Nowi z naczyniaczkiem

13.01.05, 22:53
Nasz 2-miesiączny synek ma stwierdzonego naczyniaka na pupci. Na początku
sądziliśmy, że to odparzenie od pampersów. Pani dermatolog (jako trzeci
lekarz, który go oglądał) popatrzyła na pupcie i przepisała maść ze
sterdydami (Travocort). Smarowaliśmy bardzo dokładnie i w miejscu naczyniaka
zrobiła się nadżerka. Dopiero czwarty lekarz okazał się kompetentny i kazał
natychmiast odstawić maść (zdiagnozował również u synka wodniaka jąderka,
którego nie widział wcześniej żaden lekarz) - żona o mało się nie rozpłakała.
Jak na jeden raz było to dla nas trochę za dużo. Lekarz przepisał Detromecyne
i Homeoplasmine. Teraz - na szczęście - nadżerka ładnie się zasklepiła, lecz
wokół nadal pozostała czerwona otoczka, która ciągle się zmienia (z jednej
strony się zmniejsza, z drugiej zwiększa). W końcu trafiliśmy do
specjalistycznej poradni w Katowicach. Przyjęła nas bardzo miła pani doktor
(dermatolog, pediatra) i gdy oglądała synka widać było, że wie co robi.
Zaleciła by nadal smarować naczyniaka Homeoplasminą i dodatkowo go uciskać. W
przyszłym miesiącu jedziemy do kontroli i mamy nadzieję, że na wizytach
kontrolnych się skończy. Czy któreś z waszych dzieci miało, czy ma naczyniak
na pupci? Jaki jest duży? Jak się zmienia? Pozdrawiamy ze Śląska ;o)
    • arras-k Re: Nowi z naczyniaczkiem 14.01.05, 11:49
      Jeśli chodzi o wodniaka jąderka , to proszę sie nie martwic, bo one sie w tym
      wieku same wchłaniaja :-)))
      Naczyniaki również sie wchłaniają, nie wszystkie , ale podobno większosc
    • anetkapb Re: Nowi z naczyniaczkiem 05.02.05, 17:37
      Mam ogromną prośbę. Mój syn też ma nzczyniaka tylko, że na kolanku i szukamy
      dobrego specjalisty, jesteśmy z Katowic. Byliśmy u lek. w Klinice na
      Francuskiej ale chcę iść jeszcze do innego lekarza na konsultacje.
      • hydar Re: Nowi z naczyniaczkiem 16.02.05, 17:46
        Byliśmy na ul. Lompy 16 (Poradnia Dermatologiczna 3 piętro) u p.Ireny
        Rzepeckiej. Po ostatniej wizycie tj. 10.02.05r. kazała przyjść za 6 tygodni do
        zabiegu do dr Wróblewskiej (mówiła, że dobrze robi zabiegi), a my mamy
        wątpliwości czy z niemowlakiem trzeba robić ten zabieg. Jak wyglądają wizyty w
        klinice na Francuskiej? Co zalecili lekarze na naczyniaka u twojego syna (ile
        ma lat)?
        • syla.t Re: Nowi z naczyniaczkiem 16.02.05, 21:12
          ja jestem z tychow ale jechalam wlasnie do specjalisty do katowic poleconego
          przez znajomego lekarza. Jest to Mariola Wyględowska- Kania przyjmuje na
          krasińskiego 2 w kazdy wtorek od 16. wedlug mnie dobry lekarz
        • syla.t Re: Nowi z naczyniaczkiem 16.02.05, 21:14
          zapomnialam dodac jest to gabinet prywatny niestety i ona pracuje wlasnie w
          klinice na francuskiej
          • anetkapb Re: Nowi z naczyniaczkiem 21.02.05, 22:14
            Mój syn ma teraz 4 miesiące. Na Francuskiej pierwszy raz byliśmy właśnie u
            dr.Kani kazała przez miesiąc delikatnie uciskać i obserwować. Na następnej
            wizycie był inny lekarz i chciał robić mu zabieg, niestety ja miałam
            wątpliwości i się nie zdecydowałam. Zasatanawiam się dalej co robić. Dr Kania
            podobno jest dobrym specjalistą sprawdzałam u kilku źródeł.
