Naczyniak na dłoni. Doradźcie coś.(Jestem tu nowa)

25.07.04, 19:14
Witam!
Trafiłam na to forum przpadkiem , nawet nie wiedziałam że takie istnieje:)
Kacper ma już prawie 9 miesięcy. Od porodu ma naczyniaka na dłoni.Lekarze
mówili że moze zniknie, żeby obsrewować, itp.Ale ostatnio pani pediatra
kazała z tym iść do dermatologa w Centrum Pediatrii w moim mieście.Wizytę
mamy na 3 sierpnia a do tego czasu może dowiem się coś od Was:)
Czy takie naczyniaki sa w jakikolwiek sposób niebepieczne dla dziecka?
No i czy miałyście przepisane dla dzieci jakieś maści na to i czy były
skuteczne , a jeżeli tak to jakie byście poleciły(będęwiedziała o co się
pytać u lekarza).
Dodam jeszcze że Małemu ten naczyniak się powiększa, i ma takie zgrubienie w
tym miejscu:(
    • monika_lwo Re: Naczyniak na dłoni. Doradźcie coś.(Jestem tu 25.07.04, 20:54
      Z Twojego postu wynika, ze ten naczyniak jest jamisty (wypukły). Często takie
      naczyniaki najpierw rosną, a potem się zmniejszają i nikną zupełnie lub
      częsciowo(i wtedy resztę można usunąć jak szpeci). Twój synek jest jeszcze
      mały, więc myślę, że niedługo naczyniak przestanie rosnąć. Ponieważ jest w
      takim miejscu, że nie przeszadza mu, nie jest narażony na drażnienie, myślę, że
      powinno się poczekać aż sam się wchłonie. Naczyniaki zwykle usuwa się gdy
      krwawią lub łuszczą się lub bardzo szybko rosną. U Was chyba nic takiego się
      nie dzieje na szczęście, więc możecie spokojnie się nie przejmować i czekać.
      Jednak co jakiś czas lekarze powinni go oglądać, żeby ocenić, czy nic się z nim
      nie dzieje. Życzę wytrwałości nam wszystkim i oby naczyniaki się same
      powchłaniały.
      • werata Re: Naczyniak na dłoni. Doradźcie coś.(Jestem tu 26.07.04, 11:08
        Mój synek (7 tyg.) też ma naczyniaka na prawej piersi (pojawił się po tydzień
        porodzie), jest wypukły taki "kalafiorowaty", średnica ok.1 cm. Nasz pediatra
        mówi, zeby się nim nie przejmować, bo sam zniknie do ok. roczku. On wpradzie
        rośnie, jednak podobno to normalne. Jak dotąd nie interesowałam sie tym
        tematem, bo nasza lekarka b.nas uspokoiła mówiąc, ze nie mamy nic z tym robić.

        Fajnie, ze jest to forum :-)
        Pozdrawiam z Tomaszkiem ur.5.06.2004
        • verdana Re: Naczyniak na dłoni. Doradźcie coś.(Jestem tu 01.08.04, 18:06
          Mój syn miał naczyniaka na prawej dłoni. Naczyniak zajmował pół dłoni (dwa
          palce i dłoń do połowy, wysokość ok. 1.2 cm - czyli duży u tak małego dziecka,
          a po wewnętrznej stronie był jeszcze większy, tyle ze płaski. Jeden z lekarzy
          nastraszył mnie, ze trzeba bardzo uważać, bo gdy dziecko się przewróci, bedzie
          b. krwawić. Ale moja rozsadna dr. powiedziała, ze medycyna nie zna przypadku
          wykrwawienia się z naczyń włosowatych i jedyne co powinnam zrobić - to nic nie
          robić. Wszyscy mówili, ze ten wtypukły zejdzie, a płaski zostanie. Tymczasem
          ok. 3-4 roku zycia (jak widać już teraz nie pamietam) oba zaczęły sie wchłaniać
          i znikły absolutnie bez zadnego śladu. Polecam bezczynność -ma zbawienne
          skutki.
          • werata Re: Naczyniak na dłoni. Doradźcie coś.(Jestem tu 05.08.04, 20:17
            Dzięki. Nasza lekarka też tak mówi, po prostu nic nie robić.
            papa
            • mkociemska Re: Naczyniak na dłoni. Doradźcie coś.(Jestem tu 11.08.04, 21:50
              Hej,

              moja coreczka (4 msce)ma naczyniaka na nosku. W ub. tyg. bylam z nia w centru
              zdrowia dziecka w Wwie i pani doktor powiedziala, ze naczyniak powinien sie
              wchlonac do roku. Trzeba natluszczac to miejsce i nie wystawiac na slonce.

