Dodaj do ulubionych

Osoba z naczyniakiem...prosze o kontakt

16.06.05, 10:45

Bradzo prosze o kontakt z osobą która ma lub miała naczyniaka.
Tu na forum poruszane są głównie problemmam które mają dzieci z naczyniakami.
A co z dorosłymi?
Osoba która nie ma nacyniaka nie ma pojęcia jakie to moze być problem...
Porsze o odezwe osób któe mają lub mieli naczyniaka.
Z góy serdecznie wszystkim dziekuje.
Pozdrawiam.
Aga
Obserwuj wątek
    • aja24 Re: Osoba z naczyniakiem...prosze o kontakt 20.06.05, 13:10
      Witam
      Pierwszy raz weszłam na to forum. Przeczytałam twoją wiadomość i odpisuję. Mam
      na twarzy naczyniaka płaskiego od urodzenia. I dokladnie wiem jak to jest. Od
      dziecka sie leczyłam, niestety bezskutecznie. Ostatnio miałam zabiegi laserem
      argonowym i później podobnym do argonowego (niesety nie pamietam dokładnie jak
      się nazywa). I nic nie pomogło. Znikome zmiany. Pani doktor powiedziala, że mam
      szukać gabinetu, gdzie wykonują zabiegi laserem barwnikowym. W moim przypadku
      taki laser może coś pomóc. Niestety nie udało mi sie w okolicach Katowic
      znaleźć takiego gabinetu dermatologicznego. Ostatnio leczyłam sie dwa lata
      temu. Potem sobie dałam z tym spokój. Stwierdziłam, że to i tak bez sensu.
      Jednak teraz znowu się tym zainteresowałam. Może masz jakies informacje na
      temat laseru barwnikowego, gdzie można znaleźć taki gabinet?
      Pozdrawiam
      Ania
      • agless Re: Osoba z naczyniakiem...prosze o kontakt 20.06.05, 19:07
        Mam 25 lat i mam naczyniaka wargi górnej. Nic ciekawego. Wciąż jestem na etapie
        poszukiwania właściwego lekarza lub kliniki. Nienawidzę tego naczyniaka.
        Pozdrawiam,
      • czuczilek Re: Osoba z naczyniakiem...prosze o kontakt 21.06.05, 10:53

        Dziękuje za odpowiedź:-) Ciesze sie że tarfiłaś na to forum:-) może razem
        będzie nam raźniej :-)
        Ja myśle dopiero o usunięciu tego naczyniaka...też go mam na twarzy...nic
        miłego. Bylam u lekarza w Krakowie...nastraszył mnie że po laserze zostanie
        blizna lub porowata powierzchnia...no to zrezygnowałam...ale teraz znów o tym
        myśle, tym bardziej ze teraz mieszkam w okolicy Warszawy. Byłam 2 tygodnie temu
        w Instytucie Sharkley na konsultacji ( bo tam jako jedyni chyba w Polsce mają
        właśnie ten laser o którym pisałaś- barwnikowy pulsacyjny) no i jestem
        umówiona na pierwszy zabieg w połowie lipca.
        Boje sie ale słyszałam ze efekty po tym laserze są rewelacyjne wiec czemu nie
        spróbować.
        Mam pytanie...Jakiej wielkości jest Twój naczyniak i gdzie dokładnie na tej
        twarzy jest położony?
        Pozdrawiam
        Aga
        • aja24 Re: Osoba z naczyniakiem...prosze o kontakt 21.06.05, 11:55
          Hej!
          Z tego co wyczytałam na tym forum to twój naczyniak jest wielkości 1-2cm. Ja
          jestem niesety w gorszej sytuacji, gdyż jest dużo większy. Mam go na prawym
          policzku, nachodzi na nos, wargę i powiekę. Wiesz może czy jest możliwość
          gdzieś w Polsce znaleźć klinikę z laserem barwnikowym, która leczy za pieniądze
          z NFZ? Ile w Sharley'u w Warszawie kosztuje usunięcie naczyniaka laserem
          barwnikowym pulsacyjnym?
          Pozdrawiam
          Ania
          • monika_lwo Re: Osoba z naczyniakiem...prosze o kontakt 21.06.05, 13:27
            W Polanicy mają barwikowy laser. Tu na forum gdzieś o tym było napisane. Chyba
            autorem był doktor Wyrzykowski (dwyrzyk)
            • monika_lwo Re: Osoba z naczyniakiem...prosze o kontakt 21.06.05, 13:31
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20428&w=18378876
            • dwyrzyk Re: Osoba z naczyniakiem...prosze o kontakt 21.06.05, 23:03
              Drobne Sprostowanie Pani Moniko; W Polanicy, jeśli się nie mylę, mają ten sam
              laser co P.Dr. Cieślik w Krakowie, czyli KTP. Używają do tego samego, ale
              zagrożenie bliznowaceniem nieco większe... Pozdrowienia Dariusz Wyrzykowski
          • czuczilek Re: Osoba z naczyniakiem...prosze o kontakt 21.06.05, 15:31

