a moze castilla la mancha?

IP: *.124.209.103.dyn.user.ono.com 22.07.08, 22:28
rozumiem ze teraz lato i wszyscy pragna slonca i zlocistych plaz.:) ale moze jak sie troche schlodzi warto by zobaczyc troche inna Hiszpanie??? moze Toledo,lub jak ktos chce moze odwiedzic Dulcinea w Toboso. Osobiscie polecam Cuence niewielkie miasto troche na uboczu , najlepiej wpasc w Semana Santa , wspaniale pochody...
warto troche zboczyc z utartych szlakow turystycznych.
    • maria_antonieta Re: a moze castilla la mancha? 23.07.08, 10:08
      No wreszcie jakas rozsadna wypowiedz na forum, ktore powinno
      nazywac sie "Torremolinos y Lloret del Mar"..., a nie "Hiszpania" .:)
      • Gość: hiszpania-To-lubie Re: a moze castilla la mancha? IP: *.124.209.103.dyn.user.ono.com 23.07.08, 23:36
        wyglada na to ze dla przytlaczajacej wiekszosci tu obecnych Hiszpania to hotel i plaza , ewentualnie dyskoteka :( no i oczywiscie "regionalne atrakcje" typu paella przyzadzana przez Turka w "hiszpanskiej" restauracji prowadzonej przez Rosjanina. gdyby nie ludzie mowiacy castellano czy catalana trudno bylo by zauwazyc ze jest sie w hiszpani a nie np poludniowej francji czy we wloszech .
        • maria_antonieta Re: a moze castilla la mancha? 26.07.08, 10:34
          Dla przytlaczajacej wiekszosci tu obecnych tzw. "Hiszpania" ma sie
          nijak do prawdziej Hiszapnii...Dlatego propunuje zalozyc osobne
          forum dla zwolennikow Torremolinos, wypoczynku na plazach Majorki,
          no i slynnego Lloret...


          • Gość: hiszpania-To-lubie Re: a moze castilla la mancha? IP: *.124.209.103.dyn.user.ono.com 26.07.08, 13:14
            nie oceniajmy ludzkich gustow. jesli ktos lubi scisk, halas i pseudo lokalny "klimat" to jego sprawa niech jezdzi do Loret i inych kurortow. zreszta ja tez zaczynalem przygode z hiszpania od plazy. raz nawet bylem , krotko co prawda, w loret i stwierdzilem ze nigdy wiecej :) pozdrowienia z goracej Hiszpani.
            • maria_antonieta Re: a moze castilla la mancha? 26.07.08, 21:15
              Ja mysle, ze to nie o gusta chodzi tylko o niewiedze i brak
              zainteresowania. Czesem mi sie przykro robi, iz dla wiekszosci
              turystow Hiszpania to tylko i wylacznie Costa del Sol y la Blanca.
              Niemniej sadze, iz gdyby sprobowali wybrac sie do Asturii, badz
              Cantabrii byliby z pewnoscia bardziej zachwyceni...:>

              A jesli juz wybieraja poludiowe plaze, to dlaczego nie wybiora sie
              np. na Cabo de la Gata?!..poniewaz nie wiedza o istnieniu jednych z
              najpieknijszych plaz Hiszpanii. To samo dotyczy wielu innych
              zakotkow poludnia...
              Ale ja sie ciesze, wszak tam gdzie ja jezdze nie ma
              zywego "turystycznego" ducha...> ,a na dodatek sa to jedne z
              piekniejszych zakatkow Andaluzji.
              • Gość: hiszpania-To-lubie Re: a moze castilla la mancha? IP: *.124.209.103.dyn.user.ono.com 26.07.08, 23:16
                coz jesli ma sie 2 -3 tygodnie do dyspozycji wybiera sie "uznane i znane " miejsca. nie dziwie sie temu. ale jak slusznie zauwazylas moze to wynika z niewiedzy?? myslalem ze moze to forum moglo by dostarczyc troche wiadomosci o innej , mniej znanej hiszpani. ale cos mi sie wydaje ze nie ma raczej chetnych. kiedy zobaczylem forum zatytulowane "hiszpania" pomyslalem ze znajde cos ciekawego o tym kraju. no ale porazka :( na szczescie mam kogo zapytac i otrzymac wiadomosci z "pierwszej reki ":)
                pozdrawiam i zycze przyjemnosci z odkrywania hiszpani.

              • a.nancy Re: a moze castilla la mancha? 27.07.08, 00:24
                > Niemniej sadze, iz gdyby sprobowali wybrac sie do Asturii, badz
                > Cantabrii byliby z pewnoscia bardziej zachwyceni...:>

                a ja mysle, ze nie byliby. maja konkretne oczekiwania, i szukaja ich realizacji.
                poza tym nawet nie mogliby zaimponowac znajomym ("gdzie byliscie? w asturii? a
                na jakim to kontynencie?") ;) lloret brzmi lepiej, bo wszyscy wiedza, co to
                jest, i ze jest trendi.
                • Gość: hiszpania-To-lubie Re: a moze castilla la mancha? IP: *.124.209.103.dyn.user.ono.com 27.07.08, 01:49
                  no i trudno sie nie zgodzic. ludzie oczekuja plazy i slonca. no i oczywiscie lloret robi wrazenie na kolezankach w pracy. :)
                  ja tez lubie sie pobyczyc na plazy. ale zdecydowanie wole wieczorne spacery po moim miescie ;)
                  • skara Re: a moze castilla la mancha? 28.07.08, 23:00
                    Dla większość turystów Hiszpania zaczyna się przygodą z wybrzeżem i którymś z
                    bardziej znanym kurortów. Po pierwsze dlatego, że jest taniej, po drugie znajomi
                    byli, po trzecie łatwo się na taki wyjazd zapisać.

                    Nie ma racji Maria Antonieta narzekając na taki typ wyjazdów. Przeciętny turysta
                    (czyli taki, który oczekuje plaży, basenu i słońca) nie będzie zainteresowany
                    Cabo de Gata, bo taki wyjazd jest trudniejszy (język), droższy (zorganizowanie
                    samemu wyprawy wiąże się z większymi kosztami niż wykupienie tygodnia all
                    inclusive w Torremolinos), a poleżenie w kurorcie da efekt takiej samej
                    opalenizny jak na dzikiej plaży. Niektórzy ludzie po prostu chcą się opalić,
                    wyleżeć na plaży i wybawić na dyskotekach. I nic w tym złego nie ma.

                    Jeśli komuś się kraj spodoba może pojedzie już na własną rękę następnym razem.
                    Bo urodzony globtroter pojedzie od razu sam, opierając się na opinii przewodnika
                    i forów bardziej wiarygodnych niż te gazetowe.
                    • Gość: hiszpani-To-lubie Re: a moze castilla la mancha? IP: *.124.209.103.dyn.user.ono.com 29.07.08, 10:11
                      zgadzam sie :) dla mnie przygoda z Hiszpania tez zaczela sie od wybrzeza i plazy ( choc nie bylo to slawne Lloret ). namawiam tylko zeby sprobowac rowniez innej hiszpani . Ja sprobowalem :) od pol roku mieszkam tu i pracuje i nie przestaje sie zachwyca. kiedy moge zabieram rodzine na plaze :) ale szczeze powiedziawszy wole spotkac sie z kolegami z pracy na piwie albo jesc z nimi kolacje w lokalnej knajpie. pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja