Dodaj do ulubionych

Jaki przewodnik po Barcelonie polecacie?

IP: *.dozamel.ssk.pl 25.08.03, 11:36
Jak w temacie.Proszę o opinie bo nie wiem co kupić :((
Obserwuj wątek
    • kasia.lomanczyk Re: Jaki przewodnik po Barcelonie polecacie? 25.08.03, 19:50
      Jesli to ma byc tylko dwu- lub trzydniowe zwiedzanie, albo w ogole jednodniowa
      wycieczka, to polecam przewodnik Pascala po części wschodniej Hiszpanii.
      Barcelona jest tam szczegółowo opisana, są propozycje tras spacerów i dokładne
      wskazówki gdzie i jak dojechać.
      Jeśli masz jakiekolwiek pytania, to służę też podpowiedziami, byłam w tym
      mieście kilkanaście razy.
      • andrzej_szpak Re: Jaki przewodnik po Barcelonie polecacie? 28.04.18, 10:40
        Przewodnik Zaręby jest bardzo dobry polishwords.com.pl/ebooki/barcelona-przewodnik-celownik-wydanie-1/babar1_ebook

        Klasyczny przewodnik Michelina tez ciekawy chociaz skrotowy polishwords.com.pl/ebooki/barcelona-michelin-wydanie-1/bebam1_ebook

        Ja tez kupilem przewodnik po Katalonii bo chce zwiedzic okolice Barcelony polishwords.com.pl/ebooki/katalonia-barcelona-costa-brava-i-costa-dorada-travelbook-wydanie-2/bekan2_ebook

    • magdusia74 Re: Jaki przewodnik po Barcelonie polecacie? 27.08.03, 22:05
      Witajcie
      Ja też wybieram się do Barcelony, na trzy miesiące i poszukuję dobrego
      przewodnika. Znam angielski i chętnie bym przejęła :) przewodnik. Jestem z
      Warszawy. Problem w tym, że wyjeżdżam 2 września, więc czasu już mało, jesli
      któryś z was jest rzeczywiście zainteresowany pozbyciem się przewodników,
      proszę o kontakt na konto w gazecie albo tlen cafe_con_leche@o2.pl, mam tam
      podłaczenie do gadu gadu
      Pozdrawiam
      Magda
    • jolaa23 Re: Jaki przewodnik po Barcelonie polecacie? 15.09.03, 11:35
      bardzo dobry jest przewodnik pascala, ale aby uniknąć wydatków możesz zajrzeć
      do internetu, niedawno wróciłam z Barcelony i tak naprawdę niewiele
      skorzystałam z przewodnika. Na miejscu jeżdżą autobusy wycieczkowe czerwone,
      niebieskie i pomarańczowe te ostatnie są najlepsze bilet kosztuje 16 euro
      dostaje się słuchawki do uszu i wybiera się język, w którym tłumaczone są
      informacje o danym obiekcie. Takim autobusem objeżdżasz całą Barcelonę ,
      zatrzymując się tam gdzie chcesz i po zwiedzeniu wsiadasz i jedziesz dalej,
      autobusy kursują dosłownie co chwilkę. Osobiście polecam Sagradę Familię od 200
      lat w budowie, park Guela - tego nie można opuścić, oczywiście główna ulica La
      rambla i pomnik Kolumba. Na zwiedzenie wszystkiego trzeba około 3 dni minimum.
      barcelona jest cudna.
      Udanego zwiedzania
      • macacz Ja tez polecam 18.09.03, 14:21
        jolaa23 napisała:
        Osobiście polecam Sagradę Familię od 200
        >
        > lat w budowie, park Guela - tego nie można opuścić, oczywiście główna ulica
        La
        > rambla i pomnik Kolumba. Na zwiedzenie wszystkiego trzeba około 3 dni minimum.
        > barcelona jest cudna.

        tak, ja Ci tez polecam pomnik Kolumba, warto go zwiedzic ;-))
        Szaroburoczarny , zardzewialy, brudny slup na dole przy wejsciu do portu.
        Uwazaj na samochody na rondzie- jada jak wariaci nie zwracajac zadnej uwago na
        ludzi. Uwazaj tez na lumpow, ktorzy obsiadaja okolice pomnika oraz okoliczne
        trawniki.- smierdza a niektorzy wymiotuja.
        Najbardziej polecam Ci przejsc sie z Placa de Catalunya La Ramblas wlasnie do
        pomnika Kolumba, to fajna wycieczka....
        Moga Cie okrasc w zasadzie juz na Pkaca de Catalunya, ale przy odrobinie
        szczescia doniesiesz kase nawet do polowy LaRamblas, gdzie smacznie sie
        pozywisz w lunch za 30 Euro. No a potem od razu szybciutko do pomnika, bo na
        jego zwiedzanie potrzeba jakichs 10 sekund, wiec nie zwlekaj !
        Tak, Barcelona jest sliczna !
        • snajperka macacz to uprzedzony nudziarz. 22.09.03, 22:41
          Juz mi sie znudzily jego komentarze na temat Barcelony. mnie sie tam
          podoba,bylam 2 tygodnie,codziennie chodzilam na ramblas i jakos mnie nie
          okradli. na rondzie nikt mnie nie przejechal,nie bylo tam kierowcow jezdzacych
          jak wariaci. a przy pomniku kolumba sa fajne lwy,kazdy jest w innej pozycji,ja
          sie im przypatrywalam bardzo dlugo,ale to po prostu trzeba dostrzegac. poza
          tym,jakby ktos nie wiedzial,na szczyt kolumba mozna wjechac winda i jest
          stamtad b.fajny widok. to chyba potrwa troche dluzej niz 10 sekund?... ;)
          • jolamala Narzekajacy ciagle macacz. 23.09.03, 05:41

            Witaj snajperko,
            Zgadzam sie z Toba co do macacza. Wieczny malkontent. Jezeli nie znalazl
            (zmacal) niczego godnego uwagi i rozrywki w Barcelonie to cieniutki z niego
            macacz. Jemu nic sie nigdy nie podoba. Smecacy smutas. Po prostu pendejo.
            Pozdrowionka,
            jolamala.
              • macacz Nie dziweczyny 23.09.03, 17:11
                jolamala napisała:

                >
                > Barcelona jest wspaniala, urzekajaca i zmyslowa.
                > Do diabla z dretwa opinia macacza.

                To nie ja jesten nudny pendejo tylko wy jestescie biedaczkami, ktore stac
                jedynie na wycieczke autobusem do osranej Barcelony.
                Dlateo was tak to miejsce zachwyca i gadacie o nim tak, jakby tam naprawde bylo
                cokolwiek ciekawego. A w porownianiu z 1000 innych miast na swiecie, po prostu
                nie ma i tyle....
                Znamienne- ludzie ktorzy troche po swiecie krazyli, nawet sie nie przyznaja do
                odwiedzannia Barcelony, bo wstyd.
                Natomiast skazani na tania wycieczke do najtanszego dostepnego z polskiego
                biura pozdrozy miejsca- pieja z zachwytu, no bo niby co maja robic?
                Szpanowac wycieczka na Sniezke?
                • jolamala Barcelona wedlug macacza. 23.09.03, 21:58
                  Witaj macacz,
                  Sadzilam, ze strzasniesz pyl i przylepione do Twoich sandalkow i skarpetek
                  gowienko i nie pojawisz sie wiecej na forum Hiszpania. Mylilam sie, jestes
                  jak bumerang ponownie. Nie ma na Ciebie sposobu. Jestes jak cheap suit all
                  over. Ma prawo nie podobac sie Tobie Barcelona. Wyraz swoja opinie i skoncz na
                  tym. Ty prowadzisz krucjate. Podejrzewam, ze przydarzylo sie Tobie cos
                  gownianego podczas podrozy. Niektorzy "turysci" prawie prosza sie aby cos
                  takiego im sie przytrafilo. Ty prawdopodobnie jestes jednym z nich.
                  Co do mojego stanu majatkowego i sposobu w jaki podrozuje do not (ass)ume
                  too much. Najwyrazniej wyobraznia nie jest Twoja mocna strona. I jezeli
                  bedziesz przypuszczal nieuzasadnienie za duzo to bedzisz asshole.
                  Na razie jestes w polowie drogi aby sie nim stac.
                  Jezeli chcesz, podaj mi miasto, ktore na Tobie zrobilo duze wrazenie i
                  wymienimy opinie. Moze byc Nowy Jork, moze byc kazde inne. And again, please
                  do not (ass)ume too much semi-asshole.
                  Z turystycznym pozdrowieniem,
                  jolamala.