            Konsultacja w Sharleyu jest bezpłatna:-)
            W zależności od ilości zabiegów ( co zależy od wielkości naczyniaka i chyba od
            tego jak laser na niego działa tzn czy szybko znika czy nie ) cena całości jest
            dość duża. Każdy zabieg kosztuje 150-200 zł ( w tym że to jest i tak cena
            ulgowa, bo na ten laser jest obniżka...nie wiem dlaczego ...pewnie dlatego ze
            gdyby było drożej nikt by sie nie zdecydował :-)
            Nie wiem ile mnie dokładnie czeka zabiegów.
            Myśle że mój naczyniak nie jest tak duży by wymagał kilkanaścia zabiegów.
            Zresztą pani doktor w Sharleyu była bardzo zdziwiona że ja mam jeszcze jakieś
            wątpliwości czy go usuwać czy nie. Powiedziała że mój naczyniak jest
            najmniejszy jakiego by sie podjęła...
            Mówiła że ludzie tam przychodzą z naczyniakami na całym brzuchu, rękach ,
            nogach,na całej twarzy...czyli obszerne...a mój to taka plamka. Więc to mnie w
            sumie przekonało.Powiedziała że nie ma na co czekać bo taką ładną buźke szpeci
            takie cos..no bo jest to defek kosmetyczny jak by nie patrzyć:-/
            No i pierwszy zabieg mam w środku lipca-do tego czasu nie moge sie opalać(
            miesiac przed i po ) i smarować filtrami ( które sama mi dała )
            Po każdym zabiegu do 14 dni będzie w tym mijscy siniak...może być nawet bardzo
            bardzo ciemny...potem wszystko ładnie sie goi...
            no i kolejne zabiegi w odstępie minimum miesiąc...
            Tak więc efek końcowy ujrze dopiero za kilka miesięcy.
            Zobacze po pierwszym zabiegu czy jest jakakolwiek różnica.
            Ponoć po tym laserze nie ma żadnych blizn, żadnej porowatej powierzchni...
            Ten laser jest podobież przełomem w usuwaniu naczyniakó płaskich :-)
            niedawno pojawiły sie w Polsce bo tak to najbliżej były w Niemczech chyba.
            Myśle że warto się wybrać do Sharleya...naprawde...

            Czy Ty po usuwaniu naczyniaka nie widzisz dosłownie żadnej różnicy?? Nie masz w
            tym miejscach gdzie działano laserem żadnych zmian?
            No i jak w ogóle wyglądał taki zabieg? Co miałaś zaraz po zabiegu ( śniaki jak
            pisałąm czy oparzenie ? ) no i czy bolało?
            Tobie żadne lekerz nie określił ile masz mieć zabiegów?
            Z góry dziekuje za odpowiedz.

            Ciesze sie że jest ktoś kto ma podobny problem..przynajmniej moge o tym z Kimś
            pogadać i sie doradzić:-) Dziekuje.
            Pozdrawiam Aga
            • aja24 Re: Osoba z naczyniakiem...prosze o kontakt 21.06.05, 16:30
              W miejscu gdzie był stosowany laser widac minimalną różnicę. Takie przebijające
              kropki w kolorze skóry, ale nie ma takiego efektu żeby np. w jednym miejscu
              było dużo, dużo jaśniejsze od reszty. 10 lat temu zaczęłam jeździć na zabiegi
              laserem argonowym. Jeden zabieg kosztował 100zł. Zabieg trwał może minutę może
              troszkę dłużej. Trudno określić tak dokładnie, bo jak sie odczuwa ból to się
              wydaje, że to wieczność. Miałam oczywiście znieczulenie w formie maści, ale to
              za dużo nie dawało. W okolicach nosa, warg i blisko oczu skóra jest bardzo
              delikatna i bardziej czuła. Podczas zabiegu miałam uczucie jakby ktoś kłół moją
              twarz igłą i uczucie pieczenia. Po zabiegu skóra była poparzona, robiły się
              pęcherzyki, które potem zamieniały się w strupki. Na początku pani doktor
              określiła, że w moim przypadku potrzeba będzie około 10 zabiegów. Przeszłam
              jednak więcej niż 10 zabiegów (nie pamiętam teraz dokłądnie ile ale 15 a może i
              więcej). Później zrezygnowałam z zabiegów. Doszłam do wniosku, że do bez sensu
              bo i tak nie pomaga. Niestety mam tak "upartego" naczyniaka, że mi to chyba już
              nic nie pomoże. Dwa lata temu też chodziłam na zabiegi laserem zbliżonym do
              argonowego i wówczas pani doktor powiedziała, że mam szukać kliniki gdzie mają
              laser barwnikowy, bo jak argon mi nie pomógł no to jedynie laser barwnikowy
              może dać jakieś efekty. Dwa lata temu miałam chyba 5-6 zabiegów, po czym laser
              się zepsuł i już później nie jeździłam na zabiegi. Miałam się zgłosić za kilka
              miesięcy, ale zrezygnowałam z zabiegów, gdyż nie było zbyt widocznych efektów.
              Niestety naczyniak ciągle mi przeszkadza i znowu zaczęłam szukać.
              Pozdrawiam
              Ania
              • czuczilek Re: Osoba z naczyniakiem...prosze o kontakt 22.06.05, 09:04

