lideczka_27
14.09.04, 20:12
Hej. Moja obecnie już dorosła siostra urodziła się z naczyniakiem na
policzku. W niemowlęctwie kolor dość intensywny, teraz różowy. Na mrozie -
sinieje. Gdy była mała, rodzice jeździli z nią na mrożenie (wtedy o laserach
jeszcze było cicho), później lasery. Plamka zrobiła się jaśniejsza i
mniejsza, ale normalnie jest widoczna i zostanie już chyba na zawsze.
Naczyniaka ma nasz ojciec - na głowie, pod włosami. No i siostra urodziła
synka, który ma naczyniaka na nóżce - takiego jak mama, tyle, że
mocniejszego. Zaintrygował mnie Twój post o skutkach posiadania naczyniaka.
Siostra była zdrowa, ale synek urodził się z porażeniem nerwowym.
Rehabilitacja zdziałała cuda, jednakże cały czas maluch jest pod opieką
specjalistów. Stwierdzono jakieś nieprawidłowości w przebiegu ciąży, inni
wskazują na winę ciężkiego porodu - to niby ta przyczyna porażenia. Czy
sądzisz, że neurologiczne problemy dziecka mogą być skutkiem tego naczyniaka?
Będę wdzięczna za każde info - siostra nie ma netu, ale jeśli udałoby Ci się
podać na ten temat coś więcej, to wydrukuję i jej wyślę.
pozdrawiam
lidka