                  P.S. Uwazaj na siebie w autobusie numer 175. Niepokoje sie o Ciebie.
                  Raz jeszcze cieplutko pozdrawiam,
                  jm.
                  • macacz Re: Barcelona wedlug macacza. 24.09.03, 14:21
                    jolamala napisała:

                    > Witaj macacz,
                    > Sadzilam, ze strzasniesz pyl i przylepione do Twoich sandalkow i skarpetek
                    > gowienko i nie pojawisz sie wiecej na forum Hiszpania. Mylilam sie, jestes
                    > jak bumerang ponownie. Nie ma na Ciebie sposobu. Jestes jak cheap suit all
                    > over. Ma prawo nie podobac sie Tobie Barcelona. Wyraz swoja opinie i skoncz
                    na
                    > tym.

                    Nie , ja nie prowadze krucjaty. Umiejetnie wybilem z glowy pomysl wyjazdu do
                    Barcelony ( takze innych miast w Hiszpanii ) memu wsoplpracownikowi. Zreszta,
                    nawet sie nie musialem zbytno napracowac- obejrzal tylko zdjecia, pokiwal glowa
                    i spytal, czy to rzeczywiscie Barcelona. Bo to, co pokazuja na zdjeciach w
                    przewodnikach i na necie wyglada zupelnie inaczej. Ja zas fotografuje miasta
                    jakimi sa.
                    Owszem, przyznaje- na forum czytanym glownie przez Polakow zamieszaklych w
                    Polsce, moja "krucjata" moze wydawac sie dziwna lub nie na miesjcu. W koncu-
                    gdzie mozecie sobie wyjechac nad cieple morze lub sloneczna plaze? Hiszpania,
                    Grecja, Wlochy, Chorwacja? A i to robi sie ostatnio drogie przy postepujacej
                    pauperyzacji statystycznego obywatela RP.
                    Natomiast dla kogos kto ma zamiar sie kiwac w samolocie 8 godzin by doleciec do
                    Barcelony- moja pisanina ma i powinna miec sens. Bo plaze 1000 razy ladniejsze,
                    milsi, CZYSCI i nie smierdzacy ludzie, piekne resorty i ciekawe miejsca sa w
                    zasiegu 2-3 godzin lotu samolotem.


                    Ty prowadzisz krucjate. Podejrzewam, ze przydarzylo sie Tobie cos
                    > gownianego podczas podrozy.

                    Nie, naczytalem sie tylko wszelakiego typu skarg na tym forum, glownie od
                    obrabowanych dziewczyn. Ja jestem ostrozny, w koncu jezdze do Polski dosc
                    czesto wiec mam odpowiednie nawyki.

                    Niektorzy "turysci" prawie prosza sie aby cos
                    > takiego im sie przytrafilo. Ty prawdopodobnie jestes jednym z nich.

                    Na szczescie mnie nie znasz ,a ale nie dziwie sie Twym "zalozeniom". Polak wie,
                    Polak potrafi, Polak to, Polak tamto. Stad oczywiscie wiesz lepiej niz ja sam
                    kim ja jestem.


                    > Co do mojego stanu majatkowego i sposobu w jaki podrozuje do not (ass)ume
                    > too much.

                    Jaka ty jestes beznadziejnie glupia, skarbie.( To nie przypuszczenie, to
                    stwierdzenie) Ja nie mam przypuszczac, a Ty mozesz? Bo wlasnie przypuszczenie
                    are linijek wyzej? Ty mozesz zakladac ,ze ja jestem taki czy siaki, a ja nie
                    moge nic zakladac na Twoj temat? Dlaczego? Podwojne, polskie standarty?
                    Aha , i daruj sobie ten angielski. Albo pisz po polsku, albo po angielsku.
                    Chociaz, z drugiej strony , w tym komicznym kraju, gdzie co drugie slowo to
                    slowo -klucz : k.a mac, trudno znalezc polskie nazwy,autentycznie polskie
                    produkty, polska swiadomosc.

                    >Najwyrazniej wyobraznia nie jest Twoja mocna strona. I jezeli
                    > bedziesz przypuszczal nieuzasadnienie za duzo to bedzisz asshole.

                    No to Ty wlasnie jestes ASSHOLE !!!Bo przypuszczasz "ieuzasadnienie". Uwazaj,
                    bo sie kiedys zatrujesz wlasnym baczkiem z tylka !

                    > Na razie jestes w polowie drogi aby sie nim stac.

                    Powodzenia w Twej drodze. Jestes juz w 3/4.

                    > Jezeli chcesz, podaj mi miasto, ktore na Tobie zrobilo duze wrazenie i
                    > wymienimy opinie. Moze byc Nowy Jork,

                    Mam nadzieje, ze mimo calej swej bezczelnosci, nie smiesz porownywac NY do
                    Barcelony...
                    A jesli chodzi o duze miasta, ktore zrobily na mnie pozytywne wrazenie
                    to sa to (oczywiscie jako przyklad)-Montreal, Praga i Gdansk.
                    Oraz dziesiatki malych miast , na przyklad w Nowej Anglii. O Europie nawet
                    nie wspominam, bo za dlugo by to wyliczac.



                    moze byc kazde inne. And again, please
                    > do not (ass)ume too much semi-asshole.
                    > Z turystycznym pozdrowieniem,
                    > jolamala.
                    >
                    > P.S. Uwazaj na siebie w autobusie numer 175. Niepokoje sie o Ciebie.

                    Nie martw sie, do Polski jezdze sporadycznie i stac mnie na taksowke. A na ogol
                    i tak odbieraja mnie z lotniska znajomi.