            • syla.t byRe: Nowi z naczyniac omiuzkiem 22.02.05, 09:42
              mom w szpitalu i tez powiedzieli zeby kani i ona powiedziala zeby czekac i
              obserwowac teraz byla niedawno na innym zabiego i pokazywalam to lekarzom i oni
              tez powiedzieli zeby sie tym nie przejmowac tylko czekac byli to lekarze w
              szpitalu w bytomiu. ja ufam dr kani i nic nie bede z tym wobila alicja ma
              prawie 10 m i w jednym miejscu juz zmienil sie troszke na lepsze jest juz w
              jednym miejsco norumalna skura:)
        • hydar Re: Nowi z naczyniaczkiem 22.02.05, 20:54
          Jak duże są naczyniaczki u waszych dzieci i w jakich dokładnie miejscach? Nasz
          synek ma naczyniaka na pupci, pod jąderkami i naszym zdaniem się trochę
          powiększył - choć lekarz twierdzi, że to rośnie dziecko, a naczyniak wraz z nim
          (naczyniak ma średnicę około 3cm.). Pocieszające jest to, że jest w miejscu
          niewidocznym, lecz bardzo wrażliwym i delikatnym. Mamy wątpliwości co do
          zabiegu. Jest to bardzo małe dziecko (za tydzień będzie miał 4 miesiące) i
          serce nam się kraje podczas szczepienia, a co dopiero podczas tak bolesnego
          zabiegu. I co dalej? Jak pielęgnować takie miejsce? Za dużo tych pytajników???
          • anetkapb Re: Nowi z naczyniaczkiem 24.02.05, 14:18
            Mój synuś ma b=naczyniaka na kolanku niestety miejcse nie ciekawe. Jest dość
            duży 5cm na 3,5cm, Sami nie wiemy co z nim dalej robić. Napewno trzeba go
            nawilżać. Pozdrawiamy.
            • monika_lwo Re: Nowi z naczyniaczkiem 24.02.05, 19:09
              A nie przypadkiem natłuszczać?
              • anetkapb Re: Nowi z naczyniaczkiem 24.02.05, 21:50
                W każdym razie smarować jakimś kremem np. lipobazą!
          • bede70 Re: Nowi z naczyniaczkiem 22.03.05, 22:56
            Witam, nasza córeczka ma 7 tygodni i naczyniak w kształcie rombu 1 cm x 1 cm.
            Pojawił sie dopiero ok,2 tyg. po urodzeniu i rosnie w oczach. Pediatra
            powiedziała,że gdy mała skończy 3 mce dostaniemy skierowanie na Francuską, na
            sniegowanie i nic nie kazała z tym robić. Czy to naprawdę b.boli i jak długo
            trwa to usuwanie? Podobno trzeba jeździć kilka razy. Pozdrawiam
            • syla.t Re: Nowi z naczyniaczkiem 23.03.05, 09:14
              Niestety jest to straszny ból ja miałam śniegowanie niedawno na sobie to wiem,
              dlatego nic nie robię z naczyniakiem córeczki, choć jeden lekarz kazał
              śniegować, ale potem byłam jeszcze 2 specjalistów i kazali czekać. Może przejdź
              się do innego lekarza i zobacz, co powie. Alicja tez ma na klatce piersiowej to
              dużo większy był czas, co rósł szybko, ale teraz się nie zmienia. Pozdrawiam
              --
              moja Alicja :)

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=17451424&a=19700930
              • hydar Re: Nowi z naczyniaczkiem 24.03.05, 21:50
                Nasz synek w przyszłym tygodniu skończy 5 miesięcy i lekarka powiedziała, że
                można iść z nim na zabieg. Ostatnio naczyniaczek się nie zmienia, nie rośnie.