              pozdr
              • werata Re: Naczyniak na dłoni. Doradźcie coś.(Jestem tu 12.08.04, 14:34
                a czym natłuszczasz?
    • magda_85 Re: Naczyniak na dłoni. Doradźcie coś.(Jestem tu 11.08.04, 23:16
      Mojej mamie też lekarze mówili, że moje naczyniaki na dłoni się wchłoną, ale
      się pomylili. Miały zniknąć do ok. roku. Dzisiaj mam 19 lat i szpecące
      naczyniaki... :(
      • verdana Re: Naczyniak na dłoni. Doradźcie coś.(Jestem tu 15.08.04, 17:35
        Jesli naczyniak nie wchłonie się bardzo długo, to trzeba go pewnie usunąć. Było
        na to parę lat. Ale chyba nie warto usuwać i narażać dziecko na blizny, o ile
        jest duża szansa, ze sam sobie pójdzie, nie pozostawiając sladu. Trzeba też
        pamietać, ze tzw. płaskie naczyniaki często nie znikają.
        • werata Re: Naczyniak na dłoni. Doradźcie coś.(Jestem tu 16.08.04, 13:02
          na pocieszenie: mojej siostrzenicy zniknął naczyniak płaski z szyjki, w wieku
          dojrzewania.
          • mkociemska Re: Naczyniak na dłoni. Doradźcie coś.(Jestem tu 17.08.04, 23:19
            natluszczac np linomagiem. troche mnie nastraszylyscie, bo naczyniak na dloni
            to jednak nie na nosku jak to u mojej Nikolci. mam nadzieje ze sie wchlonie do
            roku. bede obserwowac.
            • verdana Re: Naczyniak na dłoni. Doradźcie coś.(Jestem tu 18.08.04, 00:19
              Nie licz na to, że się wchłonie do roku - bo to trwa troche dłużej. Ale
              niepokoić się naprawdę nie ma czym. Ja juz nawet nie pamiętam, kiedy znikł.
    • magda1711 Re: Naczyniak na dłoni. Doradźcie coś.(Jestem tu 18.08.04, 21:53
      Wracam po dłuższej nieobecności:)
      Byliśmy u lekarza dermatologa.Pani powiedziała , ze to jest taki naczyniak z
      którym nic sie nie robi, albo się wchłonie albo nie, a w przyszłości ew można
      usunąć operacyjnie(czego nie chce:( )
      No i oczywiscie nie wystawiać(w miarę mjożliwości) na Słońce a jezeli już to
      smarować kremem z wysokim filtrem, a takze gdy Mały będzie już chodził to
      uważać , zeby się w niego nie skaleczył.
    • asia_waga Re: Naczyniak na dłoni. Doradźcie coś.(Jestem tu 03.10.04, 22:48
      Moja Emilka (4 latka) ma naczyniaka jamisto-plaskiego na lewej dloni od
      urodzenia. Rozlewa sie na 3/4 dloni. Ciagnie sie od nadgarstka po paluszki.
      Glownie jest na zewnetrznej stronie dloni.
      Slyszelismy rozne opinie na ten temat. Poczatkowo, ze sie wchlonie do 4 roku
      zycia i zeby nic z tym nie robic, jedynie natluszczac oliwka. Naczyniak byl
      wowczas koloru dojrzalej maliny. Problem zaczal sie jak Emilka miala roczek.
      Bylo wowczas lato i naczyniaczek bardzo ja musial swedzic, bo drapala go do
      krwi. zakladalam jej rekawiczke, bo ktorys z lekarzy powiedzial, ze filtry to
      chemia i na naczyniaki sie nie nadaje. Walczylismy z tym kilka miesiecy. Ranki
      zaczely obierac ropka, wiec zaczelismy szukac dobrego dermatologa. Wyleczylismy
      raczke z ranek i pani doktor zaproponowala nam leczenie. Przepisala masci:
      cutivate (masc gdy swedzi) i cutibase (krem do natluszczania). Ona uwazala, ze
      nalezy naczyniak naswietlac promieniami rtg. Pojechalam do pracowni. Jednak
      lekarz wykonujacy zabieg odradzil nam ten sposob, poniewaz stiwerdzil, ze
      naczyniak jest duzy powierzchniowo i moga zosrac blizny. Stwierdzil, ze jego
      zdaniem ten naczyniak sie nie wchlonie, jedynie rozejdzie sie ze wzrostem
      raczki i bedzie mniej widoczny.
      Szukalismy dalej pomocy. Na forum trafilam na adres pewnego specjalisty i
      udalismy sie do niego, chociaz bylo daleko. On stwierdzil, ze to nie jest
      naczyniak /malformacja naczyniowa, czy trez niewyksztalcone naczynia, juz
      dokladnie nie pomietam/ i ze sie nie wchlonie. Doradzil, zeby zaczekac pare lat
      i wtedy sprobowac usunac laserowo. Skierowal nas do innego specjalisty, ktory
      jest w naszym miescie.
      Za rada odnalazlam tego dermatologa. On zalecil naswietlanie laserem neodymowo-
      jagowym. Bylismy na okolo 10 zabiegach /bezbolesne swiecenie swiatelkiem po
      powierzchni naczyniaka/. Teraz jak patrze na raczke Emilki widze, ze jest
      bledsza. Naczyniak nie rzuca sie juz tak bardzo w oczy:) Trudno mi powiedziec,
      czy to rezultat naswietlan, czy tez juz czas i sie wchlania? Ale w kazdym razie
      jest nadziejnie:)
      Pozdrawiam
      mama E&M

      Ps. Naczyniaczki nie lubia slonca i mrozu. Trzeba je smarowac wysokim filtrem
      latem i natluszczac zima.
Pełna wersja