                    > Raz jeszcze cieplutko pozdrawiam,
                    > jm.
      • jolamala Nowojorskie barrios bajos - przypadek macacza. 25.09.03, 00:03
        Witaj ponownie macaczu,
        Ciesze sie, ze zajrzales znowu na forum Hiszpania. Niepokoilam sie troche
        czy udalo sie Tobie splukac wreszcie zapach moczu ktorym przesiakles tak
        dokladnie w Barcelonie. Czy moze jeszcze troche pachniesz moczem?
        Prosze napisz, jak to sie stalo, ze Ty taki ostrozny mezczyzna "wdepnal"
        w Barcelone? Czy tylko w Barcelone? Nic nie piszesz o innych miastach
        hiszpanskich.
        Ciebie znam dobrze. To znaczy typ jaki reprezentujesz.
        Jawisz mi sie jako zakompleksiony frustrat. Byc moze bez gornych trojek.
        Niekoniecznie domyty. Frustracje Twoja powieksza fakt, ze kobiety bardzo
        rzadko pozwalaja sie Tobie zblizyc na odleglosc mniejsza niz Twoja dlugosc.
        Z cala sympatia dla Ciebie - nie dziwie sie.
        Harcujesz po forach i starasz sie zgubic swoje kompleksy/frustracje.
        Nie wiesz jeszcze, ze one z Toba najprawdopodobnie pozostana.
        Gdybys zdecydowal sie na ewentualne kontynuowanie naszej wymiany zdan i opinii
        na temat podrozy to prosze rozwaz kupienie slownika ortograficznego. Popracuj
        jednoczesnie nad stylem i niechlujna literowke.
        Rzeczownik standard pisze sie wlasnie tak.
        Przykladem uzytego w zdaniu moze byc: macacz to przyklad standardowego
        white trash z nowojorskiej dzielnicy Queens.
        Cieplo pozdrawiam,
        jolamala.

        P.S. Zalozylam sie o duze pieniadze, ze Twoja ewentualna odpowiedz bedzie
        zawierala brzydkie wyrazy i bledy gramatyczne/ortograficzne.
        Macaczu, prosze, nie pozwol mi przegrac zakladu. :))).
        Raz jeszcze cieplutko,
        jm.
        • macacz Mala Jola 25.09.03, 15:00
          Ja mysle, Jolu czy jak Ci tam, ze Twoj post nie wymaga komentarzy ani
          odpowiedzi. Sam w sobie wystarczy za wszystko.
          No, ale skoro sie zalozylas...jak tu zawod komus sprawic?!
          Jolu, Twoj post jasno kwalifikuje Cie do psychiatrycznej ewaluacji.
          A moze to sprawa dla urologa? W koncu jestes "Mala", wiec masz glowke blisko
          tylka i dlatego jak nerwowo podskakujesz, to maly rozumek miesza Ci sie z
          kupka? Zdarza sie...
          Sam chocby fakt przeszukiwania innych forow tylko po to, by czytac moje
          posty...obsesja? Moze brak meskiego, sztywnego mieska wieczorem?
          No i to:" Ciesze sie, ze zajrzales znowu na forum Hiszpania"...a pewnie, ze sie
          cieszysz, choc jam taki glupi. Bo pozwala to Tobie na kultywowanie tej
          polskiej, idiotycznej choroby, by wyzyc sie gdzies dokopujac komus. Dokopujesz
          mi za "blad" bo napisalem "standart" a nie standard, a jednoczesnie sama
          pakujesz do wypowiedzi po polsku angielszczyzne...do tego niezbyt sensownie, bo
          jasno widac ze nawet nie wiesz do nazywania kogo uzywa sie okreslenia "white
          trash". No i do tego, w ostatnim tylko Twym poscie naliczylem 2 literowki, 2
          bledy interpunkcyjne i blad rzeczowy: Jolu, trojki to najsilniejsze zeby w
          ludzkim organizmie, tzw. kly. Zanim utracilbym trojki, to prawdopodobnie
          musialbym utracic wszystkie pozostale zeby.
          Rozumiem, ze Twe zainteresowania medyczne koncentruja sie raczej na psychicznej
          kondycji korespondentow, ale ta zasada dotyczy wszystkich praktycznie ssakow
          nadrzednych-gdzie bylas , jak pani od biologii o tym mowila? Wagary???
          Pomijam glupizny z Twych poprzednich postow ( bledy rowniez)
          No, ale kop Jolu, kop. Niszcz, wytykaj bledy. Kop dolki, niech w nie wpadaja
          nieswiadomi. Bez jedzenia mozna wytrzymac podobno 30 dni, Polak bez dokopania
          komus nie wytrzyma nawet dnia. Jak woda, jak powietrze- niezbedne do zycia !
          Aha, gdybys jednak przegrala ten Twoj zaklad- pamietaj, to dlug honorowy. Skad
          wezmiesz te "duze" pieniadze, biedulko ?
          Rowniez serdecznie pozdrawiam !
          M.
        • macacz O, Jolu !! 25.09.03, 18:53
          Joluniu, tak samo jak Ty moj, ja tez wrzucilem na Wyszukiwarke Twoj nick.Wiesz,
          podobno psychopata nigdy nie przyzna sie do swej choroby, dopoki czarno na
          bialym nie pokaze mu sie, ze cos mu w mozgu klekocze...Ale, ad rem:
          Wyskoczyl tam taki slodki poscik Twego autorstwa:

          >>>Wrogosc i niezyczliwosc utrudnia komunikacje.
          Autor: jolamala
          Data: 18.09.2003 17:14 + odpowiedz na list
          --
          Gość portalu: mala napisała:
          "jak nie chcecie opdpowidac to lepiej sie zamknijcie? po co kogo obrazac? czy
          az tak ciezko sie powstrzymac?"

          Witajcie,
          Absolutnie sie zgadzam.
          Pozdrowionka,
          jolamala.

          Jolu, jak w witle tych wynurzen wyglada wiec Twoj post ponizej? Czy nie wieje
          wrogoscia? Czy buty unurzane w gowienku nie obrazaja mnie? Albo smrod moczu?
          Zakompleksiony frustrat?

          jolamala napisała:

          Niepokoilam sie troche
          > czy udalo sie Tobie splukac wreszcie zapach moczu ktorym przesiakles tak
          > dokladnie w Barcelonie. Czy moze jeszcze troche pachniesz moczem?
          > Ciebie znam dobrze. To znaczy typ jaki reprezentujesz.
          > Jawisz mi sie jako zakompleksiony frustrat. Byc moze bez gornych trojek.
          > Niekoniecznie domyty. Frustracje Twoja powieksza fakt, ze kobiety bardzo
          > rzadko pozwalaja sie Tobie zblizyc na odleglosc mniejsza niz Twoja dlugosc.
          > Z cala sympatia dla Ciebie - nie dziwie sie.

          Jolu, z niecierpliwoscia czekam na wiadomosc, ze zdecydowalas sie jednak na
          wizyte u psychiatry !
          Pzdrawiam.
          • jolamala Przepraszam Macacza i w ogole wszystkich ! 25.09.03, 22:09
            Macacz,
            Musze Ci przyznac, ze dowaliles mi rowno. No coz, wyszlam na kompletna
            idiotke. Skacze nieraz ludziom do oczu zupelnie bez powodu, to chyba rezultat
            tego mojego paskudnego, zmiennego charakteru,a moze i choroby
            psychicznej,schizofrenia, chociaz podobno juz zaleczonej. Widocznie nie do
            konca jednak.
            Przepraszam Ciebie Macacz, przepraszam takze innych, ktorzy mogli sie poczuc
            dotknieci idiotyzmami, ktore tu i gdzie indziej wypisywalam. Bywa, wybaczcie .
            Jola.

                • mojito Jolumala, macaczu - proponuje rozejm. 26.09.03, 05:25

                  Hola Amigos, jolamala i macacz,
                  Przestancie juz z tym "jedzeniem" na forum publicznym :))).
                  Dosc tej barcelonskiej corridy. Zakopcie topor wojenny.
                  W drodze kompromisu wybierzcie wspolnie inne hiszpanskojezyczne
                  panstwo i tam razem poleccie.
                  Ty jolumala, nie insynuuj czym moze pachniec macacz a Ty macaczu, nie
                  podszywaj sie pod nick jolimalej.
                  Pokojowo i slonecznie pozdrawiam,
                  mojito.
                  • macacz Mojito, mojito . mojito ....dobre rozwiazanie ? 26.09.03, 14:30
                    mojito napisał:

                    Zakopcie topor wojenny.
                    Mojito, na co CI to ;)

                    > W drodze kompromisu wybierzcie wspolnie inne hiszpanskojezyczne
                    > panstwo i tam razem poleccie.