                Hejka
                Dziekuje za odpowiedź.
                Zastanawia mnie dlaczego Twój naczyniak nie chce sie usunąć? Od czego to może
                zależeć...Taki uparciuch z niego :-)
                Skoro pani doktor mówiła o tym laserze barwnikowym pulsacyjnym to widocznie
                jest on w czymś lepszy od pozostałych...i miejmy nadzieje że on podziała.
                Mi jakoś ten naczyniak nie przeszkadzał szczególnie...ale skoro jest możliwość
                jego usunięcia to dlaczego nie miałabym skorzystać.
                Tym bardziej że jest to jedna z najlepszych metod.
                Bałam sie że bede "królikiem doświadczalnym" ,ale pani doktor mnie
                uspokoiła...mówia że mają bardzo dużo ludzi którzy usuwają...o wiele większe
                naczyniaki...
                W końcu to twarz ...
                Jedno pytanie .. w jakich odstępach czasu miałaś robione te zabiegi? I czy też
                nei mogłaś tego opalać?
                Myślałam ze po inncyh laserach meijsce po dzialąniu lasera będą znacznie sie
                odznaczały...ale skoro piszesz ze nie to wspaniale:-)
                Pozdrawiam
                Aga
                • aja24 Re: Osoba z naczyniakiem...prosze o kontakt 22.06.05, 09:38
                  Hej! Oczywiście naczyniaka nie można opalac. Zawsze mi mówiono, że należy
                  unikać słońca. Po zabiegu też nie wolno opalać. Zabiegi miałam robione w
                  odstępach 6 tygodniowych.
                  Pozdrawiam
                  Ania
                  • czuczilek Re: Osoba z naczyniakiem...prosze o kontakt 22.06.05, 19:21

                    No czyli ten odstęp waha sie od 4 do 6 tygodni. Ja sie boje troche tych
                    zabiegów...:(
                    Boje sie rozczarowania że efekt końcowy mnie nie zadowoli...:-/ szkoda że nie
                    ma tu na forum nikogo kto widział osobe bo laserowymm usuwaniu naczyniaka
                    płaskiego...może by rozwiał moje wątpliości i obawy...
                    • aja24 Re: Osoba z naczyniakiem...prosze o kontakt 22.06.05, 21:14
                      Każdy ma innego naczyniaka. Jednym zabiegi laserowe pomagają a innym (tak jak
                      mi) nie za bardzo. Gdzie dokładnie masz na twarzy tego naczyniaka? Wydaje mi
                      się, że warto spróbować. Nie wiem czy laser barwnikowy pozostawia blizny. Dr
                      Wyrzykowski pisał, że "jest mniejsze ryzyko rozwoju blizn" po tym laserze. A co
                      powiedziała pani doktor jak byłaś na konsultacji? Mówiła o bliznach? Wydaje mi
                      się, że laser może pomóc. Może być taka sytuacja, że naczyniak nie zniknie
                      całkowicie, ale może zblednąć i wtedy będzie mniej widoczny.
                      Pozdrawiam
                      Ania
                      • czuczilek Re: Osoba z naczyniakiem...prosze o kontakt 22.06.05, 22:50
                        Ja tego naczyniaka mam na czole...tzn bardziej między brwiami...Jest on nieduży
                        1,5 cm na 2 cm.
                        Pani doktor nic nie mówiła o bliznach...ten laser barwnikowy pulsacyjny jest
                        ponoć właśnie po to by efektów nieporządanych było jak najmniej bo w między
                        czasie schładzane jest miejsce w którym działamy laserem tak więc mniejszy
                        ryzyko poparzenia.
                        To co napisał dr. Wyrzykowski troche mnie własnie zaniepokoiło...no bo mi mówią
                        że blizn nie będzie...a tu że..."mniejsze ryzyko rozwoju"
                        Sama nie wiem co mysleć...
                        Mam nadzieje że mój naczyniaczek...ładnie zniknie a jeśli nie...to no
                        cóż...widocznie tak ma być:-/
                        Ja wierze że laser barwnikowy pulsacyjny opmoże i Tobie?
                        Myślisz o tym żeby spróbować go usunąć? Ja myśle że to jest dla Ciebie ogromna
                        szansa skoro tyle już podejmowałaś prób...i nic...to w sumie nic nie
                        ryzykujesz...ja też:-)
                        powiem szczerze ze Już sie nie moge doczekać...
                        Już po pierwszym zabiegu bedzie widać czy naczyniaczek ładnie schodzi czy nie.
                        Ja jestem pełna nadzieii, bo to pierwsza moja próba...tzn dryuga bo pierwsza
                        byłą w Krakowie ale lekarz nastraszył mnie bliznami, porowatą
                        powierzchnią...więc dałam narazie spokój i było warto bo w końcu w Polsce jest
                        upragniony laser barwnikowy pulascyjny :-))
                        Ciekawi mnie tylko ile zabiegów dokladnie mnie czeka...zdziwiło mnie że pani
                        doktor nie umiała określić ile...
                        Jeżeli czyta to dr.Wyrzykowski to może on mi odpowie (naczyniak 1,5 cm na 2cm)
                        ile moze wymagać zabiegów i od czego to zależy??
                        z góry dziękuje:-)
                        Pozdrawiam
                        Aga
                      • czuczilek Re: Osoba z naczyniakiem...prosze o kontakt 22.06.05, 23:01
                        Ja mam tego naczyniaka na czole tzn miedzy brwiami.Jest nieduży...
                        Pani doktor nie mówiła nic o bliznach...nie mówiłą nawet ile mnie czeka
                        zabiegów co mnie dziwi.
                        Może Pan doktor jeśli to czya jest w stanie określić ile zabiegów potrzeb na
                        usunięcie naczyniaka ( 1,5 cm na 2 cm) i od czego to zalezy?
                        Ja mam nadzieje ze laser mi pomoże...i mysle że dla Ciebie to też duża szansa :-
                        ) nic nie ryzykujesz:-))Zresztą co do blizn to laser barwnikowy pulsacyjny
                        pozwala na unikniecie tego gdyż schładza miejsce na któym działamy
                        laserem...wiec mniejsze ryzyko poparzenia.
                        Teraz troche mam mieszane uczucia bo mi mówią ze blizn nie będzie a doktor
                        Wyrzykowski "że jest mniejsze ryzyko " wiec sama nie wiem...:(
                        Pozdrawiam
                      • czuczilek Re: Osoba z naczyniakiem...prosze o kontakt 22.06.05, 23:07

