Czy usuwać chirurgicznie?

27.10.04, 14:10
Chirurg po kolejnej konsultacji stwierdził,że najlepiej usunąć naczyniaka
chirurgicznie i to jak najszybciej-bo jak pęknie to nie zdołam opanować
krwotoku!!Moja córka ma 10 mies. i ma naczyniaka z tyłu główki-jest to
naczyniak krwionośny,wypukły.Pod włosami go praktycznie nie widać,ale jak się
odsłoni to wygląda jak porządnie nabity,siny guz.Ma go od urodzenia:2,5 na
3,5cm .Co robić? Czy usunąć czy zostawić?Laser nie wchodzi w rachubę-bo
wymęczyłby dziecko-taki naczyniak to podobno nieraz 20 zabiegów...Co o tym
myślicie? Odpiszcie,proszę.

KASIA I KAMILKA (22.12.03.)
    • ewka_z Re: Czy usuwać chirurgicznie? 27.10.04, 14:38
      My też mieliśmy naczyniaka na czółku- ale nasz był na szypułce, nie tak
      rozległy. Był bardzo wrażliwy- lekkie potarcie dziecka rączką albo otarcie
      główki o cokolwiek- powodowało silne krwotoki.
      Jesteśmy już po usunięciu. Na czółku zostało malutkie, lekkie zaczerwienienie.
      Powiem szczerze- dłuższe życie z naczyniakiem było i dla nas i dla dziecka
      uciązliwe. Dlatego nie żałuję swojej decyzji.
    • monika_lwo Re: Czy usuwać chirurgicznie? 27.10.04, 15:42
      My byliśmy dzisiaj w CZD i tam mówią, ze naczyniaki jamiste bardzo często
      znikają i jeśli można uniknąć operacji to lepiej tego nie robić. Jeśli
      naczyniak nie krwawi, nie przeszkadza, nie rośnie, a u Was jest nie widoczny to
      moze nie warto męczyć dziecka. Z drugiej strony krwawienie często jest obfite,
      ale z moich "zbiorowych" wiadomości nie grozi ono poważnymi
      konsekwencjami.Trzeba ucisnąc miejsce i trzymać, w razie, gdyby nie pomogło
      podjechać na ostry dyżur, gdzie powinni zatamować krwawienie. Niestety dla
      rodzica to okropne przeżycie. Decyzja należy do rodzica. Musisz usiaśc i
      pomyśleć, ja niestety wiem, ze nie jest to łatwe. Jednak miejsce u Was jest
      łatwe do usuniecia, więc nie powinniście miec z tym problemów. U nas niestety
      jest z tym gorzej i dlatego jeszcze go mamy.
      • arras-k Re: Czy usuwać chirurgicznie? 27.10.04, 16:29
        A kiedy zabieg ma Twoja córcia?
        • monika_lwo Re: Czy usuwać chirurgicznie? 28.10.04, 11:45
          Ja na razie nie odpowiem, kiedy operacja u nas. Ciągle biję się z myślami,
          wiem, ze po zabiegu Natalka będzie miała bliznę. To nie uniknione!!! Dlatego
          pewnie jeszcze poczekamy, chociaż czasem jestem już zdecydowana. Łudzimy się,
          że naczyniak chociaż trochę się zmniejszy, tak, zeby nie był na ustach. Wtedy
          unikniemy blizny na ustach, bo pewnie tej pod ustami tak bardzo widać nie
          będzie. Najgorsze jest to, ze wszędzie mówią o bliznach, ale nikt nie pokazuje
          zdjęcia po zabiegu. Chciałabym zobaczyć, jak to wygląda, zeby wiedzieć na co
          się ewentualnie decydujemy lub nie. Wtedy mój wybór byłby podjęty
          odpowiedzialnie, a nie, nie zdając sobie sprawy z tego jak to moze wyglądać po
          zabiegu. Dlatego wstrzymujemy się do wiosny, ale nie pisze tego w 100%, bo
          wszystko zależne jest od różnych czynników. Moze być wcześniej, a może później
          (ale ta duga wersja jest mało prawdopodobna).
          Ostatnio jestem juz taka skołowana tym wszystkim, że zupełnie nie wiem, co
          robić:-)
    • 2212kk Re: Czy usuwać chirurgicznie? 28.10.04, 18:19
      Podjęliśmy decyzję-usuwamy!!! Zabieg zaplanowany na 29 listopada.Teraz
      załatwiamy wszelkie formalności.Nie ma co czekać-a zatamowanie ewentualnego
      krwawienia byłoby trudne-prędzej bym jej chyba kark skręciła...Trzymajcie kciuki...