                    O-o ..!!!!
                    O-ooooouuu!!!
                    Poleca 2 osoby...a wroci jedna? Czy sugerujesz takie rozwiazanie? Wloska mafia
                    stosowala kiedys takie "wczasy". Utoniecie w morzu, ukaszenie skorpiona?
                    A powaznie: Po Barcy nie pojade juz nigdy wiecej do kraju hiszpanskojezycznego.
                    Po prostu taki mam kaprys. A co, nie wolno ?
                    Wyjatkiem bedzie Kuba. Ale, jak mawiaja harcerze- do lasu drewna sie nie wozi.
                    Jola wiec tam ze mna nie pojedzie....

                    > Ty jolumala, nie insynuuj czym moze pachniec macacz a Ty macaczu, nie
                    > podszywaj sie pod nick jolimalej.

                    Podejrzewam raczej ze Jolka ma rozdwojenie jazni....

                    > Pokojowo i slonecznie pozdrawiam,
                    > mojito.
                    Niemniej, dzieki za usilowanie rozwiazania konfliktu.


                    • miriam_73 Re: Mojito, mojito . mojito ....dobre rozwiazani 26.09.03, 15:41
                      > A powaznie: Po Barcy nie pojade juz nigdy wiecej do kraju
                      hiszpanskojezycznego.
                      >
                      > Po prostu taki mam kaprys. A co, nie wolno ?

                      Wolno, Macacz. Tylko dlaczego prowadzisz krucjate przeciko każdemu, kto osmieli
                      sie stwierdzic, że mu się Barcelona czy Hiszpania podoba (no bo Tobie się nie
                      podobała)?

                      Atakujesz na tym forum od kilku miesięcy każdego kto powie że Barcelona jest
                      ładna, że jest warta odwiedzenia itd. Spróbuj dopuścić do siebie myśl, że może
                      innym osobom to miasto może się podobać, i to wcale nie dlatego, że jest to
                      załóżmy "pierwsza zagranica" (bo nic nie uprawnia Cię do stawiania takich tez!)
                      i fascynacja Barceloną nie jest li tylko zachłyśnięciem się pierwszym kontaktem
                      z zagranicą. Nie.

                      Po prostu spróbuj wreszcie przyjąć do wiadomości, że wszystko zależy od punktu
                      widzenia. I ktoś inny niż ty może mieć inną optykę. I nie oznacza to że Twoja
                      optyka jest jedynie słuszna. Bo tak nie jest.

                      Barcelona się może podobać. Twój uraz do tego miasta, któremu dajesz wyraz w
                      agresywny sposób od dłuższego czasu, mozna zrozumieć, ale nie atakuj każdego
                      kto "ośmieli się" mieć inne zdanie niż Ty, proszę.
                      • macacz Re: Mojito, mojito . mojito ....dobre rozwiazani 26.09.03, 15:58
                        miriam_73 napisała:

                        >
                        >
                        > Wolno, Macacz. Tylko dlaczego prowadzisz krucjate przeciko każdemu, kto
                        osmieli
                        >
                        > sie stwierdzic, że mu się Barcelona czy Hiszpania podoba (no bo Tobie się nie
                        > podobała)?

                        Ja chyba inaczej rozumiiem to slowo: krucjata. nawet przyjawszy kryteria
                        forumowe, jakoc nie widze w mych postach bym przeciwko komus prowadzil te
                        umowna KRUCJATE.
                        Jesli ktos wybiera sie caly szczesliwy do Barcelony, to po prostu mu mowie, by
                        sie czasem nie rozczarowal i tyle. Wspolpracownikowi nawet wybilem juz z glowy
                        wycieczke zahaczajaca o Barcelone.
                        >
                        > Atakujesz na tym forum od kilku miesięcy każdego kto powie że Barcelona jest
                        > ładna,
                        Chetnie przeczytam (znajdz 1 przyklad?) gdzie ja ATAKUJE. kmacie jakas obsesje?
                        Dla mnie atak na kogos na forum polega na wyzwaniu go od idiotow dlatego, ze
                        zdecydowal sie na wczasy w Barcelonie.
                        Macie , ludzie, jakas obsesje KRUCJAT I ATAKOW? Czy to idzie od waszych
                        politykow? Od tego wyzywania sie w sejmie i w TV? Przesluchan, komisji i
                        premiera, ktory niszczy wszystkich w okolo?
                        Taki kult walki o byt czy co to do cholery jest?
                        Gdy wybieralem sie np. w okreslone miejsce do Mexyku, kolega z pracy, ktory tam
                        byl powiedzial mi: Nie jedz tam. Po czym krotko wytlumaczy mi, dlaczego.
                        Nie pojechalem, moja znajoma byla w tym resorcie rok pozniej i klela w zywy
                        kamien. No wiec ja gosciowi jestem b. wdzieczny, ze mnie uswiadomil, bo nie
                        wywalilem w bloto kasy.
                        A moze to chwalenie Barcy to taki rodzaj podpuchy???!?!?! Ale nie podejrzewam,
                        zeby kogos bylo stac na az taka perfide....

                        że jest warta odwiedzenia itd. Spróbuj dopuścić do siebie myśl, że może
                        > innym osobom to miasto może się podobać, i to wcale nie dlatego, że jest to
                        > załóżmy "pierwsza zagranica" (bo nic nie uprawnia Cię do stawiania takich
                        tez!)

                        Wybacz, to jedno z niewielu wytlumaczen, ktore przychodzi mi do glowy.
                        Ktos kto bywal i widywal ma porownanie i naprawde nie wiem, co mogloby mu / jej
                        podobac sie akurat w barcelonie.

                        >
                        > i fascynacja Barceloną nie jest li tylko zachłyśnięciem się pierwszym
                        kontaktem
                        >
                        > z zagranicą. Nie.

                        Nie? No wiec ja tego nie umiem zrozumiec. Wybacz. Moze to nie zachlysniecie
                        sie, tylko zwykly masochizm?

                        >
                        I ktoś inny niż ty może mieć inną optykę. I nie oznacza to że Twoja
                        > optyka jest jedynie słuszna. Bo tak nie jest.

                        Fakt. Moze byc na przyklad niewidomy i miec uszkodzony zmysl powonienia. Wtedy
                        Barca to ekstra miejsce....

                        >
                        > Barcelona się może podobać. Twój uraz do tego miasta, któremu dajesz wyraz w
                        > agresywny sposób od dłuższego czasu, mozna zrozumieć, ale nie atakuj każdego
                        > kto "ośmieli się" mieć inne zdanie niż Ty, proszę.

                        Jeszcze raz te "ataki"...szlag, co z wami jest? Co to jest ten "atak"????
                        • miriam_73 Re: Mojito, mojito . mojito ....dobre rozwiazani 26.09.03, 17:03
                          Atak, krucjata to jest zjawisko, które przedstawiasz. Walczysz z każdym, kto ma
                          na temat Barcelony inne zdanie niż Ty. Przypomnij sobie choćby to co pisałeś w
                          wątku "Kocham Barcelonę". Czy Ty rozumiesz, że ktoś może nie podzielac Twoich
                          uprzedzeń?

