sine na powiece....

18.07.05, 21:14
witam dziewczyny, jak dobrze ze odnalazłam taki watek bo myslałam ze tylko ja
sie borykam z problemem..jak przeczytałam moja małą ma tzw "uszczypniecie
bociana" cociaz w szpitalu nazywano to naczyniakiem..ale nie wtym
rzecz..chodzi o to ze teraz tam gdzie miała na powiece czerowna plamke robi
sie jej troch esine i nie wiem czy to prawidłowy objaw czy jakies
zagrozenie...powiedzcie mi tez do jakiego specjalisty udac sie w razie czego??
dermatolog, okulista czy poprostu pediatra..
pozdrawiam
eva
    • kaja5 Re: sine na powiece.... 18.07.05, 21:27
      To sine robi sie na tym "uszczypnieciu"?Bo prawidłowo nie powinno sie robić
      sine "uszczypniecie bociana".Moja córka ma na czole.Nigdy nie było sine,
      najpierw było mocno różowe, a teraz po roku wyblakło tak, ze ledwo widać.
      • eva_05 Re: sine na powiece.... 18.07.05, 21:33
        zostało jeszce torche czerwonej planmi ale przy samuch rzesach jest sine i
        widoac dokładnie zyłki...

        eva
      • magdalenas99 Re: sine na powiece.... 19.07.05, 09:20
        witam! moj synek skończył niedawno 4 miesiące i też ma na czółku,troszkę na
        nosku i na powiekach "uszczypnięcie bociana". Ma też na karku i na potylicy-ale
        te nie bardzo mnie martwią, bo z czasem zarosną włoskami i nie będzie po nich
        śladu.
        Martwi mnie natomiast ten naczyniak na czółku i na nosku- fakt,że od kiedy sie
        urodził, to jest już bledsze, ale nadal widoczne i to bardzo wtedy, gdy jest
        gorąco, albo mały sie złości, płacze.
        Lekarz powiedział,ze to sie wchłania,ale nie powiedział dokładnie kiedy-podobno
        do 3 lat. Mam nadzieje,ze tak sie stanie.
        Prosze napisz mi, czy Ty to jakoś szczególnie pielęgnowałaś? jak długo znikało?
        czy Twoja córeczka miała to bardzo mocne?
        U mojego synka czasem jest na tym uszczypnięciu sucha skórka i łuszczy sie,
        wtedy ja smaruję troszkę oliwką.
        Pozdrawiam
        • eva_05 Re: sine na powiece.... 19.07.05, 21:03
          witaj,

          moja mała napradwe miała mocno czerowne plamki na powiece i juz prawie nie
          widac.. a dzisiaj nie wytrzymałam i poszłam do lekarza zeby uspokoic swoj
          problem sinych plamek na powiece..okazało sie ze to nic złego poprostu mała ma
          tak delikatne skorke ze widac jej wszystkie zyłki i własnie takies sine
          plamki..wiec jestem happy..
          moja coreczka ma 6m-cuy i ta plamka na czole pomału tez zanika, jak jest
          spokojna to jej prawie nie widac ale jak sie napina to jak najbardziej..dzisiaj
          lekarz powiedziała ze to zniknie do 2roku zycia i zeby nie brac do głowy to samo
          na potylicy..chcociaz ja jak sie urodziłam to miałąm tez na potylicy i znikneło
          mi dopiero jak poszłam do szkoły..to słowa mojej mamy

          pozdraiwam
          eva
          • magdalenas99 Re: sine na powiece.... 20.07.05, 08:43
            dziękuje za odpowiedz-mam nadzieje,że mojemu synkowi tez szybko znikinie.
            Pozdrawiam
            • olga50 Re: sine na powiece.... 21.07.05, 11:57
              Mój synek ma prawie 15 m. i ma na czółku, karku i potylicy. Miał też na
              powiece, ale na powiece do roku znikneło całkowicie i już nie widać nawet jak
              sie złości. Na czółku jest już bardzo blade, ledwo widoczne (nikt tego już nie
              zauważa, oprócz mnie - bo ja wiem, ze tam cos jest).Nie pielegnowałam tego
              szczególnie, smarowałam zwykłym kremem tak jak i całą buzie. Jeśli chodzi o te
              uszczypniecia na karku i potylicy, to na karku są jeszcze dość widoczne jak
              małego ostrzygę, natomiast na potylicy nie widać za bardzo bo ma tam już sporo
              włosków.
              Jak przeczytałam twój post w którym napisałaś, ze ma "sine na uszczpnięciu
              bociana" to też od razu pomyslałam, że to za pewne żyłki są widoczne, bo tam
              jest skóra bardzo cieniutka i delikatna, a żyłki mają właśnie taki sinawy
              odcień.
              • eva_05 Re: sine na powiece.... 22.07.05, 22:14
                prawde mowiac to sie przestraszyłami wolałamisc do pediatry ..dla mnie i moich
                bliskich to cos nowego wiec lepiej dmuchac na zinmo..
                pozdrawiam
                eva
Pełna wersja