pytanie do kogoś kogo dziecko mialo zabieg laserem

09.07.05, 13:32
Mam pytanie... kTOŚ TUTAJ NA FORUM PISAŁ ZE JEGO DZIECKO MIAŁO ZABIEG LASEREM
BARWNIKOWYM PULSACYJNYM.
Interesuje mnie co było po działaniu tego lasera..tzn wiem ze są sniaki...ale
interesuje mnie czy one łądnie schodzą ...
Prosze o odp.
Z góry dziekuje.
Pozdrawiam.
Aga
    • kaja5 Re: pytanie do kogoś kogo dziecko mialo zabieg la 09.07.05, 21:03
      to chyba pisała olga326, poszukaj w wyszukiwarce i napisz do niej na priv, może
      szybciej złapiesz kontakt.
      • olga326 Re: pytanie do kogoś kogo dziecko mialo zabieg la 10.07.05, 11:29
        Moje dziecko miało robiony zabieg 29 czerwca, dzisiaj już nie ma śladów po
        laserze. Schodzi bardzo szybko, każdego dnia widać, jak te sińce się
        zmniejszają. Już 5-tego dnia po zabiegu były już tylko takie kawałeczki
        ciemniejszych miejsc z siniakami. Tak jak pisałam wcześniej nie są to takie
        sińce jak po uderzeniu tylko takie jak raczej po mocniejszych pobiciu z krwią.
        Naczyniak jest trochę jaśniejszy ale nie nazwałabym tego jakąś dużą poprawą.
        Usuwając naczyniaka za pomocą lasera trzeba uzbroić się w cierpliwość bo
        dopiero po kilku zabiegach będzie zdecydowana poprawa. Rozmawiałam ze znajoma,
        która miała robiony zabieg laserem barwnikowym, powiedziała mi, ze poprawę
        widać gdzieś po miesiącu od zrobienia zabiegu, nie można wiec nastawiać się, ze
        jak tylko zejdą siniaki to już wszystko będzie wyglądało zdecydowanie lepiej.
        Ja na pewno przeprowadzę te serie zabiegów do końca i namawiam wszystkie mamy
        aby nie czekały z tego rodzaju zabiegami bo im dziecko starsze (a skora
        grubsza) tym gorsze efekty. Widziałam zdjęcia małych dzieci (do 1 roku) i
        zazwyczaj było to całkowite usuniecie naczyniaka.
Pełna wersja