                          Uprzejmie wyjaśniamże:
                          -do Barcelony wybrałam się z własnej nieprzymuszonej woli;
                          -nie kierowałam się żadnymi uprzedzeniam, ani szczególnym zachwytem (zawsze
                          jeżdżac po świecie biorę poprawkę na "idealizacje" przewodnikowe)
                          - Barcelona z całą pewnością nie była moją "pierwszą zagranicą"
                          - nie jechałam autokarem (nie znosze tego), a z Wwy do Barcy leci się 2,5 godz.
                          - węch i słuch mam zdrowy,
                          - mieszkałam przy samej Rambli i jakoś nie miałam problemów z zapachami, nie
                          okradzono mnie ani nic takiego, pomimo, że poruszałam się po Rambli i okolicach
                          zarówno w biały dzień jhak i po zmroku
                          - Barcelona bardzo mi się podoba, na pewno do niej jeszcze wrócę, do Hiszpanii
                          też
                          - nie jestem jedyna, której Barca się podoba - bo może się podobać
                          -też mam mnóstwo zdjęć i film, który nakręciłam na miejscu - o dziwo to co ja
                          pokazywałam znajomym wzbudzało zachwyt i chęć wybrania się do tego miasta.
                          Gwoli scisłości - tez fotografuję rzeczy takimi, jakie są.

                          Więc Macacz, troche dystansu.
                          • macacz Re: Mojito, mojito . mojito ....dobre rozwiazani 26.09.03, 17:12
                            miriam_73 napisała:

                            > Atak, krucjata to jest zjawisko, które przedstawiasz. Walczysz z każdym, kto
                            ma
                            >
                            > na temat Barcelony inne zdanie niż Ty. Przypomnij sobie choćby to co pisałeś
                            w
                            > wątku "Kocham Barcelonę". Czy Ty rozumiesz, że ktoś może nie podzielac Twoich
                            > uprzedzeń?

                            Masz po prostu obsesja albo dalej nie rozumiesz terminu "walka"...
                            Czy seks na przyklad jest dla Ciebie takze walka? Jaka? Sumo czy zapasy?
                            A w ogole, jak mozna walczyc z kims na forum?
                            Walka to jest to, co wyrabia pam Miller ze swoimi przeciwnikami politycznymi.
                            Na przyklad.Walke ladnie opisywal w swej ksiazce Mieczyslaw Moczar-"Barwy
                            walki".

                            >
                            > Uprzejmie wyjaśniamże:
                            > -do Barcelony wybrałam się z własnej nieprzymuszonej woli;
                            > -nie kierowałam się żadnymi uprzedzeniam, ani szczególnym zachwytem (zawsze
                            > jeżdżac po świecie biorę poprawkę na "idealizacje" przewodnikowe)
                            > - Barcelona z całą pewnością nie była moją "pierwszą zagranicą"
                            > - nie jechałam autokarem (nie znosze tego), a z Wwy do Barcy leci się 2,5
                            godz.
                            > - węch i słuch mam zdrowy,
                            > - mieszkałam przy samej Rambli i jakoś nie miałam problemów z zapachami, nie
                            > okradzono mnie ani nic takiego, pomimo, że poruszałam się po Rambli i
                            okolicach
                            >
                            > zarówno w biały dzień jhak i po zmroku
                            > - Barcelona bardzo mi się podoba, na pewno do niej jeszcze wrócę, do
                            Hiszpanii
                            > też
                            > - nie jestem jedyna, której Barca się podoba - bo może się podobać
                            > -też mam mnóstwo zdjęć i film, który nakręciłam na miejscu - o dziwo to co ja
                            > pokazywałam znajomym wzbudzało zachwyt i chęć wybrania się do tego miasta.
                            > Gwoli scisłości - tez fotografuję rzeczy takimi, jakie są.

                            Np i bardzo dobrze.
                            I to juz jest, moi milusinscy, koniec tej dyskusji. I WALKI.
                            >
                            > Więc Macacz, troche dystansu.
                                          • macacz Re: czekamy Bodro 01.10.03, 15:19
                                            Gość portalu: marcee napisał(a):

                                            > to bedzie bardzo interesujace

                                            Mam nadzieje, ze nie sprezacie sie tu zeby mi pomyje na leb wylewac, jak kolega
                                            Bodro sie wypowie ze Barcelona eteryczna, cudowna i ze go nie okradli ;))
                                            "No i co Macacz? A nie mowilam? Okulary sobie kup !"
                                            Cha, cha ! drodzy, Barcelona pozostanie nadmorska dziura, z mokrymi szmatami
                                            lopocacymi na wietrze pomiedzy brudnymi domami Bari Gottic....
                                            Pozdrowki przed nastapna podroza,
                                            Wasz Macacz Wiecznie Podrozujacy.

                                            • jolamala Barcelona wedlug macacza. Ewentualna powtorka. 01.10.03, 18:22
                                              macacz napisał:

                                              " Barcelona pozostanie nadmorska dziura, z mokrymi szmatami lopocacymi na
                                              wietrze pomiedzy brudnymi domami Bari Gottic..."

                                              Witaj macaczu,
                                              Dla Ciebie, dla Ciebie, dla Ciebie tylko. Rozwaz jednak przetarcie tych
                                              ciemnych i szaroscia pokrytych okularow.Odkurz tez ewentualnie klawiature.
                                              Milego dnia zycze i do ewentualnego,
                                              jolamala.
                                              • macacz Re: Barcelona wedlug macacza. Ewentualna powtork 01.10.03, 18:47
                                                jolamala napisała:

                                                > macacz napisał:
                                                >
                                                > " Barcelona pozostanie nadmorska dziura, z mokrymi szmatami lopocacymi na
                                                > wietrze pomiedzy brudnymi domami Bari Gottic..."
                                                >
                                                > Witaj macaczu,
                                                > Dla Ciebie, dla Ciebie, dla Ciebie tylko.

                                                He, he ! Dobre. Dla mnie tylko ? To poszperaj troche po samej
                                                tylko "Hiszpanii"...tyle samo tam zachwytow nad Barcelona ile klatw i
                                                zlozeczenia :))
                                                Nie tylko na Barce, na przereklamowane, zatloczone, drogie blokowiska
                                                nadmorskiej Hiszpanii podobnie.


                                                Rozwaz jednak przetarcie tych
                                                > ciemnych i szaroscia pokrytych okularow.

                                                Znowu "na wesolo"? Humorek widze, dopisuje. Dobrze, tak trzymac.Ciemne i
                                                szroscia pokryte okulary nie przeszkadzaly mi zachwycac sie pieknem innych
                                                miast i miejsc, tych, ktore sa tego autentycznie godne.

                                                >Odkurz tez ewentualnie klawiature.

                                                No wlasnie to robie. Od jutra juz pakowanie walizy !

                                                > Milego dnia zycze i do ewentualnego,
                                                > jolamala.
                                              • macacz Re: Barcelona wedlug macacza. Ewentualna powtork 01.10.03, 18:53
                                                Mysle, ze skoro juz tak lubisz pouczac i troszczyc sie o sposob widzenia swiata
                                                to i do tego goscia bedziesz chyba miala pare uwag, co?