                        Mój naczyniak jest na czole tzn miedzy brwiami...jest nieduży wiec...
                        Pani doktor nie mówiła o żadnych bliznach..ten laser ponoć schładza miejsce na
                        którym dzialamy laserem, wiec jest mniejsze ryzyko poparzenia. Teraz mam troche
                        mieszane uczucia bo dr.Wyrzykowski pisze ze "mniejsze ryzyko" a mnie
                        zapewniano ze nie bedzie :(
                        wiec nie wiem sama.
                        Zdziwiło mnie że Pani doktor nie umiała ocenić ile mnie dokłądnie lub około
                        zabiegów czeko...mam prośbe..jeśli to czyta pan doktor...czy nie mógł by
                        okreslić ile zabiegów wymagane moze być do usunięcia naczyniaka( wielkość 1,5
                        cm na 2 cm)
                        Będe wdzieczna.
                        Ja mam nadzieje ze laser mi opmoże i naczyniak zniknie z mego zycia....i myśle
                        że dla Ciebie to też ogromna szansa...tyle prób podejmowałaś więc jeszcze
                        jedna....a ta będzie udana wierze w to. Warto spróbować nic nie ryzykujesz...(
                        prócz ewentualnej utraty kaski ;-) )
                        Powodzenia
                        Pozdrawiam
                        Aga
                    • dwyrzyk Re: Osoba z naczyniakiem...prosze o kontakt 22.06.05, 21:32
                      Miła Pani; Laser pulsacyjny barwnikowy jest leczeniem z wyboru w malformacjach
                      kapilarnych (niesłusznie nazywanych naczyniakami płaskimi). W 70% przypadków
                      osiąga się albo bardzo znaczną poprawę, albo usunięcie zmiany. W pozostałych
                      30% poprawa. Zawsze jest lepiej, a w wiekszości przypadków dochodzi się do
                      stanu, w którym można ewentualną pozostałość zakamuflować makijażem.
                      Powodzenia. Dariusz Wyrzykowski
                      • aja24 Re: Osoba z naczyniakiem...prosze o kontakt 23.06.05, 08:51
                        Witam
                        Co to są malformacje kapilarne? Jaka jest różnica między naczyniakiem płaskim a
                        malformacją kapilarną?
                        Pozdrawiam
                        Ania
                      • agless Re: Osoba z naczyniakiem...prosze o kontakt 25.06.05, 19:19
                        Tak sobie czytam i czytam....Ciagle wracam na to forum i jest mi jakoś lżej, że
                        inni mają ten problem co ja. Jestem trochę zniechęcona moimi dotychczasowymi
                        próbami pozbycia się naczyniaka, ale może już dosyć tej stagnacji i nic
                        nierobienia. Czy moglibyście podać mi namiary na ten Instytut Sharley? Jak długo
                        się mniej więcej czeka na wizytę?
                        • aja24 Re: Osoba z naczyniakiem...prosze o kontakt 25.06.05, 19:49
                          Hej! Oto adres strony internetowej: www.sharley.com.pl/. Ja tam nie
                          byłam więc nie mogę ci określić ile się czeka. Ale zawsze możesz zadzwonić i
                          się dowiedzieć. Powodzenia. Pozdrawiam. Ania
                          • agless Re: Osoba z naczyniakiem...prosze o kontakt 26.06.05, 07:38
                            Oglądnęłam stronę internetową wzdłuż i wszeż i nigdzie nic nie pisze o
                            likweidacji naczyniaków. Jest drobna zmianka o naczynkach krwionośnych ale NIC o
                            naczyniakach.
                            Byłam już w Gliwicach w gabinecie Dermatologii Estetycznej, przeszłam 5
                            zabiegów. Staciłam ponad 700 zł, a naczyniak się o milimetr nie
                            zmniejszył.Jedyny plus, to, że na pewno nie mam w miejscu naczyniaka zmarszczek!!!
                            Obawiam się, że kosmetyczka mi nie pomoże.
                            A Wy co zrobicie ze swoim problemem, jako dorosłe osoby?
                            • czuczilek Re: Osoba z naczyniakiem...prosze o kontakt 26.06.05, 12:25

