magda1711
15.06.05, 18:00
Mój Mały ma obecnie 19 m-cy.
Od urodzenia ma naczyniaka na lewej dłoni , tuż nad palcem wskazującym.
Na początku nie był diagnozowany , bo miał się wchłonąć...
Nic się nie zmniejszał, więc mniej wiecej koło roczku wybraliśmy się do
dermatologa do Centrum Pediatrii w moim mieście.Tam Pani stwierdziła że jest
to naczyniak żylny i że nie ma szans na wchłonięcie, a narazie żeby nic z nim
nie robić.
Po jakimś czasie byliśmy z Małym u chirurga który powiedział mnie wiecej jw.
oraz że jest za mały na jakikolwiek zabieg.
Teraz naczyniak bardzo się rozrósł, może nie aż tak bardzo , ale jest większy
, twardzsy i bardzo wypukły.Mały szaleje , biega jest bardzo energiczny więc o
uraz nietrudno.
Więc byłam dzisiaj u naszej pani pediatry. Również potwierdziła że jest
większy, itp , i że należy coś z tym zrobić , poradzić się lekarzy.
Tylko że właśnie sama pediatra powiedziała ze tu u mnie w tym Centrum P. nie
podejmą się zabiegu bo syn jest za mały.
Jedyne co zostaję to wyjazd do Polanicy i tam pobyt oraz ew zabieg.
Lub do Katowic(Ochojec, tam jest - dokładnie nie wiem- chirurgia naczyń, itp)
O Polanicy będę wiedziała więcej dopiero za tydzień.
Moje pytania są takie , czy wie Pan coś na temat tych w/w miejsc .Szczególnie
Polanicy.
Jak taki zabieg wygląda i rozumiem że jest on pod znieczulenie ogólnym(czego
bardzooo bardzoo się boję, aż mnie trzęsie na samą myśl)
Co by Pan polecił robić w takiej sytuacji.
Chcę wiedzieć jak najwięcjej na ten temat , że mieć jakieś porównanie, poradę...
Bardzo proszę o odpowiedź .