                                                4 RAZY NAJ
                                                Autor: oldscool@NOSPAM.gazeta.pl
                                                Data: 30-09-2003

                                                - najbardziej przecenione "klimaty"

                                                Południe Europy jako całość - przereklamowane, zazwyczaj marnej jakości
                                                plaże - byle kawałek lepszego piasku przyciąga tysiące oszalałych od upału
                                                baranków bożych (nie mają oni biedni zielonego pojęcia, co to jest PRAWDZIWA
                                                plaża ciągła nad polskim Bałtykiem), dwudziestopiętrowe molochy tuż
                                                za "plażą", przemysł turystyczny rozwinięty do granic możliwości i nastawiony
                                                na nygusa, któremu nie chce sie ruszyć tyłka do morza i musi mieć basen pod
                                                ręką, sjesta (do czego to podobne, żeby obywatel w ciągu dnia mógł zjeść
                                                sałatkę a na konkretną wyżerę czekał do 19.00 lub dłużej!!??), mówiąc
                                                oględnie średnio sympatyczni i zblazowani bo zepsuci nadmiarem turystów czyli
                                                forsy miejscowi..
                                                Do tego szalenie wysublimowane "atrakcje" dla turysty ze szczególnym
                                                uwzględnieniem kiczowatych centrów rozrywki a'la Las Vegas.
                                                miłośnicy Italieńców i innych Greków zapewne mają inne zdanie, szczególnie ci
                                                którym udało się trafić na pustą, cichą i piaszczystą plażę..ciekawe swoją
                                                drogą gdzie takie są..?



                                                • jolamala Barcelona i takie rozne. 01.10.03, 19:37
                                                  Witaj ponownie macaczu,
                                                  Moje zastrzezenia ograniczam tylko do Twojego namolnego i zdecydowanie
                                                  nachalnego wciskania Twojej percepcji Barcelony. Uwazam, ze masz tendencyjne
                                                  klapki na oczach i nieuzasadnienie przypieprzyles sie do Barcelony.
                                                  Co do przytoczonego tekstu to zgadzam sie z nim w duzej mierze.
                                                  Zauwaz jednak, ze nie ma tam slowa o kosmopolitycznej, tetniacej zyciem
                                                  dniem i noca Barcelonie, pelnej uroku dla chcacych ja tak zobaczyc. I Twoje
                                                  cieniutkie osobiste wycieczki pod adresem widzacych inaczej niz Ty nikogo nie
                                                  przekonuja. No, z wyjatkiem Twojego wspolpracownika. Ale co on moze powiedziec
                                                  biedny o Barcelonie, prawda?
                                                  Plaze nad Baltykiem niezaleznie od ich pieknosci byly w tym roku rownie ohydnie
                                                  zatloczone i towarzyszaca im infrastruktura zalosnie przeciazona.
                                                  Dotychczas bardzo enigmatycznie piszesz o miejscach ktore sie Tobie podobaja
                                                  i nie dajesz mozliwisci poznania Twojego gustu. Napisz wiec cos wnoszacego
                                                  do wymiany opinii na temat swoich podrozy i miejsc ktore na Tobie wywarly
                                                  wrazenia. I sprobuj, sprobuj, sprobuj powstrzymac sie od tendencyjnych, nic nie
                                                  wnoszacych zlosliwosci. Trzymam kciuki, moze Ci sie to uda. Eeee, watpie.
                                                  Podrozuj szczesliwie i do nastepnej porcji Twojego blota rzuconego w strone
                                                  Barcelony.
                                                  Bedzie mi Ciebie i Twojej nachalnosci brakowalo Tak samo jak leczenia
                                                  kanalowego u dentysty.
                                                  Bon voyage,
                                                  jolamala.
                                                  • macacz Re: Barcelona i takie rozne. 01.10.03, 20:19
                                                    jolamala napisała:

                                                    > Witaj ponownie macaczu,

                                                    > Zauwaz jednak, ze nie ma tam slowa o kosmopolitycznej, tetniacej zyciem
                                                    > dniem i noca Barcelonie, pelnej uroku dla chcacych ja tak zobaczyc.

                                                    Znam takich dla ktorych i Harlem byl kosmopolityczbny i tetnil zyciem. Juz nie
                                                    tetni. A moze oni nie zyja ?

                                                    I Twoje
                                                    > cieniutkie osobiste wycieczki pod adresem widzacych inaczej niz Ty nikogo nie
                                                    > przekonuja.

                                                    A co z kochajacymi inaczej? Mam rowniez spedalec, aby dla nich mowic bardziej
                                                    przystepnym jezykiem? Bo jeszcze troche i wmowisz mi, ze nie mam prawa do
                                                    wlasnego zdania i zaczne sie rozplywac nad urokami Barcelony, dla swietego
                                                    spokoju.
                                                    A tych co Barcelony chronicznie nie cierpia, nie musze do niczego przekonywac.
                                                    Nie cierpia jej sami z siebie, poszperaj po forum.

                                                    > Plaze nad Baltykiem niezaleznie od ich pieknosci byly w tym roku rownie
                                                    ohydnie
                                                    > zatloczone i towarzyszaca im infrastruktura zalosnie przeciazona.

                                                    To z kilku powodow. Po pierwsze , polskie biura podrozy daly wielokrotnie ciala
                                                    z organizacja wycieczek zagr. i ludzie, oszukani raz, drugi, trzeci, wybrali
                                                    chalupniczy wypad nad Baltyk. Po drugie- standard polskiego wypadu nad M.
                                                    Srodziemne bywal tak zalosny, ze lepiej i wygodniej wypoczywa sie w rybackiej
                                                    chacie. Po trzecie- kasa, kasa, kasa. Zobaczymy, jak bedzie za rok?

                                                    > Dotychczas bardzo enigmatycznie piszesz o miejscach ktore sie Tobie podobaja
                                                    > i nie dajesz mozliwisci poznania Twojego gustu. Napisz wiec cos wnoszacego
                                                    > do wymiany opinii na temat swoich podrozy i miejsc ktore na Tobie wywarly
                                                    > wrazenia. I sprobuj, sprobuj, sprobuj powstrzymac sie od tendencyjnych, nic
                                                    nie
                                                    > wnoszacych zlosliwosci. Trzymam kciuki, moze Ci sie to uda. Eeee, watpie.

                                                    Juz pisalem, czytasz wybiorczo. Nie bede sie powtarzal. Moje ulubione miasta to
                                                    Praga, Montreal i Gdansk. Moze po jutrzejszym wyjezdzie dojda nastepne?


                                                  • sly12 A w miedzyczasie ... 02.10.03, 05:33
                                                    macacz napisał:

                                                    " A co z kochajacymi inaczej? Mam rowniez spedalec, aby dla nich mowic
                                                    bardziej przystepnym jezykiem? "

                                                    Hellooooooo,
                                                    Sprobuj chociaz raz. Byc moze bedzie sie tobie podobalo, homofobie.
                                                    I nie zaciskaj tak nerwowo posladkow.
                                                    Rozowe pozdrowienia z Frisco,
                                                    sly.
                                                  • macacz Re: A w miedzyczasie ... 02.10.03, 15:04
                                                    sly12 napisał:

                                                    >
                                                    > Hellooooooo,
                                                    > Sprobuj chociaz raz. Byc moze bedzie sie tobie podobalo, homofobie.

                                                    Homo co? Homo to zapewne Ty jestes, co jest OK.
                                                    Nie rozumiem tylko, dlaczego kazdy pederasta jest z tego faktu taki dumny? Czy
                                                    hetero nadmieniaja przy kazdej okazji, ze sa hetero?

                                                    > I nie zaciskaj tak nerwowo posladkow.

                                                    No przeciez w SF jestes? To czego mam sie bac ????!!!!!?????!!!!!

                                                    > Rozowe pozdrowienia z Frisco,

                                                    Bezpiecznie z NY pozdrawiam.
                                                  • sly12 Frisco do Macacza. 02.10.03, 20:37
                                                    macacz napisał:

                                                    "Nie rozumiem tylko..."