                              Na stronie Sharleya faktycznie jest niewiele na ten temat. Ale ja byłam na
                              wizycie ostatnio.Nie czekałam długo...w sumie to tydzień:-) Konsultacja jest
                              bezpłatna więc spoko:-)
                              Mają tam do dyspozycji lasero barwnikowy pulsacyjny...najlepszy do usuwania
                              naczyniaków płaskich .
                              Jestem umówiona już na pierwszy zabieg w połowie lipca.Każdy zabieg kosztuje
                              150-200 złotch.
                              Ilość zabiegów jest zależna od wielkości i chyba od tego jak sie usuwa.Myśle ze
                              warto sie tam udać...ten laser jest najlepszy...najmniejsze ryzyko
                              jakichkolwiek ubocznych skutków.Tym bardziej warto tam iść ze konsultacja nic
                              nie kosztuje i będziesz miała czas do namysłu co dalej.
                              Ja na zabieg musze czekać dwa miesiące...mają tam dużo pacjentów wiec...trzeba
                              być cierpliwym.
                              Spróbuj....:-)
                              a co do strony Sharleya to...co tu dużo pisać jest kiepska bo nie ma na niej w
                              sumie nic...jedynie wypisane przykłądowe zabiegi...
                              moim zdaniem powinn być tam zdjęcia pacjentów przed i po...no ale...ich sprawa:-
                              )
                              Warto spróbować...nie ma na co czekać...po zabiegu oczywiście napisze swoje
                              relacje:-)
                              Pozdrawiam ciepło
                              Aga
                            • aja24 Re: Osoba z naczyniakiem...prosze o kontakt 26.06.05, 12:50
                              Wiem, że na stronie sharley nic nie pisze o usuwaniu naczyniaków tylko o
                              usuwaniu popękanych naczynek. Jendak mają laser barwnikowy, który podobno jest
                              dobry na naczyniaki. Na naczyniaki stosuje się laser argonowy, laser Nd-Yag,
                              laser KTP (Kalium Titanyl Phosphat) i laser barwnikowy. W Polsce laser
                              barwnikowy jest rzadko spotykany. Natomiast w Niemczech do usuwania naczyniaków
                              głównie stosuje sie laser barwnikowy. Przynajmniej do usuwania naczyniaków
                              płaskich. Ja jeszcze nie wiem co zrobie z moim naczyniakiem.
                              Pozdrawiam
                              Ania
                    • adams45 Re: Osoba z naczyniakiem...prosze o kontakt 30.06.05, 16:15
                      czuczilek napisała:

                      >
                      > No czyli ten odstęp waha sie od 4 do 6 tygodni. Ja sie boje troche tych
                      > zabiegów...:(
                      > Boje sie rozczarowania że efekt końcowy mnie nie zadowoli...:-/ szkoda że nie
                      > ma tu na forum nikogo kto widział osobe bo laserowymm usuwaniu naczyniaka
                      > płaskiego...może by rozwiał moje wątpliości i obawy...

