wkurzają mnie komentarze...

03.09.04, 13:20
...typu: on się na pewno nie wchłonie, wiem, bo X miał, Y też miał i nadal
mają i jak to okropnie wygląda... i Tomkowi też pewnie się nie wchłonie...
?
O Pani, co za jasnowidztwo!
A jeszcze ktoś mi powiedział, ze ten naczyniak to na pewno dlatego, ze się
czegoś przestraszyłam w ciaży!
hehe
    • monika_lwo Re: wkurzają mnie komentarze... 03.09.04, 18:53
      Mnie też to wkurza. Jednak najbardziej mnie wkurzają ludzie, co tak na mnie
      patrzą jabym biła dziecko. brrrr
    • olga50 Re: wkurzają mnie komentarze... 03.09.04, 23:15
      Umnie jest na odwrót.Wszyscy mówią , że sie wchłonie.Mówią to osoby, których
      dzieci również miały takie naczyniaczki.Mam na myśli naczyniaczka -
      uszczypnięcie bociana (mój synek 4 - miesięczny ma takiego na środku czółka)
      A to mój Dawidek:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14859216
    • magdan_23 Re: wkurzają mnie komentarze... 06.09.04, 22:28
      Ja nie znam osób, których dzieci miały naczyniaczki. Większość znajomych i
      rodziny mówi, że napewno się wchłonie. Części trzeba tłumaczyć co to jest
      naczyniak, bo nigdy o czymś takim nie słyszeli. A jeśli chodzi o obcych, to na
      mnie też patrzą jakbym biła córcię. Ale w sumie to się nie dziwię, bo sama
      kiedyś stwierdziłam, że to tak wygląda. W końcu nie każde dziecko ma rączkę i
      nóżkę (reszty nie widać, bo są pod ubrankiem) w sine plamy. A najbardziej nie
      lubię pytań w stylu - omatko a co się jej stało!!. Bo ajk już ktoś jest ciekawy
      to niech zapyta ale nie z takim przerażeniam jakby conajmniej moje dziecko było
      z kosmosu.
      • verdana Re: wkurzają mnie komentarze... 11.09.04, 19:32
        A mnie takie pytania wcale nie denerwowały. Przeciwnie - gdy panie pytały, co
        małemu stało się w rękę (miał połowę dłoni w naczyniaku) uwazałam, ze to
        lepiej, niż omijały by wzrokiem czy robiły dziwne miny - to dla mnie naturalne
        podejście.
        A naczyniak znikł!
Pełna wersja