                                                    Helloooooooo Macacz,
                                                    A ty jestes dumny homo czy ukryty? Odnosze wrazenie sie siedzisz gleboko
                                                    w szafie i to powoduje twoje stresy. Wyjdz z ukrycia i wyluzuj sie.
                                                    Odwiedz Frisco to wszystko bedzie dla ciebie jasne.
                                                    No wiec jak Macacz, przylecisz?
                                                    Cieplutkie zachecajace pozdrowienia,
                                                    sly.
    • Gość: marcee chodzi o to IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 05.10.03, 13:36
      nie zeby komus pomyje wylewac na leb tylko np. mnie ciekawia tak rozne opinie
      z wypowiedzi macacza i uroczych pan daje sie wyczytac ze nie jest to miasto
      marzen zadnej ze stron bo Panie dosyc niemrawo bronia swoich zachwytow
      ciekawe co napisze Bodro

      osobiscie czy ja bym zobaczyla czy nie Barcelone to i tak swoje miejsce mam na
      swiecie, dlatego obojetnie dco tego podchodze
      • macacz Re: chodzi o to 16.10.03, 15:22
        Gość portalu: marcee napisał(a):


        > ciekawe co napisze Bodro

        Napiecie rosnie :))
        Moj koles wrocil z Hiszpanii wlasnie i mowi, ze mu sie podobalo w Barcy.
        Podwiezli ich autobusem do Familia Segrada, Muzeum morskiego, obejrzeli z okna
        kolumne Kolumba i pojechali 2 knajp oraz parku- razem 1 dzien.
        Rozumiem, Barca tak widziana moze sie podobac. Potem ruszyli dalej w "kraj".
        natomiast uwazam, ze stwierdzenie ze Barca jest "ladna" i "ladny" jest np.
        Paryz kwalifikuje sie jako zwykla bezczelnosc. A moze nawet chamstwo.



        >
        • miriam_73 Re: chodzi o to 16.10.03, 22:57
          Barcelona jest ładna i Paryż jest ładny. Ale chamstwo ze mnie wychodzi,
          hi, hi, hi...
          A tak poza tym: każde z tych miast jest po prostu inne, różny jest
          ich rozmach i skala, co wynika choćby z odmiennego charakteru (Paryż jest od
          bardzo dawna miastem stołecznym). A w Paryżu jest mnóóóóóóstwo, jak to się
          mówi "syfu". I to w centrum. zaś do Barcelony jesteś uprzedzony i to w sposób
          chorobliwy. Daj juz spokój.
        • jolamala Witaj macacz, teskniles? 17.10.03, 00:10
          macacz napisał:

          "zwykla bezczelnosc. A moze mawet chamstwo. "

          Witaj macacz,
          Spoko, spoko, nie rozgrzewaj sie. Bezczelnosc zwykla czy niezwykla.
          Chamstwo duze lub male. I poruta... Daj juz sobie i nam spokoj. Cos
          cholernie przykrego musialo sie Tobie zdarzyc w Barcelonie.
          Nieletnia? Byles w pudle? Nie lubisz sucharow? Oliwek? Kolumb krzywo na
          Ciebie popatrzyl? No, powiedz co sie stalo?
          Powiedz lepiej jak spedziles wakacje. Co ciekawego widziales?
          A co znowu Ciebie wk....lo. Podziel sie z nami, prosze.
          Pozdrowienia,
          jolamala.
          • macacz Zaraz , zaraz 17.10.03, 15:05
            jolamala napisała:

            > macacz napisał:
            >
            > Daj juz sobie i nam spokoj.

            To mam , kuffa, dac spokoj czy pisac o moim wyjezdzie ?
            ;))

            Cos
            > cholernie przykrego musialo sie Tobie zdarzyc w Barcelonie.
            > Nieletnia? Byles w pudle?

            Cha, cha, w pudle za nieletnia -w Barcelonie? A skad Ty znasz w takim razie te
            Barcelone?!?!? Z Forum??
            Toc Barcelona i okolice to wlasnie burdel Europy!!! Pisala o tym nie tak dawno
            dosc szeroko Wyborcza. Hotele, hoteliki, "konferencje", burdeliki domowe.
            Tajlandia Europy.
            Oj, ubaw.W pudle za nieletnia. W Barcelonie.
            Prosze juz dac spokoj.


            > Powiedz lepiej jak spedziles wakacje. Co ciekawego widziales?
            > A co znowu Ciebie wk....lo. Podziel sie z nami, prosze.

            Nic mnie nie wkurwilo. Mialem extra czas we Francji. Przyznaje, to moj pierwszy
            wyjazd tam i jesli mnie cos wk...ia to tylko to, ze zmarmowalem czas i kase na
            inne (nie, nie wszystkie) miejsca, jak chocby wlasnie B.
            Do Paryza na pewno wroce i to w najblizszym czasie, bo lapie klimat tego miasta
            i pasuje mi tam wszystko, przynajmniej to co do tej pory widzialem. Nawet mimo
            faktu, ze kasa tam dosc latwo plynie :))

            > Pozdrowienia,
            > jolamala.

            Rowniez pozdrawiam.
            Macacz
            • jolamala Re: Zaraz , zaraz 17.10.03, 19:08
              macacz napisał:

              "Cha, cha, w pudle za nieletnia -w Barcelonie? "

              Witaj,
              Fakt. Malo prawdopodobne. Ale przy wybitnym pechu moze sie ta smiesznosc
              zdarzyc. I to moglo by byc bardzo wk.....jace. I do tego Twojego w.......ia
              chcialam dotrzec.

              " Nic mnie nie wkurwilo. Mialem extra czas we Francji."

              I to jest wlasnie wk.....jace :))). A tak powaznie to dobrze, ze miales
              good time we Francji. Paryz nigdy nie jest tani. Taka jest uroda Paryza :))).
              Pozdrowionka,
              jolamala.


              > i pasuje mi tam wszystko, przynajmniej to co do tej pory widzialem. Nawet
              mimo
              > faktu, ze kasa tam dosc latwo plynie :))
              >
              > > Pozdrowienia,
              > > jolamala.
              >
              > Rowniez pozdrawiam.
              > Macacz
              • macacz Re: Zaraz , zaraz 17.10.03, 20:02
                jolamala napisała:

                I do tego Twojego w.......ia
                > chcialam dotrzec.

                No wlasnie, ja u siebie samego nie widze zadnego wk....nia z powodu Barcelony.
                tylko zdegustowanie jasno i prosto wyrazone. Czy widzac rozjechana na miazge
                zabe na drodze wkurwiuasz sie czy raczej krzywisz z niesmakiem ?

                > " Nic mnie nie wkurwilo. Mialem extra czas we Francji."
                >
                Taka jest uroda Paryza :))).

                Ano. A w ogole to jakos nie widze forum "Francja" a chetnie bym poczytal...
                Na razie zniszczenia szacuje na 300 Euro dziennie, ale pewnie beda wieksze jak
                nadejda rachunki z kart kredytowych...Niemniej nie zaluje ani ciut.