                      Nie ma się czego bać, poboli troche i przestanie, natomiast musisz wiedzieć, że
                      po zabiegach argonem jednak zostają blizny w postaci drobnych bruzd na skórze.
                      Najlepiej wypada punktowe naświetlanie, choć jest to długotrwały proces w
                      leczeniu. Nie wiem jak jest teraz, bo nie kożystam z tych zabiegów już od kilku
                      lat, ale gdyby klinikę stać było na Amerykańską głowicę do lasera to wierz mi i
                      efekty są niewspółmierne i bólu praktycznie się nie czuje w chwili zabiegów.
                      Miełem tylko jeden zabieg z tą głowicą, niestety była wtedy jedynie testowana
                      przez naszych lekarzy więc "tyle ją widziałem". Być może, w chwili obecnej coś
                      się zmieniło, należałoby skontaktować się z Dr. Szymańczykiem z AM w Warszawie,
                      ul. Koszukowa 38a - o ile dobrze pamiętam adres. Pozdrawiam i powodzenia.
        • adams45 Re: Osoba z naczyniakiem...prosze o kontakt 30.06.05, 16:09
          Różnica w usówalności naczyniaków płaskich u poszczególnych osób zależy od tego
          jak głęboko jest on zlokalizowany w warstwach skórnych. Osobiście kożystałem
          kilka lat z zabiegów laserem argonowym w Klinice AM w Warszawie, mogę
          powiedzieć że jest to proces bolesny, długotrwały i nie gwarantujący powodzenia
          w 100%. Lekarz określił moje szanse max na 70% powodzenia. Zabiegi refundowane
          są z NFZ.
          • agless Re: Osoba z naczyniakiem...prosze o kontakt 01.07.05, 10:07
            Ja też już mam postęp. Znalazłam we Gliwicach laser barwnikowo - pulsacyjny.Mam
            wizytę 13 lipca. Też się obawiam, bo ostatnio straciłam majątek a leczenie nic
            mi nie pomogło. Tyle, że laser chyba był niewłaściwy. Życzę Wam i sobie
            powosdzenia)))
            • aja24 Re: Osoba z naczyniakiem...prosze o kontakt 01.07.05, 10:57
              Witam
              Mam pytanie gdzie w Gliwicach znalazłaś laser barwnikowy pulsacyjny? Czy to
              jakis prywatny gabinet? Ile kosztuje jeden zabieg?
              Pozdrawiam
              Ania
              • agless Re: Osoba z naczyniakiem...prosze o kontakt 01.07.05, 23:34
                Na Górnych Wałów. Tam gdzie jest Szkoła Językowa Level. To jest w tym samym
                budynku. Nie wiem ile kosztuje zabieg. Na pewno mniej będzie mnie to kosztować
                niż wycieczka do Łodzi czy Krakowa. Ale to niestety prywatny gabinet. Więcej
                informacji podam Ci po wizycie.
                Pozdrawiam.
                • aja24 Re: Osoba z naczyniakiem...prosze o kontakt 02.07.05, 23:28
                  Czy ten gabinet o którym mówiłaś to ten, którego adres podałam niżej?
                  www.lasermedic.pl/pl/kont.html
            • dwyrzyk Re: Osoba z naczyniakiem...prosze o kontakt 02.07.05, 12:59
              Szanowna Pani; To bardzo dobrze, że te lasery stają się coraz bardziej
              powszechne. Z drugiej strony jest to nieco zaskakujące, że tak drogi sprzęt
              stoi gdzieś w gabinecie, a liczne osoby z okolic Śląska nie były w stanie go
              dotychczas zlokalizować??? Czy na pewno jest to laser pulsacyjny-barwnikowy?
              Pozwolę sobie po raz kolejny (zapewne ostatni) zakwestionować leczenie zmiany,
              która z opisu wygląda na malformację naczyniową (być może tętniczo-żylną skoro
              tętni), po dwukrotnym wycięciu chirurgicznym!!! i wznowie w tym miejscu! bez
              odpowiedniej diagnostyki obrazowej. Dla poparcia mojej tezy przytoczę fakt z
              życia. W listopadzie 2005 nasza Klinika organizuje Warsztaty Diagnostyki i
              Leczenia Anomalii Naczyniowych z udziałem wykładowców z 4 ośrodków
              zagranicznych. W trakcie Warsztatów omawiani i kwalifikowani do leczenia będą
              pacjenci. Jednym z nich jest nasz pacjent z malformacją żylną wargi dolnej,
              który miał wykonaną 3-krotnie laseroterapię śródtkankową laserem Nd-YAG ze
              stopniowym zmniejszaniem się zmiany. Niestety po ostanim zabiegu zmiana się
              powiększyła - wznowa? Jednym zyczeniem Prof. pełniącego merytoryczny nadzór nad
              organizacją spotkania był ... rezonans magnetyczny tej okolicy! Bez tego nie
              można odpowiedzialnie i wiarygodnie proponować leczenia. Warto unikać
              rozczarowań, bo potem nie ma energii aby prowadzić dalej leczenie. Pozdrawiam
              Dariusz Wyrzykowski
    • marta3331 Re: Osoba z naczyniakiem...prosze o kontakt 17.10.05, 11:59
      witam!czyba dolącze do forum..na poczatek pytanko:czy mzona usunac zeba z tej
      strony gdzie jest naczyniak?-jast on tez na dziasle,na podniebieniu raczej
      nie..czy trzeba robic tomografie,rezonans? jesli czytalby to P.Dr czy moglby
      odpowiedziec?:)
      ..ja mam naczyniaka plaskiego na lewej polowie twrzy.mam 20 lat,jestem z
      krakowa.chodze na zabiegi laserem ktp(tam mysle przynajamniej bo nie pytalam
      lekarza)nie wiedzialam ze jst takie cos jak laser barwnikowy...i to w warszawie
      powiadacie?hm...trzeba by sie tam przejechac..ten moj "laser z krakowa" daje
      efekty ale barzdzo powolne:( widac takie male plamki -jasniejsze-jak skora..i
      jest dosyc drogi-250 zl za 15 min.mialam do tej pory 50 zabiegow kurcze no...i
      srednio widze poprawe..moze dlatego ze powierzcghnia jest dosyc duza.. na
      codzien robie sobie makijaz i nie widac tego wcale..tylko mam na sobie troche
      tej tapety..:( niestety..tutaj takie pytanko do dziewczyn/kobiet:) : moze
      wiecie jak najlepiej to zatuszowac?znacie jakas nazwe korektora,podkladu,pudru
      itp? ja uzywam czegos z jenssen lub la-roch-possey( nie wiem jak to sie pisze
      dokladnie:)
      pozdrawiam cieplo:>
      • czuczilek Re: Osoba z naczyniakiem...prosze o kontakt 17.10.05, 14:04
        Cześć :-)
        Mam podobny problem tylko chyba nieco mnijeszy :-) Też mam 20 lat, mieszkam w W-
        wie no i tez mam naczyniaka.Tyle że jest on mały (2 cm na 1,5 cm )
        Od kilku miesięcy chodze na zabiegi lasereb barwnikowym pulsacyjnym-ponoć to
        najlepszy i najbardziej efektywny sposób na usunięcie naczyniaków( ale i innych
        zmain np. trądziku )
        Jestem aktualnie po trzecim zabiegu i nie ma co... jest znaczna poprawa.
        Naczyniak jest jaśniukti a był mocno różowy.Teraz każdy podkląd go przykryje a
        kiedyś nie było o tym mowy( nie mówie tu o spejaclnych podkładach kupowanych w
        aptekach tylko tych najzwyklejszych :-)
        Bo tak w ogóle to nie wiedziałam ze są takie podkłady...:-)
        Juz nie moge sie doczekać dnia gdy wstane i popatrze wlustro a po naczyniaku
        nie będzie śladu.
        Wszyscy moi znajomi przyzwyczaili sie do niego, a ja...nie :(
        Pani doktora sama sie śmiała : że taka śliczna bużka nawet z naczyniakiem...ale
        ja wole go nie mieć :-) w końcu to ja mam sie dobrze czuć :-)
        No i usuwam go...pomalutku :-) znika...:-)
        za kady zabieg płace 150 zł-tojest najniższa stawka :-)
        zabieg trwa dosłownie 2-3 minuty :-) ale to pewnie zależy od wielkości
        naczyniaka...
        no i zabiegi mam z miesięczną przerwą.
        Rany a Ty po 50 zabiegach i minimalny efekt...
        Polecam Ci ten laser...sama zobaczysz ze warto.
        Ja byłam wcześniej u lekarza w Krakowie który powiedział ze można usunąć ale
        będzie blizna, martwica skóry i porowata powierzchnia...noto zrezygnowałam. Ale
        teraz nowościę jest własnie ten laser, po którym nie ma śladu. Naczyniak jest
        usuwany...:-) po prostu :-)
        a tak a propo gdzie kupujesz te podkłądy i w jakiej są cenie, ze tak swietnie
        kryją ?

