zuzanna29
13.07.05, 15:37
Witam,
Moja córcia ma prawie 8m. - od urodzenia ma nad noskiem i z tyłu na główce
naczyniaki płaskie - tzw. uszczepniecia bociana. Powoli zanikaja, ale....
jak córcia miała 12 tyg. na ramieniu miała zrobiona szczepionke skojarzona (w
miejscu znieczulenia emlą). Od tamtej pory w tym miejscu ma zgrubienie
podskórne, które kiedys było widoczne jako biaława plamka, wielkości 2 zł.
Teraz jest to bardziej "rozmyte", ale nawet z daleka jest widoczne lekkie
zasinienie podskórne. Jak rączka jest chłodna - to miejsce jest ciepłe.
Jeden pediatra - sugerujac sie tym, ze stało sie to widoczne po szczepieniu
(moze bylo i wczesniej ale ja tego nie zauwazyłam) - stwierdzil ze to moze
byc krwiak i trzeba go rozmasowywac. drugi pediatra stanowczo zakazal
masowania - kazal obserwowac, czy sie zwieksza czy zmniejsza. Trzeci to samo.
Dwa miesiace temu bylismy u chirurga - powiedzial ze to prawdopodobnie
naczyniak i zeby tego nie ruszac, zeby obserwowac czy sie zmniejsza czy
zwieksza. Teraz mamy umowiona kolejna wizyte...
Miejsce to czasami jest bardziej zgrubiale czasami mam wrazenie ze jest tylko
sine bez zgrubien.... jednak cały czas ta rączka nie daje mi spokoju...
ostatnio zauwazyla to moja mama i ona tez bardzo sie tym zdenerwowała...
Dzis odkryłam to forum i licze na to, ze moze ktos kto mial/ma podobny
problem podpowie mi co z tym robic i gdzie sie zwrocic - z gory serdecznie
dziekuje i pozdrawiam,
PS. jestesmy z Warszawy
zanna