mamy nastepujacy plan:

            Malaga-Ronda-Park narodowy Grazalema (Grazalema i Zahara)-Arcos-Jerez-Sevilla-El Puerto-Cadiz-Tarifa-Tanger-Algeciras-Gibraltar-Estepona-Granada-Malaga

            calosc skomponowana tak, zeby bylo roznorodnie oraz zeby zalapac sie na wazne imprezy (festiwal flamenco, balet konny i inne lokalne festy)

            na razie sprawdzilam czesc polaczen i plan jest wykonalny, zastanawiamy sie tylko, czy damy rade pokonac trase Malaga - Arcos przez park busami, czy lepiej jednak auto, chcemy spedzic caly dzien w okolicach Grazalemy na kajakach, problem w tym, ze jak wezmiemy auto z Malagi do Jerez to w Jerez chyba tylko na lotnisku go mozna oddac

            czy wie ktos, jak wygladaja polaczenia miedzymiastowe w Andaluzji wieczorami? czy jezdzi cos np. po 20?

            rowniez wskazowki odnosnie hosteli czy ciekawych knajpek mile widziane :)

            troche przydatnych (mam nadzieje) linkow:

            busy: www.tgcomes.es/
            prom Tarifa-Tanger: www.frs.es/timetable.php
            prom Tanger-Algeciras: www.trasmediterranea.es/trasmeweb/inicio.do
            sporty mniej i bardziej ekstremalne w Parku narodowym Grazalema www.horizonaventura.com/index_gb.htm
            super spa w Jerez - www.hammamandalusi.com/
            balet konny w Jerez (!!!) - www.realescuela.org
            fiesta w Jerez - www.spain.info/TourSpain/Eventos/Fiestas/A/DW/0/Fiestas+de+Otono?Language=en
            festiwal flamenco - www.esflamenco.com/scripts/news/ennews.asp?frmIdPagina=967
            promy z El Puerto do Cadiz - www.vapordeelpuerto.com/servreg.htm
            przejazdzka konna po plazy - www.aventuraecuestre.com/
            wycieczki lodzia - ogladanie delfinow i wielorybow - www.firmm.org/en/whale-watching.html lub
            www.turmares.com/

            pozdrowienia dla milosnikow przygod :)
    • Gość: 2 razy dookola bylem 2 razy fiatem uno w hiszpania i portugalii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.08, 14:38
      bylem 2 razy fiatem uno w hiszpania i portugalii,
      w 2002 trasa - polska - barcelona - saragosa, madryt, toledo,
      cordoba, sevilla, gibraltar, cadiz, granada, cabo de gata, benidorm,
      valencja, andora, luxemburg - polska

      w 2004 polska - aldaluzja (cabo de gata, wybrzeze, ronda, park
      donana, garganta del chorro, torcal de antequera, zamki, malaga,
      sierra nevada) - algarve, lizbona, fatima, coimbra, salamanca, leon,
      gijon, asturia, picos de europa, santillana del mar, santander,
      bilbao, san sebastian - polska

      zdjcia z 2002 roku - tomcioo.fotosik.pl
      z 2004 jeszcze nie mam na stronie,

      auto - fiat uno! - noclegi na kempingach, wrazen i przygod miliony!
      jesli ma ktos jakies pytania lub czy moge w czyms pomóc to emial
      mou15@wp.pl