        Pozdrawiam Agata :-))))
        • marta3331 Re: Osoba z naczyniakiem...prosze o kontakt 17.10.05, 21:36
          eee.tylko na czole?? nie usuwalabym wcale:)
          coz..punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia ..jak to mowia...;)
          a te podklady sa w aptekach;)nazywaja sie la -roch-possey..taka francuska firma
          na pewno znajdziesz:) na jest dosc drogi ok 70 zl-tyle kosztuje w krakowie..mi
          on na wysmarowanie calej buzi wystarczal na 3 m-ce..a jesli ty masz takie male
          cos to spokojnie na dlugo..:)on barzdo dobrze kryje..
          kurcze..norrrrmalnie sie przejade do tej warszawy! 3 minutki zabiegu??? co za
          inna rzeczywistosc!!!!!hehe..no ale to pewnie dlatego ze masz to takie male:)
          no coz ja mam troszeczke gorzej..a jak jest PO zabiegu? masz jakies strupki czy
          cos w tym stylu?
        • marta3331 Re: Osoba z naczyniakiem...prosze o kontakt 17.10.05, 22:00
          aha..wyslalam Ci zdjecie..jesli doszlo daj mi znac,ok?:) od niedawna mam
          internet i tak sie zastanawiam czy dobrze wszystko napisalam i skopiowalam i
          zeskanowalam i wyslalam..taka kobieca ciekawosc hehe...:)ups..odbieglam od
          tematu troszke:>pozdrawiam..:)
          • czuczilek Re: Osoba z naczyniakiem...prosze o kontakt 18.10.05, 18:35

            Cześć :-)
            zdjęcia doszły :-) dziękuje :-) poszperam dzisiaj i też Ci wyśle co by było
            sprawiedliwie ;-) heh
            wiesz...ten podkłąd to chyba działa cud!!! naprawde :-)
            ale wiesz co? nie zastanawiaj sie nawet. Jeśli masz dostęp do albumu zobacz
            sobie jak wygląda efekt po 4 zabiegach u takiej dziewczynki-rewelacja!!!
            tyle że musisz sobie zdawać sprawe ze po zabiegu wygląda sie jak potwór :-) nie
            oszukujmy sie.
            ja ze względu na zabiegi obcięłam grzywke ( na szczęście mi do twarzy :-) ) bo
            naprawde mimo że mam małego naczyniaczka do tygodnia po zabiegu nie wyygląda to
            ciekawie wiec wole nie straszyć ludzi :-)
            Sam zabieg trwa u mnie-podkreślam u mnie-krótko. To jest jedynie 7-8 strzałów.
            odstępy między zabiegami min miesiąc, ale wiesz...jak Ty masz tego naczyniaka
            większego mozesz robić np. co dwa tygodnie pokryć jedna częsć a za dwa tygodnie
            drugą...chyba ze całą naraz ale to zależy od lekarza. Zabiegi jak pisałam 150
            zł.
            Nie boli ale jest nieprzyjemny. No i... po pierwszym zabiegu mój naczyniak był
            czarny!!! dosłownie...aż sie wystraszyłam :-) ale po 1,5 tygodnia po zabiegu
            ani śladu.
            Po pierwzym zabiegu miałam strupki bo chyba strzał był za mocny...ale po
            kolejnych nie mam...ładnie sie goją no i widać efekt.
            NIE ZASTANAWIAJ SIE :-)
            taka łądna bużka...pocierpisz troche ale zobaczysz że będzie warto :-) mam
            nadzieje że utzryuamy konkat i będziesz mi relacjonować postępu :-)
            życzę powodzenia....
            aha zabiegi zacząć najlepiej jesienią...bo nie można na słońce narażać
            naczyniaka...wiec idealna pora...
            pozdrawiam Agata
      • aja24 Re: Osoba z naczyniakiem...prosze o kontakt 19.10.05, 07:48
        Witam

        Mam do Ciebie prośbę. Pisałaś, że używasz kosmetyków firmy la roche posay.
        Jakich dokładnie używasz? Ja używam podkładu firmy Max Factor ale nie kryje aż
        tak bardzo. Oglądałam na necie kosmetyki firmy la roche posay i widze, że są
        różne korektory, podkłady, itp. i nie wiem co bym miała sobie kupić. Proszę Cię
        o radę.
        Pozdrawiam
        Ania
        • olga326 Re: Osoba z naczyniakiem...prosze o kontakt 19.10.05, 11:42
          Podaj dokladnie nazwe tego podkladu do twarzy na forum. Jaka firma i jaki
          rodzaj, czy jest to podklad do kupienia tylko w aptece czy w normalnym sklepie?
          Pozdrawiam
          • aja24 Re: Osoba z naczyniakiem...prosze o kontakt 19.10.05, 11:47
            Podkład którego ja używam jest (jak pisałam wcześniej) z firmy Max Factor
            (lasting performance) i można go kupić w sklepie. Ale nie kryje naczyniaka aż
            tak super żeby go nie było widać. Kosztuje około 50zł.
            Pozdrawiam
            Ania
            • czuczilek Re: Osoba z naczyniakiem...prosze o kontakt 19.10.05, 13:47