                Postanowiliśmy jeszcze trochę poczekać i poobserwować.
                pozdrawiamy
                hydar z rodzinką
                • jupimor Re: Nowi z naczyniaczkiem 28.03.05, 23:40
                  moja córka miała naczyniaka między oczkami na nosku- leczyłam na Francuskiej w
                  Katowicach- zabiegi robiła między innymi drKania- boli to prawda ale teraz już
                  nic prawie nie ma- jeżdziłam co 6 tygodni przez 3,5roku-nie czekajcie , leczcie
                  jak tylko można- boli i wygląda okropnie po zabiegu ale jest konieczne.
                  • maminka5 Re: Nowi z naczyniaczkiem 30.03.05, 13:27
                    witam

                    Moja córeczka (4,5 mies) ma naczyniaka na lewej nóżce, jest dośc duży i zaczął
                    wrzodzieć. Bylismy we Wrocławiu u dr Patkowskiego który zalecił smarowac
                    miesjce owrzodzenia Detreomycyną, a obrzeża mascia Diprolene (sterydową). Jak
                    narazie owrzodzenie niegoi sie. Za 2 tyg jedziemy do kontroli. Powiedział nam
                    ze naczyniaki rosną do 6 mies zycia a czasem nawet do 18 mies. POwiem szczerze
                    ze niechetnie smarujemy ta mascia sterydowa bo.. bo, no własnie czy ktoś
                    rózniez smaruje taka mascią?
                    • silica4 Re: Nowi z naczyniaczkiem 30.03.05, 17:12
                      Witam
                      Córeczka od urodzenia ma na powiece,pod brewką i na czole między oczami
                      naczyniaki płaskie, właściwie to nie jestem pewna czy to sa naczyniaki ( nie
                      mają koloru czerwonego wina, w czasie płaczu wprawdzie sa czerwone ale
                      zazwyczaj mają kolor ciemno różowy).Pod wpływem ucisku bledną i nie powiększają
                      się tzn. rosną ale wraz z dzieckiem, zastaniam się czy powinnam coś z tym robić
                      czy jest szansa że znikną i jeśli tak to kiedy? Poważniejszy problem
                      (przynajmniej tak sądzę) mamy z naczyniaczkiem jamistym w jamie ustnej na
                      policzku od wewnątrz. Zauważylam go kiedy córeczka skończyla 3 miesiące, w tej
                      chwili ma 4,5 miesiąca a naczyniak około 1,5 cm średnicy.Boję się co będzie gdy
                      zacznie on szybko rosnąc.Mieszkam w Łodzi i nie wiem do kogo udać sie z tym
                      problemem, byłam u lekarza ale on kazał obserwowac i nic nie robić. Czy ktoś
                      moze spotkał się z naczyniakiem w takim miejscu?
                      Pozdrawiam wszystkich rodziców i ich pociechy.
                      • kasssannndra Re: Nowi z naczyniaczkiem 30.03.05, 20:11
                        Jeśli chodzi o te płaskie , to są to pewnie "uszczypniecia bociana", mojej
                        koleżanki dzecko to ma n środku czoła i plamka ta wg. lekarzy wchłania sie po 1
                        roku życia.
                    • kubinka Re: Nowi z naczyniaczkiem 30.03.05, 22:13
                      smarowaliśmy masciami sterydowymi , wprawdzie innymi ale to w ogóle nie było
                      skuteczne-nic nie goiło przez cały miesiąc ,później dermatolog kazała robic
                      okłady z kwasu borowego i smarować detreomycyną ale taką słabsza chyba do
                      oczu . te okłady robiliśmy 2 razy dziennie po 20 minut i szczerze mówiąć juz po
                      pierwszym było widać ze ranka się zasusza. wygoiło się bardzo szybko.maścią
                      smarowaliśmy tylko do czasu aż zniknęło zaczerwienienie wokół.
                      ze sterydami trzeba uważać zwłaszcza u takich maluszków, tym bardziej ze tak do
                      końca ich skutki uboczne nie sa znane. z tego co wiem to istotne jest żeby nie
                      stosowac ich zbyt długo. zyczę powodzenia. ana
                    • hydar Re: Nowi z naczyniaczkiem 03.04.05, 21:39
                      Witam
                      Co do maści sterydowych. Pediatra, który oglądał naszego synka kazał odstawić
                      maść sterydową, ponieważ działa ona nie tylko na smarowanego naczyniaka, ale na
                      cały organizm dziecka - gdyż się wchłania. U naszego synka smarowanie maścią
                      sterydową raczej zaszkodziło.
                      pozdrawiamy
                • kubinka Re: Nowi z naczyniaczkiem 30.03.05, 22:33
                  hej!
                  Mój synuś ma naczyniaka jamistego - wygląda na to ze w takim samym miejscu jak
                  wasz synek. pod jąderkiem. początkowo był mały a wraz ze wzrostem dziecka
                  osiagnął srednicy ok.3 cm i zatrzymał się jego rozrost.Na początku tez
                  myslałam,ze to odparzenie ze względu na lokalizację.Kiedy Kubuś miał ok 5
                  miesiecy na naczyniaku tym pojawiła się ranka, która powiększyła się do
                  długości ok 1,5 cm.Wcześniej żaden lekarz nie uświadomił mnie ,ze naczyniaka
                  nalezy stale natłuszczać-i to jak sądze był efekt. Wtedy znalazłam to forum i
                  szukałam kogoś z podobnym problemem. Nikt nie miał naczyniaka w takim samym
                  miejscu ale i tak forum okazało się pomocne bardziej niż lekarze do których
                  trafialiśmy. Przez miesiąc nie mogliśmy tej ranki zaleczyć mimo smarowania
                  różnymi maściami (zaleconymi oczywiście przez lekarzy). Byłam
                  przerazona.Później pani dermatolog do której trafiliśmy kazała okładac zwykłym
                  kwasem bornym i to od razu pomogło.Teraz mój synek ma 10 miesięcy. W miejscu w
                  którym była ranka jest teraz normalna skóra. Poza tym połowa naczyniaczka juz
                  się wchłonęła. Dlatego jestem zwolenniczką czekania. Rózni ludzie róznie
                  radzili-również lekarze mają rózne zdania na ten temat-w naszym przypadku
                  jednak to chyba było najlepsze i cieszę się ,że nie narażałąm dziecka na
                  niepotrzebny ból i stres.Kubuś ma tez naczyniaczka płaskiego na ramieniu ok 1cm-
                  który jak dotąd jest niekłopotliwy.Aha-w rodzinie mojego męża kilkoro dzieci
                  miało naczyniaki-i tylko jeden z nich się nie wchłonął-reszta zniknęła
                  samoczynnie. Pozdrawiam gorąco i życzę "szybkiego wchłonięcia". Gdybyście byli
                  zainteresowani korespondencją i wymianą doświadczeń z racji "bliźniaczych "
                  naczyniaków napiszcie proszę na maila aspazja100@interia.pl. Pocztę sprawdzam
                  częsciej niz to forum:)
    • oliwio Re: Nowi z naczyniaczkiem 15.04.05, 22:31
      Witam. Jestesmy rodzicami 7 miesiecznego synka Oliwiera. Nasz maluszek niestety tez urodził sie z naczyniakiem na pupci dokładnie na lewym posladku w okolicach odbytu. Jest wielkosci ok 2cm/1.5 cm. Ze wzgledu na swoje połozenie jest trudny do utrzymania w czystosci co budziło nasze najwieksze obawy. Jak pisaliście najgorszym problemem była niewiedza lekarzy, okazało sie bowiem że najlepsza maścia do smarowania są te pozbawione cynku (nie wysuszają, w efekcie czego naczyniak nie schnie nie peka i nie krwawi jak było na poczatku gdy stosowalismy ogólne maście: be panten, sudokrem). Obecnie jezdzimy co dwa miesiace na kontrole do CZD w Warszawie oddz. onkologi naczyniak w obecnej chwili sie nie powieksza a nawet mamy wrażenie jakby sie zmniejszał. O usuwaniu powiedzieli nam tylko tyle ze blizny pozostełe po usunieciu mogą sie gorzej goic niz sam naczyniak który prawdopodobnie wchłonie sie do 3-go roku życia, a do 10-ciu lat nie bedzie po nim sladu.
      nasz mail: camel13@wp.pl
      pozdrawiamy Daniel i Aga.
Pełna wersja