                > Pozdrowionka,
                > jolamala.
                >
                >
                > > i pasuje mi tam wszystko, przynajmniej to co do tej pory widzialem. Nawet
                > mimo
                > > faktu, ze kasa tam dosc latwo plynie :))
                > >
                > > > Pozdrowienia,
                > > > jolamala.
                > >
                > > Rowniez pozdrawiam.
                > > Macacz
                • jolamala Zaloz forum Francja, macacz. 18.10.03, 01:10
                  Witaj,
                  Zaloz forum Francja - odciazysz forum Hiszpania/Barcelona.:))). Co Ty na to?
                  Paryz rzeczywiscie zasysa kase. Bylam dwa razy i damage byl znaczny.
                  Mieszkalam w hotelu Residence Lord Byron - blisko Champs-Elysees.
                  Byles tylko w Paryzu, czy "kreciles" sie po Francji?
                  Zdecydowales sie na pojscie do Lido? Pomysl o ojcostwie forum Fracja, ok?
                  Pozdrowienia,
                  jolamala.
    • kasia.lomanczyk Ja w kwestii macacza. 18.10.03, 09:41
      Wiesz co, rozumiem że Barcelona mogła Ci się nie spodobać. Mnie się akurat
      podobała.
      Ale moim zdaniem pogardliwe stwierdzenie że jesteśmy Poleczkami, które stać
      tylko na wycieczkę autobusem do Hiszpanii, świadczy tylko o Tobie - że jesteś
      żałosnym burakiem, który może i parę groszy ma (na polskie warunki - bo na
      amerykańskie jesteś co najwyżej przeciętniakiem, a pewnie wręcz biedakiem), ale
      za to reprezentuje poziom morza.
      Uważasz, że jeśli ktoś ma pieniądze tylko na wakacje w Zakopanem i opisuje
      piękno tego miejsca, to należy go zmieszać z błotem? Biedny jesteś, jeśli w ten
      sposób oceniasz ludzi. Myślę, że nawet jeśli Ty nie zrozumiesz o co chodzi, to
      zrozumie mnie cała reszta tu obecnych. Inna sprawa, że lot z USA na Karaiby
      kosztuje grosze (stać na to nawet biedaka-Polaka), z Polski realia są nieco
      inne, ale mniejsza z tym - chodzi o podstawę, na której oceniasz ludzi.
      Ja sama ostatnio wybrałam się do Hiszpanii pociągami, mimo że spokojnie stać
      mnie było na samolot. Ale tak było po prostu fajniej, zahaczyłam sobie o
      Berlin, Frankfurt, Paryż i francuskie wybrzeże Morza Śródziemnego. Dla Ciebie
      jestem zapewne szczytem biedoty...
      Dodam jeszcze jedno: od urodzenia mieszkam w Gdańsku, który Ci się jakoby tak
      podobał. Znam tu każdy kąt i dokładnie każdą rzecz jaką powiedziałeś o Barcy
      mogę odnieść do mojego rodzinnego miasta. Brud, smród (całe wieeeeelkie połacie
      niegdyś zabytkowego Wrzeszcza, Oliwy, Oruni), złodziejstwo (zwłaszcza na
      starówce, z tym że kroją tam głównie niemieckich emerytów) na które nie reaguje
      policja, zaszczane bramy, pijaczkowie na każdym kroku, dworzec to jedna wielka
      kpina - na każdym kroku bezdomni, złodziejaszki, narkomani... Knajpami rządzi
      mafia, zero życia nocnego (przejdź się Długą w środku sezonu o 22.00 - jest po
      prostu opustoszała), nie ma nawet żadnych porządnych klubów (reprezentacyjna
      Viva w Sopocie w porównaniu z dyskotekami w Barcy to nie przymierzając kurnik,
      w dodatku pełen dresów i cichodajek). Do tego władze miasta, które nie zdają
      się robić dokładnie NIC by przyciągnąć turystów. Gdańsk powoli zmienia się w
      prowincjonalne miasteczko, w którym wszyscy chodzą spać z kurami.
      • macacz Droga Kasiu 19.10.03, 03:11
        jestes kompletnie skretyniala idiotka, ktora uwielba srac we wlasne gniazdo.
        Moge Tobie tylko wspolczuc- bo nawet gdyby Gdansk byl taki, jakim o opisujesz (
        a nie jest) to nie pownnas pisac tak zle o miescie rodzinnym.A poza wszystkim-
        mysle ze jestes raczej z ELBLAGA!
        Osobiscie wydaje mi sie, ze gdybym sie mocno przelalam, to moze moglym Ci
        podac laske- to chyba wszystko, co moge Tobie zaoferowac.Ale gdybys mnie
        ugryzla- to rozwalilbym Ci leb.
        A Barcelona-jesze raz- brudne chujostwo i syf. porownywac to z Gdanskiem to
        zbrodnia.
        Forum Francja- nie bede zakladal, bo was pierdole.
        Pozdrowienia !


        • jolamala W Twojej chorutkiej wyobrazni, macaczu-pendejo. 19.10.03, 07:37
          Witaj macaczu,
          Subtelnosci do Ciebie nie docieraja you pitiful white trash asshole
          from Queens.
          Sp......aj z tego forum Ty trepie podniszczony umyslowo. I sprobuj sie
          uspokoic reka, lewa lub prawa, bo tylko one musza znosic Twoje zalosne
          towarzystwo, Ty zakompleksiony do granic wytrzymalosci czlowieczku.
          Prawdopodobnie wrocisz jak masochistyczny bumerang ze swoja plugawa
          i uboga polszczyzna (zaloze sie, ze Twoj angielski jest podobny) i lbem
          nadstawionym po nastepne wiadro kloacznej wody. Pamietaj o tym aby miec
          w zasiegu oslizlej dloni, lewej lub prawej, slowniczek ortograficzny poniewaz
          pisanie idzie Tobie z trudem. I przez analogie - prawdopodobnie wiekszosc
          spraw. Stoi kara na kornerze.
          Pozdrawiam i do zobaczenia Ty zalosny gnojku z getta Queens,
          jolamala.
        • kasia.lomanczyk Re: Droga Kasiu 19.10.03, 09:51
          Tak po prawdzie, macaczu z mózgiem zeżartym azbestem, twój post tylko
          potwierdził moją opinie o tobie. Myślę, że na jego podstawie reszta czytelników
          wyrobi sobie odpowiednią opinię.
          Jeśli chodzi o Gdańsk, to owszem, uważam że są w nim piękne zakątki, jednak ja
          znam to miasto od urodzenia od strony mieszkańca i niestety taka jest moja
          opinia o nim, mimo że i tak uważam że warto je odwiedzić. Nie jestem z Elbląga,
          jestem z Gdańska. Sprawdź sobie, wieśku, moje nazwisko w książce telefonicznej
          jak nie wierzysz (pod Ł). Gdybyś był normalny, to podpowiedziałabym, co warto
          zobaczyć w moim mieście z takich mniej rozreklamowanych turystycznie miejsc.
          Ale po tym co napisałeś, mam nadzieję, że więcej w moim mieście nie zagościsz,
          śmieciu.
          Aha, i żeby na zapas zbić twoje dziadowskie pieprzenie że jestem z Elbląga, to
          poniżej wkleję swój post niezalogowany, w miejscu IP powinno się pojawić
          softlab.gda.pl (mój dostawca netu).
    • wodnikmk Re: Jaki przewodnik po Barcelonie polecacie? 17.08.18, 10:45
      a ja polecam przewodniki elektroniczne.Są niezwykle dokładne i pokazują obiekty przed którymi stoisz,dzieki funkcji lokalizacji.Jest mnóstwo aplikacji,które sa pomocne.W samej barcelonie bardzo pomocny jest google maps,który pokazuje nawet jak dojechac z jednego miejsca do drugiego za pomocą komunikacji ,pokazuje ilość przystanków i środki transportu,oraz przesiadki. www.frajcajt.blogspot.com
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka