Pytanie do Pana Doktora

13.04.05, 21:16
Witam ,
Panie Doktorze jestem mamą 6cio miesięcznej córki która urodzła się z
niewielkim przebarwieniem pod oczkiem.Przebarwienie to zmieniło sie z biegiem
czasu w dużego nabrzmiałego naczyniaka rozpoznanego jako płaski-
jamisty.Przeobrażanie trwało 6 miesięcy.Również moje podróże po lekarzach po
całej Polsce trwały tyleż samo i tak:pierwszy z lekarzy chciał leczyc mała
sterydami choć twierdził ze naczyniak sie wchłonie.Po usłyszeniu jakie skutki
uboczne daja sterydy zrezygnowałam i pojechałam do Polanicy, tu kazano mi
czekać...Następnie w Katowicach Profesor wraz z Pania doktor spytali mnie
dlaczego nie reagowałam wczesniej i nic z tym nie robiłam.Zaproponowali
leczenie laserem lub metode tradycyjną u nich w Katowicach. Nadmienię że mała
ma naczyniaka pod oczkiem i zdeformowany juz nosek i powiedziano mi że laser
jest zbyt ryzykowny(chodzi o nerw trójdzielny i oko)więc pytanie czy
tradycyjna metoda nie będzie także zbyt ryzykowna? Kolejny lekarz tym razem
na klinikach we Wrocławiu radził by słuchać Polanicy i nic nie robić......JUż
nie mam sił a w głowie totalny mętlik.Dzisiaj byłąm po 3 miesiacach przerwy
znowu w Polanicy gdzie mówią żeby czekać lub na własne ryzyko użyć
laseru.Niemniej jednak straszą mnie tam, że powierzchownie może pomóc
natomiast może zaszkodzic na dłuższą metę. Ja Panie Doktorze jestem rozsądną
osobą i na pewno nie chciałabym zaszkodzić dziecku ale chce miec równiez
świadomośc że zrobiłam wszystko co było możliwe.Czy nie zechciałby Pan
obejrzeć zdjęć małej?
pozdrawiam serdecznie
Agnieszka Rataj
    • dwyrzyk Re: Pytanie do Pana Doktora 15.04.05, 22:07
      Miła Pani; Odpisałem wczoraj na konto, ale może tu zajrzy Pani wczesniej.
      Oczywiście chetnie zobaczę zdjęcia (dwyrzyk@amg.gda.pl) , zwłaszcza że cała
      historia brzmi kontrowersyjnie, choć typowo. Pozdrawiam Dariusz Wyrzykowski
Pełna wersja