kaja5
25.12.04, 21:08
Kieruje to pytanie do osób, które miały to szczęście i naczyniaki im sie
wchłoneły. Jak wyglądało to wchłanianie?Chodzi mi o to czy np. naczyniak
jamisty najpierw bladł i nastepnie robił sie coraz mniej wypukły czy
wchłaniał sie całościowo czy może po kawałeczku coraz to go ubywało?Czy
np.naczyniak płaski znikał po kawałku czy może całość bladła , bladła aż w
końcu zniknął?
Ja mam tylko doswiadczenie z naczyniaczkiem często spotykanym u dzieciaczków
czyli znamieniem bocianim.Mojej córeczce jeszcze nie wchłonął sie całkowicie,
ale bardzo zbladł i w środku różowej plamki jest już biała skóra, tzn.
wchłania sie jak by po kawałku, a przy tym całość blednie.