              dziewczyny marta3331 używa podkładu który można kupic tylko w aptece i kosztuje
              ok.70 zł.Jest to podkład La-Roch-Possey i uwierzcie mi, bo widziałam zdjęcia że
              kryje naprawde rewelacyjnie :-)
              Ja osobiście nigdy tego nie pudrowałam...zresztą żaden podkład nie chciał mi
              zakryć naczyniaka,a teraz to już w sumie każdy mi go pokryje:-) po 3 zabiegach
              jest różnica i jest on jasny tak ze podkład go przykryje :-) mam jednak nadieje
              ze niedługo nie bede musiała wcale używać podkłądu :-)
              wiec popytajcie o tamten podkład w aptece :-)
              pozdrawiam
              • aja24 Re: Osoba z naczyniakiem...prosze o kontakt 19.10.05, 18:14
                Wiem, że Marta używa podkładu firmy la roche posay. Chcę się tylko dowiedzieć,
                który najlepiej wybrać. Bo z tej firmy są podkłady kamuflujące (pisze, że
                silnie kryją) i korygujące (żółty i zielony - jakieś korektory chyba) i
                podkłady korygujące (pisze że dobrze kryją). Nie wiem, który najlepiej zakupić.
                A nie są przecież tanie. Znalazłam stronę, na której można przejrzeć jakie
                kosmetyki oferuje firma la roche posay.
                www.kosmetyki-sklep.pl/index.php?d=katalog&k_id=30Pozdrawiam
                Ania
              • marta3331 Re: Osoba z naczyniakiem...prosze o kontakt 19.10.05, 23:29
                hej hej:) no wiec juz wyjasniam jak to jest z tym podkladem..kurcze..nie
                wiedzialam ze tego jest az tyle;)to jest fluid..taka tubka biala..juz czytam co
                jest tu napisane..UNIFIANCE..FINE FILM CORRECTIVE MAKE-UP.. to nie jest
                korektor zielony ani zolty...po prostu fluid taki plynny..sa rozne kolory..on
                mocno kryje..biala tubka z czarna zakretka..30 ml..hmmm..no mysle ze to
                wystarczajacy opis...na to mozna dac taki specjalny puder transparentny..on nie
                ma koloru tylko utrwala ten makijaz zeby sie nie zcieral i jest wodoodporny(ten
                puder-sypki0jest firmy janssen..nie wiem gdzie go mozna kupic-raczej w sklepie
                kosmetycznym -takim dla kosmetyczek-profesjonalnym..(ew mozna dac zwykly sypki
                puder-jaK najmniej!!!)a la roche-posay tylko w aptekach.. na to wszystko dac
                troszke rózu,cienie do oczu..bla bla.. i takie tam innne pierdolki i sie juz
                jakos wyglada;) jak cos to moge przeslac zdjecia...hehehe...ewentualnie mozna
                wybrac sie do wizazysty..-oni tez znaja rozne sztuczki na takie rzeczy..wiem
                tez ze sa jakies korektory ktorymi maluja kobitki w telewizji-bylam kiedys
                sttystka w filmie i mnie takim wymalowali-ale niestety nie mam blizszych
                informacjui na temat takich korektorow:( ale te la-roch.. i jansen sa naprawde
                oki:) nic nie widac..tylko ze ma sie ta tpetę..i to jest ten minus...jak cos
                jest jeszcze niejasnego to chetnie sluze pomoca:>
                • aja24 Re: Osoba z naczyniakiem...prosze o kontakt 20.10.05, 22:51
                  Witam
                  Dzięki za odpowiedź na moje pytanie. Ja używam podkładu z Max Factor o
                  przedłużonym działaniu i na to nakładam zwykły puder z Rimella. Kiedyś leczyłam
                  naczyniaka laserem argonowym w prywatnym gabinecie dermatologicznym. Tam
                  polecono mi specjalny puder do zatuszowania naczyniaka. Podobny, który miałam
                  znalazłam na stronie firmy janssen. Poniżej podam linka do tej strony.
                  Pudrowanie polegało na pokrywaniu naczyniaka warstwą cmuflage creme (tak się
                  nazywa) koloru żółto-kremowego, a następnie na ten kolor nakładało się ten sam
                  camuflage creme tylko w odpowiednim odcieniu brązu, a nastęnie pudrowało się
                  twarz pudrem transparentym. Po nałożeniu sobie takiej ilości różnych kremów do
                  kamuflażu i pudru miałam na twarzy dość grubą warstwę tzw. "tapety". Niestety
                  makijaż nie pozostał aż tak długo świeży i ładny jak powinien. Skóra w
                  okolicach nosa po pewnym czasie i tak zaczynała się świecić, a poprawianie
                  makijażu powodowało, że grubość tapety się zwiększała. Zresztą teraz jak używam
                  zwykłego podkładu i pudru to makijaż też wygląda ładnie tylko przez chwile a
                  potem sie "rozjeżdża". Spróbuję sobie kupić ten fluid z la roche posay. Może
                  będzie lepszy.
                  www.janssen-beauty.pl/perf_blend_c.html
                  Pozdrawiam
                  Ania
                  • marta3331 Re: Osoba z naczyniakiem...prosze o kontakt 21.10.05, 13:19
                    no wlasnie ja uzywam tego jansen.. i na to puder tez tej firmy..mysle ze jest
                    ok..tzn napewno widac ze masz makijaz,bo tego nie da sie zrobic tak zeby nie
                    bylo nic widac..ale mysle ze ladnie to kamufluje i na pewno lepiej niz takie
                    max factora,ktore nie sa kosmetykami profesjonalnymi tylko do zwyklesj skory
                    bez problemow ewentualnie z jakimis niedoskonalosciami ale raczej
                    nieweilkimi...ja tak mysle...a te jansen i la roche sa specjalnie dla osob
                    ktore maja jakis problem..no w kazdym razie polecam,bo mi efekt sie podoba:>

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka