nowa pyta :-)

08.03.05, 15:04
Witajcie trafiłam na to forum dzis, przejrzałam posty ale to nie rozjasniło
mi wszystkiego.
Moja coreczka ma 5,5 miesiaca, urodziła sie z naczyniakiem na klatce
piersiowej (ok. 2/1,5cm) i z mniejszymi i jasniejszymi na karku, poza tym
ostatnio zauwazyłam, że na zmianę na pleckach (malutka ale rosnie w tej
chwili ok. 2/3mm) i po uderzeniu w przychodniany przewijak z tyłu główki.
Wszystkie były płaskie i lekarze mi powiedzieli, że:
1. nie zejda
2. zejda do 2 lat
3. zejda do 6 lat
hmmm...dośc rozbiezne diagnozy...
Ten naczyniak na klatce piersiowej jest koloru czerwonego wina , z nierówna
krawędzią i po srodku zaczyna jakby blednąć ale jednoczesnie nie jest juz
taki płaski, tzn zaczyna sie uwypuklać, delikatnie ale jadnak...
Co to sa za naczyniaki?
Skąd sie biora?
Jak je leczyć i czy wogóle?
kiedy i czy wogóle schodzą, wchłaniaja się, znikają?

bede wdzieczna za odpowiedz
    • jamaska Re: nowa pyta :-) 08.03.05, 17:12
      acha i jeszcze jedno, ten naczyniak na klatce piersiowej - mam wrażenie, że
      chca się na nim pojawić włoski, czy to mozliwe?czy tylko moje urojenia? a jesli
      tak to co to oznacza?
      • olga50 Re: nowa pyta :-) 08.03.05, 20:30
        Wypowiem sie na temat tych na karku, to przypuszczalnie "uszczypnięcia bociana"
        mogą schodzic nawet do 3 lat, rzadko zostają.Jeśli chodzi o ten o kolorze
        czerwonego wina, to on podobno tylko blednie a nie znika całkowicie.
        • syla.t Re: nowa pyta :-) 09.03.05, 10:02
          alicja ma tez na lkatce piersiowej jak sie urodzila byl on malo widoczny byl
          plasli teraz jestto naczyniak jamisty dosyc duzy bo w najszerszym miejscu 6 cm
          ale nic z tym nie robimy czekamy za sie w chlonie w jednym miejscu juz sie
          zaczyna cos dziac:)
Pełna wersja