      KASIA I KAMILA(22.12.03.)
      • monika_lwo Re: Czy usuwać chirurgicznie? 28.10.04, 18:37
        Trzymam kciuki z całego serca i będzie dobrze:-))) Nawet Wam zazdroszczę
        lokalizcji naczyniaka i odwagi, ja chyba jestem tchórz:-)
        • chmiel40 Re: Czy usuwać chirurgicznie? 29.10.04, 09:23
          Decyzja o usunięciu naczyniaka dla każdego jest niezwykle trudna, a jak bardzo
          wiem to dokładnie. Moja 21-letnia córka jest właśnie po drugim zabiegu
          laserowym na naczyniaku na ustach. Naczyniak radykalnie, się zmniejszył.
          Baliśmy się, że wogóle nia zareaguje, że blizna będzie duża,że... wogóle to
          wszysko jest przerażające.Zabieg jest nieprzyjemny i bolesny, po zabiegu
          jeszcze gorzej-warga i naczyniak puchnie do niebotycznych rozmiarów.Sam proces
          gojenia trwa tydzień do dziesięciu dni, opuchlizna schodzi po tygodniu,tworzy
          się strup i po trzech tygodniach można oglądać rezultaty. Dwa zabiegi to za
          mało aby oceniać, jest jednak efekt.Lekarz zrobił to tak delikatnie,że na samej
          wardze nie można mówić o jakiejkolwiek bliźnie choć warga zdecydowanie nie jest
          różowa,jest przebarwiona na sino-czerwono.Natomiast na wewnętrznej stronie
          gdzie skoagulował go zdecydowanie więcej i mocniej blizna pozostała, ale też
          się zasklepia(to jest niewidoczne)Zabiegi laserowe wykonuje się etapami,trwa to
          długo w zależności od wielkości naczyniaka i jego reakcji na laser.Najgorsze w
          tym wszystkim jest to,że tak naprawdę nikt nie potrafi przewidzieć efektu
          końcowego(każdy naczyniak,choć nazwany,jest inny,inaczej reaguje).Jedno jest
          pewne-w naszym przypadku ślad i tak pozostanie,ale nie będzie naczyniaka, nie
          będzie narastał(mam nadzieję!!!!)Zapodziałam dyskietkę ze zdjęciami, chciałam
          stworzyć dokumentację postepów,może byłaby pomocna innym w podjęciu decyzji.:(
          Myślę,że nie trzeba się spieszyć, niektóre same się wchłaniają, moja córka też
          miała ich kilka, do trzeciego roku życia zniknęły, pozostał ten
          jeden.Pozdrawiam.
          • monika_lwo Re: Czy usuwać chirurgicznie? 29.10.04, 10:53
            Strasznie się cieszę, ze wreszcie widać u Was efekty lasera. Nam każdy mówi, ze
            blizna pozostanie, mniejsza lub większa, ale zostanie. Ciezko przewidzieć, jak
            będzie to wyglądało na koniec. Tylko u nas ma być plastyka wargi, ale po tym
            chyba też będzie ślad. Ja narazie poczekam, bo niunia jest mała i nie rozumie.
            Jednak za długo czekać nie będę i jeśli nie zacznie się wchłaniać to na
            przyszły rok naczyniaka nie będzie u nas na pewno.
            Aha, jak byście znalazły tą dyskietkę to pokażcie nam te zdjęcia. Mi na pewno
            pomogą i wreszcie zobaczę efekty laseroterapii, bo jakoś nie mogę się nikogo o
            to doprosić:-)
    • 2212kk Re: Czy usuwać chirurgicznie? 30.10.04, 13:14
      Moniko-dzięki za kciuki! Co do lokalizacji naczyniaka,to na prawdę nie ma czego
      zazdrościć! Jest to jednak okolica głowy(potylica,str.prawa),naczyniak
      krwionośny-prawdopodobnie unerwiony-konsekwencje usunięcia mogą być
      różne...Odwaga też nie wchodzi w rachubę-bo pozostawienie naczyniaka też jest
      ryzykowne..

      KASIA I KAMILKA (22.12.03.)
      • monika_lwo Re: Czy usuwać chirurgicznie? 31.10.04, 09:49
        To faktycznie współczucia. No, ale będzie dobrze. Nie martwcie się:-)))
    • salataj Re: Czy usuwać chirurgicznie? 28.12.04, 14:17
      2212kk napisała:

      > Chirurg po kolejnej konsultacji stwierdził,że najlepiej usunąć naczyniaka
      > chirurgicznie i to jak najszybciej-bo jak pęknie to nie zdołam opanować
      > krwotoku!!Moja córka ma 10 mies. i ma naczyniaka z tyłu główki-jest to
      > naczyniak krwionośny,wypukły.Pod włosami go praktycznie nie widać,ale jak się
      > odsłoni to wygląda jak porządnie nabity,siny guz.Ma go od urodzenia:2,5 na
      > 3,5cm .Co robić? Czy usunąć czy zostawić?Laser nie wchodzi w rachubę-bo
      > wymęczyłby dziecko-taki naczyniak to podobno nieraz 20 zabiegów...Co o tym
      > myślicie? Odpiszcie,proszę.
      >
      > KASIA I KAMILKA (22.12.03.)

      Myślę, że z usuwaniem to lepiej poczekać. Moja córka ma naczyniaka jamistego za
      uchem i leczenie zaczęliśmy od laseroterapii w klinice we Wrocławiu. Leczył ją
      świetej pamięci doktor Ugarynko. Z usuwanie lepiej poczekać - chyba, że zabieg
      łączy się z małym ryzykiem.
Pełna wersja