      pozdrawiam
      tomek
    • Gość: magi101 samochód czy biuro???? IP: *.chello.pl 27.05.08, 20:36
      proszę o radę......na poczatku wrzesnia wybieram sie ze znajomymi (4 os.) do
      Hiszpanii na objazdówkę (2 tygod.), planowaliśmy przez Rainbow Tours, ale po
      lekturze forum zaczynamy sie zastanawiać czy nie zrobić tego na własną rękę -
      własnym samochodem. Jednak nie do konca jestem przekonana, prosze o rady za i
      przeciw - czy ryzykować na własną ręke, czy sobie odpuscic i skupic sie tylko na
      tym co oferuje biuro (koszt samej wycieczki 15 dni to ok 4000pln - jakie jest
      Wasze zdanie?
    • tuya Andaluzja, Costa de La Luz, połowa czerwca 27.05.08, 21:26
      Hej,
      miałam jechać w maju ale się przesunęło na czerwiec.
      pomysł jest taki: 10-14 dni, przelot tanimi liniami do Sewilli (ok. 350 PLN z
      Krakowa
      przez Mediolan) zwiedzanie
      (koniecznie Sewilla, Kordoba, Gibraltar, Granada, Sierra
      Nevada). Mieszkanie najlepiej w apartamentach żeby była kuchnia; ceny - ok.
      300-400 euro za apartament przy plaży na tydzień. Na razie jesteśmy 2
      (dziewczyny, ok 30 lat, Kraków, znam hiszpański), przydałyby się jeszcze ze 2
      osoby żeby ewentualnie wynająć auto i żeby było raźniej.
      Wyjazd ok. 20 czerwca, trzema się spieszyć bo coraz mniej wolnych apartamentów a
      od lipca ceny skaczą sporo.
      Jeśli jest ktoś chętny proszę o w miarę szybki kontakt na: tuya@gazeya.pl
      • Gość: do magi 101 Re: Andaluzja, Costa de La Luz, połowa czerwca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.08, 23:41
        Ja też miałem taki dylemat. Wybrałem jednak auto. Jadę na 3 tygodnie
        przez Monachium , Lazurowe Wybrzeże, Barcelonę do Cadiz/ Kadyks/ tam
        wynająłem dom na tydzień potem do Madrytu i przez Paryż, Brukselę i
        Niemcy do Olsztyna. Tereaz troche wzrosną koszty przejazdu bo diesel
        kosztuję 1,50 euro litr ale tak wyliczyłem że po 1200 euro na osobę/
        jadę z 3 dorosłych dzieci/ powinno starczyć. Jak byś miała jakieś
        pytania to pisz andmat3@wp.pl
            • ante.todo Andaluzja wrzesień 10.07.08, 12:08
              Wow, super.... to już niedługo!!!! Wrzesień tuż, tuż. Tak sobie
              myślę, że z zorganizowaną grupą na wycieczce z biura podróży nie
              zobaczy się wszystkiego i nie ma zapewne tylu wrażeń jak na wyprawie
              na własną rękę ;-) W końcu na naszej głowie będzie od znalezienia
              noclegu, przez jedzenie, bilety, po plan zwiedzania. ;-)
              Wrażenia zamieszczę po powrocie. Trzymajcie kciuki :)
              • cleo_69 Re: Andaluzja wrzesień 10.07.08, 15:58
                Nawet nie wiesz jak wam zazdroszczę.Byłam w Andaluzjii w zeszłym
                roku i trochę pojeździłam po niej,właśnie autobusami i mam
                niezpomniane wspomnienia,czego i wam życzę.Jeśli potrzebujecie
                jakichś informacji to pisz pod adres mailowy,chętnie pomogę.
                • ante.todo Re: Hiszpania na własną rękę 18.09.08, 09:44
                  Wróciliśmy wczoraj ;)
                  Było niesamowicie. Zupełnie inne wrażenia niż z wycieczek
                  organizowanych przez biuro podróży. Już zawsze będziemy sami
                  wszystko sobie organizować. Zobaczyliśmy bardzo bardzo dużo, więcej
                  niż zamierzaliśmy, poza tym okazało się, iż jest tam tyle miejsc do
                  obejrzenia i zwiedzania......że przez pół roku można kręcić się po
                  Andaluzji i tak wszystkiego nie zobaczyć....
                  Hotele rezerwowaliśmy przez internet. Jedzonko niestety dosyć drogie.
                  W muzeach/zabytkach są do wypożyczenia słuchaweczki z nagraniami -
                  taki słuchawkowy przewodnik ;) Bardzo fajna sprawa.
                  W większych miastach np w Barcelonie są tzw. Barcelona Card - dzięki
                  niej mieliśmy darmowe przejazdy komunikacją miejską i wiele zniżek
                  albo darmowych wejść do fajnych miejsc.
                  Hiszpania cudowna, gorąca i przyjazna - i zawsze uśmiechnięta.....
                  Jeżeli ktoś się wybiera na taką wyprawę służę pomocą!!!
                    • Gość: nina104 Do ante.todo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.10.08, 17:08
                      Wybieram się do Barcelony. Czy mogłabyś mi przybliżyć cenę karty w Barcelonie i
                      co się w niej mieści, gdzie można kupić ! A poza tym jestem zainteresowana
                      zwiedzaniem Barcelony- może jakiś własny plan i wszelkie możliwe spostrzeżenia.
                      To będzie również wyjazd na własną rękę.
                      Pozdrawiam!
                      • ante.todo Re: Do ante.todo 16.10.08, 15:00
                        www.barcelona-card.com
                        tam zamówicie kartę przez inernet ( taniej niż zakup na miejscu) na
                        tej stronie są podane także adresy miejsc gdzie można zakupić kartę
                        w mieście ( w bardzo wielu miejscach, więc bez obaw) My odbieraliśmy
                        kartę na lotnisku. Z kartą dostaniecie mapę Barcelony + mapę z
                        zaznaczonymi trasami środków komunikacji + książeczkę z informacją
                        gdzie i jaka zniżka Was dotyczy - jest tego mnóstwo. Za okazaniem
                        karty przy zakupie biletu albo za okazaniem karnetu z książeczki
                        będziecie mieć darmowe/zniżkowe wejście do muzeum/galerii/itd.
                        Najlepsym bonusem sa darmowe przejazdy
                        metrem/pociągiem/autobusami....
                        Co zwiedzać?? He, wszystko! Najlepiej zaopatrzyć się w przewodnik.
                        Nas najbardziej interesowały dzieła Gaudiego ( Casa Mila, Batlo...)
                        Sagrada Familia, Rambla, dzielnica łacińska, no i oczywiście
                        Magiczne Fontanny - bajka!!!!!! W internecie znajdziecie informację
                        o której godz są pokazy ( nie pamiętam czy w październiku sa
                        jeszcze...)
                        Acha - Muzeum Picassa - koniecznie ;-) Nie wiem ile czasu spędzicie
                        w Barcelonie - możecie wybrać się jeszcze np pociągiem na Costa
                        Brava ( ogród botaniczny w Blanes, albo twierdza w Tossa de Mar...)
                        Myślę, że każdego zainteresuje coś innego więc zakup nawet małego
                        przewodnika napewno będzie przydatny ;)

                        zazdroszczę ogromnie i pozdrawiam.
                        • ante.todo Re: Do ante.todo 16.10.08, 15:03
                          acha
                          jeśli chodzi o jakieś zakupy polecam Carrefour na Rambli,

                          posiłki - jedzonko w knajpkach jest niestety drogie....jednak Rambla
                          ma swoją cenę, jeśli chodzi o tańsze posiłki to lepiej poszukać
                          czegoś gdzie indziej.

                          jest też targ - wejście z Rambli - cudne owoce, można je kupić już
                          pokrojone w pojemniczkach albo jeszcze całe.. ;-) Pychota i bardzo
                          tanie.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka