chmiel40
14.09.04, 12:09
Zazdroszczę mamom tych dzieciaczków, które urodziły się tak niedawno i mają
mozliwość dotarcia do informacji o naczyniakach i podzielić się nimi na
forum. Moja córka choć niewielka (156 cm)żyje z naczyniakiem 21 lat.Przez
kilkanaście lat wydawało mi się, że to jedyny naczyniak na tym świecie.Nigdy
(do tej pory)nie został właściwie zdiagnozowany. Od 14 roku życia po cichu
rozrasta się.Lekarze zawsze kazali czekać i obserwować, nawet wtedy, gdy
zaczynał rosnąć.Jego zła lokalizacja (zajęte w połowie obie wargi i śluzówka
prawego policzka), a także niedawno wykonane USG nie rokowały
dobrego,efektywnego leczenia chirurgicznego, ani zamrażania, ani obkurczania
wstrzykiwanym lekiem. Stwierdzono,że to naczyniak jamisty, jest fioletowo
czerwony,wypukły niektórzy określają go jako kalafiorowaty lub brodawkowaty.
Nidawno dowiedzieliśmy się o leczeniu laserem i polecono nam Centrum
Diagnostyki i Terapii Laserowej w Łodzi. Córka jest po pierwszym zabiegu,
ranka goi sie dobrze, a my z nadzieją czekamy na efekt.Ciągle mam
watpliwości, czy postąpiliśmy słusznie. Może trzeba było poczekać? Pozdrawiam